Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 18 sty 2012, 15:10
slow motion napisał(a):[b][color=#112f55]

mówicie, ze terapia jest niezbędna przy nerwicy?
a czy taka terapia jest płatna?


w każdym mieście powinna być na NFZ Przychodnia Zdrowia Psychicznego, a w niej Poradnia Leczenia Nerwic, więc zorientuj się u siebie :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez slow motion 18 sty 2012, 15:14
jakubkowa,
dzięki. :smile:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 sty 2012, 21:06
jakubkowa, ja mam problemy z kręgosłupem. Rzadko ale za to jak mnie dopadnie to nie wiem co ze sobą zrobić :P
nie wiem czy leżeć,stać,siedzieć bo w każdej pozycji mnie boli :roll:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 18 sty 2012, 21:46
ja mam jakieś takie dziwne prądy, nie wiem jak to nazwać, jakby mi ktoś szpile przeciągał przez kręgosłup, takie sekundowe nerwobóle - masakra :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 sty 2012, 21:47
jakubkowa, Też tak czasem mam...
ale i tak gorsze dla mnie są bóle w dolnej części pleców i promieniuje aż do łydek po tyłku leci w dół :(
masakra...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 18 sty 2012, 22:18
a to ja mam od szyi w dół - też masakra :D
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 18 sty 2012, 22:27
no to ja takie prądy mialam ale od łopatek w dól można powiedzieć ze az po sama dupke... raz tylko tak mialam i juz myslalam ze padne bo nie moglam ustać a co dopiero usiedziec i do tego bolał mnie żołądek... masakra!!!!! a dzisiaj ja chyba wariuje... rano i do południa czułam ze zaraz mi cos peknie w glowie, po poludniu tak jakby w ogole czegos takiego nie bylo, a teraz obawa przed pojsciem spac, i ta jakby troche kreci mi sie w glowie zreszta i tak czulam dzisiaj sie taka nie kumata, nie kontrolujaca roznych sytuacji tak jakbym chciala zlapac w reke sztućce a nie moglam...
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez slow motion 18 sty 2012, 22:31
mnie też w dolnej części boli, w tym momencie się z tym zmagam i muszę się opierać.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 18 sty 2012, 22:36
Trzeba się ruszać ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez slow motion 18 sty 2012, 22:46
dzis zrobilam 2 ( :!: ) km na rowerze stacjonarnym, yeeeeaaaa :great:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez khali 19 sty 2012, 13:08
mam napad lęku i napięcia który trwa już tydzień, nie jest to lęk paniczny ale uczucie na granicy dostania dużego ataku, nie umiem sobie z tym poradzić , leki chyba przestały na mnie działać(biorę amitryptylinę, zolafren, sulpiryd ) dorażnie mam lorafen ale w dzień nie odczuwam jego działania tylko wieczorem, ma ktoś jakieś doświadczenie z takim lękiem , jeżeli tak to co Wam pomogło z pokonaniem tego, dzięki za każdy pomysł (może jakiś dobry lek?)
who owns my heart?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 sty 2011, 20:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 14:27
ja najczęściej ataki mam w miejscach publicznych tj. komunikacja miejska, centra handlowe, imprezy, u kogoś w domu, albo jak do mnie przyjdą goście. Zaczynam dostawać wtedy palpitacji serca, mam mdłości, taki ścisk w przełyku, uczucie nadmuchanego balona w żołądku, i cała się trzęsę jakbym miała zaraz zwymiotować. a że wymiotowania się strasznie boję to telepie mnie jeszcze bardziej i ciężko mi się wtedy oddycha :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tukaszwili 19 sty 2012, 14:43
khali - ja mam doświadczenie z Lorafenem. Biorę go od 10 grudnia, teraz od tygodnia próbuję odstawić. Przez miesiąc ponad brałem tak po 2 tabletki dziennie, czasem jedną, czasem trzy. Ale przeważała porcja dwóch. Obecnie psychiatra kazała mi odstawić ten lek, od tygodnia biorę pół tabletki rano i pół wieczorem. Od dziś mogę brać tylko pół w ciągu dnia. Przeżywam fatalne chwile z tego powodu. Częste napady lęku. Takie uderzenia adrenaliny nieprzyjemne, dziwne uczucie w sercu jakby mi miało wyskoczyć albo się zatrzymać, promieniuje aż do przełyku. Oczywiście uderzenia ciepła, pocenie dłoni i tym podobne. Dlatego stwierdzam, że Lorafen jest dobry doraźnie ale odstawianie go jest fatalne. Dziś tak się bałem, że aż poszedłem w kierunku pogotowia, choć zbliżając się doń uznałem, że uznają mnie chyba za wariata. Już raz tak polazłem, przy identycznym ataku, zrobili EKG i stwierdzili, że moje serce jest w pełni zdrowe. Dlatego też zamiast na pogotowie wybrałem się do fryzjera :D nawet pomogło, ale wciąż jestem spięty.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gwiazdka0911 19 sty 2012, 17:44
pisanka mozna powiedziec ze mam tak samo oprocz tych wymiotow, tzn CZASAMI mam tak ze chcialo by mi sie wymiotowac ale jakos probuje sie powstrzymac... dzisiejszy dzien jest spokojny zero jakis atakow, no tyle ze cos czuje ze pokluce sie dzisiaj z mezem i po tym moge oczywiscie panikowac... no i cos mnie chyba zacznie glowa bolec bo pobolewa mnie od czasu do czasu z prawej strony od skroni.. i mam tak ze chyba swoje nerwy wyladowuje na obgryzaniu paznokci... wczensiej tego nie robilam i staralam sie zapuszczac ale nie ktore juz obgryzlam ale nie az tak bardzo ;/
"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś."
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
02 gru 2011, 01:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do