Powracające natrętne myśli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Powracające natrętne myśli

przez Alexm 13 cze 2014, 10:48
Witam

Niestety od jakichś 6 miesięcy dopadło i mnie.Ogólnie zawsze byłem nerwowym,skrajnym pesymistą ale to co teraz dzieje się ze mną,powoduje że całe życie traci dla mnie sens.Zaczęło się bardzo nietypowo,mianowicie właśnie wtedy gdy miałem przeżywać coś przyjemnego natrętne myśli zaczęły się pojawiać.Gdy tylko zacząłem sobie np. grać w grę,oglądać tv itd ciągle zaczynałem się stresować.Mało tego jestem zawodnikiem - jeżdżę na rowerze,gdy tylko to pojawiło się to natychmiast od razu przeniosło się na jazdę na rowerze,na coś co jest moim życiem,nadawało mu sens a przez co aktualnie cierpię psychicznie i jestem na skraju załamania.Gdy tylko wsiadam na rower,zaczyna się.Myśli powracają i nawet gdy w pracy,w domu wszędzie jest ok i powinienem cieszyć się jazdą nawet wtedy myśli powracają i całą trasę siedzą mi w głowie.Oczywiście co powiedzmy trzeci wyjazd jest wszystko ok,ale przeważnie to koszmar.Doszło do tego,że to co kochałem - rower,przestaje mnie całkowicie cieszyć a wręcz stresuje.Gdy czekam (jeżdżę prawie codziennie około 2 godzin) na wyjazd na rower,zamiast się odprężyć itd. to denerwuję się jeszcze bardziej bo myślę,co robić aby podczas jazdy to w końcu przeszło i było ok.Miałem kilka takich momentów w życiu jak ten,ale po 3-4 miesiącach przechodziło i było ok ale teraz dosłownie nie ma nawet cienia poprawy.Aktualnie prawie ciągle o tym myślę i to zaprząta mi głowę sporo czasu,co jak łatwo przewidzieć stresuje mnie dodatkowo.Próbowałem łykać Clonazepam,czytając w necie polecono mi Rhodiole,która przyznam faktycznie pomogła ale tylko na jakieś dwa tygodnie.Nie wiem już co mam robić,jedyne hobby,które zawsze dawało mi radość aktualnie staje się zmorą i udręką,drogie rowery pokupowane na kredyty,które jeszcze spłacam zamiast dawać mi radość to przez tą sytuację jeszcze bardziej dołują.Macie jakiś sposób,co robić,jak spróbować sobie w końcu z tym poradzić ?

Andrzej
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 cze 2014, 10:32

Powracające natrętne myśli

przez ladywind 13 cze 2014, 12:57
Nerwica natręctw ma to do siebie, że zaczyna atakować to co bardzo kochamy, na czym nam zależy. Mam podobnie do Ciebie ze swoim hobby, pewnie dlatego że ta choroba pomimo, iż każdy z nas jest nieco inny, objawia się w podobny schematyczny sposób.
Powiedz mi czy się leczysz psychiatrycznie? Bo ważną kwestią w tej chorobie jest farmakoterapia i na efekty działania leku trzeba się liczyć z tym, że i kilka miesięcy się czeka.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Powracające natrętne myśli

przez PonuraZniwiarka69 13 cze 2014, 13:11
ladywind napisał(a):Powiedz mi czy się leczysz psychiatrycznie? Bo ważną kwestią w tej chorobie jest farmakoterapia i na efekty działania leku trzeba się liczyć z tym, że i kilka miesięcy się czeka.

Terapia, nie farmakologia... Stac sie niewolnikiem lekow? Widze po tym forum jak "dzialaja" ;)
Nie na wszystkich dzialaja i uzalezniaja.

Czy jak boli zab lepiej wziac ibuprom i udawac, ze jest zdrowy, zamiast isc do dentysty? Leczyc sam objaw, a nie przyczyne? Nie. Podobnie jest z nerwica.
Z takim podejsciem (leki) to mozna chorowac cale zycie i zaleczac sie magicznymi psychortopkami ;)
Natrectwa mozna skutecznie zwalczyc bez lekow. To objaw strachu. Strach tlumi sie walczac z nim, a nie "tlumiac" go lekami.
Leki to ostatecznosc.
PonuraZniwiarka69
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powracające natrętne myśli

przez ladywind 13 cze 2014, 13:56
PonuraZniwiarka69, próbowałam kiedyś bez leków walczyc z chorobą i skonczyło się tym, że przelezałam ponad rok w łózku.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Powracające natrętne myśli

przez PonuraZniwiarka69 13 cze 2014, 14:04
ladywind, to Twoj przypadek... A chodzisz na terapie czy tylko leki?

Tam gdzie ja sie leczylam, osoby z NN nabyta juz w dziecinstwie (w tym ja) nie braly zadnych lekow i sobie radzily. Jedni lepiej, drudzy gorzej. W kazdym razie funkcjonowali poza domem, miali obowiazki i dojezdzali na terapie.
PonuraZniwiarka69
Offline

Powracające natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez lovely 13 cze 2014, 20:34
Kilka spraw jest tu do wyjaśnienia po tym co piszecie dziewczęta :) Po pierwsze: co do leków - żeby było jasne - w farmakoterapii ocd stosuje się w pierwszym rzucie SSRI-e które nie uzależniają, nie zmieniają osobowości itd. Nie demonizujcie tak tych leków - po to są żeby pomóc, tak jak leki na katar czy ból głowy. Zawsze lepiej ich spróbować niż męczyć się w przekonaniu że leki są złe.
Druga sprawa i w moim przekonaniu ważniejsza: bardzo dużą rolę w leczeniu natręctw odgrywa psychoterapia - tylko ODPOWIEDNIA psychoterapia.
Psychoterapią które ma udowodnioną bardzo wysoką skuteczność jest psychoterapia poznawczo-behawioralna. I tylko ona. Taka psychoterapia dobrze prowadzona może zdziałać cuda i poskromić większość objawów na zawsze (leki zazwyczaj działają do momentu kiedy się je bierze). Z racji tego, że ciężko się na taką załapać na nfz - leki to czasem jedyna opcja dla osoby z ocd żeby poczuła się lepiej. Leki tak czy siak są bardzo przydatne na początku psychoterapii kiedy ktoś ma tak silne objawy, że nie może jej podjąć skutecznie. Najlepsza rzecz: leki na początek i równoczesna intensywna psychoterapia poznawczo-behawioralna ze stopniowym odstawianiem leków.
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do