Co dalej...?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co dalej...?

przez lifeislife 09 sie 2013, 15:43
Witam Was serdecznie,

Wiem, że powtarzało się to na pewno w innych tematach ale ten założyłem między innymi po to, by móc się wygadać, usłyszeć opinię osób nieznanych mi, patrzących na to trzeźwo.

Jestem na rozstaju, nie daję już sobie rady i brakuje mi sił. Wierzę w poprawę, ale nie wiem co mam robić, jak działać. Trzy miesiące temu zasłabłem, dostałem zawrotów głowy i wylądowałem w szpitalu, lekarz od razu stwierdził, że to może być nerwowe. Dostałem na miejscu Hydroxyzynę i przeszło. Na chwilę... Od tego czasu pojawiają się u mnie dziwne bóle i zawroty głowy w różnych jej częściach, chwilowe i sporadyczne uczucie nierealności, ucisk w gardle, czasem uczucie osłabienia. Był dzień gdzie przez serducho co chwilę mierzyłem ciśnienie, mimo, że było dobre.

Lekarz rodzinny wysłał mnie do psychologa na NFZ i po pierwszej wizycie poczułem się lepiej, ale objawy wróciły, odbierają mi siłę. Dziś zwolniłem się z pracy bo jest ciężka fizycznie i po prostu mnie to wszystko wykańcza.. Wizytę mam dopiero pod koniec sierpnia, przez urlop pani psycholog, a mam nadzieję, że będą częściej.. Bo nie wiem czy wizyty raz w miesiącu cokolwiek pomogą.

Robiłem badanie krwi i byłem u neurologa na ogólnym badaniu, niczego to nie wykazało, wszystko w normie. Nie jestem pewien czy to na pewno nerwica czy może jednak faktycznie coś się dzieje. Nie mam pojęcia co o tym wszystkim myśleć. Czasem objawy ustępują same, czasem nie mijają mimo, że staram się o nich nie myśleć. Jest dzień lepszy i gorszy. Bliscy nie potrafią mi pomóc, a ja sam strasznie się z tym męczę...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sie 2013, 15:28

Co dalej...?

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 10 sie 2013, 11:44
Ciężka praca fizyczna jak najbardziej może spowodować zawroty głowy ,osłabienie fizyczne ,zmęczenie.
Pomimo ,że badania lekarskie wychodzą dobre ,odczuwasz różne dolegliwości ,które budzą Twój niepokój .To następnie powoduje reakcję Twojego systemu nerwowego i pojawiają się objawy nerwicy. Pytasz co dalej? Pracuj na miarę Twoich możliwości i sił fizycznych ,a wiele tych objawów zniknie.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Co dalej...?

przez lifeislife 19 sie 2013, 23:32
Od ponad dwóch tygodni nie byłem w pracy, urlop, teraz zwolnienie lekarskie. Czuję się nie rozumiany, pokłóciłem się na amen z bardzo bliską mi osobą z powodu nerwicy. Jutro mam pierwsza wizytę u psychiatry. Pòł godziny temu dopadło mnie silne uczucie omdlenia, teraz nie mogę zasnąć. Boję się... Tak tylko, Wy przynajmniej chyba rozumiecie, nie to co otoczenie:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sie 2013, 15:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co dalej...?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 sie 2013, 23:38
lifeislife, ja cie rozumiem. Nerwica i podobne to mój chleb powszedni. Nie jestem psychologiem, ale szansa jakaś że wyjdziesz z tego szybko i bez zadr jakaś istnieje. Ale na pewno coś będzie trzeba zmienić w swoim życiu. Pytanie jak głęboko.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Co dalej...?

przez lifeislife 19 sie 2013, 23:52
Nie tracę nadziei, ale wszystko leci w dół, czas goni, a wyjścia nie widać. Oby ta wizyta pozwoliła funkcjonować w miarę normalnie, choć cudów po tej całej farmakologii nie oczekuje..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sie 2013, 15:28

Co dalej...?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 sie 2013, 23:59
lifeislife, no właśnie, nie oczekuj cudów, chwyć się faktów. Wiem że nagły napad nerwicy, to jakby wziąć gimnazjalistę, dać mundur i wysłać do Wietnamu.

Sytuacja całkowicie nowa i nie wiadomo co robić wobec ogromu tragedii. Chwyć się psychologa, bo w necie też jest dużo porad, ale też łatwo natrafić na jakieś śmieciowe rady, a takie nie są ci potrzebne. W rozmowie łatwiej wychwycić, czy rady są coś warte.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Co dalej...?

Avatar użytkownika
przez diatas 20 sie 2013, 08:30
Cześć lifeislife
lifeislife napisał(a):Był dzień gdzie przez serducho co chwilę mierzyłem ciśnienie, mimo, że było dobre.

Takie częste mierzenie ciśnienia to może być objaw hipochondrii. To takie coś że zaczynasz się obawiać że coś jest z Twoim ciałem nie tak i doszukujesz sie różnych objawów chorobowych i dosłownie wmawiasz sobie różne choroby, które ostatecznie realnie zaczynają dawać objawy fizyczne. Ja też miałem coś podobnego tzn z tym sercem + inne objawy, lekarz przepisał leki na nadciśnienie i m.in. Hydroxyzynę.
Ciekawy tylko jestem czy jesteś przyzwyczajony do ciężkiej pracy fizycznej czy to był w Twoim przypadku jakiś zryw.
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 08:40 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono ort.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co dalej...?

przez lifeislife 20 sie 2013, 12:43
Od półtora roku pracuję fizycznie, do czerwca było wszystko w porządku. Myślę że hipohondria w jakimś dużym stopniu u mnie nie występuje, z tym ciśnieniem to tylko jak czuję się osłabiony.Najgorsze jest to ze te wszystkie objawy biorą się nie wiadomo skąd, samoistnie. I wcale nie musi to być jakaś stresowa sytuacja. Bo dla niektórych jest to zbyt proste. Za dużo się denerwujesz - mówią. Gadanie..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sie 2013, 15:28

Co dalej...?

Avatar użytkownika
przez diatas 21 sie 2013, 07:51
lifeislife napisał(a):Myślę że hipohondria w jakimś dużym stopniu u mnie nie występuje, z tym ciśnieniem to tylko jak czuję się osłabiony.

Co masz na myśli w ten sposób pisząc? To znaczy szukasz informacji na temat objawów chorobowych czy sobie odpuściłeś? Jeśli cię nic nie boli fizycznie to najlepiej sobie dać spokój z takimi rzeczami, tym bardziej że masz więcej czasu dla siebie, zająć się czymś przyjemnym, np wypić sobie browara albo dwa ze znajomymi czy cokolwiek innego, aby tylko nie myśleć o problemach.
A tak nawiasem mówiąc to sądzę że przez takie mierzenie ciśnienia w chwilach kiedy jest ci słabo jeszcze tylko zwiększasz swoje obawy przed jakąś chorobą. Chyba właśnie wtedy powinieneś dać sobie luz z tym mierzeniem tym bardziej że niech zgadnę - ciśnienie wtedy jest dobre?
lifeislife napisał(a):Najgorsze jest to ze te wszystkie objawy biorą się nie wiadomo skąd, samoistnie. I wcale nie musi to być jakaś stresowa sytuacja

Mi osobiście się wydaje, że te objawy fizyczne typu słabnięcia itd jeśli to ma związek z nerwami pojawiają się w chwilach kiedy nerwy "puszczają". Przynajmniej ja tak mam. Rada na to - nie stresować się, ale to się tylko łatwo mówi.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co dalej...?

przez lifeislife 21 sie 2013, 17:12
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. To że mogę się wygadac, porozmawiać z osobami które znają się na Rzeczy na pewno pomaga w jakiś sposób. Wiesz, możesz mieć rację, oszukuję chyba samego siebie, za dużo się naczytalem. Dziś rano odczulem nawet pulsowanie w brzuchu co wogole jest dla mnie jakimś absurdem. Zawsze cieszylem się zdrowiem. W tym tygodniu idę jeszcze do kardiologa, dla pewności. Zacząłem brać afobam, dawkę 0.25, jak zalecala pani psychiatra, czuje się po nim lekko otumaniony ale to chyba tymczasowo dobra cena za zminimalizowanie objawów, zanim leki antydepresyjne zaczną działać. Na całe szczęście w przyszłym tygodniu do psychologa..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sie 2013, 15:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 17 gości

Przeskocz do