beznadzieja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

beznadzieja

przez greenbook 17 mar 2010, 16:50
Witam wszystkich ponownie

Mam takie pytanie!!
Jak radzicie sobie z poczuciem beznadziejności??

Mam teraz takie myśli:
- nigdy już nie będzie dobrze
- całe życie będę się tak męczyła
- nie chce mi się jeść, spać, myć itp
- ciągle mam napięte wszystkie mięśnie
- denerwuje się przez cały czas
- ogarnia mnie apatia, niechęć, złość i wszystko z tym związane
- jestem już znudzona walką przez 2,5 miesiąca
- nie widzę żadnych perspektyw na poprawę swojego samopoczucia
- mam już serdecznie dosyć swojego stanu, chcę się znowu poczuć dobrze (ale nie wiem jak to zrobić)

Myślicie że to naprawdę kiedyś przejdzie tak jak obiecuje mi moja mama i terapeuta

Chodzę na psychoterapie i jest nieźle pani jest miła i wiem, że mi pomoże. Wiem już jakie mam problemy, choć pewnie nie wszystkie, ale nie wiem czy sobie z nimi wszystkimi poradzę.

Ogólnie jestem też na siebie wściekła, że doprowadziłam się do takiego stanu że nie mogę nawet spokojnie siedzieć, tylko ciągle myśli natrętne nerwicowe i ten podły stan napiętych wszystkich mięśni, ucisku w klatce piersiowej, niespokojnych nóg i walącego jak oszalałe serca.

Kurde naprawdę już nie daje rady z tym wszystkim , czy to kiedyś minie??
Jak się w sobie zebrać i znaleźć motywację do walki??
Tak jak pisałam nic mi się nie chce a wiele rzeczy robie tylko po to żeby zabić czas. Chciałabym tak jak kiedyś umieć odpocząć puścić sobie głupią komedię i móc na niej spokojnie wysiedzieć

Czy też tak macie albo mieliście że nic was nie cieszyło, wszystko wkurzało, nic wam się nie chciało, a objawy były przez cały Boży dzień??
I czy to kiedyś minie??
Jak zatrzymać katastroficzne myśli, ze już nigdy nie będzie dobrze...
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: beznadzieja

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 mar 2010, 18:48
Myslenie o przyszlosci nie jest rzeczywistoscia.

kiedy zaczniesz obserwowac swoj nastroj zauwazysz, ze zalezy on od aktywnosci. Wystarczy, ze teraz sie przejdziesz do lazienki, umujesz twarz zimna woda a jak wrocisz bedziesz czula sie lepiej.
Dzis jest Sw. Patryk wybierz sie ze znajmomymi do klubu a kiedy tam bedziesz jeszcze raz pomysl o przyszlosci i zobaczysz, ze beda to mysli bardziej optymistyczne.

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: beznadzieja

przez ona0 18 mar 2010, 18:04
Staraj się myśleć pozytywnie. Nikomu z nerwicą nie jest łatwo. Ważne jest by znaleźć sobie jakieś zajęcie które odwróci Twoją uwagę od złych myśli. Co to psychoterapi to osobiście uważam że nie jest to zbyt skuteczna forma gdyż psycholog zna nas tylko od strony psychologicznej zaś psychiatra rozumie wszystko tez od strony medycznej a poza tym ma możliwośc przypisania leków które sa w stanie postawic człowieka na nogi
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 mar 2010, 17:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: beznadzieja

przez Gringo 19 mar 2010, 01:14
Ja przeczekuję, bo nic innego i tak nie działa.
Gringo
Offline

Re: beznadzieja

przez neo_asia 19 mar 2010, 02:10
Moje rady: zająć czymś głowę, byle czym, na siłę! Myć gary,słuchać muzyki, iść na spacer, do sklepu nawet, jak sie nie chce NIC (może płakać jedynie). Nie znam mechanizmu, ale po jakimś czasie ( w moim wypadku niedługim ) przynosi pozytywne skutki!
Kolejna: na chama/siłe blokować negatywne myśli-to jest niewyobrażalnie trudne! Nie wie ten, kto nie próbował :? Blokuj złe na siłę, aktywuj te dobre-też na siłę!
Co do złego samopoczucia, napiętych mięśni: z tego co napisałaś wynika,że ten cały shit zaatakował 2,5 miesiąca temu. Mam taką swoją małą teorię, a mianowicie; człowiek z czasem oswaja się z tym,że organizm nawala, że nie czuje sie tak dobrze jak jeszcze całkiem niedawno. To jest taaaakie smutne, że rówieśnicy mogą funkcjonować, a ja nie... cóż, wg mnie przychodzi taki etap,że człowiek się z tym oswaja i zaczyna mieć dystans nawet wtedy, gdy serducho, duszności, zmęczenie itd. itd...

Myslenie o przyszlosci nie jest rzeczywistoscia

Nie zgodzę się. Myśli są same w sobie rzeczywistością, czymś, co istnieje tak samo jak krzesło. Ale to tak na marginesie ;)

Co to psychoterapi to osobiście uważam że nie jest to zbyt skuteczna forma gdyż psycholog zna nas tylko od strony psychologicznej zaś psychiatra rozumie wszystko tez od strony medycznej a poza tym ma możliwośc przypisania leków które sa w stanie postawic człowieka na nogi

Nie nastawiajmy ludzi negatywnie do psychoterapii ( zależy jeszcze jaką jej odmianę mamy na myśli ). Np. psychoterapia uzależnień przykładowo od leków kładzie duży nacisk na stronę medyczną. Zależy też od kwalifikacji terapeuty.
neo_asia
Offline

Re: beznadzieja

przez maggieflakes 19 mar 2010, 14:17
ja też nie znam innej metody niż przeczekanie, zajęcie się czymś innym, czymś co nastroi nas bardziej pozytywnie od tego co musimy zrobić, czyli np. jakieś hobby
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: beznadzieja

przez Gringo 19 mar 2010, 16:55
Kolejna: na chama/siłe blokować negatywne myśli-to jest niewyobrażalnie trudne! Nie wie ten, kto nie próbował Blokuj złe na siłę, aktywuj te dobre-też na siłę!

Nie polecam, ja przez takie coś prawie zszedłem z tego świata. Przy nerwicy lękowej to, jak samobójstwo.
Gringo
Offline

Re: beznadzieja

przez neo_asia 19 mar 2010, 21:55
Dlaczego miałoby być w tym coś niedobrego?
W moim wypadku działa dobrze, w wypadku paru osób, które znam, również.
neo_asia
Offline

Re: beznadzieja

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 19 mar 2010, 22:22
Jeśli tak bardzo dokuczają Ci bóle mięśni spróbuj treningu autogennego Jacobsona. Trzeba wytrwale przez dłuższy czas regularnie praktykować , ale daje rezultaty.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: beznadzieja

przez Gringo 20 mar 2010, 11:06
Może dlatego, że ja oprócz myśli tłumiłem również lęk i inne nieprzyjemne doznania, na siłę, początkowo to się spisywało, ale nie na długo.
Gringo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do