Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez ivaP 28 mar 2013, 18:09
Ufff, wróciłam. Już lepiej. Dzięki Patunia za słówko.

Pulitka, ja dziś miała podobnie byłam tak rozdrażniona jak tykająca bomba...wolałam nie odzywać się do nikogo w domu żeby nie wybuchnąc i nie nakrzyczeć na kogoś :(
Pozatym jak zawsze jest mi gorąco tak było mi dziś strasznie zimno i czułam się straszliwie załamana, ni z tego ni z owego :( ni było żadnego powodu do nerwów, do załamania.

Już mi trochę przeszło, a właściwie całkiem :) chwiejność jest ale co tam, może być, byle bym miała nastrój dobry tak jak na początku mojej bytności tutaj na forum :)

Paulita, idź do neurologa powiedz o tym wszystkim ale nie naciskaj na rezonans, bo lekarz może to odebrać negatywnie. Jak będzie kazał poobserwować i przyjść za tydzień idź za tydzień i powiedz, że nie przeszło a nawet się trochę objawy nasiliły wtedy sam z siebie powinien zaproponować tomografię lub rezonans. Jeśli wolisz rezonans, powiedz lekarzowi, że starasz się o dziecko i nie chcesz się narażać na promieniowanie rentgenowskie podczas tomografii.

Witaj raz jeszcze pimpek :) potrzebujesz czasu żeby wyciszyć się, żeby pozbyć się wszystkich złych emocji. W takim stanie jak jesteś wystarczy nawet krzywe spojrzenie albo nic żeby tętno wzrosło i pojawiły się objawy. Rozumiem Cię, bo sama przez takie epizody przechodziłam i dalej w różnym stopniu przechodzę :(
To wszystko co wymieniasz to jak najbardziej mogą byc objawy nerwicy. Również silne bóle w klatce, które są podobne do zawałowych, stąd nasza panika i lęk przed umieraniem. Niestety przezycia i złe emocje somatyzują się dając prawdziwe fizyczne objawy np. bóle, drętwienie, kłucie mimo tego że dany organ jest organicznie zupełnie zdrowy. Musisz kochana mieć tego świadomość, mi taka wiedza i badania które przeszłam dały pewność i spokój, że nie umieram :)
Gula w gardle? heh skąd ja to znam. Jakiś czas temu borykałam się z tym samym....ona była cały czas, we śnie, na jawie, podczas jedzenia, picia....ALE...gula mijała jak tylko wychodziłam na zewnątrz i skupiałam się na tym gdzie mam pójść i czy mnie nie chwieje hehehehe, myślenie o chwiejności redukowało odczucia guli w gardle.

Po jakichś 2-3 tygodniach to uczucie minęło samo, bez żadnych leków i psychoterapii, poprostu, wiedziałam, że tak może być z nerwów.

Trzymajcie się kochane!
ivaP
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez patibell 28 mar 2013, 18:22
Oj słońca chyba jednak nas jakiś kryzysik dopadł. Ale na tym polega zdrowienie , okresy lepszych dni przeplatają się z gorszymi. Na pełny powrót do zdrowia musimy dać sobie czas. Nie dajemy się:) Nie nakręcamy się:) Ja mam dzisiaj tak jak bym jakimś łomem dostała i chwiejny tez wieje ,a niech sobie wieje może wreszcie wywieje he he. Jest ciężko ale optymizm to podstawa. Jestem z Wami.... Buziole
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez NiedobrzeMi 28 mar 2013, 18:22
Od ponad tygodnia wraca mi nerwica...a moze to depresja? Nie wiem juz sama. Nie chce brac lekow, nie chce isc do psychiatry znowu, bylam u jednego i wcale to nie bylo nic fajnego.... Na terapie zadna nie poszlam, chyba mi kasy rodzicow bylo szkoda. W lipcu zeszlego roku stwierdzono u mnie nerwice lekowa, pozniej mialm przerwe 4 miesiace az do teraz, chyba znowu to wraca. Teraz tylko nieco zmieniona, chyba to nerwica zoladka, ciagle mi niedobrze... Juz naprawde nie wiem co robic :((
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez medela 28 mar 2013, 18:48
Pozdrawiam Was Wszystkie gorąco. Trzymajmy się :nono:
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 28 mar 2013, 21:19
Hejka :)
Dziękuję za zainteresowanie moim wątkiem.
Niestety nie chodzę na psychoterapię.Jak na razie zaczęłam od lekarza rodzinnego, ale czeka mnie chyba wizyta u specjalisty.Myślę,że nie poradzę sobie dalej bez jakiś leków.Lecę na połówce relanium 5, ale pomaga tylko na chwilę.Cały czas mam lęk,że zaraz umrę.Panikuję.Ciężko mi oddychać i mam tą cholerna gulę w gardle.Boję się,że się uduszę.Nie mogę nic jeść.Ciśnienie i serce sprawdzam co chwila i wszystko jest w normie.No i te bóle w klatce piersiowej jak by zakwasy,co jakiś czas.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez ivaP 28 mar 2013, 21:23
Pimpek, nie udusisz się i nie umrzesz. Tzn. kiedyś wszyscy umrzemy ale jeszcze nie teraz :D

Dobrze, że jesteście :*
patibell napisał(a):a niech sobie wieje może wreszcie wywieje he he

:lol: :lol: :lol: racja!
ivaP
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 28 mar 2013, 21:40
ivaP dzięki za pocieszenie, normalnie już nie wyrabiam, czasami mam ochotę jechać na pogotowie, ale przecież nic mi nie jest, to tylko w mojej głowie :(
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez ivaP 28 mar 2013, 22:08
Nie ma sensu jechać na pogotowie, potem będziesz czuła się jeszcze gorzej, że się poddałaś głupiej nerwicy. Nic nam nie jest, no oprócz zszarganych nerwów ;) to TYLKO nerwy.
Jak mantrę musimy sobie właśnie to powtarzać "nic mi jest, jestem zdrowa".

Dobranoc Dziewczyny, spokojnego snu :papa:
ivaP
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez paulita 28 mar 2013, 22:20
Dobry dziewczynki ivaP ja już byłam u neurologa 19 marca :( obstukał popoukał - odruchy ok,stwierdziła że lęki to główny powód i mam brać nerwomax 1xdziennie i poobserwujemy powtórka z rozrywki dopiero 25 czerwca o ile dożyję :( Ciężki ten dzień był dla mnie psychicznie i kłóje mnie głowa,nad prawym okiem i promieniuje to aż do potylicy jak by przeszywał poziomo.. raz na jakiś czas taki sekundowy kłójący ból..masakra...jeśli mam umrzeć to niech mnie już zabierze,bo ja zaczynam nie mieć na to sił,chodzi mi oczywiście jeśli mam na prawdę coś w tej głowie,a jak to nerwica to niech spada i da mi spokój bo ja chcę normalnie żyć. Uciekam dobranoc kobietki!!
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez medela 28 mar 2013, 22:23
Mam pytanko , w jakim jesteście kobitki wieku ? (bo myślę, że jesteśmy w podobnym?) :105:
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez paulita 28 mar 2013, 22:30
ja mam ukończone 23 lata
„Bóg nigdy nie daje duszy większego ciężaru niż jest ona w stanie unieść".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
22 mar 2013, 14:03

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez medela 28 mar 2013, 22:47
medela napisał(a):Mam pytanko , w jakim jesteście kobitki wieku ? (bo myślę, że jesteśmy w podobnym?) :105:

Chyba nie jestem "weteranka " ze swoją przekroczona (trrroszke :D ) 30- tka ?
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez patibell 29 mar 2013, 10:14
hejka:) mendela ja skończone 28 kalendarzowo , 90 -na tyle mam samopoczucie.Dziewczyny nie mam na nic siły jakoś dziwnie i jeszcze śnieg sypie. Co tam u was słoneczka?
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez ivaP 29 mar 2013, 10:56
W metryce wkrótce 30-tka :)

patibell napisał(a): 90 -na tyle mam samopoczucie.


...u mnie tak samo.

Paulita, dożyjesz wizyty. Powiem Ci szczerze, że ja też mam myśli, że chciałabym żeby mi było coś konkretnego, bo są leki. Wolałabym odczuwać ból, bo można wziąć tabletkę od bólu, a na "TO" co nam się dzieje? nie ma lekarstwa tak naprawdę, jest doraźne leczenie i jeśli my same z tym się nie uporamy to po farmakologii wszystko wróci za jakiś czas.

Coś Wam powiem...kilka ładnych lat temu miałam dolegliwości sercowe, tzn. kołatania i potworne duszności po przejściu kilku dosłownie kroków. Kiedy przebadałam się na wszystkie możliwe sposoby, poszłam w końcu do...psychiatry...Wizyta nie była zbyt miła, poczułam się jak "wariatka", tzn. lekarz dał mi coś takiego odczuć i zapisał lek....nie pamiętam juz co to było, ale przyszłam do domu i zaczęłam dumać nad tą receptą. Wystraszyłam się leków, wizyty i konieczności chodzenia do kontroli, wystraszyłam się skutków ubocznych leku...to było przerażenie...I wierzcie lub nie ale receptę podarłam, powiedziałam sobie, że nie będę brnąć w jeszcze gorsze bagno, uzależniać się od kolejnych leków (brałam wtedy jeszcze chwilowo betalok na serce i bardzo ciężko szło mi jego odstawianie). Objawy uspokoiły się, aż w końcu zupełnie przeszły i był spokój aż do teraz ;)

Tamta akcja dodała mi tylko pewności siebie, siły, że mogę sama jak tylko zechcę choć jest to bardzo trudne ale możliwe!
Teraz próbuję podobnie choć dużo czasu to zajmuje, choć jest ciężko, choć się nie udaje to WIEM, że potrafię, bo raz już dałam radę.

Tzn. to jest moje podejście do sprawy i nie namawiam Was oczywiście żebyście rezygnowały z wizyt u psychiatry czy z leków. Ale polecam żebyście same rozważyły, przemyślały czy aby Wy też nie macie w sobie takiej siły :o
ivaP
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do