Skocz do zawartości
Nerwica.com

a ze mna jest tak


mileneczka 1979

Rekomendowane odpowiedzi

witajcie serdecznie.Niezmierna to ulga wiedziec ze ze swoja choroba nie jestem sama bo po dzisiejszym epizodzie ataku leki,paniki i kompromitacji w banku czuje sie podle ze nie potrafie sama nad soba zapanowac.

ze mam nerwice to raczej napewno ale jakiego rodzaju to sie tylko domyslma czytajac Wasze historie. Moj brat ma zdiagnozowana schizofrenie od 2 lat wiec siedzi to pewnie w genach.Moja mama wieczna choleryczka na ziolowych kropelkach i melisach odkad pamietam.Ja zas dusza towarzystwa i z kazdym na ulicy bez problemu moge zagadac.Pierwszy epizod ataku newricy mialam w wieku 19 lat kiedy to ze wzgledu na towarzyszacy mi odruch wymiotny (wtedy stwierdzono u mnie wrzody) wpadlam w taki lek pzred wychodzeniem z domu i spotykaniem ludzi ze powrot do mojej prawdziwej osoboswosci zajal mi dwa lata.Od tego czasu miewalam drobne i krotkotrwajace epizody w stylu ze zbiera mi sie na wymioty szczegolnie w miejscach publicznych co oczywiscie potegowalo jeszzce bardziej ten odruch i wpadalam w bleden kolo.Od dwoch lat doszla u mnie niedoczynnosc tarczycy a wiec zerowa tolerancja stresu jako dodatek gratis w tym schorzeniu haha.Jak sie mozecie domyslac nie jest wiec teraz z ta nerwica dobrze.Moje natrectwa to:

 

-mysl ze zwymiotuje w miejscu publicznym i nieustanna proba powstrzymywania sie pzred tym :evil:

 

 

doszlo do tego ze potrafie miec buzie pelna gua do zucia albo jakichs landrynkow zeby odwracac w ten sposob obawe pzred tymi cholernym mdlosciami i lekiem pzred wymiotami.Cholera by to wziela.Wygladam w takiej sytuacji naprawde komicznie bo bez pzrerwy cos jem.Do tego drape sie po recach albo ugniatam koniuszki uszu! To jest okropne i juz mnie pzrerasta.Niekiedy potrafie byc zadrapan do krwi i uszy mam cale w ranach bo tak mi sie nasila ten odruch wymiotny a raczej wydaje mi sie ze tak jest i wtedy sie okaleczam.Kiedys pomagaly mi dorazne leki ziolowe ale teraz nie skutkuja.Jak mam jakies spotkanie w uzredzie szcegolnie oko w oko to juz dzien pzred pojawia sie u mnie fobia,lek i panika.Trace sily.Dzis naszlo mnie to w banku i mialam straszna ochote uciec ale jakos wytrwalam i zjadlam cala paczke gum w ciagu 10 min! Co robic? Bylam u psychiatry i powiedzialam jak to ze mna jest.Dala mi afobam i bioxetin.Jeszcze ich nie zazylam ale dzis mam juz taka bezradnosc ze chyba sprobuje.Czy ktos tak jak ja boryka sie z fobia odruchu wymiotnego???? Jesli siegne wstecz pamiecia do czasow dziecinstwa to walsnie zawsze balam sie wymiotowac!

 

Pozdrawiam wszystkich w sidlach newricy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mileneczka, jak dotąd nie dostałaś odpowiedzi, więc może napisałaś do niewłaściwego działu ?

sądząc po Twoich objawach może ten temat powinien być w dziale "Nerwica lękowa" ? :bezradny:

 

natręctwa w pewnym stopniu też masz, ale jednak głównie - jak sama piszesz - "fobia, lek i panika"

(jakbyś chciała, to możesz poprosić moderatorów o przeniesienie tego tematu)

 

pozdrawiam :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×