Emocje w nerwicy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emocje w nerwicy...

przez kukubara 15 lut 2006, 21:26
Witam was ponownie zastanawiam sie i mysle ze najgorsza rzecza ktora mnie spotkala to swiadoma izolacja odrzucilam znajomych zaczynam nawet watpic w milosc najblizszych osob tak trudno mi zaufac komus a zdrugiej strony bardzo potrzebuje pewnosci i zaufania w moim zyciu nic juz nie rozumiem
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez noname 15 lut 2006, 21:27
Ja nigdy nie mialem przyjaciol, co najwyzej koledzy, znajomi itp.

A odizolowac sie musialem, bo moi koledzy to niezle cpunki ;]
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2006, 22:10

jak tak pomyslec

przez kukubara 15 lut 2006, 21:34
to ja chyba nie mam prawdziwych przyjaciol bo gdy czlowiek ma wsparcie w trudnych chwilach to nie doprowadzi sie do stanu w jakim ja jestem
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

to ja ptaszyna

przez kukubara 15 lut 2006, 21:55
wiecie ja probowalam sie otworzyc ostatnio bylo mi juz tak zle ze musialam i co nastepne rozczarowanie spodziewalam sie zrozumienia w moim leku i przerazeniu a uslyszalam WEZ SIE W GARSC nie dobrze mi sie robi jak bym mogla to bym wystapila w telewizji i wykrzyczala wszystkie moje zale no zlosc mnie ogarnia
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez drań 15 lut 2006, 21:56
Ja też sie odizolowałaem od świata.Rzadko wychodze z domu prawie wogle sie nie spotykam ze znajomymi.I wszystko przez moją chorobe przez którą straciłem znajomych i życie towarzyskie.Zostało mi jak narazie szkoła...tam moge sie spotkać z rówieśnikami...
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez cicha woda 15 lut 2006, 22:50
Ja bardzo chcę wychodzić do ludzi, chodzić na imprezy, do kina, do miasta... jednak nerwica utrudnia mi wiele takich czynności.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Dana 15 lut 2006, 23:00
Nerwica ta cholera strasznie oddziela od świata. MIałam to samo, oderwanie od przyjaciół, w ogóle od społeczeństwa. Odkąd zaczęłam brać leki ( 2 tygodnie), od pierwszego dnia, chyba dzięki pozytywnej sugestii zaczęłam wychodzić i robić dosłownie wszystko, wiecie ile spraw może się nagromadzić przez pół roku... Ale gdy pierwsza euforia minęła ( bo trwała jakieś 10 dni) to już nie jestem taka pewna siebie. Wciąż biorę lek, który niby dopiero teraz zaczyna działać, ale ja czuję, że nerwy wciąż są we mnie. Chcoiaż powiem jedno, jestem dumna ze zmian , które wprowadziłam, wychodzę , staram się o pracę ( rozmowy, jakieś ... straszne egzaminy przed przyjęciem...) może to niezalecane , taki stres, ale ,żę tak powiem już to p... , bo ileż można. Nie jest łatwo żyć w tej bańce mydlanej,w odcięciu od wszystkiego i wszystkich. Ale kiedy już mozna wychodzić i ta cała masa spraw cię zalewa... ma się ochotę wrócić czasem do skorupki... tak mam własnie dziś... Pozdrawiam.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 lut 2006, 09:38
To jest bardzo ciezkie, ale trzeba próbować się przełamywać. wiele ray nie wyjdzie, bedzie atak leku itd. no ale nie mozna sie zupełnie izolować.
Miałam takie okresy ze do windy wejsc nie mogłam a codopiero gdzies dalej pojechac ale sie przełamywałam no i jakos prowadze w miare normalne zycie.Chode na wydział, na imprezy, do pubu itd. no i jezdze sama na terapie (45 minut jazdy tramwajem to dla mnie wyczyn :D )Czesto czuje sie zle, ale staram sie nie załamywać.

Właśnie musze sama jechac na spotakenie do centrum :( wiec trzymajcie kciuki.

Badzcie dzielni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez paula 16 lut 2006, 10:26
Ja podobnie jak Wy straciłam zanjomych przez chorobe. Nikt z nich nie wie , że choruję! Myślę, że chyba by mnie nie zrozumieli, a nie chciałabym tez od nich usłyszec okresleń typu CZYM TY SIĘ DENERWUJESZ, WSZYSTKO JEST OK, WEŹ SIĘ W GARŚĆ itp. O moich problemach wie tylko mój chłopak i to chyba dzeki niemu jeszcze jakos funkcjonuję! A co do znajomych, to bardzo mi brakuje kontaktu z ludźmi! Z jednej strony brakuje, a z drugiej nie mam ochoty słuchac o ich osiagnięciach, o tym co robią. jestem chyba zazdrosna i zła, że mnie to omija. Ja sie jedynie mogę pochwalic tym, że sama poszłam do miasta, albo wystałam godzine w Kościele!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez bibi 16 lut 2006, 10:27
gratuluje ćwiczeń i trzymam kciuki :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 16 lut 2006, 17:26
A ja nawet za dużo wypowiedziałem się o izolacji na tym forum i nie będe się powtarzał. Ale tylko pytanko... skoro straciliście kumplostwo z powodu choroby, to powiedzcie mi co to za przyjaciele????
Nauczcie się korzystać z "szukaj", błagam was!!!!!!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez drań 16 lut 2006, 17:28
reirei napisał(a):Nauczcie się korzystać z "szukaj", błagam was!!!!!!


Dobrze Wam radzi ;)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez noname 16 lut 2006, 17:35
Niektorzy sa zmuszeni zerwac kontakty ze znajomymi...

Wlasciwie oni zerwali ze mna. Ale dzieki temu nie biore amfy i nie pale trawy juz...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
03 lut 2006, 22:10

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 17 lut 2006, 03:13
Prawda, przyjaciele nie opuszczaja nas nawet podczas choroby. Ja przez chorobe również straciłem wielu znajomych, ale otworzyło mi to oczy, na to kto naprawde jest wart mojej znajomości. Za to poznałem wielu nowych ludzi w realu i oczywiście w internecie was na forum...... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do