dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 26 sie 2014, 19:17
Bo wtedy jesteśmy zmęczeni i chce nam się spać

taaa , i psy nie szczekają .
A jak szczekają to można im muchomora sromotnikowego w pasztetowej wrzucic i nikt nie zauważy :lol:
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9885
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

przez Makabra 26 sie 2014, 19:22
Kalebx3 napisał(a):
Bo wtedy jesteśmy zmęczeni i chce nam się spać

taaa , i psy nie szczekają .
A jak szczekają to można im muchomora sromotnikowego w pasztetowej wrzucic i nikt nie zauważy :lol:


Przynajmniej ja tak mam. Wieczorem chce mi się spać i jestem w stanie myśleć tylko o tym, jak tu się doczołgać do łóżka i zasnąć ;)
Makabra
Offline

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 sie 2014, 19:51
Od dawna nie czuję się lepiej ani w dzień ani w nocy :why: Tyle, że mi się w nocy humor wyostrza i głupoty większe do głowy przychodzą :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 26 sie 2014, 20:22
"Sercem dnia jest wieczór " powiedział pewien polski poeta .
Kocham wieczory szczególnbie wtedy jak jestem najarany ,kiedy tak wciągam się w ciekawy film iżbym normalnie był jednym z uczestników akcji . Wtedy rozumiem tych wszystkich matołów,,, lepiej niz oni sami siebie . Ale co tam , postanowiłem nie palic przez rok i teraz te wieczory sa jakby mniej fajne , choć jeszzcze sa fajne w dupe jeża .
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9885
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Meg1985 26 sie 2014, 20:54
Kalebx3 napisał(a):"Sercem dnia jest wieczór " powiedział pewien polski poeta .
Kocham wieczory szczególnbie wtedy jak jestem najarany ,kiedy tak wciągam się w ciekawy film iżbym normalnie był jednym z uczestników akcji . Wtedy rozumiem tych wszystkich matołów,,, lepiej niz oni sami siebie . Ale co tam , postanowiłem nie palic przez rok i teraz te wieczory sa jakby mniej fajne , choć jeszzcze sa fajne w dupe jeża .



heheh dobre....ale powiedzenie fajne. Nie wiesz czyje to słowa? Muszę sobie zapamiętać:)
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 Gorliwy 26 sie 2014, 21:27
.

heheh dobre....ale powiedzenie fajne. Nie wiesz czyje to słowa? Muszę sobie zapamiętać:)

zapamiętaj , bo i ja zapamietałem,,, to co mi z duszy wylecialo którejś popijawy .
A kto napisał ? Powiedzmy ja sam będąc w amoku pijackim na wpół przytomny , pomiędzy jednym wymiotem a drugim rzygnięciem . Ot i trafiło się ,,, ;)ekstaza wieczoru , finał dnia ,,, kropka nad I.
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9885
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Meg1985 27 sie 2014, 00:33
Kalebx3, to niezły z Ciebie poeta, musisz częściej urządzać takie popijawy, bo widać Ci służą :D
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Patryk29 27 sie 2014, 00:37
Tak jak to pisalem niedawno nie ma to jak Polska gorzala :mrgreen:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

przez szrama 27 sie 2014, 00:45
Nie czuję się lepiej nocą niż w dzień. Czuję się okropnie ponieważ w dzień często mój ból jest zagłuszony, bo to ktoś po coś zawoła coś przenieść coś zrobić, a w nocy. Leże w kompletnej ciszy i męczą się mnie wszystkie myśli i pragnienia, co będzie dalej, co było wcześniej jak mogłem sobie na to pozwolić by coś takiego było i nawet nie ma się do kogo przytulić. Jestem sam w tej chorobie, sam jak palec, ale od jutra coś się zmieni. Po osobie chorej często tego nie widać, zmienia swoją twarz gdy przychodzą goście, potrafi się normalnie śmiać i bawić często nie robiąc tego na siłe, ale lekceważenie moich problemów się skończy. Nie będę ukrywał już dłużej moich łez, które leją się tylko w nocy, a jak się zapytają co się dzieje to opowiem co się dzieję, bo już mówiłem nie raz, ale ogólnie i na drugi dzień wszystko wracało do normy.
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Meg1985 27 sie 2014, 16:04
szrama, masz rację, powinieneś pogadać z rodziną i powiedzieć im co Cię trapi. Ja tak zrobiłam i nie żałuję. Nikt mnie od głupków nie wyśmiał. Bo przecież nerwica czy depresja nie oznacza od razu, że jesteśmy obłąkani, świadomość społeczeństwa się zmieniła, coraz więcej młodych ludzi ląduje na kozetce u terapeuty. Także całkowicie popieram podzielenie się swoimi problemami z bliskimi. Wiem doskonale o czym mówisz, że potrafimy zmienić twarz, gdy przychodzą goście, oj jak ja to dobrze znam. Często zmieniałam twarz również w pracy, teraz sobie to zaczynam uświadamiać. Za bardzo wszystko w sobie dusiłam. Jednak trzeba gdzieś dać upust emocjom, komuś się wygadać. Powodzenia!
Ja chyba najgorzej mam rano, po przebudzeniu i potem ok. 13.00, a później im bliżej wieczora tym jest coraz lepiej:)
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez schatten 27 sie 2014, 21:41
Nie czuję się niestety lepiej wieczorem. W ciągu dnia zawsze mam coś do roboty - czy to w pracy, czy w domu i nie mam czasu myśleć o swoim życiu czy przejmować się swoimi odchyłami.
Niestety, w samotne wieczory już tak dobrze nie jest...

Czytałem kiedyś, iż w dystymii, w przeciwieństwie do klasycznej depresji, typowym jest właśnie wieczorne obniżenie nastroju.
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Meg1985 28 sie 2014, 00:19
U mnie wieczorem zawsze dużo mi się chce, mam poczucie, że góry przeniosę, że dam sobie radę w każdej sytuacji, a jeszcze jak łyknę sobie trochę wina, to już w ogóle jestem taka odważna, że sama siebie nie poznaję, a jak się budzę rano, to mam okropne lęki, głównie o przyszłość, o mój byt, o to czy dobrą ścieżkę zawodową obrałam i takie tam...Rano na wszystko patrzę bardzo realnie i pesymistycznie, dlatego nigdy nie mogę się doczekać wieczoru:)
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

przez Molibdenowy 28 sie 2014, 19:23
Ja najlepiej się czułem po północy. Odkąd piguły mnie usypiają przesypiam swój najlepszy okres dnia :roll:
Wenlafaksyna 300 mg
Mirtazapina 30 mg
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 21:04

dlaczego w depresji czujemy sie lepiej wieczorem i w nocy??

Avatar użytkownika
przez Walter 30 mar 2017, 20:19
Odkopuję, może macie jakieś nowe obserwacje?
Ja cierpię na stany depresyjne, gdzie jakoś obywam się bez leków w obawie przed skutkami ubocznymi, które raz mi skomplikowaly mocno sytuację + bardzo stresująca praca, która wypala niejednego itp.

W dni robocze rano zawsze jest słabo, cięeeeżkie wtsawanie, prawie zawsze nie mogę zdążcyć na czas i już od rana stres, bo nie klepnąłem początku pracy o 7,30 a o 8,00... nierzadko wizja ciężkiego dnia, gdzie nie wiem jak sobie poradze doprowadza mnie do płaczu, a kiedyś w baaaardzo kiepskim stanie nie byłem w stanie pójśc do pracy i ciężko było nawet poinformować o tym teleffonicznie... na szczęście teraz troszkę lepiej.
W pracy 8-10 to i cięzko nawet się mysli, a jak jakaś zła wiadomość o tej porze to już tragedia, dzień na straty...jeśli uda się jakoś przeciepać, prześlizgnąć to potem jest lepiej, ale 10-12 też bez rewelacji. Potem fukncjonuję zazwyczaj normalnie, choć koło 14 jest chwila fizycznej słabości ale to chyba u każdego nawet bez dolegliwości... potem 14- i dalej jest już git, ale niestety moje obozwiązki po 15 już są niemożliwe do wykonania, klienci się już zmywają. Potem do wieczora jest OK, nawet planuję ma jutro, są wizje i pomysły, a koło 22 relaks i spać.
Potem rano te wczorajsze pomysły idą w niwecz, bo od nowa trzeba zbierać siły... Kiedyś nawet kawa jakoś pomagała, a teraz nic, szukam innej alternatywy, bo z 8h jestem wydajny tylko przez 3... a rano zdarzają się ataki płaczu itp. Może jakaś yerba, zioła itp? Rano ciężko mi nawet medytować...no dobra zdarzyło się i popołudniu mieć atak płaczu, ale to tylko w obiektywnie ciężkie dni, gdy wszystkiego jest za dużo.

W weekend wstaje się przyjemniej, ale już po śniadaniu optymizm mija i poranne plany bycia produktywnym, zrobienia czegoś przy domu czy aucie itp idą w łeb i dobrze jak uda się zrobić 1/3.

A jak wy macie? Szukam sposobu na zredukowanie tego, bo to co jest nie do przeskoczenia o 9 i jest tragedią, to o 15 jest normalne i rutynowe- niestety potem brakuje już czasu na naprawianie spraw... Wiele bym dał, by choćby od 10, działać na pełnej energii, bo jej brak powoduje stres->on się kumuluje->pogłębia stany despresyjne i obiektywne problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
12 mar 2016, 14:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do