Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mawi 18 mar 2007, 11:44
Hej! Jestem tu nowa.Mam to samo.Wiem jak trudno z tym żyć. chciałabym podzielić się z wami moimi przemyśleniami na ten temat. Mam za sobą leczenie, ogromną ilość przeczytanej literatury, poszukiwań jak można się od tego uwolnić. Czasami nieźle mi idzie.Wszystko zależy od tego jak się nakręcę.Najważniejsze są myśli, to one kształtują nasze zachowania. Jeżeli zdołam myślami nakręcić sie pozytywnie, idę np. do banku i podpisuję dokumenty bez najmniejszego problemu, czasami jedna gdy mi sie to nie uda wtedy jest problem i ręce się trzęsą.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 mar 2007, 21:42

przez marmarc 22 mar 2007, 22:27
tak - w identycznych sytuacjach drżenie może występowac albo nie. myślę, że to może być związane z aktulanym poczuciem własnej wartości, samooceną. Zależy to pewnie od tego co myślimy o tym, co o nas myślą inni ludzie. Raz jest lepiej, czasem niestety gorzej - nasilające się i słabnące objawy fobii społecznej -
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 30 mar 2007, 16:32
Widzę, że guzy mózgi tętniaki większość z Was przerabiała. Ja byłam nie raz przekonana o tym,że niedługo umrę bo mi coś w głowie tam pęknie.. to jest coś okropnego. Irracjonalne historie mi juz do głowy zaczęły wpadac. Czasem mam wrażenie, że nerwusy to chorują na każdą chorobą, o której się dowiedzą ;)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

oczy

Avatar użytkownika
przez ksieżniczka 31 mar 2007, 10:09
a mnie bolą oczy od jakiegoś czasu i mam światłowstręt oczywiście byłam u okulisty i jestem zdrowa czy wy tez tak macie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 lut 2007, 20:47

Avatar użytkownika
przez bell 31 mar 2007, 10:15
ja czasami nie moge skręcać wzroku tylko w prawą strone bo boli mnie oko :D ale raczej rzadko. co do wylewów i guzów to norma. ostatnio mialam nawet wrażenie że czuje w ustach krew
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 mar 2007, 09:34

Avatar użytkownika
przez Mizer 31 mar 2007, 12:10
bell- bóle oczu tak samo- przy prawym skręcie.

wielkości źrenic- także- ale tłumaczę, że światło niewrównomiernie się rozchodzi po pomieszczeniu.

aha- rok temu miałam wyimaginowane początki raka płuc od palenia oraz uczucie, że prawa półkula mózgu jest mniejsza od lewej kiedy odczuwam lęk i jest do wada wrodzona, nieuleczalna.

miałam wrażenie, że cierpię na cukrzycę i że moja wątroba ledwo dycha, ale po ostatnim stwierdzeniu, że rozbiłam sobie czaszkę na pół i mam mały przedziałek na głowie i bóle, doszło do mnie, że jestem nienormalna, aczkolwiek raczej zdrowa. ;)

kasy posz,lo na badania.

zostało chyba najgorsze- że jestem trwale wyniszczona i miejscami zdeformowana przez odchudzanie. męczy

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:11 pm ]
aha- księżniczka- też tak mam. powiem, że to skutek uboczny leków- własnie światłowstręt. ewentualnie sprawdź czy to nie uczulenie
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez oliwia 01 kwi 2007, 15:47
ja mam strasznie duze zrenica,kazdy zwraca mi na to uwage wiec ja oczywiscie juz panikuje..niewiem od czego tak mam..biore leki na depresje ale to w sumie niewielkie dawki,wiec nie powinno byc to po lekach,czy ktos z was ma tez takie duze zrenice?
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

przez wojor 01 kwi 2007, 16:06
a ja od czasu nawrotu nerwicy zauważyłąm ,że pogorszył mi się wzrok .
Poza tym często mnie szczypią oczy tak ,że muszę je szybko przemyć wodą.
Tak też może być???
Pozdrawiam.
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez agapla 01 kwi 2007, 21:01
A ja mam od pewnego czasu problemy z oczami i to nie żadna nerwica tylko od komputera , trzeba zainwestować w specjalne okulary do kompa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Mizer 01 kwi 2007, 21:03
wojor- zbadaj wzrok.
ale leki też mogą maczać palce, nawet na ulotce Effectinu piszą, że spadek ostrości wzroku, raczej do jakiegoś czasu.
mam w tej chwili to samo.

szczypanie mam, ale od makijarzu i nie-takich kosmetyków;)

oliwia- w niektórych stanach lęku źrenice gwałtownie bardzo się powiększają.
Ewentualnie- może byc to przez depresję swzonową, organizm potrzebuje dużo światła, według swoich potrzeb przystosowuje rozwartość źrenicy, aby pobierała go możliwie jak najwięcej. radzę jednak skonsultować się z psychiatrą.

I to w każdym przypadku.
Wykluczyć należy uczulenia, nadwrażliwości.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Somatyzacja

przez wojtek_112 03 kwi 2007, 22:35
Mam pytanie.Czemu u jednych osób występuje somatyzacja(mniejsza większa) , a innych nie?Od czego to zależy?
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 kwi 2007, 00:24
A kto to wie.
"Somatyzacja: to najtrudniejszy do ujawnienia mechanizm. To sposób, w jaki organizm próbuje nam uświadomić psychiczny problem, przedostać się na zewnątrz z jakimś głęboko ukrytym, wewnętrznych konfliktem psychicznym. Problem w tym, że ktoś, kto ucieka w chorobę, jest tak odcięty od swoich uczuć, że marna szansa przebić się do jego przeżyć psychicznych i przez to ulżyć jego fizycznemu cierpieniu. Można powiedzieć, że robi on wszystko, by nie cierpieć psychicznie, „woli” nawet ciężką chorobę (cudzysłów, bo w rzeczywistości nie zdaje sobie sprawy z tego mechanizmu).

Co jakiś czas każdy somatyzuje, np. by uniknąć konsekwencji swojego postępowania czy uciec od trudnego problemu (najczęstsza przyczyna bólu głowy), albo by ktoś się wreszcie zaopiekował a nie wciąż wymagał..."

Ja ma wieńcówkę, nadciśnienie, IBS/zespół jelita nadwrażliwego/ na tle nerwowym. Choroby zaczynały się niewinnie i dopiero po latach okazało się, że to nerwy wywołały te choroby. Przeżycia w dzieciństwie, nieudane małżeństwo, pomocy z nikąd zrobiły swoje.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 05 kwi 2007, 13:23 przez GRACJA, łącznie edytowano 2 razy
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez Magdalena Bednarek 04 kwi 2007, 09:43
Wspaniały post! dziękuję za niego-to dokładnie pasuje do mnie. Czyżbym "miała" somatyzację(?) GRACJA pozdrawiam Cię serdecznie.
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Avatar użytkownika
przez Justynka 04 kwi 2007, 15:37
Też mam zaburzenia somatyzacyjne. Nawet nie chcę sobie przypominać chwil, kiedy czułam się ze wszystkim źle, a nie umiałam wytłumaczyć przyczyn mojej "choroby". Myślałam,że zwariuję. Aż pewnego dnia przyszło olśnienie, bo na wykładzie z psychologii dowiedziałam się o zaburzeniach somatyzacyjnych, o ludziach, którzy wędrują od lekarza do lekarza, biorą rozmaite leki, które sa im nie potrzebne, chcą nawet poddawać się operacjom, bo uważają,że ich ciało na pewno choruje. Uświadomiłam sobie, że ja niedługo tak mogę skończyć :shock: To było bardzo szokujące i wstydliwe uczucie, bo wydawało mi się,że wszyscy mi się przyglądają i szepczą między sobą: ona to ma, ona to ma, patrzcie :!: :roll: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do