Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 05 paź 2013, 12:20
nie wiem czy jechać pożegnać się z psiakiem... czy dam radę :( mój dom rodzinny jest 200 km ode mnie
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 05 paź 2013, 16:33
Cześć
Jak mija wam sobota. Ja wczoraj dzień nie najgorzej na wieczór dopadła mnie duszność i wiecie co zrobiłem poszedłem biegać :) Ale to nic wczoraj spałem zasnąłem już na pierwszym odcinku rodzinki przebudziłem się na kabarety, szybko do łóżka pod kołdrę i tak do 8 :)
Dzisiejszy dzień pełen obowiązków i jakoś mija. Jestem z Wami w kontakcie ale postanowiłem jak najmniej wchodzić na forum... z jednej strony mi pomaga ale z drugiej ciągle przypomina o leku i nerwicy.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 paź 2013, 16:43
michalb, super, ze sie tak wyspales wreszcie :)
Ja dzisiaj tez w miare ok, pojechalam do pracy (bo myszki wczoraj zapomnialam zabrac), po drodze zakupy - zero lęku, i jakas taka zrelaxowana bylam :) Chociaz poczatkowo troche to dziwne bylo i tylko czekalam, az sie cos zacznie. Ale bylo caly czas ok. I troche jakby odzyskalam jasnosc myslenia, minela chyba ta derealka i otumanienie.
A co do forum - zgadzam się z Tobą. Ono jest baardzo pomocne, jak jest czlowiekowi zle, i wtedy moze napisac, albo uspokoic sie, ze inni tez mają podobnie itd. Ale z kolei jest to caly czas skupianie sie na tych wszystkich objawach i czytanie o nich :( A mi poprzednio najbardziej pomoglo wlasnie zapomnienie o tym jak sie czuje fizycznei i skupienie sie na codziennych sprawach - wtedy i fizycznosc sie poprawila...

vitaminac, ja pameitam, ze moj pies juz w tej ostatniej fazie byl w takim stanie, ze serce sie krajało jak patrzylam :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 05 paź 2013, 17:08
Moj kochany pies odszedł 3 lata temu , byłam przy uśpieniu :(

-- 05 paź 2013, 17:09 --

nerwa, Coraz lepiej Tobie :brawo:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 05 paź 2013, 18:48
jakos tak smutno :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 paź 2013, 22:29
hania33, ale wlasnie mi nogi zaczely na wieczor latac :) a szczegolnie jedna! :-/ ehhh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 05 paź 2013, 22:33
może na pogodę, ja dziś miałem cały dzień spokój a teraz też mam problem z nogami w czasie filmu nagle mnie złapały...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rinakata 05 paź 2013, 22:43
A ja..... ciągle czekam aż leki zaczną działać. Czuję się dziwnie. Niby ciało by chciało coś robić, a mózg mówi NIE! I daje mi strach. Jakie to cholerstwo cięzkie. Znajomi ciagle namawiaja mnie na wyjscia a ja dalej nic :(
Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem.........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
16 sie 2013, 01:10
Lokalizacja
The Republic of Poland

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 paź 2013, 10:35
Ale dzisiaj tutaj cisza , wyzdrowieliście Wszyscy :?:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 06 paź 2013, 10:44
Mam pytanie, w którtm momencie sięgacie po leki ? Bo pewnie u Was z nerwicą też jak w kalejdoskopie ? wtedy gdy tylko się zaczyna ? czy gdy zabuża normalne funkcjonowanie ?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 paź 2013, 10:46
vitaminac, Tak właśnie , nie moglam wychodzic z domu przez dusznosci ..i lęki wtedy postanowilam zaczac brac leki.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 paź 2013, 10:49
vitaminac, ja siegnelam, bo jestem za granica, nie mam opcji na terapie teraz i chcicalam jakos przetrwac ten kilka miesiecy. Pomyslalam, ze w sumie fajnie bedzie, zaczne je brac, lepiej sie bede czula, lęków nie bedzie itd. No ale jak zaczelam, czulam sie beznadziejnie, wiec bralam przez ten czas małą dawke, a kilka dni temu w ogole przestalam brac, i musze przyznac (choc moze to przypadek) ale czuje sie duzo lepiej :D przeszlo mi takie otumanienie wewnatrz glowy i odrealnienie. Powrocila jasnosc myslenia. Zobacze jak bedzie dalej, moze po prostu lepszy dzien sie trafil.
Ogolnie chcialam, żeby mi leki pomogly normalnie funcjonowac, ale widze, ze w moim przypadku tylko pogarszają sprawe :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 paź 2013, 10:52
nerwa, A ja myślałam , ze nadal bierzesz parę kuleczek..benzo tez nie bierzesz? no gratuluje.

-- 06 paź 2013, 11:06 --

nerwa, Co do lekow , one dzialaja po ok 12 tyg. tak w pelni...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 paź 2013, 11:25
duszno duszno duszno i boli mnie brzuch... nie lubie cie NIEDZIELO !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do