Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 10:53
hania33, nie wiem, nie mam zupelnie pojecia. W sumie w ogole nie mam zaplanowanej zadnej przyszlosci.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 10:54
nerwa, wczoraj czytałam mądrą książkę na temat nerwicy! I tam piszę o tym naszym MUSZE! Musze, pobudza także nasze lęki to kosmicznych rozmiarów. Miejmy wybór! Kiedy myślimy "MUSZĘ", chociaż się boję...nasza franca nerwica myśli "ok, zrobisz to, ale twoje życie będzie wypasione lękami na maxa. Ludzie boją się ogólnie słowa MUSZE! Zamieńmy to na WYBIERAM! Nauczmy się mówić WYBIERAM! NP. Zostanę za granicą, chociaż boję się, że to mnie nie puści, ale właśnie takie życie wybieram, wybieram sukces zawodowy, wybieram pracę... To nasze życie i nasz wybór. Kiedy robimy BO MUSIMY, nasza nerwica jest zwyczajnie wku*wiona!

Polecam książkę Sztuka Zarządzania Strachem. Kamila Winczewskiego. - wczoraj dostałam ją do ręki, do 3 czytałam, oczywiście nie doszłam do połowy nawet, ale już te 54 strony zdziałały wiele w mojej głowie
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:54
Co do pieniedzy , moge ich nie miec...ale mi nie chodzi juz o rodzine , lecz np, o czynsz i rachunki , nikt mi na to by nie dal w PL...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 10:55
hania33, a to przyjeżdżaj do mnie :) Powalczymy razem :) a może nasze nerwice się zaprzyjaźnią i pójda w świat same bez nas, na dalsze łowy :D Haniu słońce, jesteś wspaniałą osobą, masz wielkie i wrażliwe serce myślę, że jest dziesiątki ludzi którzy chętnie z Tobą powalczą :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 10:56
nerwa, Właśnie ..ile masz zamiar tak żyć...

-- 01 paź 2013, 10:57 --

dusznomi, Dziękuję kochana , Ty również masz wielkie , dobre serce...może Ty przyjedziesz do mnie , powalczymy tutaj :D

-- 01 paź 2013, 10:58 --

nerwa, Tylko sie nie gniewaj..nie chce Tobie pisac , jak masz zyc..przepraszam :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 11:00
dusznomi, ale wiesz co.. ja w marcu tego roku wlasne mialam taki wybor. Od roku wszystkim opowiadalam, ze juz ciezko mi tu, ze nie chce, ze sie ciesze ze wracam. Nagle w marcu szef zaproponowal : Mozesz zostac jeszcze rok. Nie musisz, nie traktuje tego jak przymus, ale jesli chcesz, to jest taka opcja. Wiec byl to zdecydowanie wybór. Tylko wtedy mimo, ze wiedzialam czego chce, to czułam taki jakis "przymus", ze no ok, nie chce tam byc, ale pewnie sie myle... pewnie mi sie wydaje, ze przeciez tu fajnie, kazdemu sie podoba, kazdy by zostal jakby mu zaproponowano. I po jednym dniu namyslu, powiedzialam - ze sie zgadzam. Wiec byla to w sumie moja decyzja (chociaz caly czas uwazam, ze wplyw na nia mialy rozne opinie ktorych nie podzielalam ;) ). I co.... kiedy sie zgodzilam, posypalo mi sie nagle wszystko, zaczely się lęki, płacze dzień w dzień, depresja, zmęczenie, niechęć do wszystkiego.
Wiec dla mnie, to jest dosc oczywisty znak, ze zrobilam wtedy cos, czego nie chcialam. Sama mialam wybor, i wybralam zle (wbrew sobie). Co wiecej, jak po paru miesiacach sobie to uswiadomilam - zaczelam myslec, ze glupia bylam, ze sie zgodzilam chociaz nie chcialam - od razu tak mi sie poprawil nastroj, ze przez kolejne 24h, mialam zero lekow. Wiec no nie wiem.. moge sie oczywiscie mylic, ale jak patrze na to wszystko to dla mnie jest to wrecz oczywiste co ja powinnam robic ;)

-- 01 paź 2013, 10:01 --

hania33, nie no coś Ty! :) ja sie nie gniewam. Ja w ogole jakis czas temu uswiadomilam sobie, ze i tak tylko ja bede pewnie wiedziala co jest dla mnie najlepsze... i wlasnie nawet jakby kazdy mi mowil, ze lepiej zrobic co innego, to musze sluchac siebie, bo to wcale nie znacyz, ze mam tak jak kazdy ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:03
nerwa, Zycie jest ciężkie samo w sobie..tylko tyle napisze...musimy ciagle wybierac i to jest najgorsze :(

-- 01 paź 2013, 11:05 --

nerwa, Tak słuchaj siebie...zawsze pomogę Tobie i dusznomi, również z pewnością...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:05
Wiecie co robie? Przypominam sobie właśnie najwspanialsze dni mojego życia! Oglądam swoje wesele, pamiętam jak mi się gardło ściskało, bolała cała szyja- wtedy nie wiedziałam, że sucz atakuje, podszczypuję ! I już wtedy franca żyła.... ale... nie przeszkodziła, dzien był piękny... i tak oglądam i chce, chce znów się tak śmiać, cieszyć życiem. Nie wiem, może za mąż musze drugi raz wyjść :P:P:P ( żartuje )

no aż się wam pochwale, jak mi kiedyś wesoło było
http://www.youtube.com/watch?v=-buXLh-QXBc
http://www.youtube.com/watch?v=T5jCU_KELEg

i ja sie pytam, kaj ta mała paulinka jest? Będę jej szukać :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:06
nerwa, nie walcz sama z sobą wracaj do PL.... :D

-- 01 paź 2013, 11:10 --

dusznomi, Ale superrrr az sie poryczalam..teraz jestem pewna musze walczyc,,,
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:11
hania33, kaj się ja tam dogadam w ichnim języku :D

nerwa, a ja mówię ci walcz, wszędzie będziesz walczyć... nerwica to nie choroba regionalna. Nie przejdzie po przekroczeniu granicy, a tylko i wyłącznie dokona swego dzieła. Przecież możesz wziąć urlop, na miesiąc zjechać do domu, zobaczyć jak się tu czujesz, jak tam, porównać i wybrać! Możesz przez ten miesiąc szukać tu pracy, a nóż uda się i będziesz miała jeszcze lepszą :)

-- 01 paź 2013, 11:12 --

hania33, dziękuję, a teraz coś dla was moje drogie znerwicowane kobiety

http://www.youtube.com/watch?v=Oo4OnQpwjkc

-- 01 paź 2013, 11:13 --

mam ostatniego papierosa, zapale i idę z nerwicą na spacer....w sumie, to faktycznie jak z psem.... na spacer trzeba wyjść :D:D:D:D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 paź 2013, 11:14
dusznomi, ale suuuuuuuuuuuper!!!! :) w ogole piękna suknia! i widac, że impreza świetna!!! wszyscy sie super bawili a wy najlepiej ;) A w ogole to juz mialam wczesniej napisac, po ogladaniu zdjec na fejsie - niezły ten Twój mąż !!!! :brawo:

W ogole wiecie co ja wam powiem... tzn. wiem, ze to trudne i sama caly czas to robie. Ale mysle, ze my sie zdecydowanie za duzo skupiamy na objawach, zamiast na zyciu. I na realnych problemach. Ogolnie trudno sie nie skupiac jak co chwile takie akcje, wiem... ale (tez juz to pisalam) jak poszlam na terapie, moja terapeutka w ogole pomijala kwestie objawow, i tylko rozmowa byla ogolnie o zyciu i innych problemach. I powiem Wam, ze wtedy one na poczatku i tak byly, jakzeby inaczej, ale potem jak je postrzegalam nie jako problem, tylko jakis taki objaw uboczny tego wszystkiego, to naprawde zaczely zanikac.
Co wiecej, na poczatku terapii, jak pytali mnie, co mi przeszkadza, co chce zmienic, to mowilam - chce sie pozbyc tych objawow i bedzie ok!
A potem juz, zapytana o to samo, mowilam zupelnie inczej - tez je pomijalam (jako konsekwencje) a mowilam, ze no chce zmienic zycie, miec wglad w to co chce i takie tam rozne.
I to moim zdaniem jest wazne - skupic sie na zyciu bardziej niż na tych objawach - sercu, dusznosciach, zawrotach :( Tylko to nam moze pomoc ostatecznie...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:15
i ide kupić bilety na Andrzejki, gra tam ten sam zespół co na naszym weselu :) a ja ich kocham !!! i będą przyjaciele z wesela, kiecke tylko założę wygodniejszą i będe się bawić do rana! a co?
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 paź 2013, 11:15
Chce tanczyc i byc szczesliwa..mialam podobna sukienke i tez tak wariowalam :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 paź 2013, 11:18
nerwa,
niezły ten Twój mąż !!!!
fajny i ma złote serce, bo kto by wytrzymał z taką babą jak ja:) hania33, dziś wieczorem, tańczymy :) ja załączam muzykę i biorę męża w obroty :) przy okazji spale jakie kalorie, bo sie jakaś okrągła robie.

-- 01 paź 2013, 11:18 --

nerwa,
w ogole piękna suknia!
a jaka niewygodna, dzięki Bogu, że to raz w życiu tylko !!!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: blitz i 34 gości

Przeskocz do