marzenia - nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

marzenia - nerwica

Avatar użytkownika
przez Hetna 24 mar 2008, 14:22
Mam do was dla mnie bardzo ważne pytanie! Jak nerwica wpłynęła na wasze marzenia? Czego przez nią nie udało się wam osiągnąć>? Na jak długo was zatrzymała?
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 24 mar 2008, 14:35
U mnie nie wpłynęła na marzenia jako takie, staram się walczyć :D Mimo lęku stałam się osobą można by rzecz... Hm, żeby to nie było za dużo powiedziane - trochę już publiczną i sławną.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Hetna 24 mar 2008, 14:49
skoro publiczna, musisz mieć kontakt z tzw występami publicznymi, jak sobie z tym radzisz?
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 24 mar 2008, 14:55
Z występami jest różnie. Czasem mniej się boję, czasem bardziej. Jak mam czytanie w radiu to się zupełnie nie boję, na scenie zdarza mi się mieć lęk, ale wiem że 1.nawet jak coś schrzanię to publiczność poczyta to za plus w sumie bo lepiej zapamięta mój występ 2. dookoła mnie są inni ludzie z grupy, którzy też mają tremę, a z tego co gadałam z niektórymi to większą niż ja 3. staram się nie skupiać na publiczności tylko na tym co czytam, np. jak miałam występ na zamku w Niepołomicach to na koniec (a byłam ostatnia!) wybrałam wiersz który kończył się słowami "I co się gapicie?!". Ale fakt faktem, że oddycham w pełni dopiero po występie.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

nerwica lekowa

przez dorota574 24 mar 2008, 15:02
Psychologowie i psychoanalitycy, komplikuja problem,ktory juz i tak nie jest latwy, i zamiast szukac efektownych i krotkich rozwiazan problemu,zaczynaja grzebac sie w odpowiedzi na pytanie :co bylo powodem? A to tak naprawde nie ma wiekszego znaczenia, bo jesli nawet znasz powody problemow na nic ci sie to zda!Logiczne myslenie jak juz sami zauwazyliscie nie pomaga pozbyc sie fobii czy leku, bo lek nie powstaje na poziomie racjonalnego myslenia tylko na poziomie emocji,ktore z racjonalizmem nie maja nic wspolnego. Dlateo trzeba tu uzyc strategii paradoksu, Nie stawiac pytania co jest przyczyna lecz postawic pytanie jak funkcjonuje lek czy fobia? A wtedy mozna go szybko strategicznie obeawladnic.Jesli problem jest skomplikowany to nie znaczy ze aby go rozwiazac trzeba uzyc skomplikowanej metody.Zamiast zaciemniac trzeba rozjasnic ,Nie szukajmy klucza pod latarnia ,tylko tam gdzie zgubilismy.Jesli chcesz poznac szybka strategiczna metode rozwiazania to napisz lub kontakt na skaypie haslo :dorota574
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 mar 2008, 03:11
Lokalizacja
italia

Avatar użytkownika
przez Julek 24 mar 2008, 15:16
dorota574 Ja to myśle, że trafne jest znalezienie przyczyny, bo ona jakoś jakaś..hmm.. powiedzmy umyslowa "anomalia" spowodowala jakies psychiczne dolegliwosci u danej osoby. Mysle, ze osoba chora powinna poznać tę "anomalię" zrozumieć w jakiś sposób to wszystko sie zaczęło i z pomocą psychologa odwrócić skutki naprowadzając umysl na właściwą scieżkę.

Jak pobłądzisz i nie masz mapy to wracasz do punku wyjścia i zmieniasz kierunek na prawidłowy.

Jeśli ktoś myśli inaczej to proszę o krytykę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:04

Avatar użytkownika
przez Hetna 24 mar 2008, 15:39
zimbabwe
Ja też występuje na scenie. Chciałam w zeszłym roku do szkoły teatralnej zdawać. Przygotowywałam się ale zrezygnowałam, jednak nie z powodu nerwicy. Dzisiaj czuje że to ona stanowi blokadę do tego by znowu spróbować. Na próbach jak jestem spięta, całe moje ciało to pokazuje, a ja nie mogę się skupić, otworzyć. Wyobraź sobie napad lęku i bądź swobodna. Z drugiej strony ja to kocham. Kocham teatr .... a nie wiem co dalej. Dlatego byłam ciekawa, czy to kwestia po prostu cięższej pracy nad sobą i wszystko jest możliwe!?
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

przez Ridllic 24 mar 2008, 17:17
Niestety moje marzenia sie praktycznie skonczyły marze czasami o tym aby sie obudzic i cholera przepraszam za słowo poczuc ze tego nie ma :) ze to mineło wiecie co bym wtedy zrobił w 15 min bym sie zpakował i nadrobił 2 lata gdy nie wyjechałem na wakacje tylko krece sie w kółko nie widzac nic prucz tego co juz zobaczyłem "WIEC KAZDY MA TO MARZENIE NIECH TO SIE JUZ NAM ZKONCZY I NIKOGO W ZYCIU I NA SWIECIE NIE DOPADNIE " przepraszam , ze napisałem za Was ze to wspólne marzenie ale niech ktos napisze ,ze nie marzy o tym:)

serdecznie posdrawaiam

P.s SiSi polałem Was na dyngusa:)
Ridllic
Offline

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 24 mar 2008, 19:28
Hetna ja występuję nie jako aktorka, ale jako poetka - czytając swoje wiersze, póki co. Niewiele jeszcze miałam występów, ale zawsze coś. Ale powiem Ci, że wszystko jest możliwe, teraz mam problemy z nerwicą dość duże, więc pewnie nie obejdzie się bez tabletek ziołowych, ale dam radę i w tym roku :D
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do