Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Maja17 20 lut 2013, 07:39
Wszystko zależy od nas i wierz mi - da się z tego wyjść :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lis 2012, 22:35

Fobia społeczna!

przez alka123 20 lut 2013, 10:01
No dobrze :)ale czy podparte to zdanie jest jakimiś glupie slowo ale 'osoągnięciami":) w tym temacie czy też może spostrzeżeniami np po obserwacji zmagań innych?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lut 2013, 20:34

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Maja17 21 lut 2013, 09:20
alka 123 rozmawiałam z lekarzem na ten temat i zapewniał mnie, że zaburzenia lękowe (zarówno fobia społeczna jak i nerwica lękowa) są wyleczalne. Dla mnie jednak najważniejszym "dowodem" są moje własne doświadczenia i relacje osób, którym udało się z tego wyjść. Moim problemem jest nerwica lękowa. Jeśli miałabym sama ocenić, to uważam, że pozbyłam się jej w 85 %. Dlaczego napisałam, że wszystko zależy od nas? Dlatego, że najważniejsze jest nasze nastawienie. U mnie wszystko zaczęło się rozkręcać na przestrzeni 2 lat, później miałam 2 ataki paniki, a po tych atakach jeszcze rok zupełnie wycięty z życiorysu. Miałam taki czas, kiedy nie mogłam już sama wychodzić z domu, nawet do sklepu. Poddałam się zupełnie. Moja rodzina już nie mogła sobie z tym poradzić, ciągle prosiłam, żeby ktoś mi towarzyszył. Próbowałam lekarstw, ale pomagały tylko na chwilę. Nie mogłam pójść do pracy, jeździć autobusem, po pewnym czasie unikania tych sytuacji, nie mogłam już nawet być sama w domu. Zaczęłam, szukać informacji, czytać, opracowywałam sposoby walki z lękiem. Nie miałam innego wyjścia. To forum bardzo mi pomogło i okazało się swoistą "terapią grupową" :D Zmieniłam swoje podejście i przestałam unikać sytuacji "zagrożenia". Oczywiście małymi krokami. Po pewnym czasie przestałam ich unikać zupełnie. Lęk pojawiał się jeszcze często, ale uczyłam się sobie z nim radzić. Stopniowo uczyłam swój mózg, że nic mi się nie stanie, że tego czego on się nauczył przez moje "strategie ucieczki" może się równie dobrze oduczyć. To podziałało. Teraz funkcjonuję zupełnie normalnie, znalazłam pracę, spaceruję sama po sklepach, spotykam się ze znajomymi, powróciłam do dawnych zainteresowań. Lęk czasem się jeszcze pojawia, ale wtedy staram się traktować go jak zadanie. Jeśli je rozwiążę będzie to kolejny krok do przodu. Wierzę, że pozbędę się go zupełnie i zapomnę o słowie "nerwica". Wtedy będę zdrowa w 100% ;) Pozdrawiam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lis 2012, 22:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

przez alka123 21 lut 2013, 23:15
Hej

Przyznam że dużo wspólnego przeczytałam w twojej historii lęku z moją.Z tym że u mnie nie doszło do unikania np jazdy autobusem.Czasami autobus był dla mnie swoistym schronem w tłumie anonimowych ludzi można sie po prostu schować.Miałam problem gdy chciałam iść np piechotą tego że jestem zbyt wyeksponowana.Mogę spotkać każdego, w dodatku auta przejeżdżające przecież każdy znajomy może przejeżdżać. Dużo tych sytuacji można by namnożyć kiedy blok łapał tak łapał bo mimo wszystko czuję że coś ruszyło w dobrym kierunku może nie widać spektakularnych zmian w życiu ale w moim myśleniu z pewnością tak.Ważne jest to że nie nakręcam się już w każdej sytuacji nie analizuję do granic możliwości bo wiem że to tylko potęguje lęk.Największym problemem jest strach przed pracą, a w zasadzie nie pracą samą w sobie bo ta jest i była dla mnie zawsze bardzo ważna..ale strach przed ciągłym kontaktem z ludźmi, ze współpracownikami i straszne związane z tym napięcie.Dużo czytam od jakiegoś czasu, zaczęłam terapie Richardsa.Generalnie jestem dużo bardziej świadoma, szukam sobie różnych aktywności, rzeczy które sprawiają mi przyjemność i o dziwo są takie:) Cudów nie ma, ale dużo więcej rozumiem przez co jestem w stanie sobie wytłumaczyć i zracjonalizować..Na terapii takiej u psychologa nigdy nie byłam..choć jakieś tam podejścia były i decyzje..jednak myślę że jeżeli sama się z tym nie uporam to żaden psycholog nie naprawi mi życia a może po prostu nie jestem na to gotowa. Jednak jeśli komuś pomagają sesje z terapeutą to tylko trzeba się cieszyć i gratulować:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
04 lut 2013, 20:34

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez pollock 22 lut 2013, 12:51
Myślicie, że da się to wyleczyć? Mi się wydaje, że nie do końca, raczej można się do tego przyzwyczaić a raczej częściowo to pokonać poprzez metodę prób i błędów jak np. te wystąpienia publiczne na początku każdy ma tremę i każdemu się ręce trzęsą ale 30- 40 prezentacji np. oprogramowania przed publicznością i potem już leci z biegu, jednak drżenie rąk nigdy nie zniknie całkowicie, byłam świadkiem sytuacji jak pani zastępca dyrektora wielkiej firmy przemawiała przed garstką osób i też jej się ręce trzęsły mimo, że ma dużo doświadczenia i często występuje publicznie, to się dzieje samowolnie mam wrażenie, że to odruch bezwarunkowy. Ty, którzy potrafią nad tym zaproponować należą się brawa i niech podzielą się z nami swoją tajemnicza metodą na pokonanie słabości. A może takim trzeba się urodzić, kiedyś słyszałam, ze jak kobieta jest w ciązy i jest zamknięta w sobie to potem może to przejść na dziecko hmmm... muszę przyznać, że moja mama tak miała i mam wrażenie, że mój brat jest trochę "zamulony" jakby żył w innym świecie beztroskim a codzienne problemy go nie obchodzą, nie wiem czy to z wiekiem minie mam nadzieje heh pozdrawiam :):)
Podczas druku przewodników turystycznych korzystamy z tanich ulotek Warszawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sty 2013, 11:24
Lokalizacja
Malbork

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 22 lut 2013, 13:10
Ten tuwisizm , wyjebka na problemy to chyba tak silny mechanizm obronny. Podswiadomosc jakos broni sie..czlowieka pochlaniaja przezycia wewntarz samego siebie i przez to nie skupia sie na swiecie zewnetrznym. Jakos mozna na to przymknac oko jak ktos jeszcze mlody i nastolatek ale potem bedzie jeszcze gorzej. Trzeba jakos w koncu zyc i zmierzyc sie z rzeczywistoscia ale ten kurewski lęk przed życiem, przed zmianami ciagle bedzie towarzyszyl. Podobna sytuacja ma sie ze mna i z moja siostra. Ja od dziecka zanurzalem sie w ksiazkach, filmach w swiecie w ktorym moglem podziwiac zycie innych ludzi, wzorow, autorytetow ale podswiadomie uciekalem od zycia. A siostra od malego wychodzila do ludzi, jezdzila po swiecie, na kolonie, juz planowala swoje dorosle zycie. Teraz męzatka, super praca, wlasne mieszkanie w Warszawie(70m2) samochod a jeszzcze 26 rok zycia jej nie stuknal. A ja jaki bylem taki i jestem. Staralem sie i staram caly czas ale co ja poradze na moja introwertyczna nature, na ciagle skupianie sie na sobie samym, analizowanie wielu /cenzura/. Jej wszystko przychodzi łatwo, jest otwarta , nie boi sie nowych ludzi. Eh ...Chyba tylko rzucenie sie na głeboka wode pomoze mi teraz. Bo jak sie w tym roku nie ogarne to nie widze swojego dalszego zycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Fobia społeczna!

przez Berga 22 lut 2013, 20:30
Czesc :) Bylam dzis na drugiej wizycie u mojego doktora. I do tej pory czulam sie dobrze, nic mi sie nie dzialo, a dzis w poczekalni oczywiscie wszystko zaczelo sie od nowa. Od razu nudnosci, biegunka i od poludnia strasznie boli mnie zoladek :bezradny: Psychiatra przepisal mi Xanax 0,5 mg z tym, ze mam wziac pol tabletki 2h przed snem no i dalej ciagne Asertin 50. Czy biorac teraz Xanax, znowu bede odczuwac skutki uboczne? :hide: Nie chce znowu przez to przechodzic! I jeszcze jedno pytanie: ostatnio doktor dal mi recepte ze znizka 100%, tzn za asertin zaplacilam ok.6zl, a dzis 16. Za xanax 29zl. Jak to mozliwe, ze dzis nie mialam na to znizki? :!: Specjalnie poszlam do innej to apteki, bo myslalam, ze babka sie pomylila, ale powiedziala, ze ze znizka jest 6, a bez (ta najwyzsza) wlasnie 16.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
06 lut 2013, 19:05

Fobia społeczna!

przez ProstaNazwa 22 lut 2013, 21:33
Cześć wszystkim :) mam pytanko. Czy czujecie narastający nie pokój przy tym gdy ktoś puka do waszych drzwi? strasznie mnie to zaciekawiło, nie wiem czy to u mnie spowodowane fobią czy raczej jakimś przeżyciem dlatego pytam :)
ProstaNazwa
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Skipper 23 lut 2013, 00:32
raczej jakimś przeżyciem, to nie jest normalne
Heroina: 50mg 1-1-1
Acyklowir: 25kg 0-1-1
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
169
Dołączył(a)
27 kwi 2011, 20:32
Lokalizacja
Toruń

Fobia społeczna!

przez M89 23 lut 2013, 09:34
Witam osoby z lękiem społecznym.

ProstaNazwa, według mnie niepokój przy tym gdy ktoś puka do drzwi to objaw fobii i raczej tym to jest spowodowane, nie rozumiem co masz na myśli pisząc "jakimś przeżyciem"? W moim przypadku mam często lęk jak ktoś wchodzi do mojego pokoju i nie sądzę by to było normalne :) A skoro nie jest normalne to musi być spowodowane przez lęk społeczny, który u różnych ludzi może się różnie objawiać.

Berga, z tymi zniżkami to jest różnie, pamiętam że jak ja brałem leki to najpierw mógł mi przepisywać ze zniżką, a potem coś tam niby się pozmieniało, powiedział że teraz już nie może bo bardziej ich kontrolują, fs ponoć coś tam nie wpisuje się do tego by przepisywać leki ze zniżką (ile w tym prawdy nie wiem).

Hmm nie wiem czy lęk się da całkowicie wyleczyć, tzn. powiem tak na pewno się da bo skoro się z nim nie urodziliśmy i przyszedł do nas z zewnątrz to tak samo można się tego pozbyć, ale na pewno żeby to się stało to dużo musiałoby się w głowie poprzestawiać, co na pewno nie jest łatwe i mówiąc szczerze uda się może paru procentom, pozostałym uda się jako tako żyć, zagłuszyć lęk i funkcjonować w miarę normalnie, gdzie od czasu do czasu jakiś lęk się pojawi ale będzie w miarę ok. Natomiast sporo osób pewnie nigdy z tego nie wyjdzie.

Takie pytanie jeszcze, jest ktoś z Krakowa bądź okolic na tym forum? :)
M89
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 lut 2013, 09:21

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Maja17 23 lut 2013, 10:06
ProstaNazwa ja czułam taki niepokój nie mając nerwicy ani fobii przez kilka ładnych lat i w sumie nie wiem dlaczego ;) Sądzę jednak, że fobia też może mieć na to wpływ. Może w odpowiedzi pomoże zadanie sobie pytania czy jest to nieokreślony lęk, czy strach przed konkretną sytuacją..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
28 lis 2012, 22:35

Fobia społeczna!

przez ProstaNazwa 23 lut 2013, 13:25
Może w odpowiedzi pomoże zadanie sobie pytania czy jest to nieokreślony lęk, czy strach przed konkretną sytuacją..

Hmm. racja, jest to raczej niepokój o to, że będę musiała konwersować z kimś obcym. To tylko kilka sekund, jak przejście dreszczy, ale później wstaję i normalnie otwieram drzwi. Nie sprawia mi to żadnego problemu, tylko ciekawił mnie sam fakt tego uczucia. Dzięki :smile:
ProstaNazwa
Offline

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 lut 2013, 13:31
ja tez nie lubie nieoczekiwanego pukania do drzwi.pojawia sie niepokoj i lęk.nawet dzwoniacy telefon potrafi wywolac u mnie niepokoj.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Fobia społeczna!

przez ProstaNazwa 23 lut 2013, 13:33
sebastian86 właśnie u mnie tak samo.
ProstaNazwa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do