Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 02 sie 2008, 10:46
aaa i co to SM? i po jakim badaniu to wykluczyła?
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 02 sie 2008, 11:29
rudegirl, naprawdę??!! :mrgreen: rudegirl fajnie, poki co nasze hipochondryczne objawy sie zgadzaja! :mrgreen:
a wczoraj..temat na forum+ rozmawialam z kolega(on mial kiedys faze na raka pluc tak jak ja a potem guza mozgu) i powiedzial mi ze teraz najabrdziej trzeba sie bac raka jelita i trzustki.. i na to nie ma wplywu to czy ktos mial w rodzinie osobe chora na raka czy nie, tylko glownie jak sie odzywiamy.. wiec nie uwierzycie co sie stalo - wieczorem, przed snem zaczela mnie pobolewac trzustka i jelita..

adam_s, jak wizyta u gastrologa?????

kajmanka, moze ten lekarz byl stary i juz mu sie nic nie chcialo:/ ja kiedys poszlam do ginekologa (bo oczywiscie wszedzie jest napisane - badac swoje piersi!) wiec polazlam bo stwierdzilam ze dobrze aby lekarz mnie zbadal bo on lepiej bedzie wiedzial jesli cos jest nie tak. no i mowie mu ze "jeszcze mozeby zbadal mi pan piersi" (podkreslam byl stary i chyba nic mu sie nie chcialo) powiedzial ze po co, przeciez nie ma takiej potrzeby.. a potem bylam u prywatnej babki i na samym poczatku mnie dokladnie zbadala! no i co to ma znaczyc?! wiec moze Ty tez powinnas sie udac do jakiegos lepszego, mlodszego lekarza ktory ma jeszcze ochote wykonywac swoj zawod :lol:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kajmanka 02 sie 2008, 11:47
kitty, no niestety to nie to, lekarka byla raczej młoda preżną babką, wiec.. raczej wypalenia zawodowego nie widze.
w przyszlym tygodniu pojde do rodzinnej, bo to jednak nie dobrze jak sie budze z bolem głowy :(
a od trzustki i jelitek sie odczep :D
no wlasnie Adam jak wizyta??
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez adam_s 02 sie 2008, 14:21
kajmanka, ja też czesto się budze z bólem głowy. Ale jak dotąd podejrzewam że po prostu śpię w złej pozycji, bo mam jakoś dziwnie głowę przekręconą w czasie snu. dodam że po przesiedzeniu całego dnia przed kompem także wieczorem zaczyna mnie boleć głowa. Obiecuję że jak się wyleczę to się biorę za jakiś sport bo ze szkolnego wf-u zwykłem uciekać ( wiem, wiem że to naganne :P ) a tak ciągle siedzenie na d.... też zbyt zdrowe nie jest. ;)
A i opisuję wizytę u gastrologa : po pierwsze chwali się to, że czekałem na wizytę tylko 5 dni , bo to dosyć nowa przychodnia i tłumów nie ma w kolejce ( dodam że w innej musiałbym czekać na wizytę do 5 września a w szpitalu wojskowym do końca roku pozajmowane ). Co najważniejsze, nie był to lekarz prywatny tylko z kasy chorych no i blisko domu. Babka była dość sroga - tak się na początku wydawało ale generalnie spoko. Zrobiła wywiad rodzinny ( kto i na co chorował ), zaglądała na zrobione szczepienia itd. potem mnie zbadała i oczywiście wypytała o objawy no więc jej wymieniłem wszystkie - bóle brzucha, nudności, odbijania, zgaga, 'podnoszenie się' kwasu itd. Podejrzewa zapalenie przełyku lub zapalenie śluzówki żołądka najprawdopodobniej bakteryjne. Skierowała mnie na gastroskopię, mam termin gdzieś za 1,5-2 tygodnie. Z miejsca uprzedziła że badanie jest nieprzyjemne ale pocieszyła że w szpitalu u niej mają bardzo cienką rurkę, że można nią nawet niemowlęta badać ;). Będę musiał jechać na badanie aż do Bytomia ( w tamtejszym szpitalu pracuje właśnie ona ). Ale co tam, to nie tak daleko a zdrowie ważniejsze ;). Jak na razie jestem dobrej myśli ale boję się troszkę tego badania.
Kitty nie schizuj mi się żadną trzustką, poczytałaś o tym, że można mieć zapalenie i o proszę, już je sobie wkręciłaś! ;)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 02 sie 2008, 14:48
Kitty, no a co się te objawy mają nie zgadzać-przecie sama wiesz że hipochondrykom się choroby powtarzają ;)) Wczoraj pani neurolog mi powiedziała,że w zasadzie jak się tak zastanowić to w tej własnie chwili kłuje ją w skroni,pobolewa brzuch i jeszcze parę innych rzeczy. Normalnie ludzie nie zwracają na to uwagi,ale hipochondryk wsłuchuje się w swoje ciało i wyolbrzymia wszystko! W organizmie zachodzi w jednej chwili tyle procesów że nie sposób żeby coś tam nie zakłuło :)) TAk powiedziała lekarka. Hipochondria to czasem wymyślanie a czasem WYOLBRZYMIANIE pewnych objawów :))
KAjmanka, te zawroty na przestrzeni 12 lat miałam kilka razy, rzutami, po kilka tygodni.A nie bierzesz Ty jakichś hormonów czasem?
Adam_s, ja też na gastro się wybieram, na szczęście we Wro jest miejsce gdzie można to zrobić w narkozie, na żywca się nie dam bo mam straszny odruch wymiotny :)) Kolonoskopię też miałam pod narkozą i było spoko :))Pozdrówki dla Was:))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Rexim 02 sie 2008, 15:57
wybaczcie, to moja wina, ja zacząłem od trzustki. :( Spoko, ozt, to jest taki ból, że "chodzi" się po ścianach...co najwyżej, można mieć trzustkę podrażnioną, a to nie to samo...uwierzcie mi, w tym już jestem ekspert po 4 dniowym pobycie na gastroenterologii. :smile: Ale, tak czy inaczej, o trzustkę dbać zalecam...

Gastroskopię idzie przeżyć...choć mnie przez jakiś czas bolało gardło. Ale już wiem, że żołądek, dwunastnica, przełyk są w dobrej formie...

ale wiecie na co mam fazę? od jakiegoś czasu widzę u siebie sine paznokcie...oczywiście już wiem, albo serce albo krążenie...a w dodatku mam mrowienie po lewej stronie ciała. Mam dwie opcje, albo tarczyca - choć TSH wyszło mi w normie. A w USG tarczyca niepowiększona...albo znów tężyczka. A w poniedziałek mam jechać na urlop... :D
"Mój stan to nie to, co widzicie w moim ciele, ale to co dzieje się w mojej duszy".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2008, 20:09
Lokalizacja
gdzieś na Pomorzu Zach.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 sie 2008, 01:29
Rexim, żadna w tym Twoja wina. Każdy hipochondryk coś sobie znajdzie. O jakiej chorobie nie przeczyta to od razu myśli że ją ma ;). Tak się tylko zastanawiam skąd to się bierze ten lęk przed chorobami i wymyślanie sobie ich..
Ja wogóle ostatnio stwierdzam że mógłbym iśc na medycynę . Dzięki hipochondrii mam taką wiedzę na temat najróżniejszych chorób i sposobów leczenia że mógłbym chyba od zaraz takim lekarzem zostać :P. Może się na medycynę wybiorę? ;) Podobno tyle nauki tam jest że ja bym umarł pewnie :p. Zresztą ja i tak na żadne studia się nie dostanę z takimi ocenami. Na swoją wymarzoną od dawna matematykę z pedagogiką też się za nic w świecie nie dostanę. Dzięki Ci, Nerwico za to żeś uczyniła ze mnie człowieka niezdolnego do nauki i wogóle kompletnie do niczego.. Grrr.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 03 sie 2008, 14:34
adam, jasne ze sie dostaniesz, oceny sie nie licza, byle bys w miare zdal mature! jakbym ja mieszkala w Twoim miescie to juz bys sie nie bal szkoly tylko mnie :twisted: :twisted: :twisted: hehehe :mrgreen:

co do chorób.. cholera caly czas patrze na swoje stopy... to jest jakies chore non stop widze jakies zgrubienia, opuchniecia.. nie wiem co to jest.. poza tym mam wrazenie ze bola mnie miesnie rak, boje sie ze moze to ta jakas choroba z tymi miesniami(nie wiem dokladnie jak sie nazywa..)

adam ja tez stwierdzam ze moglabym byc psychologiem albo psychiatra, bardzo mnie interesuja choroby psychiczne np. schizofrenia itp :lol:
ale niestety nie dostalabym sie na to wiec wole nawet nie marzyc:P i miec praktyki w szpitalu z ludzmi chorymi na raka! brrrrrr az mnie ciarki przechodza!
ostatnio mojego chłopaka bolaly zatoki.. przechodzilam przez to(jak sie okazalo-na tle nerwowym, a naczytalam sie o tym dosc sporo) wiec wszystko mu dokladnie opowiedzialam, co to sa zatoki, ze tam sie zbieraja plyny, to co wydmuchujemy przez nos, ze musi zrobic rtg zatok to mu wyjdzie czy wszystko oki jesli nie(zazwyczaj po prostu za duzo plynu sie zbiera i trzeba je oczyscic) to rurke bedzie miec wkladana - oczywiscie metoda jest dobra na jakis czas tylko bo z czasem znow zaczyna bolec.. przede wszystkim powiedzialam mu ze na pewno rak mu nie grozi :mrgreen: spojrzal sie na mnie jak na wariatke i ze on nawet nie pomyslal ani razu ze to moglby byc rak (a jak to sie dzieje ze my, ja, od razu myslimy o najgorszym??)!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 sie 2008, 16:13
kitty341, taa jasne już widzę jak ja tą maturę zdam. Jestem chyba w najgorszym liceum w moim mieście. A dlatego w liceum bo ojciec mi ciągle gadał " Ty do technikum? Wybij to sobie z głowy ty się do pracy nie nadajesz a ty chcesz zawód mieć" :? . No i chcąc nie chcąc musiałem wybrać to zasrane (przepraszam) liceum. A dlatego kiepskie bo wiedziałem jak to będzie u mnie z nauką mimo że jakbym chciał to bym się dostał nawet do najlepszego w Gliwicach. Teraz myślę czy się jednak nie przenieść do zawodówy bo ja nie dam rady w tym roku jak tak dalej pójdzie. ( sorry za offtop, ale musiałem się wyżalić ).
Kitty a wiesz że podobno kobiety mają stopy w gorszym stanie od mężczyzn? To dlatego że noszą często niewygodne buty - szpilki itd. Nic więc dziwnego że puchną i się deformują. ;)
Co do choroby mięśni to jest ich wiele, nie wiem jaką aktualnie sobie wymyśliłaś :P. Może o zanik mięśni Ci chodziło? Znam jedną dziewczyne z zanikiem, jej brat ma to samo. Paskudna sprawa oboje w wieku ok. 11 lat musieli przesiąść się na wózek inwalidzki bo choroba im uniemożliwiała chodzenie. Ja tylko ich podziwiam za to że potrafili się podnieść po tym. Ja bym nie umiał, na pewno nie.
Kitty właśnie co do chorób psychicznych to też się nimi interesuję. Ale czy ja wiem.. Chyba nie mógłbym pracować z takimi ludzmi, wykończyłoby mnie to.
Co do Twojego chłopaka to On nie wie nawet jakie ma szczęście że nie jest hipochondrykiem. Ja zapewne przechodząc jakąkolwiek chorobę, wyolbrzymiam ją do strasznych dolegliwości. Przykładowo przy przeziębieniu od razu wydaje mi się że mam gruźlicę i tylko czekam aż zacznę pluć krwią.. A jak jakoś w listopadzie 2007 naczytałem się o 16-latce która umarła na sepsę w przeciągu niecałej doby to już wogóle zwariowałem..
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 03 sie 2008, 16:23
adam_s, adam jestes najlepszy!:) mam dokladnie tak samo! byle bol gardla a ja mysle ze to rak krtani w zaawansowanym stopniu( bo jak jest poczatek to wiadomo ze nie boli;P)! mature zdasz na pewno, no chyba ze masz cos takiego jak ja ze juz Ci powoli wszystko wisi.. ja np. musze napisac jeszcze prace roczna i nic z tym nie robie, tak jakby mi w ogole nie zalezalo.. to jest takie beznadziejne, bo wiem ze bym chciala wziac sie za byle co, ale ja tylko przed kompem chyba potrafie siedziec..
ale pewnie nie masz tak jak ja wiec bedzie dobrze i sobie poradzisz:D co do liceum to ja tez bylam w LO, i w ogole nie zaluje! lepiej do matury przygotowuja.. tylko beznadziejnie ze jestes w jakims najgorszym bo pewnie nie motywuja za bardzo do nauki.. :?
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 sie 2008, 16:35
Kitty, wiadomo że nawet w najgorszej szkole można się jakoś wybić. I że jak się chce to się nauczy świetnie. Nauczycieli w 3/4 mam naprawdę w porządku,ludzie którzy tam chodzą są przefajni a sam poziom nauki jest tylko troszkę niższy od innych szkół ale jednak jak słucham że 8-ka jest najgorsza to sam się w tym przekonaniu utwierdzam . Jestem podatny na sugestię, ot co :P. Nauka tez mi trochę wisi już w sumie. Teraz przez wakacje muszę nadrabiać połowę ostatniego semestru bo nie chodziłem 2,5 miesiąca przez nerwicę, przepuścili mnie jakoś dalej ale praktycznie nic nie nadrobiłem w ciągu czerwca. Dopiero wczoraj się zabrałem za angola, jeszcze mam 4 rozdziały przed sobą, matmę jakoś nadrobię, mimo że niby 'rozszerzona' ale i tak jakaś banalna. A resztę tez muszę jakoś, tylko że nerwica to świetna wymówka niestety.. " innym razem się pouczę bo dziś się źle czuję" :evil:
Co do hipochondrii już widzę jak od września na każdej lekcji zacznie się wkręcanie sobie objawów. Siadam do ławki i od razu myśli : " cholera, jeszcze 45 minut a mi się chce rzygać." myślę tak z 10 minut i w końcu serio robi mi się niedobrze. I do końa lekcji zero skupienia na temacie tylko ciągle "kurde zaraz się porzygam". I tak codziennie przez 7 lekcji. Paranoja! Na dodatek potrafię tak się wkręcić w objawy że nic nie piszę w zeszycie nawet jak nauczyciel dyktuje. No i potem lecą 1 i 2 z odpowiedzi jak się nic nie umie. ;/
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 03 sie 2008, 19:31
adam_s, przysiegam ze jak bylam w 3 liceum to mialam z tym rzyganiem tak samo jak Ty!!!!! ciagle mdlosci.. nie wiedzialam juz co mam robic, 0 skupienia, NIC! dlatego doskonalne Cie rozumiem!!
angielskiego moglabym Cie pouczyc, chyba jestemn nienajgorsza. a tak naprawde to chyba tylko tego moge sie uczyc!
ale na pewno dasz sobie rade, przejdziesz z samymi 5 i matura ze wszystkiego po 100% :mrgreen:


kurcze.. mecza mnie te stopy. sa jakies opuchniete, jakies dziwne zgrubienia.. wlasciwie to mysle o tym non stop, juz nie moge;( co sie dzieje? czy to moze byc cos powaznego??;(
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 sie 2008, 22:28
kitty341, ech zobaczymy jak to będzie z tą szkołą. Z angolem daję jakoś radę.. chyba :P
A odnośnie Twoich stóp : chodzisz w szpilkach ? ;)
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 03 sie 2008, 23:04
adam_s, wlasnie nie!!;( kurcze;( ale sie boje!!!!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: oskaka i 24 gości

Przeskocz do