Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a napięte mięśnie

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 05 gru 2014, 21:19
kintaro, ja miałam wszystkie te objawy które opisujesz, nerwica
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Nerwica a napięte mięśnie

przez kintaro 05 gru 2014, 23:26
D@ri@nk@ dzięki za odpowiedź, ucieszyła mnie jedna rzecz napisałaś, że miałaś - czas przeszły, pozbyłaś się tego? Może napisać co nie co więcej? czekam z niecierpliwością na odpowiedź, pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2014, 11:45

Nerwica a napięte mięśnie

Avatar użytkownika
przez Lethality 05 gru 2014, 23:58
Zwykle bolą mnie plecy, raz tak mnie bolały, że zostałem uziemiony dosłownie na ławce musiałem leżeć i czekać aż przyniosą mi środki przeciwbólowe. A jestem młodym człowiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a napięte mięśnie

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 gru 2014, 00:27
kotkopsotko napisał(a):Kochani
ktoś z was zmaga się z potwornym napięciem i sztywnością mięśni na tle nerwowym ?
Ja cierpię już prawie miesiąc. Wszystko zaczęlo się po 2 miesięczym okropnym stresie, ciężkiej pracy fizycznej, tęsknocie za domem etc...
Bol pojawia się jak tylko wstaję. Kark, szyja, ramiona i od 2 dni łydki. Jestem sztywna jak drąg, stawy mi strzelają, mięśnie drżą gdzieś tam pod skórą i cała na sytuacja mnie nakręca jeszcze bardziej i jestem w ciągłym niepokoju. Przez niepokój nie mogę jeść, spać i wszystko ię nakręca.
Jako prawdziwy nerwicowiec mam myśli oczywiście że to mi nigdy nie przejdzie, że to jakieś choroby (stwardnienie, borelioza, fibromialgia).
Ktoś sobie jakos radzi z tym problemem?

Pozdrawiam


Jestem pewien na 99,9%, że przy nerwicach (zwłaszcza lękowych) napięte mięśnie to raz, że efekt stały a dwa - wg. mnie to właśnie ta
sytuacja powoduje typowe dla nerwic objawy. Farmakologia (ZWŁASZCZA benzodiazepiny) całkiem świetnie likwidują te stany - niestety często
albo na krótko, albo w stopniu niewystarczającym do oczekiwanego - przez co błędne koło zamyka się...
Między innymi dlatego ważną opcją dla walczących z nerwicami jest przede wszystkim skuteczne opanowanie jakiegokolwiek treningu autogennego (co
niestety jest bardzo trudne, nużące i straszliwie czasochłonne). Po udanym rozluźnieniu mięśni pleców i szczęk większość objawów zaczyna wyglądać
znacząco inaczej dla cierpiącego (mówię tylko i wyłącznie o opcjach niefarmakologicznych :D )
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Nerwica a napięte mięśnie

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 06 gru 2014, 09:35
kintaro napisał(a):D@ri@nk@ dzięki za odpowiedź, ucieszyła mnie jedna rzecz napisałaś, że miałaś - czas przeszły, pozbyłaś się tego? Może napisać co nie co więcej? czekam z niecierpliwością na odpowiedź, pozdrawiam

Proste, po 7 latach męczarni z nerwicą poszłam w końcu do psychiatry który przepisał mi leki. Objawy nerwicy powoli kolejno ustępują :)
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Nerwica a napięte mięśnie

przez kintaro 06 gru 2014, 15:35
D@ri@nk@ Twoja wypowiedź dała mi światełko w tunelu. Szczerze mówiąc to już dużo wcześniej się zastanawiałem czy nie wybrać się w końcu to psychiatry, na dniach się zarejestruje. Mam pytanie jeszcze do Ciebie - miałaś dokładnie takie bóle mięśni jak ja? Tzn kilkusekundowe przechodzenie prądu, bądź robaczki pod skórą? Ja to mam na każdej kończynie - ręce i nogi i ramiona. A jak to się u Ciebie zaczęło? Po prostu się obudziłaś i były takie bóle? Ja nie mogłem wstać z łóżka, na pogotowie po schodach schodziłem 35 min, na pogotowiu dostałem zastrzyk, bóle opadły i zostały właśnie te kłucia, robaczki pod skórą i trwa do teraz, będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 lis 2014, 11:45

Nerwica a napięte mięśnie

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 06 gru 2014, 17:20
kintaro napisał(a):D@ri@nk@ Twoja wypowiedź dała mi światełko w tunelu. Szczerze mówiąc to już dużo wcześniej się zastanawiałem czy nie wybrać się w końcu to psychiatry, na dniach się zarejestruje. Mam pytanie jeszcze do Ciebie - miałaś dokładnie takie bóle mięśni jak ja? Tzn kilkusekundowe przechodzenie prądu, bądź robaczki pod skórą? Ja to mam na każdej kończynie - ręce i nogi i ramiona. A jak to się u Ciebie zaczęło? Po prostu się obudziłaś i były takie bóle? Ja nie mogłem wstać z łóżka, na pogotowie po schodach schodziłem 35 min, na pogotowiu dostałem zastrzyk, bóle opadły i zostały właśnie te kłucia, robaczki pod skórą i trwa do teraz, będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam

Przez ten czas chorowania miałam różne rodzaje:

przechodzenie prądu i gorąco
zdrętwienie stóp lub dłoni trwające po kilka tygodni
szczypanie skóry
mrówki pod skórą
krostki jak potówki na części ciała
dermografizm czyli bąble lub opuchlizna na skórze w miejscu podrapania

i pewnie inne których nie pamiętam

żadnego z tych objawów nie leczyłam i same przechodziły czasem po minutach, godzinach, czasem po wielu tygodniach. Pierwsze i ostatnie mam do tej pory ale juz rzadziej


A do psychiatry idź jak najbardziej, nikt inny ci nie pomoże
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez stracony 12 lut 2015, 23:09
długo się nie chciałem poddać, ba dalej nie chcę ale dowody są przeciw mnie. Pieczenie stóp i dłoni w połączeniu z mrowieniem a do tego podobny efekt na policzkach przy nosie. Czytałem tutaj gdzieś wątek o podobnym temacie ale nie było nikogo komu by pomogło jakieś lekarstwo. Do leków mam podejście alergiczne od czasów depresji ale może jest jakieś skuteczne? Próbowałem zomiren w małych dawkach przez 4 dni i poprawy nie było za to wstrętne zamulenie z osłabieniem i sennością.
Mam wrażenie, że jest coraz gorzej i czuję w kończynaach wewnętrzne drżenie.... neurolog rozłożyła ręce, do tego przebadali mnie na oddziale. Ostatnio wrabiałem sobie parkinsona, niby neurolog mówi, że nie te objawy..... no i pod boreliozę można podciągnąć...... ale z tego wszystkiego to już wolę mieć tą nerwicę :zonk:
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 13 lut 2015, 14:35
stracony, to moga byc jak najbardziej objawy nerwicy, ale może tez byc po prostu od kręgosłupa, nawet niewielkiego zwyrodnienia - warto zrobic RTG i dużo się ruszać. Możesz się wspomóc dużymi dawkami witamin i minerałów - witaminy z grupy B, magnez, potas i wapń
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez stracony 13 lut 2015, 18:40
B12 biorę od lat bo mam niski poziom, celiaklię właśnie mi wykluczyli. Mam problem z kręgosłupem w dolnym odcinku i regularnie chodzę na terapię manualną- na pieczenie nic nie pomogło ale, że mnie jeszcze twarz na dodatek lekko piecze i drętwieje to kręgosłup to raczej nie jest. Dostałem lek na zespół niespokojnych nóg, ale coś mam przeczucie, że to nie to.
Dlatego pytam tutaj głównie o lek antydepresyjny, który komuś pomógł na takie objawy. Nie znaczy, że mnie pomoże ale od czegoś mogę zacząć.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 13 lut 2015, 18:49
Jest na forum sporo osób które maja takie pieczenia mrowienia, ja tez miewam, pieczenie porównuję do poparzonej skóry, czasem jest tak silne że bez dotykania sprawia ból. Jest to nerwicowe. Lek może dopasować tylko psychiatra, generalnie jeśli pomoże zwalczyć depresję, nerwice to i objawy somatyczne powinny z czasem zniknąć, albo być mniej dokuczliwe

Jesli chcesz jednoznacznej odpowiedzi na pytanie "o lek antydepresyjny, który komuś pomógł na takie objawy" to wyjaśniłam wyżej. Może pomóc jakikolwiek, może nie pomóc żaden, ale generalnie leki antydepresyjne nie leczą takich objawów tylko przyczynę czyli nerwicę, depresję itp
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez stracony 13 lut 2015, 19:46
D@ri@nk@, leków na depresję przerobiłem sporo jak leczyłem depresję. Pomagały mi głównie wtedy jak odstawiałem je w diabły bo czułem się na nich stopniowo coraz gorzej i najdłużej wytrzymałem chyba 4 miesiące. Nerwicy nabawiłem się po eksperymentowaniu i leczeniu mojej dystymii neuroleptykiem a raczej zaraz po tym jak go ostawiłem. Jakoś z tego wyszedłem biorąc oczywiście inne antydepresanty ale uczciwie mówiąc lekkie objawy nerwicy mi powracają co jakiś czas. Nie są na tyle silne by cokolwiek na nie brać, także depresji całkiem nie czuję...... tylko, że zeszła wiosna i lato to był całkowity odjazd energii a od sierpnia pojawiły się te pieczenia, mrowienia i teraz drżenia. Dodam, że ogólnie czuję się jak na mnie teraz nieźle tylko te objawy :(
Psychiatrze mogę zasugerować lekarstwo bo oni i tak dają je w ciemno aż do takiego jakie zadziała a przy okazji nie wywoła jeszcze gorszych skutków ubocznych :(

Jeszcze jedna sprawa, objawy nasilają się stopniowo w ciągu dnia. Rano po przebudzeniu ledwo czuję, wieczorem jest dużo gorzej i nasilenie nie zawsze jest takie samo.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez Usagi87 15 lut 2015, 11:40
.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

pieczenie, mrowienie, pulsowanie mięśni

Avatar użytkownika
przez Enii 15 lut 2015, 11:52
Usagi87 napisał(a):Cześć wszystkim. Piszę w tym wątku, bo muszę się wygadać, w przeciwnym wypadku dostanę na głowę.
Moje objawy somatyczne nerwicy (którą leczę ok. 5 lat, ale do tej pory miałam głównie natrętne myśli) to pulsowanie w różnych częściach ciała. Oto moja lista:
- kłucie w okolicy pępka (mięsień pod skórą?)
- ucisk nad lub za lewym okiem, gorzej widzę na to oko, ale minimalnie
- spięte mięśnie brzucha, nie mogę czasem wypiąć brzucha
- okropne bóle u podstawy czaszki
-skurcze lub sztywność mięśni karku
- nużliwość, spięcie lub ból mięśni obręczy barkowej (głównie lewej ręki, bo nią pracuję), które nie do końca ustępuje po nocy, ale w sumie nie spałam dobrze od kilku tygodni
- pulsowanie mięśni nóg, czasem ramion i brzucha
- mrowienie w okolicy ust, palców rąk i stóp
- wrażenie osłabienia siły mięśni
- drżenie kciuków
- przeskakiwanie karku (coś jakby tik), głównie przy gwałtownym skręcaniu głowy
Zgadnijcie co sobie wyczytałam w necie. Najpierw stwardnienie rozsiane (w związku z okiem), a teraz jestem nawet na etapie stwardnienia zanikowego bocznego (ze względu na pulsowanie mięśni, zwłaszcza problemów z lewą ręką i pulsowaniem mięśni brzucha). Dwa dni temu nie mogłam nic przełknąć, bo miałam wrażenie, że moje mięśnie brzucha są sparaliżowane.
Wylądowałam u psychiatry. Od trzech dni łykam Xanax, a na noc Ketrel, żeby spokojnie spać.
Chyba dostałam na głowę. Cały czas wyczekuję na moment, aż nie będę mogła zupełnie ruszyć lewą ręką. To jest po prostu straszne. Wykańczają mnie te myśli. :/



U mnie dochodzily ataki duszności, uczucia że zaraz zemdleję ect.

Leki bierz tylko one ok.miesiąca się rozkręcają Ja brałam alpragen i aciprex

-- 15 lut 2015, 11:53 --

stracony, somatyczne objawy nerwicy..
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do