Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez magnolia84 24 gru 2013, 16:20
hania33, bo to jeszcze początki po zwiększeniu dawki
magnolia84
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 gru 2013, 16:33
magnolia84, zawsze mnie pocieszysz :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 26 gru 2013, 02:27
Witajcie,

trafilam na odpowiednie forum widze, bo tutaj piszecie o atakach paniki. A ja sie borykam z nimi od lutego tego roku. Co prawda wowczas sprzyjala mi aura bo nadchodzila wiosna, dnie stawaly sie dluzsze i dostalam zwolnienie na 2,5 niesiåca. W tym czasie wspomagalam sie magnezem, witaminkami i zaczelam uprawiac sport. Pozniej wrocilam do pracy. Podczas tych 2,5 miesiecy mialam 5-krotnie ataki paniki, ktore przeszly. Teraz ponownie, od konca listopada powrocily z jeszcze wiekszå silå i czestotliwosciå. Po wielu specjalistycznych badaniach ( podejrzewalam wszystkie najgrozniejsze choroby u siebie) trafilam na wlasciwy trop.

Zaczelam kuracje CITALOPRAMEM od 21 grudnia a od 10 stycznia rozpoczynam kognitiv beteendeterapi czyli terapie poznawczo-behawioralnå.
Ze swoim problemem atakow borykam sie po raz pierwszy w swoim zyciu i zdåzylam co nieco poczytac na www.nerwica.com. Trafilam takze na forum z psychoterapiå i wydaje mi sie, ze to jakas inna forma terapii, ktorå stosuje sie w Szwecji. Na forum opisujå ludzie, ze psychoterapia jest jakby spowiedziå z calego zycia, natomiast terapia behawioralna to przeuczanie wyuczonych schematow dzialania na rozne sytuacje ( schematow, ktorych wyuczylismy sie jako dzieci ).

Czy ktos z Was przebyl takå terapie behawioralnå ? Ona trwa okolo 3 miesiecy, a psychoterapia jak sie zorientowalam z wypowiedzi na forum trwa okolo roku.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Punx 26 gru 2013, 04:45
nerwa, miałam jeden okropny atak po drzemce w ciągu dnia, i od tamtego dnia wolę chodzić jak zombie do wieczora :c

a ja mam pytanie, czy komuś 'ewluowaly' ataki? u mnie się zaczeło najpier od fizycznych, ale jakoś same przycichły, i jeśli nie mam jakiegoś wielkiego stresu to prócz lęku i walenia serca na całego to jest w miare, ale za to mam chore mysli o siłach nadprzyrodzonych albo zabijaniu się, innych, itd.. przed chwila mi tak z upy myśl przyszła i się dziwnie strasznie poczułam i znów strach..;c
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
18 gru 2013, 15:30
Lokalizacja
Po drugiej stronie lustra

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 26 gru 2013, 11:58
Hej! nova_2013, No to super, ze zaczelas juz leczenie, i fajnie, ze bedzie polaczone - terapia + leki. To powinno Ci szybko pomoc :)
A co do terapii - to są różne rodzaje, na niektorych skupiasz sie na roznych przezyciach - takze z przeszlosci. Skad cos sie wzielo, jaka jest przyczyna. A na poznawczo-behawioralnej, to jest bardziej takie wlasnie "uczenie" się na nowo reakcji.
Ja to widze tak: - np. mial ktos ojca alkoholika i w dziecinstwie bał się w sytuacji kiedy ojciec wracał do domu pijany.

W takiej psychoterapii np. psychodynamicznej (czesto wieloletniej), jest po pierwsze dotarcie do tego (bo czesto ludzie sobie nie zdaja sprawy, ze cos przezywali), omowienie dlaczego taka reakcja, czego sie bali wtedy itd. Potem odniesienie tez do terazniejszego zycia tego wszystkiego. I takie omawianie, uswiadomienie sobie emocji i reakcji prowadzi do zaniku objawów (bo jest teroria, ze lęki to mogą być np. nieuświadomione emocje)
A w terapii poznawczo behawioralnej bardziej pracuje się na tych schematach i reakcjach. Ze np. jestes w jakiejs sytuacji i masz atak - to wchodzisz w ta sytuacje, relaksujesz się i uczysz organizm, ze jednak nic zlego się wtedy nie dzieje. I z czasem juz się nei boisz. Albo tez poznajesz swoje automatyczne mysli, zmieniasz je (zastepujesz nowymi) i tez one powoduja to, ze nie doprowadzasz do ataku (bo tez ataki to czesto powstaja z myslenia "a co jesli..." - wiec jak nie ma takich mysli, to nie ma atakow :)

Ja osobiscie preferuje psychodynamiczną, ale poznawczo-behawioralna ma udowodnioną bardzo dobra skutecznosc w leczeniu paniki. No i jest krotsza :) są jasno okreslone cele, ktore się realizuje. W dynamicznej na przyklad po prostu omawia się co do glowy przyjdzie i nigdy nie wiaodmo w ktora to stronę pojdzie :) I tez dużo zależy od czlowieka, na ile szybko jest w stanie odkryć w sobie pewne rzeczy.

-- 26 gru 2013, 11:03 --

Punx, no to ja tak samo - wole jakos "przebiedowac" do wieczora w kiepskim stanie, niz sie sprobowac zdrzemnac :-/

A co do ataków, to ja nie zauwazylam jakiegos "rozwiniecia", ale mam tak, ze roznie one wygladaja. Nieraz mam jakis taki straszny lęk, panike, walenie serca. Nieraz mam wlasnie bardziej fizyczne - serce, roztrzesienie itp. Nieraz sie wkrecam w myslenie, ze to juz nie przejdzie nigdy, ze co ja zrobie dalej. A nieraz czuje strach od myslenia, ze zycie krotkie itp. ale to wtedy zazwyczaj przestaje myslec o tym i mija ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 26 gru 2013, 17:38
Cześć wszystkim jak mijają Wam święta?
U mnie raz lepiej raz gorzej ale tragedii nie ma... niestety jak zwykle coś męczy. Od jakiegoś czasu znów mam problemy z układem pokarmowym i oddychaniem. Duszności trzymają raz mocniej raz słabiej klata spięta jakby pasem zaciśnięta. Co do układu pokarmowego ciągle mam uczucie jakiegoś ścisku w mostku i przełyku jakby ciśnienia i próbuje na siłę bekać lub kasłać co nie jest mądre. Dodatkowo jakby problemy z połykaniem coś siedzi w krtani i jest ściśnięta. Z tymi problemami jelitowymi to już sam nie wiem czy to też lękowe a może ciągły stres doprowadził do jakiejś choroby? A tak nie jest źle choć pogoda nie napawa optymizmem a za 3 tygodnie na urlopik jadę a śniegu brak :/
pozdrawiam Wszystkich :)
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 26 gru 2013, 18:19
Michał problem z przelukaniem to i ja mam o czasu do czasu. Nieraz dostaje lęku przy tym ale staram się nie stresować wtedy tylko ponawiam czynność. Taka to już przypadłość nasza. Kiedyś przy tym swirowalem bo nie wiedziałem skąd się to bierze. Jelita też były ale krótko,teraz to tylko czuję czasem pełny żołądek.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 26 gru 2013, 20:18
Eh jeszcze mam ostatni ciągle biały język a nie czerwonawy. Kiedyś jak chodziłem na akupunkturę lekarz sprawdzał mi język mówił że biały nalot to pokarm cofający się i w nerwicy to norma bo układ pokarmowy źle funkcjonuje. Mnie jak zwykle to martwi i ten ucisk i próby bekania na siłę.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Slam 26 gru 2013, 23:44
michalb napisał(a):Eh jeszcze mam ostatni ciągle biały język a nie czerwonawy. Kiedyś jak chodziłem na akupunkturę lekarz sprawdzał mi język mówił że biały nalot to pokarm cofający się i w nerwicy to norma bo układ pokarmowy źle funkcjonuje. Mnie jak zwykle to martwi i ten ucisk i próby bekania na siłę.


Michał, zrób sobie badania na grzybicę układu pokarmowego. Biały język może świadczyć o obecności kandydozy. Ty chociaż masz jakieś normalne objawy, a ja wciąż poszukuję, poszukuję i nie mogę znaleźć :(
NERWICO! NIENAWIDZĘ CIĘ!

Będzie dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
26 gru 2013, 23:23
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 26 gru 2013, 23:56
tez mnie mecza leki ostatnio, wczoraj wieczorem takie mocne spiecie w glowie dzisaj z koleki niepokoj i lęki i pobudzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 27 gru 2013, 00:07
Ja dzisiaj ogolnie po niewyspaniu - dzien nienajlepszy. Chociaz tragedii nie bylo, caly dzien praktycznie poza domem. Wieczorem jechalam autostradą (ktore mnie czasem stresuja, bo zjazdów nie ma za czesto) i pojawil się lekki lęk, ale taki 'opanowany'. Tzn. byl lęk ale nie zwiekszał się do takiej paniki wiec jakos tak mialam poczucie, ze jest nieprzyjemnie ale nic mi sie nie stanie.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 27 gru 2013, 02:14
czesc nerwa

akurat odczytalam Twoj post i chcialam napisac, ze podobny problem ja mialam. Otoz przy dluzszych trasach na autostradzie dopadal mnie strach.
Mieszkalismy poprzednio 30 km od Stockholmu ( przez 5 lat ) a ja kazdego dnia musialam dojezdzac do pracy. W tym roku w lutym 3-krotnie zlapal mnie atak paniki w drodze z domu do Stockholmu. Oczywiscie wzielam wolne. Probowalam jakos sama sobie radzic z tym strachem na autostradzie ale 2,5 miesiåca wolnego niewiele pomogl. W ciågu pol roku przeprowadzilismy sie do Stockholmu. I co najciekawsze, ze zawsze dopadala mnie panika kiedy oddalalam sie od domu, natomiast ze Stockholmu do domu jechalam zupelnie rozluzniona. Dzis juz nie potrzebuje pokonywac tej trasy ( mieszkamy w Stockholmie ) i za kazdym razem kiedy wracam do domu przezywam niesamowitå radosc na samå mysl, ze mieszkam tak blisko miejsca pracy. :D

Ostatnio mialam cos do zalatwienia w poprzednim miejscu zamieszkania i poprosilam meza aby zasiadl za kierownica. W drodze ze Stockholmu znow lekkie poddenerwowanie, droga powrotna do Stockholmu zupelnie bez sensacji emocjonalnych.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 27 gru 2013, 02:26
Nova 2013 staraj się te ataki zbywac czym innym,ja też nie raz jedna ręka kieruje a w drugiej trzymam tel z przygotowanym 911 . Nieraz aż mi się gotowalo w brzuchu ale wtedy wrzeszczeć na siebi i wymyslam od różnych i to czasem mi pomaga. I nie bój się jeździć zwalcz to bo w końcu przestaniesz wsiadac za kółko. Ja miałem nie raz takie schizy i zawroty głowy ze tylko patrzyłem aby na pobocze zjechać,ale nie zjezdzalem i jakoś to ustalili. Teraz to gorzej jest jak na światłach stoję to mnie bierze nie raz.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 27 gru 2013, 11:51
dokladnie ! Uniknelam problemu zwiåzanego z dluzszymi podrozami a w ich miejsce pojawil sie strach kiedy stoje w kolejce za samochodami na czerwonym swietle albo gdy sie zblizam do korkow na ulicy z powodu zwezenia drogi, albo objazdow albo jakiegos wypadku. No co za cholerstwo te ataki ! Podczas takiego ataku paniki zawsze dzwonie do meza bo on ma zbawienny wplyw na mnie, rozmawiamy i atak przechodzi choc to trwa czasem do godziny. Podziwiam go, ze nie znudzily mu sie te moje alarmy.

Mialam juz taki okres kiedy radzilam sobie sama i byly one rzadsze i lagodniejsze ale od listopada zwiekszyly swojå intensywnosc. Dzis wiem, ze nie umre podczas paniki, ze to tylko somatyczne odczucia ale podczas tych przezyc kompletnie nie mysle racjonalnie. One så tak uciåzliwe i nieprzyjemne, ze zycie staje sie udrekå. Zupelnie niczego nie moge planowac bo nie znam dnia ani godziny kiedy pojawi sie ten strach.

Kiedys gdzies wyczytalam, ze atak paniki pojawia sie jak tesciowa, ktora znienacka wpada do naszego domu aby zobaczyc czy jest dobrze wysprzåtane, czy dzieci dopilnowane i obiad ugotowany. Jest do tego stopnia upierdliwa, ze sprawdza kazdy kåt w swoich bialych rekawiczkach.
Jest intruzem, ktory uprzykrza nam zycie. I zaczelam wlasnie tak samo traktowac te panike jak przyslowiowå natretnå tesciowå, ktora wpada w moje zycie bez zaproszenia. Nalezy zrobic wszystko aby zaskoczyc te tesciowå podczas niechcianych wizyt i nie pozwolic jej zadowalac sie kurzem, brakiem obiadu i dezorganizacjå naszego rodzinnego domu. Po jakims czasie podobno znudzå sie jej te wpadki do nas i da nam spokoj. Ten tekst bardzo podswiadomie wplynål na mnie i pomoglo mi to przez jakis czas, ale od listopada nie moge sobie poradzic z tå natarczywå tesciowå czyli PANIKÅ.

-- 27 gru 2013, 12:03 --

Chcialam tez dodac, ze nie jestem w stanie pojsc sama do centrum, ktore znajduje sie zaledwie 400 metrow od naszego domu. Natomiast kiedy zabieram na spacer swoje dwa sznaucerki to moge wedrowac po osiedlu bez problemu. To jest bardzo psychologiczne choc mam swiadomosc, ze podczas paniki te dwa psiaki mi nie pomogå. W towarzystwie nie czuje strachu. No nic, mam ogromnå nadzieje, ze tarapia behawioralna pomoze mi wyjsc z choroby, zrozumiec przyczyne i zapobiec kolejnym atakom paniki. Zaczynam terapie 10 stycznia i czekam na niå jak na zbawienie.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do