Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Aga1 30 maja 2006, 18:02
witaj Kasieńko, musisz koniecznie skontaktować się z psychiatrą .Nie chce się rozpisywać za dużo, przeczytaj moje posty to dowiesz sie do jakiego stanu ja siebie doprowadziłam.Masz małe dziecko i nie możesz stracić tych najpiękniejszych lat z dzieckiem, ja to straciłam i wiem co to znaczy. Poszperaj w internecie .Poszukaj przychodni niedaleko miejsca zamieszkania gdzie przyjmuje psychiatra.Przychodnia zeby miała kontrakt z NFZ. Skierowanie nie jest potrzebne.Nie wstydż się że to psychiatra , to taki sam lekarz jak kazdy inny.Ja byłam wrakiem człowieka od marca biorę leki i wychodzę na prostą .Miałam takie objawy jak ty.Jeżeli chcesz być zdrowa to głowa do góry i wiara ze on Ci pomoże. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

:(

przez ewela100 30 maja 2006, 18:16
czesc Kaska... Twoje objawy wskazuja na nerwicę lelową, z którą ja np. borykam się od 6 lat. Przykro mi, ze nie masz oparcia, ale zdrowi ludzie niestety nas nie rozumieją, nie rozumieja naszych problemów, tylko myślą, ze same je sobie stwarzamy. My ich nie stwarzamy, one po prostu przychodzą same, ten lęk nie jest do wytłumaczenia... Musisz jak najszybciej skontaktować sie ze specjalistą, poniewaz nerwica nie odchodzi tak szybko, jak się pojawiła. Pozdraiwam ewela
ewela100
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 maja 2006, 14:42

przez Smutna... 30 maja 2006, 18:58
Pokonana: znam to okropne uczucie gdy nie można sobie poradzić ...na z lękiem i rozmową z ludźmi...wierzę że jest Ci ciężko tak jak mnie i wszystkim innym którzy zmagają się z nerwicą...mnie też często te myśli przychodzą do głowy, czuję się okropnie samotna...ale nie wolno ich do siebie dopusczać wiem że czasaem to co przeżywamy jest silniejsze ale nigdynie można myśleć by ze sobą skończyć..to na pewno nie rozwiąże problemu...i nie ulży w cierpieniu...pomyśl o osobach ktore kochasz, na ktorych Ci zależy..przede wszystkim o sobie...jesteś pewnie jeszcze młoda i wszystko przed Tobą..Pomyśl o tym co już osiągnęłaś, co posiadasz..wiem że nie jest się szczęśliwym gdy ma się niezaspokojone potrzeby emocjonalne...
Nie poddawaj się nigdy
Powodzenia
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anita27 30 maja 2006, 19:47
Smutna...Slonko,czas wszystko pokaze.Jesli bedziesz dazyc do poprawy,znaczy sie walczyc z nerwica.W koncu zaczniesz patrzec inaczej na swiat i ludzi.Na poczatku tez mialam okropny lek przed ludzimi ale z czasem to zwalczylam.Teraz lubie rozmawiac i spotykac sie,pogluptacze i sie posmieje.Swiat nie jest zly,przynajmniej postaraj sie walczyc z lekiem.Przelamiesz sie.Duzo silnej woli ci zycze.
Pozdrawiam
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez anita27 30 maja 2006, 20:07
Mi depresja jest okropna i trzeba konacznie ja leczyc. ja sie mecze z nia i mecze ale zazywam antydepresanty i jakos mi sie udaje usmiechac i miec chec do pracy(w koncu).Aco do deprimu to mnie lekko smieszy,kiedys go przez chwile probowalam i jak bym sie leczyla samymi ziolkami to teraz ....
wlasnie co by bylo teraz popadla bym jeszcze gorzej na samiutkie dno.Ale sa i moze osoby ,ktorym to pomaga tylko ze moze maja pierwsze,lekkie stadium choroby,zwanej depresja i wlasnie to im wystarcza.Pozdrawiam
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Po co takie badania?

przez zielona 30 maja 2006, 20:24
Właśnie dostałam interpretacje badań psychologicznych i troche się przeraziłam. Lekarz twierdzi, że trzeba jeszcze robić jakieś badania psychologiczne a nawet: rezonans, eeg, tomografie. Przeraziło mnie to strasznie. Czy to znaczy, że oprócz nerwicy jeszcze coś mi się przyplątało?
Tak ogólnie ja się dobrze czuję, tylko jak dostałam tą informację to zaczęłam się zastanawiać co takiego tam zaznaczałam, że takie wnioski. Mnie się wydaje, że jestem normalna> A może nie??
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2006, 22:21
Lokalizacja
katowice

przez Aga1 30 maja 2006, 20:32
Cześć , czasem trzeba coś wykluczyć i może dlatego te badania. Nie denerwuj się spokojnie rób co każe lekarz, chyba że kazałby Ci robić coś prywatnie za pieniądze.Pozdrawiam :roll:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez zielona 30 maja 2006, 20:35
Właśnie to mnie przeraża, co trzeba wykluczyć! Ale dzięki za dobre słowo.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 maja 2006, 22:21
Lokalizacja
katowice

przez magdalena4 30 maja 2006, 20:39
ja popijam chydroksyzyne jestem wtedy wyciszona i probuje skupic sie na nauce a jak nie moge spac to sobie mowie ze to i tak mi nie zaszkodzi i nie denerwuje sie tym dodatkowo,najlepiej wziac to na luz i nie skupiac sie na stanie fizycznym.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

przez Aga1 30 maja 2006, 20:56
Nie denerwuj się tak, mnie całe życie robili różne badania. Bo podejrzewali różne rzeczy.też miałam robione eeg , prześwietlenia, tylko rezonansu mi brakuje do kolekcji.Chyba że nie masz zaufania do lekarza , to go zmień. :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez weronika 30 maja 2006, 21:06
zanim się stwierdzi objawy nerwicowe lekarz musi wykluczyć inne rzeczy, to bardzo dobrze , że tak się tobą przejął, nie martw się, mnie też badali różni neurolodzy, zanim stwierdzono nerwice
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez weronika 30 maja 2006, 21:20
smutna, nie czekaj, tylko idż do psychiatry, niech fachowiec stwierdzi, czy jesteś w stanie sobie sama poradzić, czy musisz brać leki, każdy radzi ci cp inne, może lepiel, żeby swoje zdanie powiedziała osoba w pełni kompetentna, przecież iść raz i zasięgnąć porady ci nie zaszkodzi
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez Mi 30 maja 2006, 21:21
Dziekuje wam wszystkim za wsparcie.Nigdy nie przypuszczalam ze zobacze siebie w takim stanie. Jeszcze w dodatku szkola mnie dobija..nic mi nie wychodzi..jednym slowem wszystko sie wali.Ale dzieki wam mam nadzieje ze w koncu uda mi sie z tego wygrzebac.Tylko boje sie ze moj organizm nie wytrzyma tych wszystkich lekow,bo mam ich naprawde wiele.Czy bral moze ktos z was depakine chrono :?: Podobno ma on stabilizowac nastroje ale czuje sie po nim gorzej.Jezeli wiecie cos na ten temat to prosze napiszcie.

[ Dodano: Nie Cze 04, 2006 8:09 pm ]
Juz nie wydalam.Niedawno pisalam ze bylam u psychologa i wszystko bylo na dobrej drodze,nawet mialam nadzieje na wyleczenie a teraz znowu wszystko zaczelo sie walic.Czuje ze sie wypalam.Nie potrafie znalezc sie w otaczajacym swiecie.Zastanawiam sie ile jeszcze tak wytrzymam.
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

przez Mi 30 maja 2006, 21:37
Droga smusta.Twoje objawy sa praktycznie identyczne do moich.Prawdobodobnie z powodu nerwicy zaczyna mi sie podaczka,ze nie wspomne o nadcisnieniu.Teraz wpadam w depresje i wszystko mi sie wali na glowe.Zapisalam sie do psychologa.Nie wiem jak bedzie ale czytajac inne wypowiedzi mysle ze to powinno mi pomoc.Mysle ze Ty takze powinnas sie udac do psychologa.Ja z jedna depresja przed kilkoma laty sobie poradzilam ale teraz wrocila i to jeszcze silniejsza.Wiem co przezywaz.We czwartek mam pierwsza wizyte wiec jak bede po to napisze.Wiem ze slowa typu wez sie w garsc nie wiele pomoga wiec poprostu mysle ze jezeli znasz jakiegos w porzadku psychologa to jak najszybciej zapisz sie do niego.
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do