Skocz do zawartości
Nerwica.com

Myśli samobójcze


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Illi napisał:

Jak tam u Was ? 

(...)

U mnie na razie ok, staram się zajmować pracą, a w weekend może uda się wyskoczyć na Mazury. Ale to jeszcze nic pewnego.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.08.2020 o 18:07, z o.o. napisał:

U mnie na razie ok, staram się zajmować pracą, a w weekend może uda się wyskoczyć na Mazury. Ale to jeszcze nic pewnego.

Jak tam u Ciebie ? Wyjechałaś w końcu? 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.08.2020 o 17:27, z o.o. napisał:

A u Ciebie jak?

Myśli są, ale płyną obok mnie. Staram się nie zwracać na nie uwagi. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tam u Was? 
U mnie spokojnie ostatnio w tym temacie.. w gorszych chwilach zdaje sobie sprawę, że myśli są- jednak nic więcej nie robią. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, acherontia-styx napisał:

Brzmi jakbyś tylko czekała aż znowu wrócą...

Boję się ich. A tym bardziej jak mam powiedzieć o nich na terapii albo lekarzowi, bo lekarz reaguje od razu skierowanie do szpitala.

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, acherontia-styx napisał:

Nie ma tak łatwo, że powiedzenie o samych myślach magicznie sprawia, że lekarze wystawiają skierowanie. Tak samo jak terapeuci nie wzywają od razu karetki ;) 

Muszą stwierdzić, że występuje syndrom presuicydalny albo rzeczywiste ryzyko samobójstwa. Od myśli do czynu jest daleka droga. 

Tylko, że właśnie moja lekarka zawsze wystawia mi skierowanie do szpitala jak tylko zobaczy że mam mocno obnizony nastrój  i myśli samobójcze. 

 

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, acherontia-styx napisał:

To co, chodzisz do lekarza i ściemniasz, że czujesz się lepiej niż w rzeczywistości??  Bez sensu w takim razie takie chodzenie do lekarza 🤷‍♀️

Ale ja nic takiego nie napisałam, że ściemniam.  Napisałam, że boję się o nich mówić bo wiem czym to grozi. 

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, acherontia-styx napisał:

Nie no zapytałam przecież tylko.

Zdaje sobie sprawę z tego, że idąc do lekarza idę po pomoc i nie mogę ukrywać jak się czuje.

Na szczęście myśli atakują mnie bardzo rzadko.

Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!

Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!

Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!

Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_

Od około pół roku zaszła ogromna ilość zmian w moim życiu, a problemy się nawarstwiają. Brakuje mi stabilizacji i ciagle czuję się zagrożona.. Od tego czasu myśli pojawiają się zbyt często, a czasami w przypływie silnych emocji zdarza się, że mam ochotę nie zważać na nic i natychmiast zrobić sobie krzywdę, ciężko mi się wtedy uspokoić. Na szczęście myśli w końcu ustają, ale w kolejnym trudnym momencie sytuacja się powtarza.. Nikt o tym nie wie, nie mam do kogo zwrócić się po pomoc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_

@acherontia-styx tak, lecz dopiero niedawno ją zaczęłam i póki co ze względu na wirusa były to rozmowy przez telefon. Na szczęście pojawiła się już możliwość normalnych spotkań i w tym miesiącu pierwszy raz zobaczę się z moją terapeutką twarzą w twarz.

 

Edytowane przez Zaburzona_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Zaburzona_ napisał:

Nikt o tym nie wie, nie mam do kogo zwrócić się po pomoc..

Chodzisz na terapię. Twoja T. wie o myślach? 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_

Nie wie. Niedawno wróciła z urlopu i od tej pory miałyśmy tylko jedną rozmowę, która trwała pół godziny, bo tylko tyle ma dla mnie czasu podczas każdej sesji przez telefon. Myśli były już wcześniej, ale myślałam, że miną, a w tym czasie mocno się nasiliły..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Zaburzona_

@Illi dziś miałam sesję, powiedziałam jej o tym i przyjrzałyśmy się sytuacjom, które poprzedziły te myśli. Tak, przyjmuję SSRI, przeciwlękowy, neuroleptyk i stabilizator nastroju. Pomagają, ale nie na tyle, żebym mogła choć w miarę normalnie funkcjonować..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.09.2020 o 19:50, Zaburzona_ napisał:

dziś miałam sesję, powiedziałam jej o tym i przyjrzałyśmy się sytuacjom, które poprzedziły te myśli.

Czyli nie jesteś już z tym sama. To dużo w takich momentach. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Lilith napisał:

Cięzko mi opisać, co się działo ze mną kilka dni temu, ale było źle. Nie wiem, co mnie w pewnej chwili powstrzymało, naprawdę nie wiem.Boję się takich chwil, boję się zostawać sama jak jest źle. Boję się samej siebie.

:(

 

też się czasem siebie boję.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×