Depresja a mowa/wzrok/słuch/smak

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a wzrok

przez przeciwnik 12 maja 2007, 16:30
chodzi o to, że jak jestem zdołowany, to jakoś tak mi przychodzi, że mówię ogólnie szybciej i nie umiem mówić wolniej, znacznie wzrasta mi to tempo i staje się takie jakby wyrzucanie slów... i jeszcze dziwi mnie to, że jakby pojawia mi sę taka blokada fonetyczna, że nie potrafię powtórzyć ze słuchu dobrze, np. sekwencji określonych nic nie znaczących dźwięków. tzn. potrafię częściowo, ale zdarza mi się zaplątać i pomylić, a gdy mam nastrój normalny, to bez problemu potrafię to powtórzyć... ??

Czy mieliście coś takiego z depresją, że pogarszał wam się wzrok bez leków? bo u mnie, jeszcze przed braniem asentry, parę dni może, zaczęło się coś takiego, jaky powiększanie źrenic, tzn. raziło mnie światło i to tak przychodziło spontanicznie i znikało chwilami po jakimś czasie, jakby taka fala, podnosiło się we mnie napięie i czułem już że to przychodzi ale to było powiązane z tym wzrokiem i wtedy włąsnie miałem tez problemy z mowa tez... co wiec uwazacie o tych oczach? macie podobne przypadki? gdy ustawalo to z oczami, to mowa tez byla dobra...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 maja 2007, 22:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 12 maja 2007, 16:34
Wiem,że ludzie z problemami psych.często mają problemy z oczami ogólnie,częste łzawienia,słabsze widzenie,powiększone źrenice,nawet podatność na zapalenie spojówek.I żadne leczenie nie jest w stanie tego wyeliminować całkowicie,ale tak jak piszesz-im lepsze samopoczucie,tym mniejsze kłopoty z organizmem.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez przeciwnik 12 maja 2007, 17:14
nawet leczenie psychologiczne? nie ustanie to, jeśli będę brać leki, tak, jak to robię?> a mowa?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 maja 2007, 22:05

Avatar użytkownika
przez Estreva 12 maja 2007, 22:45
przeciwnik masz takie objawy jak po zazyciu amfetaminy :P :P
Oczy jak 5 zlotowki,swiatlowstret itd :P :P

Czasem sie jakam..Ale sporadycznie...Poniewaz unikam rozmow z ludzmi jakam sie do scian w domu...Gorzej jest z koncentracja i nauka...Mozg mi chyba wyparowal..Nic juz nie robie...Siedze w jednym miejscu i tylko sie doluje...
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez przeciwnik 13 maja 2007, 00:07
lol, to co ja mam zrobić? czy to normalne? nic nie biorę, tylko asentrę...

Ja sie nie jakam, tylko jakby zacinam, tzn. ze jakies to tempo jest szybsze, ale to automatycznie, bo mysle szybciej i nie moge przestac, a jak normalnie, to wtedy mowie wolniej i jest dobrze... nie wiem co jest ze mna... psychoterapeuta mowil, ze to stres, ale czy to normalne...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
08 maja 2007, 22:05

Avatar użytkownika
przez gusia 13 maja 2007, 01:15
Hmm,ja biorę Stimuloton (to samo co Asentra),czasem "dziwnie widzę -fakt,źrenice...ano ,niestety aczkolwiek przestałam zwracac uwagę..
Stosuję starazolin ,aczkolwiek bez konsultacji z lekarzem ,to jest to samo co Visine,tyle że polski odpowiednik (połowę tańszy).
Tego czy wzrok mi się pogorszył niestety niewiem ,niebadałam ..
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Nelka 19 maja 2007, 17:58
Hejka!

Tak jak czytam sobie Wasze wypowiedzi :)...od tygodnia biore Seronil i kilka dni temu zauważłam, że język mi sie placze...może takie poczatki czasem się zdarzają.

Jednak przyszłam zapytać sie o wzrok...ostatnio mi się dośc pogorszył, a w ulotce napisali, że może mi sie jeszcze bardziej pogorszyć...w środe mam badanie i nie wiem czy coś mówic okuliście o Seronilu, czy to badanie będzie efektywne?

Jak bardzo wzrok może się pogarszac....polepszać(?), podczas brania leków?
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez laven 19 maja 2007, 18:14
Jakiś wielkich pogorszeń wzroku raczej nie powinno być. Ja u siebie takowych przynajmniej nie widzę. Jedynie problemy z ostrością przy otwieraniu oczu, lub przesuwania wzroku z daleka na blisko. Słyszałam kiedyś coś o zwiększonym ryzyku zachorowania na jaskrę. Ponoć. Okuliście w sumie można wspomnieć o Seronilu. Może rozchwieje Twoje wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Nelka 19 maja 2007, 23:46
Dzięki! :)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez nitka 28 maja 2007, 01:30
pogorszenie wzroku moze występować na początku zazywania leków. plątanie języka też. Poźniej powinno przejść, jesli nie- proponuję zapytać lekarza. A tak w ogóle to depresja spowalnia ciało i umysł. Ja od czasu depresji jestem spowolniona. Teraz jest lepiej, ale i tak często nie potrafię powiedzieć tego co chcę. A kiedyś nie miałam z tym najmniejszych problemów. Baaaardzo mnie to denerwuję, rozmawiam z kimś i nagle sie zawieszam, brakuje mi słów, ucieka wątek. Czasem czuję się jak tępa lala. Ale wiem przecież, że w środku jestem taka jak kiedyś i za jakiś czas wrócę do siebie. Czego sobie i Wam wszystkim zyczę ;) !!!!!!1
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez Nelka 28 maja 2007, 11:27
Kurcze...mi lekarz stwierdził -0,25...niby niewiele,jednak widze mgłe z daleka...myslicie, że lecząc się może być gorzej?...bo tak się zastanawiam czy już wykupywac okulary czy jeszcze się wstrzymać ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:28 am ]
A czy lecząc się zauważyliście, że częsciej chorujecie na gardło?
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Aruns 12 cze 2007, 00:43
Ja także mam zaburzenia mowy w czasie depresji, do tego stopnia, że poszukiwano u mnie miastenii. Pomaga mi na to przełamanie porannej niechęci do jedzenia i spożycie kalorycznego śniadania oraz unikanie nadmiaru kofeiny.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

przez Wiedźma 26 mar 2008, 00:19
Także mam problemy z mową/wymową. Tzn. mam wrażenie, że język mi sztywnieje, czasami mówię za szybko, czasami niewyraźnie, nie mogę się wysłowić, jąkam się itp. Co by mogło pomóc? A logopeda?
Może jestem introwertyczką? Może mam fobie społeczną? Nie mam pojęcia, ale to na pewno ma coś wspólnego ze stresem.
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Peter88 i 6 gości

Przeskocz do