Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 22:28
lubudubu, No tak, ale wiele osob po odsawieniu antydepresana przewaznie ma nawroty objawów i znowu w antydepresanty.
Rozwiazaniem jest terapia, tak mowi klasyka. Jak nie bedzie objawów to nie potrzeba lekow, ale jak osiagnać taki stan?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 22:30
Czy po odlozeniu leków czujesz sie gorzej nim zaczeles je brac? Nawroty mogą być ...ale oby nie gorsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 22:33
lubudubu, Ale wieslawpas, ma inny lek dodany i tutaj błędne kolo ,zamiast paro ma inny antydepresant , wiec jak stwierdzić zmiany?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 22:35
heh Hania33 znasz się jakoś bliżej z wieslawem? Bo często widzę jak odpowiadasz w jego imieniu:P.

No dla mnie to zła praktyka...leki jak sie bierze jakis czas to po odlozeniu trzeba obserowac delikwenta a dopiero potem myśleć czy coś dodać czy nie...bo przeciez objawy mogą byc rożne...te wynikajace z samej choroby i te wynikające z odstawienia leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 22:37
Nie znamy się bliżej , tylko ze mną tez tak było.. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 22:51
Oj kurcze, jak bylo przed lekami? Zlezy w jakim okresie, pierwszy w ogloe nerwice mialem w 1999 r. wieku 30 lat, bylo to dla mnie absolutne novum. Meczyla mnie 2 lata, trzeci rok mozna uznac na wygrany, chodziem na terapie tylko, pozniej miałem jakies zawirowania, ale lekow nie brałem i generalnie zyło się znosnie, ( mialem 7 lat wzlednego spokoju ) pozniej
mnie przyatakowala w 2009 ale brałem paro 20 mg i po pol roku było juz OK, na paro jechałem 4 lata bez objawów, ponizej zmniejszylem dawke do pół tabletki i jechałem rok, a tego roku na wiosnę miałem otwarcie kolejnego sezonu.

CHAD pewnie jest trudniejszy do wyleczenia, gratuluje ze udalo Ci sie wygrać. Czemu przechodziłeś katorgę?
Wiesz jak tak rozumuje, ze wystarczy aby objawy minęły, a dalej dam sobie rade...

Rekama tutaj pewnien wątkek popełniłem.

post1375089.html#p1375089

i po reklamie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 22:55
Świetne zdanie Wiesław : wystarczy aby objawy minęły, a dalej dam sobie rade... również tak uważam
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 22:57
..No wazne zeby odkryc co siedzi za tymi objawami:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 22:59
lubudubu, Hania mnie zna dobrze z moich postów. Rzecz tym, że jak próbowałem wjesc z pol tabletki do calej paroxetyny
to mialem takie nasilenie objaów, że szok. W sumie znacznie gorzej niz wczesniej, to sie wtety tak nasililo ze nie moge do tej pory osiagac stanu
jak sprzed zwiekszeniem dawki. ale przykre... Teraz pol tabletki paro i coaxil 2 x dziennie.

-- 23 paź 2013, 23:03 --

lubudubu, Wlasnie ostatnio strtam sie odkrywać co siedzi za objawami metoda myslania -" odczuwalem spięcie - jakie prawdziwe emocje sie a tym kryja?" No i próbuje dojśc, czy to jest właściwa metoda? Moze jeszcze coś znasz?
Ostatnio edytowano 23 paź 2013, 23:04 przez wieslawpas, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 paź 2013, 23:04
buczi79 napisał(a):Świetne zdanie Wiesław : wystarczy aby objawy minęły, a dalej dam sobie rade... również tak uważam


Ale wy troche źle myślicie... objawy to nie jest główny problem. To jest efekt uboczny. I to nie jest tak, ze jak one miną to nagle bedzie zycie jak w bajce. Bo my wszyscy mamy neistety rozne problemy, ktore nie sa poukladane w glowie i dopoki tego sie nie zrobi, to po pierwsze - objawy nie miną (chyba, ze za sprawą chemii, ale wtedy tylko tymczasowo), albo minie jeden objaw a w zamian pojawi sie drugi. Bo te efekty są wynikiem innych problemów.

W ogole mysle, ze im mniej sie skupiamy na objawach (wiem, wiem - jest to trudne), a wiecej na rozwiazywaniu swoich problemow, poprawy zycia, poznawaniu swoich reakcji - tym wieksza szansa na pozbycie się ich. Bo wtedy odchodza wrecz same.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 23:07
W ogole mysle, ze im mniej sie skupiamy na objawach (wiem, wiem - jest to trudne), a wiecej na rozwiazywaniu swoich problemow, poprawy zycia, poznawaniu swoich reakcji - tym wieksza szansa na pozbycie się ich. Bo wtedy odchodza wrecz same.[/quote]

To mówi mi moja teapeutka, ale wedlog mnie nerwicja to taka "magia", że nie da sie jej pozybyc zwyklym "naprawniem" zycia i poprawaniem
jego jakosci, znaczy sie tzw. polepszaniem.

-- 23 paź 2013, 23:08 --

chociaz wolbym sie mylić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 23:09
wieslaw

Nie wiem ..nic mądrego juz dzisiaj nie napisze. Jakbym mial jakies rady to na pewno wtrące swoje 3 grosze..Ale myśle ze znajda sie tutaj tacy co dadza jakies konkretny rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 23:12
Jest jeszcze cos takiego jak dzienniczek uczuc. Probowal tego ktos?

Aha i pewna dziwczyna napisala, ze trzeba akcetowac kazda emocje i traktowac przelotnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 23:16
Nerwa zgadzam się w 100% , ale jeśli objawy są tak bardzo nasilone ,że nie jest się w stanie zająć zupełnie niczym , nie mówiąc już o układaniu sobie w głowie . Dokładnie problem nie leży w objawach , ale aby się do niego dokopać potrzeba spokoju i w miarę czystego umysłu . Więc tak czy owak musimy zacząć od unormowaniu swojego nastroju .
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do