ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: Lexapro.

przez mysli to nie fakty 12 mar 2009, 13:38
Dzień dobry
biorę 6 tydzień lexapro,jest dużo,dużo lepiej.Jednak nadal nad ranem mam bóle serca,nocami wybudzam się.Lekarz zaproponował zwiększenie dawki z 10 mg do 15 mg,decyzja należy do mnie.Co o tym sądzicie?Pewnie mogą pojawić się skutki uboczne.Czy ktoś może tak miał?Jak długo mogą trwać?Czy jest sens?Może nadal czekać?
Posty
8
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:54
Lokalizacja
Warszawa

Re: Lexapro.

przez miko84 14 mar 2009, 10:48
Może przeczekaj jeszcze na tej samej dawce?
miko84
Offline

Re: Lexapro.

przez mysli to nie fakty 17 mar 2009, 16:48
Witajcie, powoli wiosennie
forum trochę zwolniło,co może oznaczać ,że czujecie się lepiej,mam taką nadzieję
zwiększyłem dawkę do 15 mg,dzisiaj mija 5 dzień,za wcześnie aby dzielić się moimi odczuciami,w ogóle co zauważyłem u siebie to niestety wydarzenia,sytuacje,muzyka,to co dawało mi radość nie cieszy mnie,też nie smuci,konstans-jest w zawieszeniu,chciałbym aby to minęło
piszcie czasami-dzielenie się jest bardzo cenne

ZDROWIA
Posty
8
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:54
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lexapro.

przez miko84 17 mar 2009, 17:25
Mam podobnie. Takie uczucie zawieszenia. Nie smuci za bardzo ale też to nie jest radość. Chyba będę próbował z innymi lekami. Wyboru dużego już nie mam. Z ssri spróbuje Paroksetyny, a jak nie podziała to Klomipraminy. Spróbuję też czegoś działającego na dopaminę, Wellbutrinu. Zobaczymy. Również Zdrowia życzę.
miko84
Offline

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 mar 2009, 17:56
Witam. Ja tez mam taki stan zobojetnienia. Niby jestem mniej smutny, niby potrafie sie usmiechnac ale w srodku nie czuje tej radosci. nie zachodzi reakcja biochemiczna zwiazana z usmiechaniem sie...biore juz lexapro ponad miesiac, jest poprawa ale jeszcze daleko mi do odzyskania dawnego charakteru:) pzdr
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 17 mar 2009, 19:02
A macie coś takiego po LEXAPRO że rano jakby nie możenie dojść do siebie.Ja caly dzień potrafie jakoś dziwnie zamroczony chodzić i takie uczucie jak by mi oczy chciało mi na zewnątrz wywalić(jakby zawysokie ciśnienie czy coś).Wiem że to od leku bo wcześniej tego nie miałem, sport mi pomaga to zwalczyć, zawsze po basenie to znika.Pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 mar 2009, 19:36
w moim przypadku najgorsze sa poranki.Mdlosci mam i wogole nie do zycia jestem. Tez mam takie wrazenie ze za duze cisnienie w oczach jest ale to mam od paru lat bo mialem wylew naczyniowy galek ocznych.Wiec lexapro nie jest tu przyczyna.Mi dokuczaja tez po przebudzeniu niespokojne nogi. Ciezko mi sie powstrzymac od tego ruszania nogami po lozku.Meczace to jest.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Lexapro

Avatar użytkownika
przez maximusik 20 mar 2009, 17:02
:twisted: Witam wszystkich serdecznie.Jestem tu nowa ,ale z nerwicą lękową walczę od lipca 2006r.Był już efectin 75 potem 150 potem 37,5...i próba odejście od leków iii....totalne fiasko.Od jutra mam zacząć brać lexapro 5.Trochę sie tego boję.Jak większość z nas mam już po dziurki w nosie lęków i ograniczeń.Wychowuję samotnie(prawie-mąż poza krajem)2dzieci.Czasem nie mam już siły by wstać rano i iśc do pracy.Zakupy w marketach są dla mnie wyzwaniem ponad możliwości.Przez 2,5roku na efectinie przybył mi 17kg mimo iż bardzo starałam się uważać.Lekarz powiedział,że lexapro może mnie postawić na nogi.Bardzo na to liczę.Czy początki muszą być bardzo trudne?Czy może ktoś wszedł w ten lek bez bólu?
Nie mogę iść teraz ani na zwolnienie ani na urlop a praca wymaga ode mnie wzmożonej uwagi i wielu decyzji+prowadzenie samochodu.Powiedzcie,że lexapro to nie koniec świata
kiedy wszystko zaczyna sie walić najlepszą rzeczą jest przeczekać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 mar 2009, 16:31

Re: Lexapro

przez basior 20 mar 2009, 17:57
chyba nie koniec świata tylko raczej początek nowych możliwosci
basior
Offline

Re: Lexapro

przez marlena32 20 mar 2009, 21:27
hej MAXIMUSIK,
nie bój sie tak tego Lexapro i nie czytaj za dużo postów, ja zanim zaczęłam brać- przez tydzień robiłam podchody do leku;)
Pierwsze dni nie były łatwe (senność, przytłumienie, czułam się jakby pijana i rozkojarzona -patrz moje posty) a tez musiałam prowadzić samochód i to po kilka godzin dziennie. Bardzo dobrze, że zaczynasz od 5-tki,powinnaś przejść to łagodnie, ja zaczęłam od 10 i to za dużo jak na początek, tym bardziej, ze to mój pierwszy antydepresant.Po kilku dniach zmieniłam na 5-kę, organizm przez tydzień zaadoptował się do leku i teraz jestem na10-ce i jest wszystko o.k, nawet nie mam wcześniejszych lekkich mdłości, pozwalam sobie czasem na kilka lampek wina, a nawet drinka.Zauważyłam, że przy leku alkohol szybciej działa;)
Staraj się nie brać leku na pusty żołądek, choć to podobno nie ma większego znaczenia.Działanie leku jak dla mnie zbyt słabe, oczekiwałam większego napędu, ale nie jest źle, "wyluzowałam się" przynajmniej trochę:)
Pozdrawiam i powodzenia
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 mar 2009, 11:58

Re: Lexapro

Avatar użytkownika
przez maximusik 20 mar 2009, 22:28
marlena32, :D Trochę mi lżej.Dzięki za słowa otuchy.Mam nadzieję,że będizie lepiej...niestety zawodowo trudnię sie lekami(jestem farmaceutą)więc tym ciężej jest mi się przekonać do brania...ale nie mam wyjścia.2lat zajęło mi godzenie się z faktem ,że nie jestem niezniszczalna.Oby to bylo to.Dobrze,że jest takie forum gdzie można nie czuć sie już tak wyobcowanym.Pozdrowienia.A

[*EDIT*]

4-ty dizeń na lexapro i mam wrażenie,że po 2,5roku letargu znowu żyję.Byłam z córką na zakupach.Godzinę łaziłyśmy po sklepach z ciuchami.Jak miło wejśc gdzieś i nie czekać kiedy zacznie sie robić słabo.Jeszcze nie mogę uwierzyć ,jeszcze jestem nieufna,ale mam za sobą 4 dni w ciagu których znowu chciało mi się żyć.
kiedy wszystko zaczyna sie walić najlepszą rzeczą jest przeczekać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 mar 2009, 16:31

Re: Lexapro.

Avatar użytkownika
przez maximusik 20 mar 2009, 23:16
Zaczynam jutro z lexapro.Mam nadzieję,że to będzie trafiony lek.Męczę się już 2,5roku
kiedy wszystko zaczyna sie walić najlepszą rzeczą jest przeczekać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 mar 2009, 16:31

Re: Lexapro.

przez Amy Lee 26 mar 2009, 15:46
Ja biorę od miesiąca, nie czuję żadnych skutków ubocznych. Zdecydowanie pozytywniej patrzę na świat niż jak nie brałam leków.
Amy Lee
Offline

Re: Lexapro.

przez Queen Of Darkness 27 mar 2009, 01:10
Ja powróciłam do Lexapro (wcześniej brałam go ponad 3 miechy) ale lekarka chciała spróbować zmienić... zmieniała na Trittico Cr, byłam na tym g*wnie miesiąc... I przestało mi się chcieć żyć, wróciłam do Lexapro i jest o niebo lepiej. Teraz przede mną matura i dużo stresów, ale myślę, że dzięki Lexapro dam radę.
Życzę zdrówka wszystkim :smile:
Posty
19
Dołączył(a)
02 sty 2009, 16:06
Lokalizacja
Zawisła w czasoprzestrzeni...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do