nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez anonimowy9 27 sty 2012, 13:19
Cześć, więc od czego by tu zacząć. Jak już pisałem jestem Dawid i mam 19 lat. To zaczęło się mniej więcej 12 lat temu, byłem nierozumnym dzieckiem myślącym, że to w porządku ... Opisze więc całą historie.

Mając 7 lat jak to normalne dziecko chce sobie oglądnąć bajki, poszedłem więc szukać kasety z nagraniem którejś z nich. Wziąłem przypadkową kasetę no i niestety okazało się że był to film instruktażowy ukazujący masturbacje i seks oralny. Oglądałem to może 3 min bo mama zorientowała się że coś jest nie tak, no ale to wystarczyło aby moje życie poległo i upadłem. Zacząłem tego próbować, czułem przyjemność i tego nie ograniczałem, co ja mogłem z tego rozumieć mając 7 lat ? Doszło do tego ze robiłem to i po 40 razy dziennie (fakt wydaje się to na dobrą sprawe nierealne, ale nie koloryzuje), to trwało mniej więcej do 10 roku życia, nie wspominam już o tym że miałem troche ciężko w dzieciństwie (byłem bity itp.) bo to inny temat. Mama zawsze pilnowała mnie abym tego nie robił no ale jednak to było ciągle ale mniej. Potem już było troche lepiej, chociaż były też sytuacje (dwie), że przychodziłem do znajomego a w zamkniętym pokoju jego brat i kuzyn wykrzykiwali i bawili się dobrze przy tv na którym leciał jakiś erotyk. No i to nieświadomie powoli mnie łamało.

W wieku 12 lat dostałem komputer i moje życie w kontaktach z rodzicami zaczęło się psuć, nie wiem co było tego powodem ( nie jestem uzależniony od komputera, wiem to na 100% ), zaczął się internet, oglądanie obrazków panienek w dekoltach, ktoś powie pewnie phi, to tylko dekolty, no ale wtedy to nakręcało wyobraźnie. Mijały lata, właściwie to prawie 3, rodzice założyli mi już stały internet (wcześniej był modem, więc ograniczenia) i to był chyba początek mojego końca.

Masturbowałem się średnio 3 razy dziennie i zaczęło wyniszczać to mnie, mój organizm i moje życie. Serfując po internecie były nadal panienki z dekoltami, ale to już było mało, chciałeś czegoś wiecej. Zaczęły się już panienki w bikini. I tak krok po kroku, mogę opisać. Bez staników, bez bielizny, potem już filmiki z dziewczynami, striptizy, doszło do pornografii. Coś się wtedy we mnie złamało.

Z początku myślałem, że to tylko oglądanie, ale potem przerodziło się to w obsesyjne myśli, nie będę przebierał w słowach, powiem jak było i jest.

Zacząłem wtedy już myśleć o współżyciu z kobietą, na dobrą sprawe to normalne, cieszyłbym się gdybym myślał tylko o tym. Ale to pociąga dalej i dalej ... Jestem osobą bardzo wrażliwą dla której liczy się głównie uczucie, miłość. Moja pornografia zaczęła się od współżyciu z kobietą. Potem zaczęły się filmy z seksem grupowym, aktami przemocy, gwałtami, była nawet zoofilia (wstyd mi), pedofilii raczej nie pamiętam.

Wszystko było fajnie, aż do czasu kiedy te myśli przerodziły się w obsesyjność, chciałem przestać o tym myśleć, ale nie potrafie jestem bezrdany :( Boję się iść do psychologa, nawet nie mam pieniędzy a musiałbym coś powiedzieć rodzicom. Mam z nimi już gorszy kontakt, byłem chory na depresje, miałem 2 cykle z psychotropami i nie chciałbym znów tam wracać, rodzice mi powiedzą ze jestem nienormalny ...

Niedawno poczułem chyba miłość do pewnej kobiety, jest ona odwzajemniona, ale boje się ze ją zranie ... Ile razy ja płakałem gdy do głowy przychodziły mi myśli, że mógłbym zrobić to z ukochaną osobą i jeszcze jakimś facetem i masturbuje się wtedy żeby to odreagować ... :( a potem płacze z poczucia winy i walcze ze sobą chociaż nie wiem jak się tego pozbyć ... Miłość to dla mnie najważniejsze uczucie w życiu, a czytając na forach, że nowe doznania pomagają w związku i sferze seksualnej to coś kompletnie bezmyślnego i uważam, że piszą to osoby o problemach podobnych jak ja akceptując je poprostu, ale ja siebie nie potrafie bo chce kochać jak normalny człowiek ... Seks to nie zabawka, fantazje powinny być spełnianie przy bliskości dwóch osób a nie osób trzecich, a ja ? Na czym to się kończy ...

Oglądając pornografie bardzo często myśl o seksie z ukochaną nie dawał mi satysfakcji i podniecenia, wchodząc głębiej, coraz gorsze rzeczy nie dawały mi satysfakcji aż do myśli gwałtu i brutalności ... Wiem, że nigdy bym się tego nie podjął bo jestem spokojnym i dobrym człowiekiem, problem rozstrzyga się nad ukochaną i seksem grupowym, nie potrafię wyrzucić z siebie tych myśli i czasem myślenie o samej niej w sferze seksu nie daje mi satysfakcji, boję się że w przyszłości będę impotentem, już teraz mam kompleksy i czuje jakbym miał słabe libido, co mam robić ? ... :( Kiedyś było dobrze ... Wiem że seks grupowy niszczy związek, u jednych odrazu, u innych nawet po latach, to zostaje w głowie całe życie, ta wizja, akceptujesz zdrade na własnych oczach, a potem poczucie winy ... To jest traktowanie seksu jako rodzaj sportu ... Nie mogę tak pomóżcie mi ;(

Wiem że dużo napisałem ... Będę bardzo wdzięczny gdy ktoś to przeczyta no i jeśli ktoś ma podobne problemy to bardzo prosze niech napisze, nie chce być z tym sam ... :( Za porady też dziękuje z całego serca ...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 27 sty 2012, 13:37
Witaj, anonimowy9.
Po przeczytaniu Twoje postu wydaje mi się, że Twoim problemem jest nie tyle sama masturbacja i fantazje, co wyrzuty sumienia, które one powodują. Czy próbowałeś kiedyś zaakceptować swoje fantazje? Wiesz, dorośli ludzie mają ich bardzo wiele, często fantazje dotyczą seksu grupowego, gwałtów itd., - najczęściej ograniczają się one do głowy i nigdy nie są wcielane w życie, nie ma w tym nic zdrożnego. Bardzo wcześnie odkryłeś sprawy związane z seksualnością i to zupełnie naturalne, że potrzebne Ci coraz silniejsze bodźce. Moim zdaniem dobry psycholog pomoże Ci przywrócić równowagę, spojrzeć na sprawy seksu i bliskości przez pryzmat drugiego człowieka, nie tylko jego seksualności.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez anonimowy9 27 sty 2012, 14:02
girl anachronism napisał(a):Witaj, anonimowy9.
Po przeczytaniu Twoje postu wydaje mi się, że Twoim problemem jest nie tyle sama masturbacja i fantazje, co wyrzuty sumienia, które one powodują. Czy próbowałeś kiedyś zaakceptować swoje fantazje? Wiesz, dorośli ludzie mają ich bardzo wiele, często fantazje dotyczą seksu grupowego, gwałtów itd., - najczęściej ograniczają się one do głowy i nigdy nie są wcielane w życie, nie ma w tym nic zdrożnego. Bardzo wcześnie odkryłeś sprawy związane z seksualnością i to zupełnie naturalne, że potrzebne Ci coraz silniejsze bodźce. Moim zdaniem dobry psycholog pomoże Ci przywrócić równowagę, spojrzeć na sprawy seksu i bliskości przez pryzmat drugiego człowieka, nie tylko jego seksualności.


rozumiem, że mogłaś nie pojąć skali mojego problemu bo każdy przeżywa to indywidualnie, lub może jeszcze mimo tej sterty wypocin zapomniałem czegoś dodać, no ale ...

Wiem że tego nie zaakceptuje pod wpływem własnej woli, problem robi się jeszcze większy przez to, że rozmawiałem na ten temat z osobą do której coś czuje i ona nie jest przeciwna spełnianiu tym fantazjom (chodzi o seks grupowy). Wiem, że błędnie myśli ale jej do tego nie przekonam, że to zły pomysł, poprostu ...

Boje się że kiedyś przyjdzie sytuacja ze zostane z nią i jakimś kolegą sami i się zacznie, albo przyprowadzi kogoś i mi powie, że specjalnie po to, abym spełnił swoją fantazje ... Nie wiem czy potrafiłbym tego odmówić, czy nie przyjdzie moment słabości, boję sie przyszłości, bo wiem że gdy to się stanie moja miłość do niej zgaśnie, uczucie i związek sie rozpadnie a tak mi na niej zależy ... ;(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 27 sty 2012, 14:15
anonimowy9, nie napisałeś wcześniej, że rozmawiałeś o tym z ukochaną. Ja akurat mam za sobą parokrotny trójkątny seks i uważam, że był super i jeśli miał wpływ na mój związek, to tylko pozytywny, bo utwierdził nas w przekonaniu, że kręci nas to samo i że jest nam razem świetnie. Pojęcie zazdrości i zdrady nie istnieje, kiedy partnerzy mają wspólną wizję i oboje się na to godzą, ale to temat na osobną dyskusję.
Mam wrażenie, że swoje brudne w Twoim mniemaniu myśli próbujesz skontrować idealizacją partnerki i widzieć ją czystą kieby liliję ;) To tak nie działa, kobiety to też stworzenia seksualne i nie domyślasz się, co nam chodzi po głowach :) Jednak jasno zaznaczasz, że nie chcesz spełniać tych fantazji, dlaczego więc nadal boisz się, że partnerka będzie tego chciała? Jeśli wie, nie powinna naciskać. Jeśli będzie, pozostaje znaleźć zgodną w temacie dziewczynę.

I owszem, seks to wspaniała zabawa, jeśli podchodzi się do niej odpowiedzialnie. Nie ma co stawiać ołtarzy i z gromnicą gonić kosmatych myśli ;)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez anonimowy9 27 sty 2012, 14:33
girl anachronism napisał(a):anonimowy9, nie napisałeś wcześniej, że rozmawiałeś o tym z ukochaną. Ja akurat mam za sobą parokrotny trójkątny seks i uważam, że był super i jeśli miał wpływ na mój związek, to tylko pozytywny, bo utwierdził nas w przekonaniu, że kręci nas to samo i że jest nam razem świetnie. Pojęcie zazdrości i zdrady nie istnieje, kiedy partnerzy mają wspólną wizję i oboje się na to godzą, ale to temat na osobną dyskusję.
Mam wrażenie, że swoje brudne w Twoim mniemaniu myśli próbujesz skontrować idealizacją partnerki i widzieć ją czystą kieby liliję ;) To tak nie działa, kobiety to też stworzenia seksualne i nie domyślasz się, co nam chodzi po głowach :) Jednak jasno zaznaczasz, że nie chcesz spełniać tych fantazji, dlaczego więc nadal boisz się, że partnerka będzie tego chciała? Jeśli wie, nie powinna naciskać. Jeśli będzie, pozostaje znaleźć zgodną w temacie dziewczynę.

I owszem, seks to wspaniała zabawa, jeśli podchodzi się do niej odpowiedzialnie. Nie ma co stawiać ołtarzy i z gromnicą gonić kosmatych myśli ;)



Wie to i powiedziała że nie będzie naciskać bo jej na mnie zależy, ale mam momenty gdy jestem pobudzony i mogę jej powiedzieć że o tym myśle ... Wyjaśniałem jej to, jak to działa, ale nie wiem boje się że wykorzysta ten moment słabości i wszystko runie ... :( Zawsze będę temu przeciwny i nie patrze na nią względem czystości, bo gdy będę z nią blisko sam na sam mogę zrobić co tylko zechce ... Ale nie osoba trzecia, dla mnie to zawsze będzie zdrada ... Gdyby wszystko było dla ludzi, byłyby masowe morderstwa, gwałty, narkotyki i inne nadużycia ... Ja wiem, że przynajmniej dla mnie to o czym myśle zawsze będzie złe i tego nie zaakceptuje, podobno są na to jakieś terapie ale nie znam fachowo nazw i nawet nie wiem, gdzie można uczestniczyć w takim czymś ... Dzięki, że udzielasz się w temacie jest mi troszke lepiej mimo że nasze zdania różnią się o 180 stopni
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez idle 27 sty 2012, 15:45
Gdyby wszystko było dla ludzi, byłyby masowe morderstwa, gwałty, narkotyki i inne nadużycia ... Ja wiem, że przynajmniej dla mnie to o czym myśle zawsze będzie złe i tego nie zaakceptuje, podobno są na to jakieś terapie ale nie znam fachowo

Czy ty na prawdę porównujesz fantazje erotyczne i seks grupowy dorosłych, świadomych ludzi do masowych morderstw? :shock: człowieku, nie wiem w jakim domu się wychowywałeś, ale Twoim problemem nie jest ani masturbacja, ani fantazje, a demonizacja seksu w Twojej głowie sięgająca jeszcze dzieciństwa. Ja jak miałam cztery lata przypadkiem trafiłam na pornosa na jakieś niemieckiej stacji i co? Do głowy by mi nie przyszło, że mam się z tego powodu czuć winna, czy brudna, to jest normalny etap dorastania, każdy prędzej czy później zaczyna się interesować pornografią. Nie chcesz czegoś robić - to nie rób, a to, że masz jakieś hardkorowe myśli w głowie i one pomagają Ci dojść - nie Ty jeden, to normalne zjawisko i wcale nie oznacza, że będziesz je przenosił do reala. Wiadomo, że po latach oglądania zwykłe porno w końcu Ci się znudzi, odstaw to na jakiś czas i skup się na dziewczynie :P
idle
Offline

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez anonimowy9 27 sty 2012, 15:52
siedem_zapalek napisał(a):
Gdyby wszystko było dla ludzi, byłyby masowe morderstwa, gwałty, narkotyki i inne nadużycia ... Ja wiem, że przynajmniej dla mnie to o czym myśle zawsze będzie złe i tego nie zaakceptuje, podobno są na to jakieś terapie ale nie znam fachowo

Czy ty na prawdę porównujesz fantazje erotyczne i seks grupowy dorosłych, świadomych ludzi do masowych morderstw? :shock: człowieku, nie wiem w jakim domu się wychowywałeś, ale Twoim problemem nie jest ani masturbacja, ani fantazje, a demonizacja seksu w Twojej głowie sięgająca jeszcze dzieciństwa. Ja jak miałam cztery lata przypadkiem trafiłam na pornosa na jakieś niemieckiej stacji i co? Do głowy by mi nie przyszło, że mam się z tego powodu czuć winna, czy brudna, to jest normalny etap dorastania, każdy prędzej czy później zaczyna się interesować pornografią. Nie chcesz czegoś robić - to nie rób, a to, że masz jakieś hardkorowe myśli w głowie i one pomagają Ci dojść - nie Ty jeden, to normalne zjawisko i wcale nie oznacza, że będziesz je przenosił do reala. Wiadomo, że po latach oglądania zwykłe porno w końcu Ci się znudzi, odstaw to na jakiś czas i skup się na dziewczynie :P


Dzięki jeszcze raz za porady postaram się przemyśleć kilka spraw, w każdym razie kto tylko może niech się wypowiada napewno wyciągne coś z tej lekcji, no i super by było gdyby odezwały się osoby które mają podobny problem jak ja i się wypowiedziały, wiem że inni mają większe i staram sie im pomóc pisząc tutaj no ale nie chciałbym być z tym wszystkim sam ... Lęk opiera sie na tym ze dziewczyna moze do takiej sytuacji doprowadzic o czym z nia rozmawialem, ze tego nie chce no ale w tej sytuacji pozostaje mi chyba teraz tylko jej zaufac ... :( czego sie boje
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez idle 27 sty 2012, 15:57
Dlaczego boisz się zaufać dziewczynie? Co to za związek bez zaufania, chyba właśnie o to chodzi, żeby czuć się z drugą osobą swobodnie :smile: Nie spinaj się tak bardzo tym wszystkim, ochłoń trochę, bo widzę, że lęk Cię paraliżuje ;) powodzenia życzę, serio nie widzę niczego niezwykłego w Twojej sytuacji.
idle
Offline

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 27 sty 2012, 16:00
siedem_zapalek napisał(a): serio nie widzę niczego niezwykłego w Twojej sytuacji.

Ja też, dlatego "nie pojęłam skali Twojego problemu". Problem masz, ale nie tam, gdzie go widzisz i wcale nie taki duży. Otwórz się przed osobą, z którą jesteś blisko, wyjawiłeś jej swoje obawy i teraz przestań zakładać, że ona będzie dążyła do skrzywdzenia Ciebie, bo sam zepsujesz ten związek.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez anonimowy9 27 sty 2012, 16:12
Dzięki jesteście wielcy

wypowiadajcie się jeszcze, będę wdzięczny, jeśli ktoś myśli podobnie jak ja lub ma jakieś sugestie
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
27 sty 2012, 12:03

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez cortez 18 mar 2012, 19:54
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 mar 2012, 19:52

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 20 mar 2012, 10:38
Ja mam 35 latek , jestem prawiczkiem ( wielu już to wie , nowi na forum właśnie się dowiedzą ) , ostatnio moje myśli seksualne są skierowane wobec kobiet z tv . Kiedy ogląda , od czasu do czasu program na TVN24 , ten o godzinie 15 , który prowadzi Anna Jędrzejowska , to nie słucham co ona mówi , tylko myślę o seksie z nią .A moje myśli seksualne są wręcz pornograficzne .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

przez Pasterzsk8 02 maja 2012, 17:32
Jak czytam niektóre komentarze to mi się słabo robi. Twierdzicie ,że trójkącik jest okej ? Co jest z wami ? Gdzie wasze wartości !? anonimowy9 moim zdaniem masz poważny problem i niezwłocznie zgłoś się do psychologa lub seksuologa. Z tego co widzę jesteś wrażliwy i uczuciowy i bardzo dobrze. Coraz mniej dzisiaj takich ludzi ,poparciem są tutaj niektóre posty. Broń Boże nie zmieniaj swojego nastawienia i nie skaż się świństwami ,które są nam wpajane przez wszechobecną pornografię. Akceptując takie rzeczy tracisz siebie ,swoją wrażliwość i wiarę w miłość. Tracisz człowieczeństwo. Trzymaj się mocno i się nie puszczaj. Wierze ,że Ci się uda tylko musisz podjąć walkę za pośrednictwem tego co napisałem na początku postu. Będzie okej :smile:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
19 maja 2010, 21:18

nie dające żyć myśli seksualne, masturbacja, depresja

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 maja 2012, 17:39
Oglądając pornografie bardzo często myśl o seksie z ukochaną nie dawał mi satysfakcji i podniecenia,

a kochaliscie sie juz ? Czy na razie to wszystko w sferze fantazji?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do