Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez koshmar 18 kwi 2007, 00:35
haha, coraz bardziej lubie to forum :) szczególnie jak czytam w tym momecie o twoim przypadku. czyli prawie takim samym jak ja. po imprezie miałem tak,ze dzwoni do mnie dziewczyna a ja jej nie poznaje :> być moze z zaspania,ale wydaje mi sie ze wybudziłem sie z jakims dziwnym uczuciem, warjujem mam lęk... wtedy nie wiedziałem co to myślałem ze mam tetniaka albo coś. po chwili odłozyłem słuchawke fak co mi jest. zaraz zwarjuje telefon do mamy ze cos jest zemna nie tak. uspokoja mnie mowi ze pewnie popilem i to od nerwow bo ona cos wczesniej podejrzewała,ze moge miec jakąs nerwice. kurde co tu robić trzęse sie,dzwonic na pogotowie czy nie... jakoś mama do mnie nie przemówiła, fakt ze popiłem, ale bywało mocniej i jakos nie zdaje mi się że to od tego. tragedia, ten stan trzymał mnie jakies 30 min... mineło, pomyslałem ze zeczywiscie moze od alkocholu. kilka miesiecy puzniej pierwszy wyjazd za granice, jade autobusem cos sie dzieje jakis nerwowy jestem... mineło do jechalem do szwajcari patrze na góry i mi powraca ten stan (lęk przed przestrzenią i duzymi obiektami) puzniej jade wielkich mostach to samo mija jakos sie uspokoiłem. jechałem kilka dobrych godzin na miejsce do francji . zaczynam czoc straszny niepokuj cos mi jest, warjuje chce wracac,zaraz umre albo cos... cały spiety,zaraz zemdleje mam tetniaka,mam cos z głową ratunku! jakos sie upakajałem, po chwili wmawiałem sobie ze wszystko jest dobrze. miałem tez duzo innych faz... po powrocie zabrałem sie do lekarza, chciałem leki na załagodzenie i wybrac sie do psyhologa. dostałem i zrobiłem to czego chciałem, nie bój sie leków załagodzą stany, bedziesz miał czas na pokonywanie trudnosci i zrozumienie tych lęków, wyjasnianie sobie tego w środku, pokonywanie przeszkód ze wspomagaczem,lek to bedzie twoje alibi. A psychoterapia ci jeszcze bardziej w tym pomoże z tym trzeba walczyć! przechodzić przez to. uciekanie nic nie daje. nie wiem co ci jeszcze napisac jak chcesz to pisz na priv albo gg. bo wydaje mi sie ze mamy podobny przypadek, moze jakos mi pomozesz albo ja tobie.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez slitzikin 18 kwi 2007, 10:41
Simplicity każdy z nas walczy, boji się. Nie jesteś sama. Jest nas bardzo dużo i każdy z nas może sobie z tym poradzić. Zabukuj ten termin u psychologa. Tak jak napisała wcześniej koleżanka podzwoń jeszcze. Szczecin duże miasto, na pewno są przychodnie gdzie na wizytę czeka się krócej. Buźka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez arielWRO 18 kwi 2007, 11:26
Tyle ze niewiem czy moj budzet wytrzyma psychoterapie prywatnie , tu 80 zl tam 80 zl ... i tak kilka razy w miesiacu.
Koshmar musimy z tym walczyc a bedzie dobrze , trzeba wierzyc.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 mar 2007, 14:27
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 18 kwi 2007, 13:50
arielWRO myslę że leki + psychoterapia byłyby najlepsze. Lepiej tyko zaplanuj czy cię stać lub poszukaj państwowo bo przerywać w trakcie to bez sensu no i poszukaj naprawde dobrego psychoterapeuty.
Próbowałeś ten Effectin? Może skutki uboczne nie będą takie złe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez babuniajagodka 18 kwi 2007, 16:32
ide na siłownię, nerwica zostaje na kanapie w domu :D jak wrócę , to sobie kopsniemy szluga na wargę ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 16:12

Avatar użytkownika
przez Mizer 18 kwi 2007, 16:49
babuniajagodka
ide na siłownię, nerwica zostaje na kanapie w domu Very Happy jak wrócę , to sobie kopsniemy szluga na wargę


masz bratnioduszne poglądy ze mną.
Siłownia, szluga, nerwicą się pomartwię kiedy indziej jak mnie złapie.
I co mi zrobi jak mnie złapie?XD
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez arielWRO 18 kwi 2007, 18:25
Tygrysko nie probowalem , to bylby 1 psychotrop w moim zyciu , boje sie.Pozatym mam tak duzo egzaminow ze wole nie ryzykowac.
Bedzie weekend majowy wiec moze wtedy zaczne brac.\
Co do psychologa to zostal mi on polecony przez neurolog , ma tytul dr. niby jest dobry , ale mnie osobiscie nie przekonal.Mowil ze takie przypadki jak ja ma co chwile itd. ale jezeli chodzi o sama osobe to srednio ...

btw.Dzisiaj poza ciaglym rozgladaniem sie i patrzeniem czy czasem nie mam omamow ( JEZU ALE TO GLUPIE :P ) czuje sie nawet , nawet.Czy po tym okresie 'nerwow' , 'slabniecia' itd. nadchodzi jakis okres odreagowania w postaci takiego uczucia niepewnosci , lekkiej dziwnosci i wogole ? no ale przeciez katar leczy sie tydzien ...
Pozdrowki dla was!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
29 mar 2007, 14:27
Lokalizacja
Wrocław

Pobożne życzenia!!!

Avatar użytkownika
przez Rubensk 19 kwi 2007, 03:13
2 lata nerwicy,depresji...pobyt w "wariatkowie" prywatny psycholog za "stówe"..."120" psychiatrów...teraz kolejna terapia grupowa i co?....gow...nic popadam w coraz to skrajne emocje relacje zachowania uczucia i Bóg wie co tylko....to on istnieje??.Co mam z tego? jestem "ćpunem" bezodiazepinowy,lekarze mówia idz dzieciak na odwyk bo "jesz " tego tyle ze sie aż za głowee złape ja sie pytam po co? czy to że pojde na odwyk na miesiac bede leżal sie trzepal zeby wyjsc i znowu zaczac zrec te swinstwa no bo czemu nie jak nerwica jest ?? no to sie glupio zrobilo i powiedzial zeby sie trzymac dawki smiech na sali ludzie z tego wyjsc sie da tylko w jeden sposob wyjsc z sibie...pozdrawiam desperat...
Barwy rzeczywistości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 cze 2006, 03:34
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez slitzikin 19 kwi 2007, 06:35
Nie wiem czy jestem na tyle "doświadczony" w temacie, by móc Ci radzić, a w zasadzie na pewno nie jestem, ale tak czy inaczej odnoszę wrażenie, że w ogóle nie jesteś zmotywowany do walki.

Jeśli jesteś uzależniony od czegoś, to powinieneś starać się wyjść z tego. Nerwica ma wiele objawów, ja u siebie stwierdziłem kilkanaście przypadłości, które ludzie tu wymieniają w kolejnych tematach. Wiadomo, że nie pokonosz nerwicy w jeden dzień wszystkiego się pozbywając od razu, ale uwierz, że metodą małych kroczków w końcu wyjdziesz z tego.

Przecież chcesz być normalny. Musisz o to walczyć, a nie zaginać psychiatrę, swoją drogą jakiegoś durnia. Zmień go i nie poddawaj się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez belinda 19 kwi 2007, 10:04
Witaj simplicity
Ja takze nie wiem juz kim jestem i w ktora strone mam isc, staram sie odnalezc siebie, odkryc kim naprawde jestem, czasami czuje sie bezwartosciowym czlowiekiem. Przez cale zycie zakladalam cudze maski i teraz nie wiem juz czy ktoras z nich jest moja.
Boje sie odrzucenia, niezrozumienia i utrzymuje ludzi na dystans, a kiedy mysle o przyszlosci, o tym kim powinam byc, widze tylko pustke i pojawia sie lek ze nie dam rady.
simplicity nie poddawaj sie i nie mysl, o tym ze stany depresyjne wciaz i wciaz powracaja, ale ciesz sie na ile mozesz tymi chwilami, ktore sa od nich wolne. Uwierz, ze powoli wszysko musi zmieniac sie na lepsze bo nic nie trwa w nieskonczonosc. Nie boj sie prosic o pomoc i nie zakladaj z gory, ze ktos wyslucha Cie tylko dla swietego spokoju. Zycze Ci zebys uwierzyla w siebie i w to ze bedzie lepiej, a wtedy ujrzysz wreszcie promyk nadziei.
Pozdrawiam
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

Atopowe zapalenie skóry a nerwica...

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 19 kwi 2007, 16:22
Witam wszystkich!
Czy ktoś z Was cierpi może na AZS? zastanawiam się czy ta choroba, (podobno psychosomatyczna) ma wpływ na nerwice i jest z nią w jakiś sposób związana.
Po większym stresie odczuwam jej objawy a jest to dość irytujące.
Czy ktoś z was walczy z tym i posiada jakąś wiedze na ten temat?

Pozdrawiam ślicznie 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez simplicity 19 kwi 2007, 17:43
Oby tak było jak mówicie... Ciężko jest, ale czasami rzeczywiście są chwile dla których warto jednak się starać i cokolwiek robić. Beznadzieja i lęk są okropne i trudno z tym wytrzymać, ale kiedy po raz kolejny z tym udaje mi się wygrać, od razu czuję satysfakcje i staram się robić wszystko żeby nie dopuścić do kolejnego cięzkiego stanu. Byle minęło...

Nieciekawe jest jeszcze to, że pani psycholog u której mam mieć psychoterapię też nie ma zbyt wielu wolnych terminów i wizyty będą rzadkie...

Belinda, Tobie również życzę powodzenia, na pewno dasz sobie radę :smile:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 19:39
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 19 kwi 2007, 20:04
simplicity, jak rzadkie? ja mam raz w miesiacu a w najlepszym przypadku raz na 3 tyg, lecze sie od pol roku, wiec wizyt mialam ok 7, lub 8, a jednak roznica jest kolosalna!!
niepoddawaj sie, nawet jesli masz zle chwile, nawet jesli masz ataki, niepoddawaj sie, bo tu chodzi o twoje szczescie
sciskam cie mocno i pozdrawiam wszystkich
lidka
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez belinda 19 kwi 2007, 22:11
Dzieki simplicity, wierze ze wszyscy damy rade :smile:

simplicity napisał(a):Ciężko jest, ale czasami rzeczywiście są chwile dla których warto jednak się starać i cokolwiek robić. Beznadzieja i lęk są okropne i trudno z tym wytrzymać, ale kiedy po raz kolejny z tym udaje mi się wygrać, od razu czuję satysfakcje i staram się robić wszystko żeby nie dopuścić do kolejnego cięzkiego stanu.

Tak, kiedy przychodzi depresja, ta czarna i zimna otchlan, tak gleboka, ze nie widac wyjscia w gorze, wtedy pocieszanie sie banalami typu: jutro bedzie lepiej jest po prostu bez sensu. Chcialoby sie krzyczec "dosc!", ale czasem nie ma sie juz na to sily. Potem "bol" sie zmniejsza, zostaj gdzies w tyle, ale zawsze w gotowosci.
I choc nie wiadomo co przyniesie jutro to tych lepszych chwil powinnismy sie trzymac, bo w takim razie co innego nam pozostaje??
Zycze wszystkim duzo duzo sily :smile:
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do