nie daje sobie sama z tym rady....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

nie daje sobie sama z tym rady....

przez zaczarowanazyciem 01 wrz 2015, 16:38
Witajcie. Postanowiłam się tu zarejestrować. Dlaczego ? Bo nikt mnie nie rozumie i pomyślałam, że może tutaj uzyskam pomoc. Cokolwiek. Mam 17lat. Z.pozoru wydaje się że idealne życie. Duży dom, fajną rodzinę. Bo tak jest. Ale w przeszłości spotkało mnie trochę przykrych rzeczy. Radzilam sobie z tym wszystkim. Aż do pewnego czasu. Zaczęłam się dziwnie czuć. Jakbym była pod wpływem alkoholu, cały czas byłam senna. Czułam się jakbym żyła w jakimś śnie. Czułam się tak dwa tygodnie , to było okropne. I tak od końca czerwca praktycznie cały czas mam. Raz objawy są bardziej nasilone, raz mniej...nie potrafię nad tym zapanować. Miewam dnie, kiedy tylko płacze i siedzę w pokoju. Podświadomie wiem dlaczego dzieje się ze mną coś takiego. Aczkolwiek powinnam o tym już dawno zapomnieć. A z czasem jest tylko coraz gorzej.
Proszę o jakąkolwiek pomoc....
dziękuję z góry
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

nie daje sobie sama z tym rady....

Avatar użytkownika
przez warrior11 01 wrz 2015, 16:45
zaczarowanazyciem,
A może nie tyle radziłaś sobie z tym wszystkim,co Ciebie przykrego spotkało,tylko tłumiłaś to
wszystko w sobie,aż do pewnego czasu?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

nie daje sobie sama z tym rady....

przez zaczarowanazyciem 01 wrz 2015, 22:09
warrior11 napisał(a):zaczarowanazyciem,
A może nie tyle radziłaś sobie z tym wszystkim,co Ciebie przykrego spotkało,tylko tłumiłaś to
wszystko w sobie,aż do pewnego czasu?

Możliwe, sama nie wiem. Chociaż staram się o tym wszystkim zawsze z mamą rozmawiać. Ale ileż mogę mamę obarczać swoimi problemami? Nie chce jej martwić.
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie daje sobie sama z tym rady....

Avatar użytkownika
przez warrior11 02 wrz 2015, 12:38
zaczarowanazyciem,
Jesteś pewna,że o wszystkim powiedziałaś mamie?A może jest coś,co ciągle tłumisz i ukrywasz?
To,że się źle czujesz musi mieć jakąś przyczynę..mogą to być jakieś niezagojone rany,które
Ciebie zatruwają od wewnątrz,ale może to być równie dobrze złe odżywianie.
Jeżeli czujesz,że sobie nie radzisz z tym wszystkim,przemyśl wizytę u psychologa.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

nie daje sobie sama z tym rady....

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 02 wrz 2015, 20:31
zaczarowanazyciem, możesz rozważyć też rozmowę z psychologiem szkolnym. Obowiązuje go tajemnica zawodowa, a taka szczera rozmowa może Ci naprawdę pomóc.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

nie daje sobie sama z tym rady....

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 03 wrz 2015, 14:10
Pomoc jest tu ważna,samemu radę sobie trudno dać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16473
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

nie daje sobie sama z tym rady....

przez zaczarowanazyciem 10 wrz 2015, 20:17
ekspert_abcZdrowie napisał(a):zaczarowanazyciem, możesz rozważyć też rozmowę z psychologiem szkolnym. Obowiązuje go tajemnica zawodowa, a taka szczera rozmowa może Ci naprawdę pomóc.

Gdyby to było takie proste z tym szkolnym psychologiem. Cały czas jestem z przyjaciółką i koleżankami z klasy. Nie mam kiedy po cichu tam pójść...a nie chce żeby kto cokolwiek dowiedział się że mam jakies problemy. Nie chce wyjść na jakiegoś głupiego hipochondryka.
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

nie daje sobie sama z tym rady....

przez zaczarowanazyciem 10 wrz 2015, 20:20
warrior11 napisał(a):zaczarowanazyciem,
Jesteś pewna,że o wszystkim powiedziałaś mamie?A może jest coś,co ciągle tłumisz i ukrywasz?
To,że się źle czujesz musi mieć jakąś przyczynę..mogą to być jakieś niezagojone rany,które
Ciebie zatruwają od wewnątrz,ale może to być równie dobrze złe odżywianie.
Jeżeli czujesz,że sobie nie radzisz z tym wszystkim,przemyśl wizytę u
psychologa.

Hej. No właśnie nie wszystko...bo jedno mamy dotyczy. A raczej przyszłości całej rodziny. Tylko to nie jest istotne aż tak bardzo. Poza tym to sprawia ból i przykrość mamie. Ten temat. No i jak zagoic te resztę ran?
Posty
15
Dołączył(a)
01 wrz 2015, 16:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do