Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez shinobi 11 maja 2011, 08:19
byłem od tranxene i xanaxu (benzo) i to strasznie, ale teraz wcale nie myślę o tabletkach, to mam na szczęście za sobą, nawet z domu bez nich nie wyszedłem


:)
A po nocach tabletki Ci się nie śniły? Mi np. notorycznie śniło się, że z kieszeni wypada piguła i ląduje to w rzece, to w jakimś ścieku, to na podłodze, a ja jej rozpaczliwie szukam, wyławiam, bądź zlizuję okruchy z podłogi. Gdzieś w tle owych poszukiwań majaczyła jakaś sytuacja, która wymagała zażycia np. Xanaxu.
shinobi
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 11 maja 2011, 08:26
gobius_1980 - ja od 11 lat choruję na nerwicę , były okresy że było lepiej, jednak teraz 7 miesięcy temu nastąpił nawrót z potęznymi objawami z napadami gorąca, bóle głowy łącznie ze skokami ciśnienia, co myślałam cały czas że to objawy nerwicy a obecnie jestem diagnozowana i powiedziano mi że to zaczyna mi się choroba nadciśnieniowa tym bardziej że u mnie w rodzinie wszyscy po kolei to mają od babci po mame tate, wszystkie ciotki, wujki i kuzynki do tego jestem już w takim wieku gdzie ta choroba właśnie zaczyna dawać znak - mam jeszcze wykonać kilka badań ,ale lekarka już mi powiedziała że to początki tej choroby - do czego zmierzam, łatwo przeoczyć prawdziwą chorobę i przypisać wszystko do nerwicy - jak to zrobił mój poprzedni lekarz, i kilku następnych jak na dzień dobry im powiedziałam że chorowałam na nerwicę , bez żadnych badań stwierdzali nerwicę od razu,męczyłam się ze skokami 7 miesięcy, jestem po terapii a okazuje się że to nie z nerwicy...

oczywiście mam inne objawy które wiem że z nerwicy, ale ciśnienie na pewno nie a to najbardziej mi dało w d....ę i było głównym powodem że poszłam na terapię :)
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agan82 11 maja 2011, 12:36
http://zenforest.wordpress.com/
przesyłam wszystkim " nerwowym" linka do strony, na której znalazłam bardzo ciekawą filozofie życia, porady jak życ lepiej, inaczej , szczesliwiej, mnie jak narazie dużo pomogły te informacje, poczytajcie....

-- 11 maja 2011, 12:37 --

poczytajcie sobie szczególnie te podpunkty- pod hasłem Świadomość.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 10:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez sadguy 12 maja 2011, 02:55
Witam.

Sam nie wiem jak zacząć. Od kilku dni czuję się tragicznie. Dokucza mi tragiczne uczucie duszności. Dzisiaj miałem wrażenie, że nie przeżyję tego...
Może najpierw napiszę coś o sobie. Nazywam się Piotrek, mam 19 (rocznikowo) lat. Kilka lat temu miałem problemy z nerwicą, jednak z pomocą hydroksyzyny i terapii grupowej udało mi się to zwalczyć - przynajmniej do tego stopnia, że ataki pojawiały się stosunkowo rzadko, może raz na pół roku. Kilka dni temu, jednak wszystko się nawróciło i jest coraz gorzej. Teraz doszło do tego uczucie duszności i zamroczenie. Co jakiś czas strasznie drgają mi mięśnie, szczególnie nóg. Myślę, że to może być nawrót nerwicy, ale boję się też, że to może być jakaś poważniejsza choroba. Zrobiłem dzisiaj morfologię i jutro będą wyniki, ale myślę, że tu wszystko będzie w porządku. Nawet teraz jak oddycham to czuję, że oddech tak jakby nie jest pełny i wtedy czuję tak jakbym się dusił. Kiedyś paliłem papierosy, ale po 3 paczce rzuciłem to, więc to chyba też nie może być powód. Mówiąc szczerze bardzo się tego boję np. że zasnę i się nie obudzę...

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wasze odpowiedzi.
Ostatnio edytowano 12 maja 2011, 11:46 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 maja 2011, 02:39

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez buu 12 maja 2011, 20:17
sadguy, póki co zrobiłeś badania, nie konsultowałeś się jeszcze z nikim w sprawie tych przypuszczeń o nawrocie?
No cóż nie chcę tutaj się wymądrzać czy diagnozować, ale to wygląda jak nerwica :? Ale masz rację, przebadaj się dla pewności.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sadguy 12 maja 2011, 21:35
buu, na razie mam za sobą pierwszą wizytę u psychologa i podejrzewa, że to może być spowodowane pewną nakładką negatywnych wydarzeń, które stosunkowo niedawno miały miejsce. W przyszłym tygodniu idę do kardiologa i przy okazji zbadam cukier - może to po tej stronie coś leży ...
Ech i jak tu z tym cholerstwem walczyć ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 maja 2011, 02:39

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 maja 2011, 22:08
sadguy, Dobrze,że wykonujesz badania. Obstawiam,że Twój problem nadaje się jednak na psychoterapię.
Zastanawiam się skąd Twój opór przed terapią.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sadguy 12 maja 2011, 22:24
Hmm nie wspominałem nic o tym, że odrzucam psychoterapię, ale racja, wolałbym tego mimo wszystko uniknąć, bo przykładowo co sobie o mnie wtedy pomyślą moi znajomi ? Poza tym dziwnie się czuję z myślą, że musiałbym się liczyć psychicznie. Mówiąc szczerze do tej pory uważałem problemy z psychiką za dość bagatelne i nieistotne, ogólnie to coś w rodzaju "Poradzę sobie z tym sam bez pomocy" a tu takie coś na mnie spada z nikąd.

Tak więc podsumowując jeśli okaże się to konieczne to będę na taką terapię chodził, ale jest to dla mnie trochę wstyd.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 maja 2011, 02:39

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 maja 2011, 23:16
sadguy, Żyjesz dla siebie czy dla innych?

Poraziło mnie to w Twojej wypowiedzi, że powiedziałeś,że uporasz sie z tym sam. Nie umiesz oczekiwać od kogoś pomocy? Wziąść jej? Jesteś samwystarczalny?
Co to znaczy...leczyć się psychicznie? To jakaś ujma i skaza na honorze?
Lepiej się męczyć, udawać,że wszystko jest w należytym porządku przed ludźmi, prawda? Niż chodzić do psychoterapeuty. To stereotyp!
Na zachodzie fakt,że ludzie mają swoich psychoanalityków jest czymś normalnym.
No.....ale to Twój wybór.
Zrobisz jak będziesz uważał. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

przez macqer 12 maja 2011, 23:38
Cierpie na ataki paniki... Dziś dostalem dwa leki... xanax SR 0,5 i efevelon...z tym ze od jutra do poniedziaku mam brac tylko xanax.... mam straszne lęki... boje sie halucynacji smierci.. i innych zlych efektow tego leku... jak to z nim jest ? Mam sie czego obawiac ?

-- 12 maja 2011, 23:39 --

dodam ze mam brac tylko jedna tabletke po poludniu wteedy kiedy najczesciej mam ataki i lęki...
Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 01:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 maja 2011, 23:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez sadguy 12 maja 2011, 23:38
Monika1974, tzn. mówiąc prosto nie chcę, żeby ludzie uznali mnie za kogoś dziwnego i w zasadzie to tyle : P
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 maja 2011, 02:39

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez elbowone 12 maja 2011, 23:48
Hej, walcze z nerwica juz z 7 lat z przerwą. Raz mnie tak wzielo ze wizyta karetki była nieunikniona:(oczywiscie ja caly w panice...lekarz dal zastrzyk w d... i przeszlo po czasie. Po tym zaczęło sie...codzienne lęki, szczególnie w nocy lub jak gdzieś miałem sam jechać, pracowałem jako kierowca i jeżdzenie samemu było niemożliwe, więc rodziców prosiłem, żeby ze mna jeździli dla otuchy. I tak 3 miesiace jezdzili i mi pomagali, oczywiście byłem u psychiatry, brałem leki ale średnio mi pomagały. Moi rodzice również maja nerwice lękową, więc to chyba dziedziczne heh. Zawsze miałem wszystko co chciałem, świetne życie, no ale kompleksy mimo wszystko również. Dziwi mnie teraz czemu znowu mnie chwyciło...mam świetną pracę, gdzie bardzo dobrze zarabiam, kupiłem mieszkanie z dziewczyną,szkopułem jest to że jestem hipochondrykiem,przejmuję się strasznie swoim zdrowiem...niedawno mialem robiony wymaz z jezyka i wykazało mi kilka bakterii, brałem antybiotyk, teraz biorę szczepionkę, mam złe samopoczucie ciągle mi coś przeszkadza w gardle i pewnie tym się nakręcam. Nawet do lekarza chodzę prywatnie bo nie chce mi się czekać w kolejkach. Też zastanawiam się czy nie jest ta nerwica ze szczescia z podniecenia nowym mieszkaniem,dziś poczułem straszny lęk, natłok myśli, nie mogę zasnąć spokojnie, boje się, boje się, że nigdy z tego nie wyjdę...nie chce znów brać proszków, chcę normalnie żyć! bo przecież zasługujemy na normalne życie, czyż nie prawda? Nerwica stała się chorobą XXI wieku, ogrom ludzi ma nerwice. Plusem całej sytuacji jest to, że większość pisze o tym, nie wstydzi się, dzieli się swoimi przeżyciami, wtedy czujemy się,że nie jesteśmy z tym sami. Poza takim forum powinnismy się spotkać kiedyś w gronie pogadać sobie, stworzyć grupę wsparcia, bo jak mówią w kupie siła ;)
Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 01:04 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany post
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 lis 2008, 15:22
Lokalizacja
Koszalin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez linka 13 maja 2011, 00:13
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).

Avatar użytkownika
przez buka 13 maja 2011, 00:21
kurde,myslałem ze kolejny temat o sexie :P
Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 01:17 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: tytuł wątku "pierwszy raz" zastąpiłam tytułem Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 35 gości

Przeskocz do