Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 03 mar 2014, 14:48
MalaMi1001 napisał(a): Chcę tylko zauważyć, że w pewnych kwestiach psychiatria spoczęła na laurach, wymyśla się "nowe" leki o identycznym profilu działania, byle miały lżejsze skutki uboczne. To ma być realna pomoc chorym ludziom?

Nie bardzo rozumiem czego się czepiasz. To źle że produkuje się leki z mniejszą ilością uboków? Generalnie argument jakiś z kosmosu, na mnie działa bardzo dobrze fluoksetyna która jest na rynku od dziesięcioleci - mam tym udowadniać że psychiatria nie musi dalej się rozwijać, bo ten jeden lek na mnie dobrze działa..?
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez marwil 03 mar 2014, 14:54
deader, Zazdroszczę szczerze.
A jak libidko?
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 03 mar 2014, 15:29
No cóż, piszesz ta temat efedryny i jej rekreacyjnym zażywaniu tak lekko, że nie sposób pomyśleć, że cię to nie bawi. Mnie nie obchodzi jej profil działania, w PL jest zarejestrowania do leczenia kaszlu i w tej roli spisuje się faktycznie bez zarzutu. A gdyby była zarejestrowana do czego innego? No nie ma sprawy, każdy niech sobie je co chce, jego zdrowie. Przypominam tylko, że swego czasu w naszym pieknym kraju można było na receptę kupic coś takiego jak Zelixa, lek zarejestrowany do leczenia otyłości, na sibutraminie. Brała go nawet moja siostra, która po rzuceniu palenia niemiłosiernie przytyła. Nie jadła prawie nic, czyli lek spisywał sie rewelacyjnie. Schudła dużo, ale to nic dziwnego. Przepisywała jej go internistka, co miesiąc wręczając nową receptę i zapisując z uśmiechem na ustach wagę w karcie. I co jak siostra zakończyła "leczenie"? No oczywiście, wilczy apetyt wrócił i przytyła 2 razy tyle. Więc warto było? Byłoby warto gdyby takiego człowieka zaprowadzić do dietetyka, który ustaliłby odpowiednią dietę na czas odchudzania i przede wszystkim kompetentny lekarz, który dawkowanie ustali tak, żeby człowiek jednak coś jadł w ciągu dnia, a nie zapier*alał na podwyższonym poziomie neuroprzekaźników. Więc czy człowiek wcina efedrynę, sibutraminę czy nawet fetę nie ma żadnego znaczenia, dopóki nie zmieni stylu życia może sobie żreć to kilogramami.

To samo tyczy się chorób psychicznych. Ja nie uważam, że należy posadzić schizofrenika w fotelu u terapeuty, bo nie ważne czy to schizofrenia czy depresja taki człowiek najmniejszą ochotę będzie miał własnie na rozmowę. Pisałam już wyżej zresztą, leki mają służyć postawieniu człowieka na nogi, a nie faszerowaniem go coraz to nowymi prochami żeby jakoś funkcjonował. Po lekach ma mu wrócić chęć do robienia czegokolwiek, do jakiegoś zawalczenia o siebie. Co z tego skoro w psychiatrii można głownie liczyć na przepisywanie coraz to nowych medykamentów, miksowanie leków ze wszystkich grup wzdłuż i wszerz, manipulację dawkami i cuda na kiju? Czy coś to zmienia? Moje pół roku na fluoksetynie wspominam jako mieszankę senności i maksyamlnego wk*rwienia bez najmniejszego powodu. Mówiłam konowałowi, że tak być nie powinno, a on tylko zwiększał dawkę i dodawał inne SSRI albo co lepsze IMAO. I to miało niby co na celu? Eksperyment jakiś? Całe szczęście, że zmieniłam przychodnię, bo pewnie nadal chodziłabym struta załamując się jeszcze bardziej, że po prostu się taka urodziłam. Jak się ma sprawa ze schizofrenią nie mam pojęcia, nie wypowiadam się w kwestiach w których nie mam kompetencji. Ale od lat nikt nie wpadł na inny pomysł co to może powodować, bo lekarzom i koncernom farmaceutycznym jest to na rękę. Piguły schodzą, lekarze mają pracę a pacjenci "jakoś" funkcjonują. Swego czasu ogladałam w necie dokument o babce, psychiatrze swoją drogą, która również chorowała na schizofrenię. Podejrzewam, że gdyby nie mąż, również psychiatra skończyłaby jak inni pacjenci, tzn faszerowała się lekami do śmierci wciąż zaprzeczając, że jest na coś chora. A tak w chwili remisji doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest chora, nie łyka proszków kiedy nie ma psychozy, a mąż dba o to żeby te leki podać w chwili gdy coś zaczyna się dziać. Można? Można. Ale nie, prościej uzależnić człowieka od wizyt w szpitalach, w przychodniach, mówiąc mu że musi już do śmierci łykać tabletki. Nie jestem wrogiem farmakologii, sama zjadam dziennie 3 tabletki, ale poprawa mojego nastroju to tylko i wyłącznie zasługa dotarcia do sedna problemu, pigułki nie zmieniają sposobu myślenia. Zamierzam w najbliższym czasie odstawić i dalej chodzić na terapię. Gdyby nie inne podejście do pacjenta nadal bym testowała coraz to nowe leki. Pewnie skończyłabym na neuroleptykach z diagnozą atypowe zaburzenia depresyjne. Można inaczej? No można.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 mar 2014, 15:32
No cóż, piszesz ta temat efedryny i jej rekreacyjnym zażywaniu

koń by sie uśmiał :lol: .
to chyba drag dla gimbusów .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 03 mar 2014, 15:33
deader napisał(a):Nie bardzo rozumiem czego się czepiasz. To źle że produkuje się leki z mniejszą ilością uboków? Generalnie argument jakiś z kosmosu, na mnie działa bardzo dobrze fluoksetyna która jest na rynku od dziesięcioleci - mam tym udowadniać że psychiatria nie musi dalej się rozwijać, bo ten jeden lek na mnie dobrze działa..?

Ja się absolutnie niczego nie czepiam. Chodzi mi tylko o to, że grupa baranów uczepiła się jednej nie wiadomo czy słusznej teorii i wali leki w ten sam deseń, byle złagodzić skutki uboczne. Jakoś w innych obszarach medycyny ciągle pojawia się jakiś postęp, nowe technologie, widać nadzieje dla całej masy chorób, a psychiatria stoi w miejscu. Nie widzisz różnicy? Jednemu choremu na tą samą chorobę serca wystarczą tabletki a inny musi przejść operację, w psychiatrii nie ma żadnej alternatywy.

-- 03 mar 2014, 15:34 --

Kalebx3 napisał(a):
No cóż, piszesz ta temat efedryny i jej rekreacyjnym zażywaniu

koń by sie uśmiał :lol: .
to chyba drag dla gimbusów .

No podobno "dorośli" ludzie też ją zażywają. Nie wiedziałam.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 mar 2014, 15:36
No podobno "dorośli" ludzie też ją zażywają. Nie wiedziałam.

z tego co wiem , to na siłowni to biorą do ćwiczeń ,,, ale czy to cos daje( ?) , teraz są takie suple ,że szkoda sie truć wątpliwą efedyną z Indii.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez deader 03 mar 2014, 15:45
marwil napisał(a):deader, Zazdroszczę szczerze.
A jak libidko?

A dziękuję, znakomicie, prawie w ogóle o tych rzeczach nie myślę :D

MalaMi1001 napisał(a):Ja się absolutnie niczego nie czepiam. Chodzi mi tylko o to, że grupa baranów uczepiła się jednej nie wiadomo czy słusznej teorii i wali leki w ten sam deseń, byle złagodzić skutki uboczne. Jakoś w innych obszarach medycyny ciągle pojawia się jakiś postęp, nowe technologie, widać nadzieje dla całej masy chorób, a psychiatria stoi w miejscu. Nie widzisz różnicy? Jednemu choremu na tą samą chorobę serca wystarczą tabletki a inny musi przejść operację, w psychiatrii nie ma żadnej alternatywy.

Mindfuck :shock: Jak nie ma żadnej alternatywy to o co się rozchodzi..? :roll: Z tego co widzę jednym pomagają antydepresanty, inni sobie terapię chwalą, jeszcze innym najlepiej i z lekami i z terapią... A leków całe spektrum...

Nie wypróbowałaś zdaje się jeszcze wszystkich dostępnych lekarstw, więc trochę na wyrost ten najazd na psychiatrię. Rozumiem frustrację, bo innym działa a tobie nie, ale nie pozwalajmy minusom przesłonić plusów...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 03 mar 2014, 15:50
deader napisał(a):wszystkich

Przeczytaj to słowo jeszcze raz ze zrozumieniem ;)
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 03 mar 2014, 17:39
zaczarowana serio ładowałaś w siebie antydepresanty z powodu zaburzeń koncentracji? Poważnie? To co mają powiedzieć ludzie, którzy w ciągu sekundy tracą całą rodzinę w wypadku samochodowym? Co mają łykać zgwałcone kobiety, ofiary wojen i prześladowań?


Jeszcze z powodu kaszlu męczącego fizycznie, budzącego w nocy, niestety konowały lekarze po raz kolejny nie potrafili mnie w porę zdiagnozować, więc wcisnęli mi, że to pewnie zaburzenie psychiczne. Diagnozę tego kaszlu dostałam dopiero po jakimś czasie brania antydeprów i tylko dlatego, że szukałam pulmonologa, który się tym zabierze (gdy antydepry nie działały), gdyby nie to, że sama szukałam kolejnego lekarza, to bym pewnie z tym kaszlem chodziła do dziś. Dopiero jak pulmonolog zaczął mnie leczyć w końcu uwolniłam się od kaszlu.


To co mają powiedzieć ludzie, którzy w ciągu sekundy tracą całą rodzinę w wypadku samochodowym? Co mają łykać zgwałcone kobiety, ofiary wojen i prześladowań?


Czemu oceniasz, skoro nie wiem, czy mi się coś takiego nie zdarzyło? Zdarzyło i to nie jedno ale z tego powodu za antydepry się nie wzięłam.





Co do schizofreników, uważam, że co najmniej część z nich jest zdiagnozowana na wyrost, bo jak już taka diagnoza się w psychiatrii przyczepi to nigdy nie jest weryfikowana, bo niby jak? Jedyną metodą diagnozy jest bezpośrednie pytanie + obserwacja. No, dobra obserwacja niby coś tam da, ale czy zawsze, moim zdaniem nie. Sama, czytałam w badaniach i oficjalnych czasopismach (nie na forach ;) ) o przypadkach, gdy pacjent np. powiedział tylko, że ma wrażenie, że jest obserwowany i od razu dostał neurolepty i diagnozę schizofrenia, temu jednemu się udało po kilku latach, ktoś zauważył, że jest zbyt logiczny ale ile takich przypadki nie wychodzi na światło dzienne? Pewnie, co najmniej wiele. Zresztą sama mam obecnie złą diagnozę właśnie u psychiatry, która nie jest już weryfikowana im jest po prostu wszystko jedno, mi już teraz właściwie też ;)
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 03 mar 2014, 22:38
MalaMi1001 napisał(a):Mnie nie obchodzi jej profil działania, w PL jest zarejestrowania do leczenia kaszlu i w tej roli spisuje się faktycznie bez zarzutu. A gdyby była zarejestrowana do czego innego? No nie ma sprawy, każdy niech sobie je co chce, jego zdrowie.


Nie jest to prawdą, bo w zamkniętym lecznictwie szpitalnym efedrynę dożylnie podaje się w hipotonii, dlatego że podnosi ciśnienie tętnicze. Polfa produkuje efedrynę w ampułkach do iniekcji. Efedryna jest nieselektywnym sympatykomimetykiem- czyli pobudza wszystkie receptory alfa i beta jak leci. Receptory alfa1 znajdują się w mięśniach gładkich naczyń krwionośnych, a ich pobudzenie(podobnie jak rec. alfa2) powoduje skurcz mięśni gładkich tychże naczyń krwionośnych- to zamyka światło naczynia i wymusza wzmożony przepływ krwi dlatego wzrasta ciśnienie tętnicze- stąd jej zastosowanie w hipotonii. Receptory alfa znajdują się jeszcze w zwieraczach układu pokarmowego i moczowego, a ich pobudzenie powoduje skurcz tychże zwieraczy- dlatego po przyjęciu efki czy pseudoefki występują problemy z oddawaniem moczu. Dlatego myślano nad przydatnością tego leku w moczeniu nocnym. Receptory alfa znajdują się też w rozwieraczu źrenicy- dlatego człeka można poznać po rozszerzonej źrenicy. Potencjalne zastosowanie- w okulistyce w celu rozszerzenia źrenicy. Pobudzenie receptorów alfa w wątrobie nasila glikogenolizę, a receptorów alfa2 zmniejsza uwalnianie insuliny przez trzustkę. Pobudzenie receptorów beta1, które znajdują się w sercu skutkuje przyspieszeniem czynności serca oraz zwiększeniem przewodnictwa, kurczliwości i pobudliwości mięśnia sercowego- mi.n wzrost ciśnienia. Pobudzenie receptorów beta2 skutkuje paradoksalnie rozkurczem naczyń krwionośnych i zwiększeniem uwalniania insuliny w przeciwieństwie do receptorów alfa2. Powoduje także rozkurcz jelit, rozkurcz mięśnia rzęskowego, macicy, nasilenie procesu glikogenolizy i glukoneogenezy. Receptory beta2 znajdują się także w oskrzelach i tu dochodzimy wreszcie do sedna sprawy= pobudzenie receptorów beta2 powoduje rozkurcz oskrzeli, dlatego efka ma przydatność w stanach skurczowych dróg oddechowych, czytaj: w kaszlu. Do tego efedryna zwiększa wyrzut noradrenaliny, która też jest nieselektywnym agonistą wszystkich wyżej wymienionych receptorów.

Efedrynę zrobiono z otc na receptę nie dlatego, że gimbaza popijała sobie tussipect pod blokiem tylko dlatego, że było parę realnych zgonów wśród kulturystów spowodowanych incydentami sercowo-naczyniowymi, bo efedryna realnie zwiększa ryzyko zawału serca czy udaru krwotocznego mózgu, bo realnie podnosi ciśnienie tętnicze krwi. To że Ty po tych "cuksach" nie doświadczyłaś żadnych efektów opisanych wyżej nie ma znaczenia. Ludzie to brali- fazowali, co po niektórzy zezgonowali i lek z otc zniknął. A na ulotce w skutkach ubocznych pozostało, że może powodować nadciśnienie, nienaturalne pobudzenie psychoruchowe, euforię itp.

Co do sibutraminy to lek bardziej bliższy naszemu "podwórku", bo to tripple reuptake inhibitor(serotoniny, noradrenaliny i dopaminy). Wycofano go w 2011 z tego samego powodu= zwiększanie ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych. Meridia w dniu premiery kosztowała koło 400zł za pudełko, więc nie dość, że brali ją idioci, to do tego brali ją bogaci idioci. No ale jak to mój wykładowca kiedys powiedział- kto bogatemu zabroni? ;)
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez asl 04 mar 2014, 21:54
nawiązując do tematu wątku chciałabym również przestrzec przed przyjmowaniem antydepresantów
bazując na własnych doświadczeniach muszę stwierdzić, że leki te nasilają objawy choroby po ich odstawieniu a mało tego, jeszcze w gratisie dochodzą dodatkowe schorzenia...
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez Inga_beta 06 mar 2014, 15:19
A czy jest tu ktoś na tym forum albo może znacie takie przypadki że leki kogoś wyleczyły z nerwicy czy innego zaburzenia? To znaczy że on już nie bierze leków i czuje się dobrze. Pytam bo jestem ciekawa, bo jak do tej pory to czytałam tylko o poprawie w trakcie brania leków.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

przez zaczarowana 06 mar 2014, 16:47
Ja znam (realnie znam ;) ) jedynie przypadki osób, które wyciągnęły się z problemów, dzięki nowym zainteresowaniom, czy kontaktom z ludźmi ale o lekach słyszałam za to tylko negatywne opinie.
Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

całkowicie wolna od psychotropów od 24.04.2014r - NIGDY WIĘCEJ!
Offline
Posty
847
Dołączył(a)
12 sty 2014, 13:14
Lokalizacja
kraina teletubisiów

Odradzam branie wszelkich leków p/depresyjnych.

Avatar użytkownika
przez marwil 07 mar 2014, 10:04
Czytam wypowiedzi ludzi z forum na temat leczenia (gł. ChAD). Owszem zdarzają się tacy, którzy twierdzą, że antydepresant im pomógł w depresji np. po 2,5 latch leczenia i dopiero rok po przejściu na minimalną dawkę.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do