Co mylone z nerwicą?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez linka 22 sie 2010, 11:09
Na hipochondrię.........
:szukam: choroby-mylone-z-nerwic-t21862.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 11:10
Krew z rozmazem i OB, hormony tarczycy ft3,ft4, TSH, mocz ogólny, proponowałabym TK głowy, jeśli masz takie jazdy ze źrenicami, ten Twój lekarz nich sie nie zastanawia tylko daje skierowanie!. :)

A co do wirusowych to nie znam się za bardzo w temacie, ale bolerioze jak najbardziej.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Zenonek 22 sie 2010, 11:33
Tak bolerioza to mozliwe,ale procz tego powodem objawow (pseudo)nerwicowych moze byc niski poziom potasu we krwi, magnezu, anemia, przemeczenie organizmu obowiazkami sluzbowymi czy cwiczeniami fizycznymi itp itd

I pewnie cala masa innych schorzen...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Roberrrto 22 sie 2010, 11:45
No to chyba dobrze, że nie pomyślał, po cholere wydawać publiczne pieniądze na niepotrzebne badania???
Roberrrto
Offline

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 13:33
Roberrrto, :comone:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Shadowmere 22 sie 2010, 13:36
zadna hipochondria,przecież objawy-czesciowy paraliż twarzy,męty w ciele szklistym mogą sugerowac nawet chlamydie lub borelkę :?
Shadowmere
Offline

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Roberrrto 22 sie 2010, 13:44
MOCca napisał(a):Roberrrto, :comone:

Ale że co??
Roberrrto
Offline

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez linka 22 sie 2010, 14:43
Swoją drogą......skąd wiesz, że masz nierówne źrenice? Ktoś to widział? Czy : tak ci się wydaje? Mocz miałeś badany?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez linka 22 sie 2010, 15:00
Co to są CHROSTY?? Nie znam takiego słowa..... :shock:

Swoją drogą, to nigdy lekarz sam nie zaproponował ci badań na boreliozę? Ugryzł cię kiedyś kleszcz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 17:51
Roberrrto, nie będę podawać złych wróżb, ale jestem ciekawa co Ty byś powiedział, kiedy lekarz odmówi Ci kiedyś badania.

sebastian poszukaj w internecie o czym mogą świadczyć czerwone krosty ? Ja nie chce tam zaglądać, bo jeszcze coś mi się rzuci na oczy. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Roberrrto 22 sie 2010, 17:58
Po 1e nie odmówił, tylko nie pomyślał-jak napisał autor wątku; po 2gie to w końcu specjalista-może uznał, że nie potrzebne jest akurat to badanie, i jak widać po wyniku-chyba rzeczywiście nie było potrzebne. Ja w ogóle nie miałem nic złego na myśli, absolutnie!
Roberrrto
Offline

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 20:08
Te publiczne pieniądze, o których piszesz ;) czyli milionów podatników, ja nie mam nic przeciwko ich wydawaniu, czasami człowiek jest w takiej dupie, że samo myślenie, nakręca nowe choroby, a tak raz sprawdzone i ulga, jednak nie mam nic z czachą.

Idę do lekarza, opowiadam, co mi jest, patrzy no młoda dziewczyna, ale jeszcze nie umiera...kurde białaczki to chyba nie ma (wypadające włosy, krwiawiące dziąsła), zmienił jej się charakter ( eee tomograf), ma stany despresyjne ( przewrażliwiona hipochondryczka, wypier...z mojego gabinetu), liczyć na lekarską mądrość to można tylko szybciej wyrwać kapcia.

Od dłuższego czasu wykonuje badania prywatnie, no i tak wyszła mi niedoczynność tarczycy.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Co mylone z nerwicą?

przez Roberrrto 22 sie 2010, 20:25
Pewnie masz racje, lekarze są różni, mogą coś przeoczyć, olać-pełna zgoda. Co do publicznych pieniędzy (pomijając fakt, że cały ten system jest taki bardziej dupny), to mam koleżankę, ma guzy w mózgu, często musi robić tomografię, bo guzy rosną jak na drożdżach, jest na rencie, nie stać jej na prywatne badania, a terminy odległe- więc, bardzo przepraszam jeśli kogoś urażę-nie wzrusza mnie historia nakręcającego się nerwicowca-prywatnie niech sobie robi wszystkie badania świata. Zaznaczam, że sam jestem nerwicowcem (żeby nie było, że nie rozumiem), epizod hipochondryczny też mam za sobą.
Roberrrto
Offline

Re: Co mylone z nerwicą?

Avatar użytkownika
przez MOCca 22 sie 2010, 20:37
Roberrrto, :oops: mi też teraz glupio, różne mamy za sobą doświadczenia, to prawda, może gdyby system był "uzdrowiony", ale to marzenie utopijne, trzeba brać sprawy w swoje ręce, teraz to leczy się już tylko w stanach przedkońcowych w szpitalu...

W przypadku Twojej znajomej, powinna mieć badania poza kolejnością, dlaczego użytkowanie tomografu za każdym razem jest takie drogie, a fundusz nie ma na to pieniędzy, tylko limity, kto czerpie z tego tandemy??? Współczuje bardzo tej dziewczynie.

Robert I'm sorry.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 51 gości

Przeskocz do