Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez palula88 08 gru 2013, 16:12
Ja tez mam takie napadowe ataki sennosci.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2013, 09:35

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez chybawszystkozajete 09 gru 2013, 22:03
amelia83 napisał(a):psycholog, psychoterapia , o tym myślałam,
Witam, mam nietypowy problem. Pani profesor z racji tego, że nasza klasa jest nie do okiełznania na matematyce porozsadzała cała klasę, siedzę z kolegą który ciągle stuka długopisem, kręci się, wierci, drapie się, mlaska, podśpiewuje, mówi do mnie w trakcie robienia zadania, rzuca głupimi żartami, a co najgorsze ciągle wkłada palce w przegrodę nosową. Nie chcąc być nie miła próbuje udawać, że nie widzę tego co on robi..Na początku siedzenia z nim jego zachowania były ledwo widoczne praktycznie ich nie odczuwałam na sobie, z biegiem czasu zaczęły się nasilać, dźwięki stają się głośniejsze, ciśnienie mi się podnosi, zaczynam się strasznie denerwować, tracę koncentrację i czasami mam ochotę zacząć krzyczeć, wyzywać go, albo rzucić czymkolwiek co mam pod ręką albo najlepiej całą ławką bo zaczynam aż się trząść ze złości. Do czasu przeszkadzało mi to tylko na matematyce, a teraz (po około 1,5/2 miesiącach) przeszkadza mi nawet jak widzę, że jest on online na Facebooku. Czy to jest jakaś fobia społeczna? Co powinnam z tym zrobić? Wiem, że to trochę głupie, ale nie wytrzymuję przy tym chłopaku w jednej ławce, a Pani profesor na pewno nie przesadzi mnie bez powodu, a wątpię, że jak jej powiem że nie mogę się przy nim skupić i mi przeszkadza to każe mu się jedynie normalnie zachowywać, a sama jego obecność w odległości 2 metrów ode mnie doprowadza mnie do szaleństwa.. Bardzo proszę o odpowiedź
Posty
4
Dołączył(a)
09 gru 2013, 21:30

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez uffa1 10 gru 2013, 15:16
Witam serdecznie,

niestety ja też tutaj :(. Jestem załamana moim stanem.
Od lutego 2008 zaczęłam się źle czuć: mrowienie karku i bóle głowy, bóle oczu, napięcie mięśni pleców, zmęczenie, uczucie nieobecności, potem doszły bóle stawów (i to lekarz zdiagnozował jako boreliozę, testy wyszły wątpliwe). Leczyłam się ponad 2 lata antybiotykami. Pomału mój stan się poprawiał, ja byłam pewna, że od antybiotyków. Lecz pewne objawy nie ustępowały, lekarz stwierdził, że to już nie może być borelioza... Wtedy poszłam na terapię. Objawy ustały, ale zaszłam w ciąże i terapia została przerwana (nie z mojej winy). Potem nastąpił okres bardzo dobrego samopoczucia, aż do sierpnia tego roku. Znowu zaczęło wszystko wracać. Poszłam znowu na terapię (do innego psychoterapeuty), bo mój poprzedni nie przyjmuje już w Krakowie. Załamanie trwało 3 tygodnie, potem przeszło. Chodzę na terapię, myślę że mi pomaga. Ale od tygodnia, straszny atak. Tak jak w 2008r, wszystko od początku. Moja psychoterapeutka namawia mnie na konsultację u psychiatry. Ja uparłam się, że poradzę sobie bez leków. Ale obecnie jestem w tak złym stanie, że już nie wiem co mam myśleć. Nawet nie wiem po co piszę, chyba z bezsilności :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2013, 14:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez medela 10 gru 2013, 15:23
uffa1, ale może warto jeszcze raz skontrolować "borelioze " (western-blotem ), bo to lubi tak dawać...
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Kylo91 11 gru 2013, 08:16
Witam. Nie chciałem zaśmiecać więc zamieszczam tu.
Mam na imię Krzysiek i mam 22 lata. Moja choroba ma początki w dzieciństwie przypuszczam że największa jest w tym wina ojca-alkoholika który

często się awanturował jak był wypity, był nerwowy i do wszystkich buchał, bywało i tak że zachowywał się w naszym stosunku agresywnie. Matka mu wiele

wybacza i stara się pomóc raz już był na odwyku jednak to nic nie dało, owszem zmienił się ale nadal pije i szarpie jej nerwy, stał się dziadem nic mu

się nie chce, leży wiecznie przed telewizorem choć ostatnie dni gdy mama zagroziła mu rozwodem trochę ruszył z miejsca jednak jak wiem to z

doświadczenia a juz było wiele razy przerabiane napewno to kwestia tygodnia czy dwóch i będzie robić dalej swoje. Ojciec czasami nas (mnie i brata) w

dzieciństwie straszył odruchem jak by chciał nas, był strasznie nerwowy, buchał, przyczepiał się, awanturował się psuł wszystkim nerwy, wyzywał od

najgorszych, często wyśmiewał i poniżał. Już teraz od kilku lat nie pozwala sobie na tyle gdy jesteśmy już dużo starsi, nadal jednak często psuje nerwy

a chyba go tak po prostu go nie pobije i nie wyrzuce bo to wkońcu jest mój ojciec. Skutkami cech (mowa tu raczej o dzieciństwie) jakie wyniosłem z domu

było to że byłem zaczepialski, nie potrafiłem rozmawiać, byłem wybuchowy i agresywny tak jak ojciec buchałem zamiast normalnie odpowiadać niewielu mnie

lubiało, część równieśników wykorzystywała moje słabości i znęcała się nademną fizycznie i psychicznie przez co nabrałem kompleksów, stresu i strachu.

Nie potrafiłem się obronić. Byłem dziwiakiem najpierw dokuczałem a potem płakałem że nikt nie chce się ze mną bawić i nie zwraca na mnie uwagę. Byłem

niekoleżeński, często w przedszkolu niszczyłem to co zbudowali inni, za co pózniej mnie gnoili. Gimnazjum to najgorszy okres, wyzwiska, poniżanie

najbardziej żałuje tego że bałem się przeciwstawić i paru kolesiom obić mordę ale do najsprawniejszych fizycznie nie nalęze a i psychika mnie blokowała

tym stresem obezwładniającym. Gdy nadeszły czasy technikum zacząłem się stopniowo zmieniać z początku byłem zakompleksonym, nerwowym i burzliwym

nastolatkiem. Już nie w takiej skali jak to było wcześniej szczególnie w gimnazjum, ale znajdowały się osoby które się ze mnie naśmiewali i obgadywali

ja wtedy się mocno stresowałem i w jakiś bierny sposób akceptowałem to, zamiast się temu przeciwstawić, dla niektórych byłem takim "chłopcem do bicia".

Nie potrafię dokładnie określić tego czemu tak było jednak wiem że przez nerwowe, nie przemyślane zachowanie, chamskie odzywki, głupotę byłem

postrzegany, tak a nie inaczej ludzie widzieli że jestem słaby i co niektórzy mnie wyśmiewali a ja się stresowałem co jeszcze bardziej ich podkręcało.

Często popadałem w różne konflikty. Ostani rok - dwa lata zauważam że jest coraz gorzej. Od dawna mam tak że mocno mi się trzęsą mieśnie w trakcie

stresu i wysiłku fizycznego, szczególnie ręce. Gdy jestem na jakiejś uroczystości, urodzinach itp. Wstyd mi jest posłodzić herbatę czy nalać sobie zupy,

wyglądam wtedy jak jakiś alkoholik na głodzie. Mocno się stresuje wśród większego towarzystwa, oprócz ww. , nie potrafię się wysłowić, cały się gotuje,

poce się. Wśród najbliższych te objawy są prawie nie widoczne jednak wśród obcych potęgują się. Nie wiem jak długo trwają ale od kilku miesięcy nasiliły

się takie objawy jak: Problemy z pamięcią i koncentracją, ciągłe poddenerwowanie, czuje się czasami wykończony nerowowo tak jak bym pił przez cały

tydzień. Gdy ktoś jest agresywny wobec mnie jestem cały sparaliżowany i cały drże. Staram się unikać alkoholu ale jak ostatni popiłem na weselu to

przez kilka dni nie mogłem dojść do siebie co negatywnie wzmocniło się jeszcze bardziej na kacu. Czasami jestem otępiony, nic mi się nie chcę, czuję się

osłabiony, reaguję z opóznieniem, mam duże problemy z pamięcią i żeby coś sobie przypomnieć potrzebuję jakiegoś zew. bodźca. Zawieszam się w jakiejś

przestrzeni, chodzę otępiony i nie myślę o tym co robię i co się dzieje tu i teraz tylko błądzę gdzieś myślami. Czytam tekst a za chwilę nie wiem o co

chodzi. CZasami mam spowolnione myślenie, nie działam na pełnych obrotach. Unikam jak mogę kontaktu z obcymi mi ludźmi, wychodzenia do sklepu, bardzo

rzadko wychodzę gdzieś na imprezy, spotykam się, nigdy nie byłem na randce takiej na poważnie. itp Im więcej ludzi bądź im bardziej mi zależy na

rozmowie tym silniejsze objawy. Myśle że przedewszystkim jest to spowodowane tym że się stresuje, nie potrafie się wyluzować, jestem spięty. Boję się

reakcji i były takie przypadki że ludzie patrzyli na mnie jak na jakiegoś narkomana gdy widzieli że trzęsą mi się ręcę. Często wtrącam się w zdanie

ponieważ boję się że za chwilę zapomnie co chcę powiedzieć. Stresuje się że zostane źle odebrany i przeważnie tak jest bo nie umiem się wyluzować. Myślę

że raczej wypisałem większość rzeczy które mnie dręczą i nie dają spokoju i nie zapomniałem o jakiś istotnych szczegółach. Z góry dziękuję za wszelkie

odpowiedzi. Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 gru 2013, 08:11

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez uffa1 11 gru 2013, 14:24
medela napisał(a):uffa1, ale może warto jeszcze raz skontrolować "borelioze " (western-blotem ), bo to lubi tak dawać...


Dzięki medela za odpowiedź. Strasznie boję się boreliozy i wmawiałam sobie, że to nie może być to... Jednak skonstatowałam się z moim lekarzem i on obawia się, że to jednak jej nawrót... Ehhh
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2013, 14:40

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez medela 12 gru 2013, 10:51
uffa1, cóż, dobrze Cie rozumiem , sama to przechodzilam ( strach ,2 punkcje, podejrzenie SM, bb niejasne wyniki ,a tu małe dziecko-i wiele innych). Ze wszystkim można powoli sobie poradzić, może z pomocą terapii? Trzymaj się! Jak będziesz chciała pisz na PW :papa:
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Katarzynka40 13 gru 2013, 00:52
Witajcie!
Tak sobie pomyślałam, że może komuś sie przyda moja historia. Bo przez 5 miesięcy odwiedziałam kilkunastu lekarzy róznych specjalizacji, wydałam majątek na badania, a nikt nie potrafił postawić diagnozy. Wreszcie trafiłam do psychgiatry, ktory stwierdził, że moje dolegliwości są wywolane przez permanentny stres i stany lękowe, zapisał mi efectin i efekt był piorunujący.
Jakie miałam objawy?
Pewnego ranka obudziłam się z silnym bólem glowy - lewa skroń. Bóle głowy miewałam często, ale ten był jakiś dziwny. Po 4 dniach na tabl. przeciwbólowych zaczęłam szukac pomocy. Neurolog coś tam zapisał, nie pomogło...Po tygodniu ból osłabł, ale cały czas go czułam, minął koniec końców po 3 tygodniach, w czasie których zdązyłam zrobic prywatnie TK głowy. Nic nie wykazało. Głowa przestała boleć, ale pojawiły się koszmarne zawroty głowy. Znowu zaczęłam odwiedzać neurologów, laryngologów... zawroty czasami były mniejsze, ale czasami takie, że idąc ulicą ludzie myśleli, że zataczam się od alkoholu...
Do zawrotów dołączyły zaburzenia równowagi innego rodzaju - miałam wrażenie niestabilności nóg - ziemia mi uciekała, ja co chwilę się o cos potykałam, zahaczałam... Zrobiłam prywatnie MRI glowy by wykluczyć SM. SM nie miałam. Poszukiwania trwały dalej, badania dopplerowskie tętnic szyjnych, MRI kręgów szyjnych....o licznych badaniach krwi (borelioze i tarczycę też wykluczono) nie wspomnę. Nikt nie potrafił mnie zdiagnozowac, a ja czułam się coraz gorzej. Skóra na twarzy mi zaczęła cierpnąć, zaczęły mi dretwieć ręce, w uszach miałam szumy i wrażenie zatkania - jak studnia... skóra na twarzy/glowie niemiłosiernie napięta, bolały mnie oczy i oczodoły, miałam coraz większy chaos w głowie, coraz wieksze zawroty - szczególnie przy poruszaniu głową (np. pochylaniu). Do tego doszły lęki. Po wydaniu około 5 tys. zł. na specjalistów i badania w końcu ktoryz z neurologów wysłał mnie do psychiatry. Nie poszłam od razu. Ale gdy przemieszcanie się z pokoju do łazienki zaczęło byc problemem, bo szłam jak pijana, udałam sie do psychiatry. ten zapisał mi efectin - w piatym dniu brania już zaczęłam czuć, że jest lepiej. Po tygodniu zawroty i wszystkie dolegliwości zniknęły - jak ręką odjał... nie myślałam wcześniej, że winowajca jest stres... niepotrzebnie straciłam 5 miesięcy i kupę pieniedzy. Podejrzano u mnie SM, różne guzy, boreliozę i szereg innych mniej spotykanych chorób...jesli zatem ktoś ma dziwne zawroty głowy i nie można ich zdiagnozować niech zasuwa do psychiatry.
To "tylko" nerwica
pozdrawiam:):)
Escitalopram 10 mg - 8 tygodni...
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
28 lis 2013, 13:58
Lokalizacja
Poznań

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 13 gru 2013, 03:34
ja właśnie mam napad lęku,czuję dziwne uciski w głowie,nie mogę utrzymać równowagi a do tego ciągle kontroluję oddech. to normalne przy nerwicy?
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 13 gru 2013, 10:11
Katarzynka 40 Twoja historia może nam pomoc daje nadzieję ze nasze objawy to tez tylko nerwica...sama probuje sie zdiagnozować i juz nie wiem do jakiego lekarza mam się wybrać...
Mam nadzieje ze to nerwica...tylko pytanie jeśli kiedyś będzie nam cos na prawdę to kto nam uwierzy? Sami potem będziemy mogli to podporządkować wtedy nerwicy skoro daje tyle rożnych objawów... co wtedy?
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Katarzynka40 13 gru 2013, 13:38
angie1989,
Ja ostatnie o czym pomyślam do specjalista psychiatra. Miałam co prawda wcześniej zdiagnozowana nerwicę ale ona się ograniczała do kołatań serca w sytuacjach stresowych - brałam propranolol, lub metocard, mijało i zapominałam. Kilkunastodniowych bóli głowy i zawrotów głowy, zaburzen równowagi i innych dolegliwości nie kojarzyłam ze stresem - zresztą neurolodzy też najpierw podejrzewali guzy i SM... laryngolodzy problem z błędnikiem...potem wymyślali różne inne cuda... prawie niedługo zrobiłabym badanie PET prywatnie (wtedy kosztował chyba 8 tys., ale byłam potwornie zdesperowana).
Nigdy bym nie pomyślała, że zamglony wzrok, niostre widzenie, niestabilny obraz, szumy i tetnienia w uszach, drętwienia wszelkiego typu to objawy nerwicy...
Escitalopram 10 mg - 8 tygodni...
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
28 lis 2013, 13:58
Lokalizacja
Poznań

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 13 gru 2013, 20:41
Katarzynka40 wiesz ja tez bym nie podejrzewała ze nerwica moze dawac takie objawy...gdyby nie ten kardiolog...i tak zaczelam szukać w Internecie no i trafilam na różne fora na których ludzie mieli identyczne objawy jak ja...ja mam tak zawsze jedne miną to pojawiają sie nastepne... Kardiolog przepisal mi stimulotion ale na razie nie odważyłam się go wziasc...myslisz ze powinnam udac sie do terapeuty czy zrobić to?
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Katarzynka40 13 gru 2013, 22:54
angie1989,
A jakie masz dokladnie objawy?
Escitalopram 10 mg - 8 tygodni...
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
28 lis 2013, 13:58
Lokalizacja
Poznań

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez angie1989 13 gru 2013, 23:04
Pierw zaczelo sie od serca klocie, zrobiło mi sie slabo myslalam ze zemdleje wpadlam w panikę...poszlam do kardiologa zrobil mi ukg serca i stwierdzil ze wszystko jest w porządku. Później balam sie byc sama w domu mialam uderzenia goraca uczucie jakbym miala zedmlec za chwile...to minelo potem zawroty Glowy...uczucie niestabilności jakby podloga sie miala zapaść...to tez juz minęlo...bylam u neurologa stwierdzil ze wszystko ok...
teraz zostal szum w uszach i lekkie mroczki przed oczami i oczywiscie ciągle,sie boje ze to,cos poważnego jakiś rak czy cos...:(:(:(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do