Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 02 paź 2013, 01:17
hania33, eh... a ja sie uspokajam, bo jakas roztrzesiona jestem ;/
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 02 paź 2013, 06:28
Witam wszystkich. :) jestem tu nowa, borykam się z nerwicą już dobre 5 lat.. niestety nigdy nie byłam u specjalisty..kiedyś doktorka przepisała mi afobam i to było na tyle.. nie mam odwagi isć do psychiatry. Czego się boję? Wyjść z domu, że coś mi się stanie, jechać autobusem i wg. Ale to chyba wiadome. Mam nadzieję, że spotkam tu ludzi z którymi można porozmawiać o tym wszystkim, bo niestety nie mam z kim :( Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 08:58
Natalia1913, Witaj, pisz śmiało... :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 02 paź 2013, 09:19
Od dwóch dniu chusteczkowo się czuję i aż się odechciewa... nie wiem z czego wyszła ta franca... czy praca wypaliłem się a może ktoś na mnie źle w niej działa... może obawiam się przyjścia na świat dziecka już sam nie wiem :/
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 09:20
michalb, może wszystko razem :?: dodatkowy stres...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 02 paź 2013, 09:21
może kuźwa już sam nie wiem... a przez to że jest średnio to i w pracy mi się siedzieć nie chce...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 09:30
Wiem ..wszystko dobija...i nic sie nie chce.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 09:46
A ja wylaczylam komputer wczoraj kolo 22, troche poczytalam wieczorem i powiem Wam, calkiem niezle mi sie spalo! Zasnelam od razu (ale to pewnie glownie dlatego, ze poprzednia noc byla nieprzespana). Chociaz jak wstalam to i tak jestem senna strasznie i glowa mnie boli :)
Ehh.. dzisiaj planuje isc do pracy. Niby nie musze, bo jeszcze szefa ma nie byc i tak naprawde moge to wszystko w domu zrobic, co mam do zrobienia. Ale wiem, ze po prostu musze.. bo im dluzej siedze w domu, tym trudniej mi potem wyjsc i mam wieksze lęki. Jak wychodze codziennie to juz wpadam w taka rutyne, a jak nagle przyjdzie weekend, to potem znowu robi sie problem. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze nie chce mi sie jak nie wiem :)

Ale pamietam, ze nawet jak nie mialam nerwicy, kilka lat temu, kiedy bylam chora albo z jakiegos powodu siedzialam kilka dni w domu bez wychodzenia, to podobnie mialam - tez przed wyjsciem takie obawy byly, niepokoj i lęk, ale wychodzilam i juz bylo dobrze :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 10:03
nerwa, Ja dziś w nocy tez spalam , jak niemowlę... :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 10:09
hania33, Ty to ogolnie chyba nie narzekasz na spanie za bardzo, nie? Kurde ja to zauwazylam, ze wyspanie się to jednak dużo daje.. :-/ A ja tak naprawde gleboko - ze polozylam sie i obudzilam rano i cala noc przespana bez przebudzen - to spalam kilka razy tylko (w ciagu 10 lat). Ale wlasnie zaczelam szukac jeszcze na necie takiej opasji na oczy :) moze to tez troche pomoze.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 10:10
nerwa, ze spaniem nigdy nie mialam problemow..zawsze sa gorsze dla mnie poranki..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 10:38
nerwa napisał(a):Ale wiem, ze po prostu musze.. bo im dluzej siedze w domu, tym trudniej mi potem wyjsc i mam wieksze lęki. Jak wychodze codziennie to juz wpadam w taka rutyne, a jak nagle przyjdzie weekend, to potem znowu robi sie problem. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze nie chce mi sie jak nie wiem :)
Znam ten ból, jak się jest w rytmie wychodzenia, to jest dużo łatwiej. Zasiedzi się jakiś czas i potem wyjście sprawia ogromny problem...

Porónałbym to do kolarstwa i jazdy samotnej na czas. Rower Ci się popsuje czy się przewrócisz to później nie jest tak łatwo wrócić na dawny rytm jazdy, wysokie obroty...
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 11:14
Dokladnie Ramanujan! Ja to pamietam, ze w czerwcu zrobilam tak, ze chodzialm do pracy CODZIENNIE :) Oczywiscie nie musialam, w weekendy tam nikogo nie bylo - ale ja chociazby na chwile - zawsze szłam. I wtedy mimo, ze mialam praktycznie codziennie lęki podczas drogi, to jakos łatwiej mi bylo wychodzic kazdego dnia (bo byl to po prostu kolejny taki sam dzien).
A teraz, nawet w tamtym tygodniu podczas wypraw do pracy nie czulam sie jakos tragicznie, ale wystarczyla sobota + niedziela w domu, i juz poniedzialek i wtorek nie poszlam. Nawet dzis też, juz jak mysle, to lęk odczuwam :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:20
nerwa, nawet taki wyjazd na terapię co tydzień coś daje, jest jakiś rzadki, ale jednak rytm. Jak się nigdzie nie chodziło, to nawet można było cały miesiąc w domu siedzieć...
Ramanujan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do