Przyczyny nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Eva 08 wrz 2006, 20:02
Krzysztofie człowiek który wychował się w patologicznej rodzinie widząc na codzień jak radzą sobie rodzice jak odnoszą się do siebie jak mógł nauczyc się miłości i szacunku do innych? jak mógł mieć zapewnione swoje podstawowe potrzeby emocjonalne ,jak takie dziecko bo i skąd mogło nauczyć się na przyszłość pokonywać własne problemy w życiu ? chyba miało dobrych sasiadów bo nie uwierzę że sa takie dzieci które z patologii wyrosły na ludzi bez żadnej skazy na własnym emocjonalnym życiu . Nie znam osoby która by miała nerwicę wrodzoną ,owszem dziecko chorej matki czy ojca pod wpływem codziennego przebywania w takim otoczeniu chłonie wszystkie nawyki jakie widzi i czuje. Rośnie wtedy następne pokolenie nerwicowe ,ale nawet dziecko z Daunem można wychować w zdrowej rodzinie na w miarę przystosowanego człowieka . Wiec wszystko zależy od tego czy urodziłeś się w rodzinie w której potrafiono pokazać Ci jak sobie radzić ze stresem ,jak pokonywać w życiu przeszkody,jak mieć poczucie własnej wartości,czy w rodzinie gdzie zapomniano o przekazaniu mądrości życiowych ... Ci "podwieszeni" pod rodziny patologiczne żyjący bez problemów możliwe że nauczyli się nieokazywać uczuć bo nie znają takich emocjii więc coś jednak z nimi jest nie tak... ;) nie bali się nigdy pijanego ojca ,rozbijającego meble lub tłukącego matkę? patrzyli na to i nic? nie zostało w ich pamięci... żadnego strachu czy lęku? może nienawiść ?
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez pitek 08 wrz 2006, 20:10
Ja myślę, że nienaciskajmy tak wszyscy na KrzysztofaT, bo ta presja może wywołać u niego nerwice.Ja mam rozwiązanie:
Teoria nr(1) - Nerwica - podłoże genetyczne (tylko i wyłącznie)
Teoria nr(2) - Nerwica - czynniki społeczne,stres itd.
Niech każdy sam wyciągnie sobie z tego wnioski...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

Avatar użytkownika
przez iwo4 08 wrz 2006, 21:09
Nerwica nie powstaje bezposrednio na skutek przykrego dziecinstwa, czy tez tego ze rodzice zle nas traktowali... powstaje na skutek wyparcia sie zlosci, zalu i tych wszystkich uczuc, ktore dziecko wypiera, a ktore u doroslego czlowieka pojawilyby sie na skutek zlego traktowania
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pitek 09 wrz 2006, 00:12
iwo4 napisał(a):Nerwica nie powstaje bezposrednio na skutek przykrego dziecinstwa, czy tez tego ze rodzice zle nas traktowali... powstaje na skutek wyparcia sie zlosci, zalu i tych wszystkich uczuc, ktore dziecko wypiera, a ktore u doroslego czlowieka pojawilyby sie na skutek zlego traktowania


Właśnie przyczyną są przykre doświadczenia z dzieciństwa - nerwica to nic innego jak zaburzenie emocjonalne. Jeśli dziecko w dzienicstwie doświadcza przemocy psychicznej czy fizycznej lub jest świadkiem wiecznych kłótni i awantur jest maxymalnie narażone na stres - a to później w dorosłym życiu daje znać o sobie.Zreszta takie osoby sa podatne na wszelkie niepowodzenia - wieczne popełnianie błędów i konfliktów z otoczeniem nieprzystosowanie się do ogólnych norm, co prowadzi do sytuacji stresujących i izolowania się - i tak w ciągłym stresie i napięciu rodzi się nerwica a później tylko się pogłębia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

przez beautty 09 wrz 2006, 09:40
Na pewno macie rację co do "ciężkiego" dzieciństwa, ale są dwie strony medalu: dziecko wychowane wśród patologii na pewno nie jest zupełnie zdrowe psychicznie, ale niekoniecznie musi mieć nerwicę lękową, może je trapić coś innego, a może zupełnie być "uodpornione" na niespodzianki świata tego.
A dziecko, mające dzieciństwo wspaniałe i piekne, kiedy rodzice chronili go przed najmniejszymi przejawami zła, (tak było w moim przypadku) wychodzi na obmierzły, okrutny świat zupełnie nieprzygotowane do walki (ze złem, ze stresem, z innymi ludźmi itp.) i wtedy dostaje strasznego kopa od życia: jak to, więc nie jestem Panem Zastepów??? Jak to, straciłem pracę?! I kto mnie pocieszy? Kto mi załatwi nową, albo zbije złego szefa, za to , że mnie wyrzucił? A ja mam kredyt do spłacenia, bank się nade mna nie chce ulitować, dlaczego??? TO STRASZNE, ja nikogo nie obchodzę, ja SIę BOJę!
I tu zaczyna sie wejście w lęki: świat z totalnie przyjaznego zmienił oblicze na twarz Baby Jagi.
Tak więc śmiem twierdzić, że zbyt różowe dzieciństwo i tzw. wychowanie bezstresowe równiez może być przyczyną nerwicy lękowej.

Beautty
"...ona jeszcze nie wierzy, ale juz podejrzewa..."
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 sie 2006, 19:25
Lokalizacja
Południe

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 09 wrz 2006, 11:06
pitek napisał(a):Ja myślę, że nienaciskajmy tak wszyscy na KrzysztofaT, bo ta presja może wywołać u niego nerwice.



:lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Avatar użytkownika
przez iwo4 09 wrz 2006, 18:53
Nie powiedzialam ze przykre doswiadczenia nie sa przyczyna nerwicy... chodzilo mi glownie o to ze dziecko, ktore powiedzmy bylo w jakikolwiek sposob maltretowane przez rodzicow, a mialoby przy sobie osobe, ktora bylaby przy nim, z ktora dziecko mogloby sie podzielic swoim strachem, bolem, zloscia, to nie zepchneloby tak gleboko w podswiadomosc tych wszystkich uczuc, ktore potem doprowadzaja do nerwicy... ale poniewaz dziecko generalnie i tak idealizuje rodzicow, uwaza ich za swoich wrecz bogow, to faktycznie nie moze sie na nich zloscic, nie moze swiadomie przezywac tego bolu i potem wszystko to prowadzi do nerwicy
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

przez marmarc 11 wrz 2006, 11:46
Spróbuje dodac woje "3 grosze", podsumowując trochę:
Z pewnością nauka nie ma w tej chwili jednolitego poglądu na przyczyny powstawania nerwic lękowych.
Obok dwu skrajnych stanowisk - od tego, że zawsze jest to choroba nabyta, zwykle w dzieciństwie, do tego, że za wszystko odpowiadają geny, można mówić o poglądach wskazujących, że do pojawienia się nerwicy potrzebne jest złożenie przczyn genetycznych i śrdowiskowych.
Obawiam się że szybko naukowcy nie dojdą w tej sprawie do porozumienia. Z pewnością rozwuj badań w zakresie neurologii i w szczególności budowy i funkcjonowania mózgu będzie wyjaśniał coraz więcej. Teorie dowodzące genetycznych uwarunkowań fobii pojawiły się chyba w sumie niedawno.
Ale - żeby nie szukać daleko - przypatrzcie się teoriom mówiącym o przyczynach powstawania skłonności homoseksulanych - też pojawiają się publikacje wskazujące na genetyczne przyczyny takich skłonności, a jednocześnie wiele (większość?) teorii mówi o tym, że to się pojawia w wyniku niewłaściwego wychowania, złych relacji z otoczeniem itp.
Obawiam się że na tym forum tego problemu nie rozwikłamy. Dobrze byłoby natomiast, żeby sie nawzajem informować o publikacjach czy innych informacjach na temat najnowszych wyników badań na temat przyczyn powstawania nerwic.
Miałbym pytanie, czy mowa jest tam o fobiach, czy o nerwicach w ogóle - bo ja spotkałem się z tym chyba tylko w odniesieniu do fobii.

W ramach moich prywatnych przemyśleń, chciałbym zwrócić uwagę, że lęk to przeżycie, które odziedziczyliśmy po naszych przodkach sprzed milionów lat. Z całą pewnością zwierzęta doznają czasem lęku. A zatem z pewnością zdolność jego przeżywania jest przekazywana genetycznie. A zatem chyba coś musi być na rzeczy, że geny wpływają na zaburzenia w tym zakresie..
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Eva 11 wrz 2006, 22:31
Jest taka książka "Skąd się biorą tyrani" Alice Miller .Opisuje ona w niej dziecinstwo i wychowanie w rodzinie najwiękrzych "tyranów" Stalina,Hitlera,Ceausescu,Mao . Jako że jestem wrażliwą istotą to po przeczytaniu obudziło się we mnie .... współczucie. Nie miałam na przykład pojecia że kiedyś panowała "moda" na bicie i upokarzanie dzieci żeby w ten sposób krztałtować człowieka.
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez iwo4 12 wrz 2006, 21:00
Wlasnie skonczylam czytac ksiazke tej samej autorki pod tytulem "Zniewolone dziecinstwo".... w niej tez jest glownie mowa o tym, dlaczego m.in. Hitler byl takim tyranem... i generalnie o tym jaka krzywde moga wyrzadzic dziecku rodzice
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

przez JanRO 12 wrz 2006, 21:14
Tez sie na tą genetyka zastanawiam,moja matka miała duze problemy nerwicowe,a teraz ja mam ,oczywiscie z Ewka sie w pełni zgadzam.Ja zawsze byłem nadwrazliwy,zbuntowany na maxa najgorszy w klasie ,zero autorytetow,to sa minusy.Ale sa tez plusy genialna wrecz intuicja wrecz jasnowidzenie oraz talent artystyczny te cechy czesto ida w parze ze złymi u ludzi znerwicowanych.U mnie tak było i jest.Wiem ze mam nie przecietna osobowosc,bylem kims w rodzaju guru dla kumpli,ale to mnie chyba przerosło i nie moge juz tego udzwignac,chce chyba znormalniec,stac sie zwykłym dupkiem,to moze mi minie ta nerwica.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

przez frontiero 13 wrz 2006, 11:43
janRo,mozesz miec racje,bo ja mam wlasciwie taką samą osobowosc,zawsze na pierwszej linii,zawsze sie musialem popisywac,troche chwalic :oops: ,ale tez generalnie znajomi mnie uwazali za takiego,,wszystkowiedzacego,,.
Po drugie naprawde zero autorytetów,zawsze musialem byc najlepszy a jak nie bylem to tak zamotalem że bylem :lol: .
moze rzeczywiscie takie cechy wplynely na moja nerwice.przyznam ze dales mi do myslenia ;)
pozdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Avatar użytkownika
przez Marzena 19 lis 2006, 00:48
Mineło juz sporo czasu tylu tu nowych ludzi,ja jakos poradziłam sobie z pogrzebem itd.dziekuje jeszcze raz wszystkim co byli obok mnie w tych tródnych chwilach.Nadal jestem zakręcona tak jak kiedyś:) moze kilka ludzi mnie tu pamięta,pozdrowionka pa.
Pozwólcie mi życ!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
31 gru 2005, 22:24

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 lis 2006, 01:11
ja mysle ze z tym Freudowskim dziecinstwem to troche przesada. przeciez w doroslym zyciu mamy o wiele wiecej problemow niz jako dziecko, dlaczego wszystko ma miec poczatek w dziecinstwie ? ja mialam wspaniale dziecinstwo bylam kochana przytulana mialam co jesc i nie mam kompletnie na co narzekac. a jednak mam nerwice.. Mysle ze ten freudowski poglad jest czesto wymowka. niektorzy tlumacza sie ze zostali skrzywdzeni w dziecinstwie i to nie ich wina, a nie chca sie przyznac ze TERAZ swiadomie cos robia nie tak, z czyms sobie nie radza i pora cos zmienic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do