Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy,gamofobia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

Avatar użytkownika
przez zalamka87 06 maja 2010, 18:32
ech... też o tym myślałam, zrobie wszystkio żeby moja dziecko nie trzęsło tyłkiem jak mamuśka :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez amandia 06 maja 2010, 18:44
a ja już sama nie wiem, czego się boję, już wszystko przeanalizowałam, a nadal nie doszłam o co chodzi, powoli już mam dość wszystkiego. Czemu nigdy nie mogę się cieszyć, tylko zawsze muszę jakąś paranoję złapać? :why:
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez magdalenabmw 06 maja 2010, 18:52
amandia napisał(a):a ja już sama nie wiem, czego się boję, już wszystko przeanalizowałam, a nadal nie doszłam o co chodzi, powoli już mam dość wszystkiego. Czemu nigdy nie mogę się cieszyć, tylko zawsze muszę jakąś paranoję złapać? :why:


Właśnie dlatego powinnaś iść do psychologa zanim zdecydujesz się na dziecko.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez amandia 06 maja 2010, 19:00
magdalenabmw napisał(a):
amandia napisał(a):a ja już sama nie wiem, czego się boję, już wszystko przeanalizowałam, a nadal nie doszłam o co chodzi, powoli już mam dość wszystkiego. Czemu nigdy nie mogę się cieszyć, tylko zawsze muszę jakąś paranoję złapać? :why:


Właśnie dlatego powinnaś iść do psychologa zanim zdecydujesz się na dziecko.


Niestety jak pisałam nie bardzo mam na to czas. Właściwie za niecały miesiąc mamy robić in vitro. I co nagle po kilku latach starań mam zrezygnować, bo nerwica? Bo jak zawsze, tym razem też nie jestem pewna, mam lęki i wydumane wątpliwości ? Zapisałam się oczywiście do lekarza, ale Tobie raczej chodzi o dłuższe leczenie, prawda?
Wkurza mnie to, złoszczę się na siebie że tak się poddaję tej chorobie, że kolejny raz próbuje to cholerstwo namieszać mi w życiu, pozbawić mnie marzeń, szansy na dziecko.
Czuję się ze sobą bardzo źle teraz, mam zmienne nastroje. Raz chcę dziecka, by po chwili przekonywać się że może jednak nie. Dziwię się sobie, bo ta było za każdym razem. Tym bardziej się sobie dziwię, że przecież przez ostatnie lata też teoretycznie mogłam zajść w ciążę i tak silnych lęków nie małam (wiadomo czasem naszła mnie jakaś obawa jak to będzie, ale bez przesady), a teraz zachowuję się jakby to była decyzja dotycząca życia lub śmierci. A przecież dziecko przez ostatni czas było dla mnie czymś najwspanialszym, modliłam się o nie, przeklinałam i złościłam, że nie mogę zostać matką. Teraz nie wiem co się ze mną stało, bo wciąż mam te pozytywne uczucia, ale one są jakby zagłuszane przez lęki i obawy. Czemu skoro samo to przyszło, to samo nie może sobie pójść. :?:

Już sama do siebie zaczynam gadać, o co k.wa chodzi tej nerwicy :evil: :evil:
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez magdalenabmw 06 maja 2010, 19:06
Czas na psychologa zawsze się znajdzie. Jeśli masz jeszcze miesiąc to spokojnie możesz iść do psychologa- np chodząc dwa razy w tygodniu to wyjdzie 8 spotkań. Będąc już w ciąży także powinnaś chodzić do psychologa- takie jest moje zdanie. Z dziecka nie rezygnuj, ale z psychologa też nie. I nie pisz, że nie masz na to czasu- nie masz czasu zadbać o własne zdrowie ?
magdalenabmw
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez amandia 06 maja 2010, 19:07
magdalenabmw napisał(a):Czas na psychologa zawsze się znajdzie. Jeśli masz jeszcze miesiąc to spokojnie możesz iść na do psychologa- chodząc dwa razy w tygodniu wyjdzie 8 spotkań. Będąc już w ciąży także powinnaś chodzić do psychologa- takie jest moje zdanie. Z dziecka nie rezygnuj, ale z psychologa też nie. I nie pisz, że nie masz na to czasu- nie masz czasu zadbać o własne zdrowie ?


Ja bardziej nie mam kasy, nie czasu :evil: A na wizytę z NFZtu czekałam ostatnio 3 miesiące :(
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez magdalenabmw 06 maja 2010, 19:08
A będziesz mieć kasę na utrzymanie dziecka, lekarstwa, szczepionki itd ? ...
magdalenabmw
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez isabella_28 06 maja 2010, 21:17
Amandia mysle,ze moze byc dziedziczna.Bynajmniej chyba w moim wypadku.Matka ma nerwice serca od dziecka,z tym,ze ona ma dosc,,olewacki''stosunek do wlasnych dolegliwosci dlatego tez nie nakreca siebie jak np robie to ja;/I wiekszosc z Nas.To tez ta jej ,,nerwica''odpuscila.Od Taty strony Babcia miala/ma chyba nadal.Takze to chyba u mnie ewidentnie dziedziczne:P
Z tym,ze na moja nerwice to napewno tez wplynela nieszczesna Szkola Podstawowa,brak zrozumienia wsrod rowiesnikow,niebywale kompleksy,ahhh dluga historia i nieciekawa.Bardzo zle to wspominam.Odtratowalo mnie Liceum Sztuk Pieknych.To byl najpiekniejszy okres w moim zyciu:)))
isabella_28
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez amandia 06 maja 2010, 21:24
magdalenabmw napisał(a):A będziesz mieć kasę na utrzymanie dziecka, lekarstwa, szczepionki itd ? ...


Masz rację. Będziemy mieli pieniądze, jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi, którzy potrafią utrzymać siebie i dziecko. Chodzi o to, że w obecnej chwili czekają nas spore wydatki i niestety mamy niezbyt duże pole do działania. Jednak chcę uczestniczyć w terapii i na miarę możliwości będę starała się odwiedzać lekarza tak często jak będe mogła.

Ale wiecie trochę ochłonęłam, pomyślałam i mam jedno spostrzeżenie. Mianowicie wydaje mi się, że tak bardzo wszystko analizuję, bo chcę by to była przemyślana decyzja. Zwykle mówi się, że taką (życiową) decyzję warto przeanalizować, upewnić się, że nie może to być decyzja podjęta na prędce. Podobnie decyzja o ślubie - a wtedy miałam analogiczne lęki. I zauważyłam, że ja usilnie staram się dokładnie to przemyśleć, żeby nie wyrzucać sobie (lub żeby ktoś mi nie wyrzucał) kiedyś, że podjęłam ją pochopnie i to był błąd. To chyba rodzaj natręctwa, choć może i lęku, że nie uda mi się wszystkiego przeanalizować, nie upewnię się na 100% i źle zdecyduję. Kiedyś myślałam że jak zajdę w ciążę to wtedy się zastanowię nad lękami, starałam się ich wczesniej nie dopuszczać do głosu. Teraz gdy mam czas do namysłu, lęki się pojawiły i powodują, że na siłę chcę uzyskać odpowiedź na pytanie czy do dobra decyzja i dobry moment, czy naprawdę tego pragnę. Tu też, każdą kolejną wątpliwość uznaję za objaw negatywny, świadczący o tym że może lepiej się wycofać. Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale zaintrygowało mnie to, i prawdę mówiąc zrozumienie tego mechanizmy troche mi rozjaśnia.

isabella
, u mnie początki były podobne :?
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez Shadowmere 06 maja 2010, 21:26
Bzdura.
Nie istnieje żadna "nerwica serca",tak jak nie istnieje "nerwica żołądka".Odsyłam do portali medycznych.Poprostu przy swojej mnogości objawow-(niektorych przy nerwicy bardzo boli główka-czy to oznacza,że maja nerwice mózgu?) u każdego nerwica przybiera inną formę.Odczucia z ciała sa subiektywne,ale nie istnieje cos takiego jak nerwica jakiegos narzadu.
To wszsystko dzieje sie w głowce.
Natomiast inna sprawa jest to,że dziecko wyczuwa emocje matki i żadne udawanie na nic sie nie zda.Proszę pamietac,że dziecko jest integralną częścia kobiety przez caly okres prenatalny-kortyzol(hormon stresu) PRZENIKA przez łożysko.
z cala pewnością nerwica nie jest chorobą dziedziczną.
Amen.
Shadowmere
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez isabella_28 06 maja 2010, 21:39
kolejną wątpliwość uznaję za objaw negatywny
dobrze kombinujesz.Mam to samo.
isabella_28
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez amandia 06 maja 2010, 21:39
Shadowmere napisał(a):Bzdura.
Nie istnieje żadna "nerwica serca",tak jak nie istnieje "nerwica żołądka".Odsyłam do portali medycznych.Poprostu przy swojej mnogości objawow-(niektorych przy nerwicy bardzo boli główka-czy to oznacza,że maja nerwice mózgu?) u każdego nerwica przybiera inną formę.Odczucia z ciała sa subiektywne,ale nie istnieje cos takiego jak nerwica jakiegos narzadu.
To wszsystko dzieje sie w głowce.
Natomiast inna sprawa jest to,że dziecko wyczuwa emocje matki i żadne udawanie na nic sie nie zda.Proszę pamietac,że dziecko jest integralną częścia kobiety przez caly okres prenatalny-kortyzol(hormon stresu) PRZENIKA przez łożysko.
z cala pewnością nerwica nie jest chorobą dziedziczną.
Amen.


Dziękuję za wyjaśnienie.
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez Shadowmere 07 maja 2010, 11:19
amandia, prosze bardzo Kochana.Terapia naprawde jest dobrym rozwiązaniem,pomoże Ci sie przyjrzec wszystkiemu z boku.
Shadowmere
Offline

Re: Lęki przed macierzyństwem ostatniej szansy

przez magdalenabmw 07 maja 2010, 11:38
Może wypunktuję, co by się nie zaplątać ;)
po 1- zgadzam się że nie istnieje coś takiego jak nerwica serca, żołądka, odbytu itd... :?
po 2- nerwica NIE JEST dziedziczna !!! To nie jest schorzenie fizyczne, tylko psychiczne. Dziedziczna, to może być schizofrenia- bodajże 30% szans (już nie pamiętam dokładnie), ale nerwicę człowiek nabywa całe życie, nie można się z tym urodzić :!:
po 3- rozumiem, że nie masz kasy teraz na terapię prywatną u psychologa bo odkładasz kasę na dziecko. Ale jednak myślę, że powinnaś iść teraz na kilka płatnych wizyt i w tym czasie zapisać się na terapię NFZ. Teraz kilka razy pójdziesz, pogadasz sobie, a potem będąc już pewnie w ciąży kontynuujesz wizyty już na NFZ. Musisz zrozumieć, że pieniądze wydane na psychologa to inwestycja w siebie i w dziecko, a nie głupi wydatek. Skoro masz tyle wątpliwości to czy nie lepiej najpierw się upewnić chodząc do psychologa? Nie zaczynaj historii od tyłu- Ty chcesz zajść w ciążę, a potem chodzić do psychologa i się upewnić czy na pewno chcesz te dziecko. To powinno być odwrotnie.

Ja też aktualnie jestem na etapie wahania czy JUŻ chcę dziecko.
Ale, ale... dla wszystkich mających wątpliwości mam zdanie, które wg mnie jest bardzo trafne:

''Na dziecko nigdy nie ma odpowiedniego czasu, ale jak ono się pojawia, to człowiek jest szczęśliwy :!: ''

[Dodane po edycji:]

p.s. Taaak... kortyzol mój ukochany, w połączeniu z adrenaliną powoduje napady paniki :roll:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do