Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Vitalia 25 lip 2011, 13:37
Siasia, ja bym na początek spróbowała terapii poznawczo-behawioralnej, bo w tym nurcie można dostać konkretne rady jak sobie poradzić z atakami paniki, co zrobić kiedy się taki atak zacznie , jak się nie nakręcać itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 25 lip 2011, 14:28
Noopii, chciałabym sobie poradzić bez leków, ale dziwnie mi jest, kiedy co chwilę słyszę: powinna iść pani do psychiatry. Chciałabym, żeby psycholog szanowała moje zdanie i jak na razie starała mi się pomóc bez ingerencji farmakologicznej.

Vitalia, dokładnie, to dopiero początki, trzecia wizyta dopiero przede mną. Tylko, że muszę za 2 miesiące zacząć w miarę normalnie funkcjonować, bo czekają mnie dojazdy na studia.. :zonk:

W ogóle mam ciagłe zmiany nastroju - raz zbiera mi sie na płacz, za chwilę siedzę i "macham nogą" (w sensie założona noga na nogę i ciągle kręcę stopa :P ) - oznaka poddenerwowania, potem potrafię wybuchnąć na kogoś złoscią, z domu w ogóle mi się nie chce wyjść.. kosmos.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 28 lip 2011, 17:52
Umowilam wizyte u psychlozki na 4go .
A moje ostatnie ataki minely jak zaczelam brac deprexolex.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaska08 29 lip 2011, 09:52
boję się chodzić do Kościoła, sklepów a do niedawno bałam się w ogóle wyjść z domu. Gdy tylko stoje w kolejce w sklepie, czuje że zaczyna robić mi się słabo, kręci mi się w głowie i mam ochote wyjść, pare razy już to zrobiłam, ale postanowiłam że jakoś muszę to wytrzymać, tłumacząc sobie, że to tylko nerwica! boję się nawet zostać sama w domu, wtedy praktycznie nie wychodzę z łożka do momentu aż ktoś wróci..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 lip 2011, 12:00
kaska08, ja tak mialem w sklepie ze czulem ze moge zaraz zemdlec , balem sie najbardziej tego ze bedzie wokol mnie zamieszanie potem i bede "popularny"...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 29 lip 2011, 12:10
To w tych sklepach to mi chyba nic na to nie nie pomoze.Zawsze jak stoje w kolejce robi mi sie slabo na tyle ze jestem pewna ze zaraz zemdleje
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaska08 29 lip 2011, 12:31
to mnie najbardziej denerwuje, zaczynam wtedy panikować jak nie wiem co, a jak tylko wyjde ze sklepu wszystko wraca do normy..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 29 lip 2011, 12:33
U mnie nie wraca do normy od razu ja to ze tak powiem 'odchorowuje' do konca dnia.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaska08 29 lip 2011, 12:52
u mnie to zależy, czasami potrzebuje 10-15 min, a czasami też trwa to dłużej..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 29 lip 2011, 13:36
No najgorzej jest w aptece bo tam to zazwyczaj dlugo trwa.
Zauwazylam tez nasilenie atakow paniki jak odwiedzam kogos w szpitalu ..jak tam jestem to spox nic mi nie jest ...ale jak wyjde to to we mnie uderza--mysle ze rozmiecie o co mi chodzi .
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kaska08 29 lip 2011, 16:22
no i u mnie to samo, tyle że ja zanim wejde do szpitala już się denerwuje a jak już jestem tam u kogoś to siedze jak na szpilkach i myśle tylko, żeby wyjść..nawet przy najzwyklejszej wizycie u lekarza z chorym gardłem mam takie lęki, zimne ręce, szybkie bicie serca, nie potrafie tego opanować.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lip 2011, 09:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 lip 2011, 19:58
kaska08, ile razy zdarzylo ci sie faktycznie zemdlec?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 30 lip 2011, 17:38
Molko, mam to samo w kolejce, długiej kolejce wśród przepełnionego sklepu. Wrazenie, że zemdleję, o nic innego sie nie martwię.
A zdarzyło mi się stracić przytomność parę razy - dom, sklep, kościoł, szkoła, więc nie boję się bezpodstawnie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Vitalia 30 lip 2011, 17:46
Siasia, straciłaś przytomność na skutek paniki , czy z innego powodu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do