Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 11:14
Dokladnie Ramanujan! Ja to pamietam, ze w czerwcu zrobilam tak, ze chodzialm do pracy CODZIENNIE :) Oczywiscie nie musialam, w weekendy tam nikogo nie bylo - ale ja chociazby na chwile - zawsze szłam. I wtedy mimo, ze mialam praktycznie codziennie lęki podczas drogi, to jakos łatwiej mi bylo wychodzic kazdego dnia (bo byl to po prostu kolejny taki sam dzien).
A teraz, nawet w tamtym tygodniu podczas wypraw do pracy nie czulam sie jakos tragicznie, ale wystarczyla sobota + niedziela w domu, i juz poniedzialek i wtorek nie poszlam. Nawet dzis też, juz jak mysle, to lęk odczuwam :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:20
nerwa, nawet taki wyjazd na terapię co tydzień coś daje, jest jakiś rzadki, ale jednak rytm. Jak się nigdzie nie chodziło, to nawet można było cały miesiąc w domu siedzieć...
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 11:27
Wlasnie - rytm jest wazny.
Ja to jak sobie pomysle o ludziach, ktorzy jak siedza w domu to zaraz sie nudza, zastanawiaja sie, gdzie by tu isc (bo nie chce im sie bez sensu w domu siedziec i czasu tracic) to az mi się to w głowie wszystko nie miesci :) Ja naprawde mogłabym siedziec i siedziec i praktycznie nigdy nie mam checi, zeby gdziekolowiek wychodzic...
ehh... ja chce z powrotem swoje zycie!!!! :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:32
nerwa, ależ w domu nie trzeba się nudzić przecież. ;)

E: Chyba źle zinterprertowałem Twojego posta. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 11:38
Ramanujan, :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 paź 2013, 11:39
Ramanujan, ja to o tym wiem, az za dobrze :P heh
Chociaz pamietam, ze jak np. prąd siadł, albo chociaz internet, to juz bylo troche gorzej...
A moze wlasnie.... moze to byloby uleczneie? :D wylaczyc internet i komputer na dobre. I czekac... moze po jakims czasie, przyjdzie taka nuda, ze faktycznie bedziemy chcieli wychodzic do ludzi (bo bedziemy sie nudzic) ? I juz wtedy lęki , nie lęki, bedzie brakowalo nam czegos i bedziemy do tego zmuszeni.
A tak... jesli o mnie chodzi to ja w internecie mam kontakt ze znajomymi, mozna poczytac rozne rzeczy, pograc, w zasadzie tutaj jest wszystko co potrzebne do zycia :D obok w kuchni lodówka wiec wszystko pod ręką. A jak tego by zabraklo? Moze nagle zmienilaby się ta cała percepcja?

Wiecie co... ja nie wiem jak to bedzie, ale chyba sprobuje!!! :) Tylko jeszcze musze pomyslec jak - chyba takie ostre ograniczenia wprowadze, zebym naprawde się zaczeła nudzic w domu. Bo umowmy sie... raczej po jednym dniu bez komputera, wszystko bedzie posprzatane juz na błysk.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:46
nerwa, mi terapeutka powiedziała, że takie zakazy na mnie nie będą działać, bo jestem buntownikiem i złamię je. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 11:47
Ramanujan, buntownik z wyboru :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:51
hania33, zastanawiałem się nad tym nickiem, ale jeszcze decyzji nie ma odnośnie nowego nicku. Jendak rzeczywiście moja dusza jest buntownicza. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 11:52
Ramanujan, Wymyślisz coś , czekam :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:53
hania33, niekoniecznie ja, może to będzie nick zapożyczony, ale NN mnie spowolnia niestety...
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 paź 2013, 11:54
Ramanujan, Wiem , może nick od jakiegoś buntownika :?:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ramanujan 02 paź 2013, 11:55
hania33, dowiesz się jak zmienię, a raczej administracja zmieni na moją prośbę. ;)
Ramanujan
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez travol4 02 paź 2013, 11:56
Witajcie.
Potrzebuje sprecyzowania moich objawów.....podejrzewam ze to nerwica lekowa,,,,tylko niewiem jakim cudem sie jej nabawiłem.....
Zaczęło sie tym ze połozyłem sie spać.......i nie moglem usnąć......
Zacząłem sie krecic...i nagle zaczeło mi bic serce jak by miało za chwile wyskoczyć,tak głosno ze zono słyszała jego bicie,,,,,,,zrobiło mi sie zimno,zacząłem cały sie trząś.....mdliło mnie,i nie wyraznie widziłem.......
powtórzyło sie to jeszcze dwa razy lecz z mniejszym nasileniem,,,,,boje sie zasypiac bo wtedy mam te ataki.....czy to jest nerwica lekowa????
Byłem juz u psychologa........i teraz chce isc do psychiatry.......meczy mnie to i sie boje.......o siebie......
mam tabletki hydroxizinum tyle ze niewiem czego sie po nich spodziewac......raz ja wziąłem i nie pomogła.....
prosze o pomoc....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do