Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Coolme 04 maja 2006, 23:06
Sluchaj, kazdy czlowiek jest inny i nie mozna generalizowac!!!! Dlatego tego nie robie... Chcialam tylko zasygnalizowac ze takie przypadki sie tez zdarzaja!!! tak jak kazdy z nas ma troche inne objawy nerwicy tak jeden moze miec sklonnosc do takich mysli a inny nie! chyba to jest logiczne!

[ Dodano: Czw Maj 04, 2006 10:17 pm ]
a oto cos na potwierdzenie moich slow wiec nie rob ze mnie glupiej blondynki! pozdrawiam:*

http://www.forum.nerwica.com/mysli-prob ... mob%F3jcze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

Nerwica mnie zmienia !!

Avatar użytkownika
przez NcL 04 maja 2006, 23:45
was tez ?? jestem jakis inny niesmieje sie tyle nie swiruje nieiwme co sie dzieieje.. non stop jedna mysl co o mnie inni sadza i łep mi peka od tego !!
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez Aga1 05 maja 2006, 08:24
przepraszam Coolme jeżeli Cię uraziłam nie miałam takiego celu. Napisalam tylko o sobie. Uważam że na forum trzeba pisa c własne uwagi o swoich problemach . Nie można tylko mówić że sa myśli samobójcze, bo nie wszyscy je mają.Tak jak napisałaś każdy człowiek jest inny. Zanim sama zaczęłam pisać na forum, czytałam tylko posty. Trafiałam wtedy tylko na takie jak jest ciężko , żle i praktycznie że z nerwicy wyjść się nie da. W głowie miałam mętlik, bo dopiero zaczęłam się leczyć , a tu nie ma żadnego wsparcia.Miałam chęć to wszystko rzucić , bo nie widziałam w leczeniu żadnego sensu i nadzieji że może być lepiej. Dopiero póżniej pokazały się posty , że jednak warto zmierzyć się z chorobą. I to postawiło mnie na nogi, dało nadzieje na lepsze życie. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez LINA 05 maja 2006, 08:30
Witaj Moniczko.
Przykro mi, że tak się stało, że ta cholerna nerwica nie daje Ci spokoju- BO TO JEST NAPEWNO NERWICA!!!
Zdażały mi się drętwienia no i oczywiście nie opuszczała myśl, że mam stwardnienie rozsiane. Tak bardzo w to wierzyłam, że objawy pojawiały się coraz większe. Wkręcałam sobie wiele chorób. Mi osobiście pomogły leki ( do psychologa chodzę od ok. roku).
Moniko staw jej czoła i rób wszystko na przekór - idź w te miejsca gdzie najbardziej Cię atakuje, wychodź z domu nawet gdy nie masz na to siły chociaż na minutkę. Musisz coś z tym zrobisz, musisz wziąść się w garść.
Może ta większa dawka leku coś zdziała.
Zyczę Ci szybkiej poprawy zdrowia. Będzie lepiej zobaczysz.
Pozdrawiam Cię gorąco.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

przez LINA 05 maja 2006, 08:51
Witaj Venom.
Ja miałam dokładnie tak samo.
Gdzie tylko jechałam zaraz zastanawiałam się czy w tej miejscowości jest pogotowie, albo ewentualnie jakiś lekarz bo co będzie jak mnie znów dorwie atak. Nawet idąc po ulicy myślałam, że jak się przewrócę to zdążą przyjechać? czy są na miejscu? Natomiast słysząc syrenę karetki serce zaczynało mi mocniej bić , trzęsłam się ze strachu. Po prostu byłam przerażona.
Na szczęście to minęło i Tobie też minie to kwestia czasu.
Pozdrawiam
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez roccola 05 maja 2006, 08:51
mamukaroli..rozumiem Cię i wierze ze musi Ci byc bardzo cieżko. Sama miałam doczynienia z autoagresją, z tą róznicą ze nie zadawałam sobie bólu fizycznego tylko psychiczny. Przerabaiałm to na terapi i była zdecydowana poprawa. Chodzisz na terapię , nie pozostaje nic innego jak wierzyć , że chodzisz do kompetentnego lekarza , który będzie mogł Cię uświadomic skąd takie zachowanie u Ciebie i nauczyc Cie radzic sobie z tym. Życze powodzenia
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 05 maja 2006, 08:57
Monika Twoje objawy są typowo nerwicowe. Znikną te zaczną sie nowe. Nie łudz sie ze samo przejdzie. Ale z tego co wiem zrezygnowałaś z terapi bo lekarka Cie potraktowała w nieodpowoedni sposób. I co na tym koniec? dziewczyno potrzebujesz terapi i to długoterminowej. I nie oczekuj poprawy po paru pierwszych wizytach. Na co czekasz? Przeczytaj posty innych ludzi ..robią postępy, szukają dróg jak z tego wyjść a Ty jak cierpiałas na cięzkie objawy tak cierpisz, bez zmian. Nierozumiem tego ja bym dawno poszukała lekarza nie dałabym rady tak długo cierpiec. Z drugiej strony przyjmij moje gratulcje za siłe ze tyle z tym zyjesz i jeszcze dajesz rade, bo ja bym dawno chyba zwariowała.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Moniczka 05 maja 2006, 09:55
Jeszcze mnie straszcie zwariowaniem-to jest teraz cos co najbardziej mnie denerwuje i przeraza.Moj tata wczoraj sie zastanawial,czy to na pewno nerwica,czy nie czasem jakas choroba psychiczna.Pieknie podniosl mnie na duchu...Moje przyjaciolki tez na mnie krzycza i mowia,ze nie jestem 60-letnia babcia zeby mi dretwialy konczyny!Tak jakbym znikad nie miala wsparcia,jakby nikt we mnie nie wierzyl i to chyba boli najbardziej...
Dzis spalam troszke lepiej ale na pewno nadal mdleje mi prawa reka i noga.Wzielam juz rano 1,5 tabletki seroxatu,ide dzis do psychologa.Szkoda,ze juz mija prawie rok a ja zamiast w lepszym punkcie to cofam sie albo raczej stoje w miejscu z ta nerwica :cry:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 05 maja 2006, 10:31
nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam, ale rzeczywiście jak pomyśle o życiu pełnym beztroski(jeżeli chodzi o nerwice) i porównam ze stanem obecnym to mi szczena opada, jednak cały czas myślę o tym że będzie tylko lepiej i miną mi wszystkie objawy, staram się na tym skupic, a nie na grzebaniu w sytuacjach, które już minęły i nie wrócą.
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez didado1 05 maja 2006, 10:40
mamukaroli
nie załamuj się tylko działaj, nie tylko dla dobra siebie, a także i dzieci.
Nie znam dokładnie Twojej sytuacji z mężem , ale moim zdaniem czekanie takie może nic nie rozwiązac, a tylko pogłębic Twój stan emocjonalny, który przecież odpowiada za naszą nerwiczkę.
Więc kochana głowa do góry i działaj :D Życzę powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez didado1 05 maja 2006, 10:46
Tak Lina bardzo to dobrze ujełaś. To minie po jakimś czasie :D
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

kawa na dzień dobry

przez ola13171 05 maja 2006, 11:07
Witam Was! Jak działa na Was kawa rano?Czy jestescie troche "roztrzęsieni" w środku?Mój lekarz kazał przestać pić ją na jakiś czas.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 kwi 2006, 10:57

Avatar użytkownika
przez seba 05 maja 2006, 11:11
Moniczko.Nie przejmuj sie.Nie zwariujesz od tego,ze o tym caly czas myslisz.To juz chyba bylo tez nie raz na tym forum poruszane.Ja od rana mam jazdy typu,ze jestem chory psychiczne,i mysli na ten temat drecza mnie mniej lub bardziej przez caly dzien.Zaluje,ze jak idiota naczytalem sie o wszelkich chorobach psychicznych jakie w ogole istnieja.Czasami jestem juz na skraju zalamania,nie wiem co mam ze soba zrobic,potwornie sie boje.Ale kiedy sie uspokoje to te mysli staja sie mniej uporczywe i jakos mijaja ( po to zeby pozniej wrocic ze zdwojona sila:)).Rozumiem Cie i wiem,ze nie jest latwo.Ja ostatnio probuje wykonywac najprostsze czynnosci w domu,robic cokolwiek,zeby tylko nie myslec o tym,ze cos moze mi sie stac.
.Uwazaj na siebie i glowa do gory.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 11:40
Lokalizacja
Gliwice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do