Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 17:35
Z czasem jest coraz gorzej. Z pozoru wszystko super. Maluje się, ładnie ubieram, jem, myje , maluje paznokcie. Dbam o siebie po prostu. Natomiast te wszystkie czynności są dla mnie takie bezsensu. Zauważyłam kolejną rzecz u mnie....gdy sama jestem na mieście, sama stoję przy kasie po prostu się boję. Nie mam pojęcia czego Ale czuje się fatalnie. Czuje się taka przycmiona wszystkim wokół. Parę dni temu lekarz mamie przepisał leki na drętwienie rąk, jednocześnie są to antydepresanty. Mama oczywiście psychicznie jest zdrowa. I po prostu od tych paru dni mam ochotę polknac je wszystkie. Czuje ze inaczej sobie nie poradze. Te wszystkie myśli przez które to wszystko się zaczęło zasmiecaja mi głowę. W szkole są momenty kiedy się zamyslam i myślę o tych przykrosciach. Nawet głupia propozycja pojechania z bratem i jego dziewczyna na kręgle mnie dołuje. Odmawiam im, idę do siebie i po prostu wszystko wraca....bardziej nasilone niż przed momentem. Chciałabym pstryknac palcem i żeby wszystko wróciło do normy. Więc może te tabletki to nie taki zły pomysł. Ale z drugiej strony jestem głupia, bo wiem że kiedyś mi to przejdzie, jestem młoda całe życie przede mną.....natomiast nie potrafię już tak żyć. Nie chce. Dziękuję że czytasz to do końca, to wiele dla mnie znaczy. Pozdrawiam :)
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez warrior11 24 wrz 2015, 17:47
zaczarowanazyciem,
Jeżeli czujesz,że nie potrafisz już tak żyć, to zmień coś,być może nie powinnaś być już sama..
Dbaj o siebie jak najwięcej,ale tabletek nie łykaj;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 18:01
warrior11 napisał(a):zaczarowanazyciem,
Jeżeli czujesz,że nie potrafisz już tak żyć, to zmień coś,być może nie powinnaś być już sama..
Dbaj o siebie jak najwięcej,ale tabletek nie łykaj;)

Tu nie chodzi o zmianę....tylko o przeszłość. Z która nie mogę się pogodzić. O moja chorobę, przez która już w wieku 17lat muszę się truć hormonami i będę miała problem z zajściem w ciążę... O niespelniona miłość a raczej spełniona Ale zbyt dosłownie, już półtora roku walczę żeby zapomnieć o nim. I jest parę Jeszce przykrości która niszczą moją psychikę. Bo oprócz tego moje życie jest naprawdę fajne.
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 24 wrz 2015, 18:08
Łooo matko ! Dziewczyno czytając Ciebie , to tak jakby ktoś pukał do mych drzwi , które znam tylko ja.
Innymi słowy, trochę z opisów mnie przypominasz...
i owszem choćbyś nie wiem co zmieniała w aktualnym życiu , nic a nic sensowniej się nie poprawi.
Skoro już sama wiesz- przeszłość z nią sobie nie radzę , to bierz się za to.
I skoro ta przeszłość , długo już leży Ci na serduchu , to chyba nie poradzisz sobie sama....
Jeśli masz możliwość rozejrzyj się za terapią , za pomocą dla siebie.....
Bo po trudach znajdą się osoby które na prawdę będą chciały Ci pomóc, które będziesz obchodzić Ty i Twoje życie.
A nie tylko kolejne recepty i kasa w portfelu ..
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez warrior11 24 wrz 2015, 18:23
SrebrnaSowa,
Zdecydowanie się na terapię i szukanie wsparcia to też jest jakaś zmiana i jak najbardziej ma sens;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 19:08
SrebrnaSowa napisał(a):Łooo matko ! Dziewczyno czytając Ciebie , to tak jakby ktoś pukał do mych drzwi , które znam tylko ja.
Innymi słowy, trochę z opisów mnie przypominasz...
i owszem choćbyś nie wiem co zmieniała w aktualnym życiu , nic a nic sensowniej się nie poprawi.
Skoro już sama wiesz- przeszłość z nią sobie nie radzę , to bierz się za to.
I skoro ta przeszłość , długo już leży Ci na serduc
serduchu , to chyba nie poradzisz sobie sama....
Jeśli masz możliwość rozejrzyj się za terapią , za pomocą dla siebie.....
Bo po trudach znajdą się osoby które na prawdę będą chciały Ci pomóc, które będziesz obchodzić Ty i T
Twoje życie.
A nie tylko kolejne recepty i kasa w portfelu ..

Boję się ....nie chce żeby mama się dowiedziała że coś mam z głową. I tak już ze mną miała dużo zmartwień. Z resztą nie chce żeby ktokolwiek dowiedział się o tym....także nie wiem co robić. A psycholog jest obok mojej szkoły i internatu więc nie chce żeby ktoś znajomy zobaczył mnie jak tam wchodzę. To naprawdę nie jest takie proste...Współczuję Ci ze utożsamiasz się ze mną bo wiem że to przyjemne nie jest. Ale może wzajemnie jakoś sobie pomożemy ?Trzymaj się mocno
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez Alicja92 24 wrz 2015, 20:23
Jeśli obawiasz się, że ktoś mógłby Cię zobaczyć jak idziesz do psychologa obok szkoły, to poszukaj psychologa w innym miejscu.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2015, 18:47

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 24 wrz 2015, 20:39
zaczarowanazyciem napisał(a):
SrebrnaSowa napisał(a):Łooo matko ! Dziewczyno czytając Ciebie , to tak jakby ktoś pukał do mych drzwi , które znam tylko ja.
Innymi słowy, trochę z opisów mnie przypominasz...
i owszem choćbyś nie wiem co zmieniała w aktualnym życiu , nic a nic sensowniej się nie poprawi.
Skoro już sama wiesz- przeszłość z nią sobie nie radzę , to bierz się za to.
I skoro ta przeszłość , długo już leży Ci na serduc
serduchu , to chyba nie poradzisz sobie sama....
Jeśli masz możliwość rozejrzyj się za terapią , za pomocą dla siebie.....
Bo po trudach znajdą się osoby które na prawdę będą chciały Ci pomóc, które będziesz obchodzić Ty i T
Twoje życie.
A nie tylko kolejne recepty i kasa w portfelu ..

Boję się ....nie chce żeby mama się dowiedziała że coś mam z głową. I tak już ze mną miała dużo zmartwień. Z resztą nie chce żeby ktokolwiek dowiedział się o tym....także nie wiem co robić. A psycholog jest obok mojej szkoły i internatu więc nie chce żeby ktoś znajomy zobaczył mnie jak tam wchodzę. To naprawdę nie jest takie proste...Współczuję Ci ze utożsamiasz się ze mną bo wiem że to przyjemne nie jest. Ale może wzajemnie jakoś sobie pomożemy ?Trzymaj się mocno



To trochę nie tak jak myślisz, przypominasz mnie, z młodszych lat. Kiedy to chciałam zmieniać życie, zapominając że muszę rozprawić się z tym co przeżyłam .

A gdybyś poszukała gdzieś na obrzeżach ? W każdym mieście jest duży wybór poradni i gabinetów psychologicznych, czasem dobrze się ukrywają .
" Mam coś z głową " a co to znaczy ? Jesteś niepoczytalna? Zagrażasz innym ? Nie przesadzaj.
Po prostu ktoś musi pomóc Ci się uporać , albo nawet tylko uświadomić Cię o Twojej sile ..
Wiem że nie jest proste, mało co jest proste, ale musisz postarać się myśleć tylko o sobie....
Nie o mamie, nie o znajomych i nie o ludziach...
Będzie Ci lżej.

Dziękuję , trzymam się , ostatnio coraz mocniej . :))

Dużo słońca koleżanko .



Warior , wybacz źle ujęłam swoje myśli, jak już ktoś zauważył piszę chaotycznie, czasem chciałabym tak wiele napisać , a jeszcze więcej ciśnie mi się na mózg, zanim wszystko przesieję.... ale i tak wydaje mi się że zrozumiałeś / zrozumiałaś o co mi mniej więcej chodzilo :))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez Kontrast 24 wrz 2015, 20:41
Witam, dlugo masz taki stan? W zasadzie prawdopodobnie masz stan obnizonego nastroju, nazwałbym to takim przedpokojem depresji. Tracisz zainteresowania, zaczynasz zapadac sie w szczegolach wlasnej slabosci, zamiast sie cieszyc i isc jak walec tak jak reszta otoczenia. Powinnas gdzies pojsc pogadac, stany lekowe jak sie rozbujaja moga namieszac sporo w takim mlodym umysle a jak sie domyslam masz najlepsze lata przed soba. Jesli bierzesz hormony to jest to sprawa troche bardziej skomplikowana, do tego jestes rzeczywiscie mloda (doczytalem:D) wiec jesli to trwa od rozstania to raczej idz gdzies po pomoc, jak zaczelo sie po hormonach to moze tego to sprawka.Pozdro
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 24 wrz 2015, 20:52
zaczarowanazyciem, tak wiele przed Tobą, że aż sobie nie wyobrażasz. Dlatego warto już teraz udać się po pomoc, żeby nie dręczyć się tymi destrukcyjnymi myślami. Nie można tego bagatelizować. Ja w podobnym wieku tak zrobiłem i troszkę się tutaj zasiedziałem jak widać..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 22:34
Alicja92 napisał(a):Jeśli obawiasz się, że ktoś mógłby Cię zobaczyć jak idziesz do psychologa obok szkoły, to poszukaj psychologa w innym miejscu.

Dziękuję, spróbuję poszukać :)
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 22:50
Uciekinier napisał(a):zaczarowanazyciem, tak wiele przed Tobą, że aż sobie nie wyobrażasz. Dlatego warto już teraz udać się po pomoc, żeby nie dręczyć się tymi destrukcyjnymi myślami. Nie można tego bagatelizować. Ja w podobnym wieku tak zrobiłem i troszkę się tutaj zasiedziałem jak widać..

A mogę wiedzieć ile czasu już z tym czymś "walczysz" ?
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 23:00
Hej, to skomplikowane . Ogólnie wszystko zaczęło się na początku lipca tego roku. Byłam nad jeziorem ze znajomymi, trochę było alkoholu. Jak to na takich wypadach. Następnego dnia czułam się jak pod wpływem alkoholu, Ale pomyślałam że to jakiegoś rodzaju kac. Le to trwało 2dni, 3,4,5,6.....i tak doszło do ponad dwóch tygodni. Dzień w dzień się z tym meczylam. Czułam się jak w bance, jakbym żyła przez te dwa tygodnie we śnie. Płakałam cały czas bo byli to okropne uczucie i nikt mnie nie rozumiał. Mama twierdziła że to stres, bo zaczęłam pracować. (W wakacje przez msc dorabialam w McDonaldzie). Po tych dwóch tygodniach przeszło, Ale pi paru dniach powróciło i tak w kółko do teraz. Któregoś dnia w wakacje w Google wpisalam " od dwóch dni czuje się jak we śnie, jak pod wpływem alkoholu " no i wyszło mi pełno artykułów o nerwicy. Tak to się zaczęło. A hormony biorę dopiero miesiąc także to nie one są powodem tego wszystkiego. Wiesz....dziwi mnie troszkę to, że i płeć męska ma takiE problemy. Najwidoczniej jeszcze wiele o życiu nie wiem.... Pozdrawiam ciepło ;)
Kontrast napisał(a):Witam, dlugo masz taki stan? W zasadzie prawdopodobnie masz stan obnizonego nastroju, nazwałbym to takim przedpokojem depresji. Tracisz zainteresowania, zaczynasz zapadac sie w szczegolach wlasnej slabosci, zamiast sie cieszyc i isc jak walec tak jak reszta otoczenia. Powinnas gdzies pojsc pogadac, stany lekowe jak sie rozbujaja moga namieszac sporo w takim mlodym umysle a jak sie domyslam masz najlepsze lata przed soba. Jesli bierzesz hormony to jest to sprawa troche bardziej skomplikowana, do tego jestes rzeczywiscie mloda (doczytalem:D) wiec jesli to trwa od rozstania to raczej idz gdzies po pomoc, jak zaczelo sie po hormonach to moze tego to sprawka.Pozdro
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Mam ochotę lyknac wszystkie tabletki, jest coraz gorzej....

przez zaczarowanazyciem 24 wrz 2015, 23:06
Jeszcze raz dziękuję za te wszystkie słowa. Naprawdę . Poszukam jakiegoś psychologa, coś wymysle. A to z głową to źle napisałam....Po prostu sama nie wiem co mi jest i tyle. Zawsze dziwilam się jak ktoś ma takie problemy to jest psychiczny, głupi itd....A tu nagle ja się taka okazuje.
SrebrnaSowa napisał(a):
zaczarowanazyciem napisał(a):
SrebrnaSowa napisał(a):Łooo matko ! Dziewczyno czytając Ciebie , to tak jakby ktoś pukał do mych drzwi , które znam tylko ja.
Innymi słowy, trochę z opisów mnie przypominasz...
i owszem choćbyś nie wiem co zmieniała w aktualnym życiu , nic a nic sensowniej się nie poprawi.
Skoro już sama wiesz- przeszłość z nią sobie nie radzę , to bierz się za to.
I skoro ta przeszłość , długo już leży Ci na serduc
serduchu , to chyba nie poradzisz sobie sama....
Jeśli masz możliwość rozejrzyj się za terapią , za pomocą dla siebie.....
Bo po trudach znajdą się osoby które na prawdę będą chciały Ci pomóc, które będziesz obchodzić Ty i T
Twoje życie.
A nie tylko kolejne recepty i kasa w portfelu ..

Boję się ....nie chce żeby mama się dowiedziała że coś mam z głową. I tak już ze mną miała dużo zmartwień. Z resztą nie chce żeby ktokolwiek dowiedział się o tym....także nie wiem co robić. A psycholog jest obok mojej szkoły i internatu więc nie chce żeby ktoś znajomy zobaczył mnie jak tam wchodzę. To naprawdę nie jest takie proste...Współczuję Ci ze utożsamiasz się ze mną bo wiem że to przyjemne nie jest. Ale może wzajemnie jakoś sobie pomożemy ?Trzymaj się mocno



To trochę nie tak jak myślisz, przypominasz mnie, z młodszych lat. Kiedy to chciałam zmieniać życie, zapominając że muszę rozprawić się z tym co przeżyłam .

A gdybyś poszukała gdzieś na obrzeżach ? W każdym mieście jest duży wybór poradni i gabinetów psychologicznych, czasem dobrze się ukrywają .
" Mam coś z głową " a co to znaczy ? Jesteś niepoczytalna? Zagrażasz innym ? Nie przesadzaj.
Po prostu ktoś musi pomóc Ci się uporać , albo nawet tylko uświadomić Cię o Twojej sile ..
Wiem że nie jest proste, mało co jest proste, ale musisz postarać się myśleć tylko o sobie....
Nie o mamie, nie o znajomych i nie o ludziach...
Będzie Ci lżej.

Dziękuję , trzymam się , ostatnio coraz mocniej . :))

Dużo słońca koleżanko .



Warior , wybacz źle ujęłam swoje myśli, jak już ktoś zauważył piszę chaotycznie, czasem chciałabym tak wiele napisać , a jeszcze więcej ciśnie mi się na mózg, zanim wszystko przesieję.... ale i tak wydaje mi się że zrozumiałeś / zrozumiałaś o co mi mniej więcej chodzilo :))
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do