Skocz do zawartości
Nerwica.com

zawod, praca, studia a nerwica


Virginia

Rekomendowane odpowiedzi

Byc moze taki temat juz byl. Jesli tak to po prostu umknal mojej uwadze.

 

Chcialabym sie dowiedziec co robicie zawodowo/ robiliscie, zanim choroba stala sie na tyle silna, ze przeszkodzila w pracy.

Co studiujecie? jak dalej widzicie swoje perspektywy? Czy jest mozliwe chorujac dlugie lata, ciagle pracowac i w miare normalnie funkcjonowac?

 

Jakie zawody sa popularne wsrod nerwicowcow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam:)

u mnie nerwica i stany depresyjne prowadzą do tego, że od opuszczam stosunkowo dużo zajęć. studiuję j. angielski w collegu, a w takich szkołach najbardziej zwraca się uwagę własnie na obecności. póki co mam lekkie chody u p. dyrektor, bo wszystko zwalam na to, że mam astmę. może to dziwne, ale nigdy nie przyznał bym się jej, że chodzę do psychiatry i dlatego mnie nie ma... jeśli chodzi o pracę, powiem szczerze, że jest dobrze. na wakacjach praktycznie moje objawy nerwicowe zniknęły, byłem tak pochłonięty pracą, że prawie zapomniałem o nerwicy. jednak gdy tylko wróciłem do domu, wszystko powróciło :cry: teraz na szczeście sytuacja ze studiami jest lepsza, odkąd biorę leki. pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nerwica appoguem osiagnela jak poszlam do pracy... a ze mam dosc ambitna i stresujaca prace (a nerwica to wrazenie poteguje) to z jednej strony czasami przezywam potworne katusze, ale z drugiej jak jestem bardzo zarobiona to mam czym zajac moja glowe i nie mam za bardzo lekow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

studiuję j. angielski w collegu,

 

A ja studiuję anglistykę

 

Pozdrawiam przyszlych anglistow! I mam dla Was dobra wiadomosc, wedlug rankingow, kierunkow studiow, anglistyka jest w czolowce pod wzgledem, znalezienia pracy w zawodzie po ukonczeniu studiow!

 

Ja tez zakowam teraz angielski do egzaminu, chociaz mowie juz bardzo dobrze. Zdaje IELTS'a niedlugo. Musze uzyskac conajmniej 7,0. Co jest bardzo bardzo trudne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mlody czlonek ;] forum, jestem jeszcze w LO Smile a za rok dopiero matura RazzRazz a juz nerwica czlowieka dopadła Wink

 

 

To Tobie tez cos powiem: pilnuj ocenek koncowych, tak zeby miec conajmniej 4,0 na maturze a swiat i jego Uniwersytety z calkiem dobrymi stypendiami stanie przed Toba otworem.

Sprawdzilam.Pozdrawiam!

 

 

studiuję prawo

 

prawo jest super, kiedys chcialam zostac prokuratorem, oj jak chcialam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prokuratorem

 

 

Wiesz to jest fascynijace jak niesamowita wiedze musi miec prokurator i to zdaje sie jedyny zawod, ktory laczy prawo i medycyne sadowa.

Bedac prokuratorem trzeba miec troche zamilowania do makabry.

 

Troche dziwnymi ludzmi sa prokuratorzy i np lekarze patolodzy. Wydawaloby sie, ze sa troche nie czuli, ale oni po prostu musza miec jakies systemy obronne, przeciwko okropnoscia z jakimi pracuja na codzien.

 

Za nim ostatecznie sie zdecydujesz, musisz sie przekonac gdziej jest granica Twojej wytrzymalosci.

 

Co do notariusza, to niezle pieniazki!! ale chyba trudno sie dostac.

Radca prawny tez nie jest zly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety asystowanie przy sekcjach nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.W ogóle to wykańczający psychicznie zawód,ale mimo to zawsze mnie interesował.

Zobaczymy.Myślę,że studia pokażą mi do czego nadaję się najbardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Historia mnie interesuje , ale nie wyobrażam sobie pracy w szkole, po prosty zbyt stresujące jak dla mnie.

 

 

Nie zaluj tego roku. A nawet jesli trzeba bedzie poswiecic wiecej czasu. Zdrowie najwazniejsze. Gdy poczujesz sie lepiej bedziesz miala ogromna motywacje, zeby ponadrabiac.

 

Na historii, sa tez fajne specjalizacje... nie tylko nauka w szkole!

 

Wyprostuj zdrowie, a z reszta na pewno dasz rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja zkończyłem turystyke, i choroba przyszła miesiąc po skończeniu studiów, obecnie nie pracuje, miałem małąfirme, ale brakło mi sił, w zawodzie też nie mam na co liczyć, musiałbym wyjechać za granice a z agorafobią to narazie mało prawdopodobne :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pracowałam, ale nie było łatwo. W ogóle nerwica mi się pogłębiła podczas pracy w dużej korporacji. Poza tym musiałam do pracy i z powrotem jeździć taksówką (a to spory wydatek a poza tym niektórych bardzo drażniło).

Teraz, na szczęście pracuję w domu i bardzo mi z tym dobrze. Nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnej pracy, nie dałabym rady...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja skonczylam towaroznawstwo,czasem bylo mi strasznie ciezko przez to co sie wtedy ze mna dzialo,jednakze zajecie i nauka pomagaly mi w rezultacie w walce ze sama soba.Teraz obecnie mam hodowle zwierzat ozdobnych,jeden plus to nienormowany czas pracy i swoboda.Ale strasznie duzo pracy,czasem juz nie moge tak zle sie czuje nie jest to przemeczenie fizyczne ale efekt zlego samopoczucia,czasem bardzo zlego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od początku sobie nie radziłem z chodzeniem do szkoły a w liceum to już w ogóle chodziłem w kratkę (za co miałem co roku niedostateczny z zachowania. Tak swoją drogą, to to jest chamstwo. Można pić, palić i znęcać się nad otoczeniem, molestować seksualnie dziewczyny z klasy i dostać 4 z zachowania a za problemy z chodzeniem na lekcje jest automatycznie 1. Nie ma się co dziwić, że społeczeństwo jest tak zdeprawowane).

 

W "normalnej" pracy siebie nie widzę.

Co najwyżej mógłbym robić coś w domu, albo pracować jako artysta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

molestować seksualnie dziewczyny z klasy

Fakt zwłaszcza w gimnazjum było to po prostu nagminne :?:? .

Nom.

Myślę, że to jest naturalna konsekwencja tego, że w szkołach brakuje opieki nad dziećmi i młodzieżą, wychowania i przede wszystkim surowego karania za takie wybryki.

 

Myślę, że gdyby "osoby", które to robią wiedziały, że spotka je za to kara to by do takich rzeczy nie dochodziło.

Tyle, że nauczycielki i wychowawczynie zwykle to traktują jako tylko czasowe złe zachowanie i nie przejmują się ofiarami.

Tak samo jest z pobiciami, nękaniem, itd.

 

Miłosierdziu dla tych, którzy krzywdzą mówię zdecydowane nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja skończyłam prawo, ale problemy pojawiły się już podczas studiów. Początkowo nie wiedziałam, że to nerwica, załamałam sie, bałam się, że "wariuję" i przez to też zawaliłam rok. chciałam być sędzią i choć tego nie osiągnęłam to pracuje zgodnie z kierunkiem studiów. Mój lekarz mówi, że prawnicy kończą nierzadko z nerwicą lub alkoholizmem. W pracy jest mi czasem ciężko, ale póki co zaciskam zęby i walczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×