Nie wiem co zrobić

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie wiem co zrobić

przez mmk 08 sty 2010, 13:50
Witajcie. Mam taki problem. Od roku koszmarnie znoszę podróże. Zacytuję moją psychoterapeutkę "klasyczne objawy agorafobii" i teraz sprawa wygląda tak. Wybrałam się wczoraj do psychiatry (moja pierwsza w życiu wizyta) cała wizyta trwała 10min lekarz zdiagnozował zaburzenia lękowo-depresyjne i zero słów o agorafobii. Przepisał mi Xetanor i Sedam. Teraz mam już taki mętlik w głowie. Terapeutka dopatrywała się u mnie agorafobii i zespołu stresu pourazowego. Psychiatra zaburzeń lękowo-depresyjnych. Czy mógłby mi ktoś doradzić, czy brać te leki czy nie, a może brać i wybrać się jednocześnie do jeszcze jakiegoś psychiatry? Pozdrawiam
mmk
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 lis 2009, 20:12

Re: Nie wiem co zrobić

przez polakita 08 sty 2010, 14:09
Moim skromnym zdaniem lekarze lekką ręką przepisują leki. Pytanie gdzie jest granica czy leki są konieczne czy nie, jest to dość umowna sprawa. Moim zdaniem osoby które sobie dają radę z życiem bez leków, nie muszą ich brać. Ale jeżeli ktoś już nie wyrabia i nie może wykonywać prostych życiowych czynności (pójście do sklepu, pójście do szkoły, praca, itp) to pewnie jest to moment żeby jednak zacząć farmakoterapię. Te lekarstwa to nie dropsy, i to dobrze że się zastanawiasz nad ich braniem. Ssri bierze się przez rok lub więcej, te uspokajające doraźnie (bo mogą uzależnić). Więc musisz się zastanowić czy jesteś zdecydowana na to, to jest długotrwała farmakoterapia. Dodatkowo, zdaniem wielu osób, leki są tylko wspomaganiem w leczeniu nerwicy, a prawdziwym leczeniem jest psychoterapia. Polecam wywiad http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sz12.txt
Na pewno też nie zaszkodzi zadbać o ogólną kondycję organizmu, wzmocnienie, zdrowe odżywianie itd.
polakita
Offline

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2010, 14:11
Polecam udać się do innego psychiatry - 10 minut to króciutko na wydanie diagnozy. Poza tym, psychiatra nie wspomniał nic o terapii - jak mniemam - co też o nim za dobrze nie świadczy.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 sty 2010, 14:14
mmk, ja bym Ci radzila isc do innego psychiatry, 10 minut to stanowczo za malo zeby zdiagnozowac pacjenta. Poza tym czy mowilas o tym jakie masz objawy, jak sie czujesz? Trzeba bylo wszystko szczegolowo opisac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nie wiem co zrobić

przez polakita 08 sty 2010, 14:18
Natomiast jeśli chodzi o diagnozę, to agorafobia, zaburzenia lękowo-depresyjne, to są jakby inaczej nazwane podobne zaburzenia. U mnie jedni mówili nerwica, pani psychiatra "lęk napadowy" inni "zaburzenia lękowo-depresyjne" są to rózne nazwy podobnych zaburzeń. Więc samego nazewnictwa bym się tak nie czepiała.
polakita
Offline

Re: Nie wiem co zrobić

przez mmk 08 sty 2010, 22:05
Bardzo długo nie chciałam brać żadnych leków, ale teraz nie jestem w stanie samoistnie funkcjonować po za domem bez uspokajacza. Nie mogę dać się zamknąć w 4 ścianach w których ij tak też nie do końca czuje się komfortowo. Wybiorę się do innego psychiatry, choćby nawet żeby jakoś skonfrontować te diagnozy. Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam
mmk
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 lis 2009, 20:12

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez bee84 08 sty 2010, 22:11
mmk ... z tego co sie orientuje to i na to i na to bierze sie te same antydepresanty .... więc moim zdaniem leki są ok ...
... ja też mam zespół lękowo-depresyjny ... i elementy agorafobii ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 sty 2010, 03:55
JA również samego nazewnictwa bym sie nie czepiał, dlatego, że i mnie mówili fobia, nerwica, depresyjno-lękowe zaburzenia, we wszystkim siedzi lęk paskudny który właśnie te leki mają na celu zniwelować, agorafobia to też lęk, po prostu w wyniku napadów lęku zaczynamy unikać pewnych miejsc, to taka forma obrony naszej psychiki a kiedy przekraczamy bezpieczne niby granice to organizm za namową psychiki szaleje.
Ale jeżeli czujesz, że lekarz zbył cię czy za szybko sie z tobą rozprawił to faktycznie wybierz sie do innego, choćby dlatego, że rzeczywiście powinien chociaż wspomnieć coś o terapii.....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez Majster 09 sty 2010, 08:31
mmk napisał(a):Witajcie. Mam taki problem. Od roku koszmarnie znoszę podróże. Zacytuję moją psychoterapeutkę "klasyczne objawy agorafobii" i teraz sprawa wygląda tak. Wybrałam się wczoraj do psychiatry (moja pierwsza w życiu wizyta) cała wizyta trwała 10min lekarz zdiagnozował zaburzenia lękowo-depresyjne i zero słów o agorafobii. Przepisał mi Xetanor i Sedam. Teraz mam już taki mętlik w głowie. Terapeutka dopatrywała się u mnie agorafobii i zespołu stresu pourazowego. Psychiatra zaburzeń lękowo-depresyjnych. Czy mógłby mi ktoś doradzić, czy brać te leki czy nie, a może brać i wybrać się jednocześnie do jeszcze jakiegoś psychiatry? Pozdrawiam

Mniej wiecej jak inni: fobie, leki, stany depresyjne itd. to sa wszystko zaburzenia afektywne i terapia wyglada dosc podobnie, podobne tez są lekarstwa. To co Ci przepisal psychiatra powinienes brac, ale jesli chcesz potwierdzic diagnoze mozesz isc do innego psychiatry. Mysle, ze inny lekarz nie przepisze Ci jakichs innych leków: to co dostales to antydepresant (calkiem niezly) i benzodiazepina (po ustaniu stanow lękowych stosowalbym to tylko doraznie). No i faktycznie same tabletki moga nie wystarczyc, warto sie rozejrzec za psychoterapia.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nie wiem co zrobić

przez mmk 09 sty 2010, 22:57
Dzięki za odpowiedzi. Bo strasznie mnie zdołowała ta wizyta u psychiatry.
mmk
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 lis 2009, 20:12

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2010, 23:45
No wlasnie. MOja terapeutka zdiagnozowala u mnie zalamanie nerwowe, a psychiatrzy zaburzenia depresyjno-lekowe.
Ale idz jeszcze do innego psychiatry, moze ta wizyta uspokoi Cie. Jesli lekarz nie wspomni slowem o terapii, sama zapytaj o nia, to bardzo wazne, zeby nie powiedziec,ze najwazniejsze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nie wiem co zrobić

przez mmk 10 sty 2010, 10:09
Tak przejdę się tym bardziej, że przepisał mi branie Xetanoru od 20mg co mi dla mnie może być końską dawką. Bo o ile funkcjonuje na lekach doraźnie to jest, to najmniejszy Neurol i najchętniej powstrzymałabym się jeszcze z braniem Xetanoru (przerażają mnie te efekty uboczne i odstawienne) Monika długo diagnozowała u Ciebie terapeutka załamanie? Pozdrawiam.
mmk
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 lis 2009, 20:12

Re: Nie wiem co zrobić

Avatar użytkownika
przez Majster 10 sty 2010, 10:17
mmk napisał(a):... najchętniej powstrzymałabym się jeszcze z braniem Xetanoru (przerażają mnie te efekty uboczne i odstawienne
Łykalem paroxetyne kilka lat bez zadnych efektow ubocznych, na leku funkcjonowalem dobrze :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nie wiem co zrobić

przez angsthasse 10 sty 2010, 10:43
mmk napisał(a):Witajcie. Mam taki problem. Od roku koszmarnie znoszę podróże. Zacytuję moją psychoterapeutkę "klasyczne objawy agorafobii" i teraz sprawa wygląda tak. Wybrałam się wczoraj do psychiatry (moja pierwsza w życiu wizyta) cała wizyta trwała 10min lekarz zdiagnozował zaburzenia lękowo-depresyjne i zero słów o agorafobii. Przepisał mi Xetanor i Sedam. Teraz mam już taki mętlik w głowie. Terapeutka dopatrywała się u mnie agorafobii i zespołu stresu pourazowego. Psychiatra zaburzeń lękowo-depresyjnych. Czy mógłby mi ktoś doradzić, czy brać te leki czy nie, a może brać i wybrać się jednocześnie do jeszcze jakiegoś psychiatry? Pozdrawiam



Hallo,

to ze masz teraz metlik w glowie, nie dziwi mnie. Masa lekarzy i niektorzy terapeuci nie zabardzo tlumacza chorym mechanizm choroby.

Psychiatra zdiagnozowal zaburzenia lekowo-depresyjne bo zajmuje sie bardziej symptomami choroby, terapeutka agorafobie bo zajmuje sie bardziej psychika.

A aby to zrozumiec musisz wyobrazic sobie ten lancuszek ze soba powiazany.

Najpier jest nerwica, lekki powoduja tak zwane zachowanie omijajace sytuacje ktorych sie boimy (czasami nawet nieswiadome, ale tez nie u wszystkich). Czyli chorzy zaczynaja ograniczac pole pruszania sie (nie chodzenie do sklepu, niejezdzenie autobusem, nie chodzenie do miejsc gdzie jest duzo ludzi, albo gdzie nikogo nie ma itd) tu zaczyna sie agorafobia. Ze wzgledu na nerwice, lekki, agorafobie, zmienia sie nasze zachowanie, mysli robia sie tylko pesymistyczne, brak sily aby walczyc z tym, poddanie sie i depresja.

Dlatego i psychiatra i terapeuter dobre diagnozy zrobili, szkoda tylko ze nie potraktowali ciebie jako doroslego i swiadomego pacjeta i nie wytlumaczyli DOKLADNIE na czym ta choroba polega.

Ze wzgledu na te powyzsze powiazania, jest bardzo wazne tak zwane dualne leczenie przez psychiatre i terapeute.
Jesli chodzi o leki czasami jest nawet bardzo dobrze wziasc leki (nie benzos) aby nabrac sily do walki. Pomagaja w nabrani znowu wiary w siebie, pozwalaja na spojrzenie w przaszlosc, poszukanie zrodla problemu aby cos zmienic. Wazne jest tylko ze same leki nie pomoga az do konca ale piszesz ze chodzisz na terapie , wiec jesli na terapie pracujesz nad soba to leki moga tu byc bardzo pomocne, na jakis czas. Aby tylko nie byly Benzos, bo one co prawda bardzo szybko daja ulge, ale zwiazuja ci rece jesli chodzi o prace nad soba. Nie czujesz strachu ale i nic innego tez nie czujesz (muwie o stalym dziennym braniu benzos).

Radzila bym skoro robisz terapie i jestes dodatkowo pod opieka psychiatry, stawiac konkretne pytania aby zrozumiec mechanizm. Wiem z doswiadczenia ze czasami ma sie naprawde stracha niekture rzeczy pytac, bo nasze chore myslenie muwi nam jak sie zapytam to moze mi sie naprawde cos stac, znam to z doswiadczenia. Ale od momentu gdy zaczelam pytac i rozumiec moj stan zaczol sie bardzo szybko poprawiac.

Mozna to tak opisac, jesli mamy mase pytan i zero odpowiedzi, nasz wrog (choroba) nie ma oblicza i nie wiemy z kim mamy walczyc, majac odpowiedzi uczymy sie sami albo pod opieka terapeuty roznych strategi walki z choroba.

Pozdrawiam
angsthasse
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do