Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zaburzona_

Użytkownik
  • Zawartość

    57
  • Rejestracja

  1. @Madziara93 możesz do mnie napisać, jeśli chcesz.
  2. Oczywiście, że mamy prawo do własnych emocji. Jednak często o tym zapominam, a nawet jeśli pamiętam to maskę przyklejoną do twarzy mam już prawie na stałe, sama mam mało kontaktu z własnymi emocjami. Myślę, że czym bardziej je ukrywamy i ich nie okazujemy, tym bardziej stajemy się kimś obcym nawet samemu sobie, taki stan się utrwala, a później ciężko wrócić do siebie.
  3. @Darlli możesz śmiało do mnie napisać, chętnie z Tobą porozmawiam.
  4. @Harding dokładnie, tak jak napisała @Lunaa, czasem ma się ochotę tylko nazwać swój aktualny stan, wyrzucić to z siebie i tyle.
  5. Zaburzona_

    Witajcie

    @Dawi13 miałam identyczne odczucia przed rozpoczęciem mojej terapii, czyli niedawno. Pod koniec każdej sesji żałuję, że już się kończy.
  6. Zaburzona_

    Witajcie

    @Dawi13 psychoterapia z reguły jest trudna, ale często niezbędna i jak najbardziej warto ją podjąć.
  7. Zaburzona_

    To znowu wraca?

    @patka98 czy jesteś nadal w psychoterapii?
  8. Zaburzona_

    Witajcie

    @Dawi13 witaj jesteś może w terapii lub przyjmujesz jakieś leki?
  9. Zaburzona_

    Witajcie, tutaj F44

    @Dalja witaj
  10. @Illi dziś miałam sesję, powiedziałam jej o tym i przyjrzałyśmy się sytuacjom, które poprzedziły te myśli. Tak, przyjmuję SSRI, przeciwlękowy, neuroleptyk i stabilizator nastroju. Pomagają, ale nie na tyle, żebym mogła choć w miarę normalnie funkcjonować..
  11. Oboje moi rodzice są alkoholikami. To znaczy jeden, bo matka zmarła gdy byłam dzieckiem. Przez alkohol w rodzinie pojawiła się przemoc psychiczna i fizyczna, porażenie mózgowe mojego brata, jego i moje choroby i zaburzenia psychiczne, brak pieniędzy, brak stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa, totalne zaniedbanie nas z ich strony, pozostawienie samym sobie, aktualny stan zdrowia ojca i całkowity rozpad rodziny oraz aktualnie zniszczone życie każdego z nas..
  12. Nie wie. Niedawno wróciła z urlopu i od tej pory miałyśmy tylko jedną rozmowę, która trwała pół godziny, bo tylko tyle ma dla mnie czasu podczas każdej sesji przez telefon. Myśli były już wcześniej, ale myślałam, że miną, a w tym czasie mocno się nasiliły..
  13. @acherontia-styx tak, lecz dopiero niedawno ją zaczęłam i póki co ze względu na wirusa były to rozmowy przez telefon. Na szczęście pojawiła się już możliwość normalnych spotkań i w tym miesiącu pierwszy raz zobaczę się z moją terapeutką twarzą w twarz.
  14. Od około pół roku zaszła ogromna ilość zmian w moim życiu, a problemy się nawarstwiają. Brakuje mi stabilizacji i ciagle czuję się zagrożona.. Od tego czasu myśli pojawiają się zbyt często, a czasami w przypływie silnych emocji zdarza się, że mam ochotę nie zważać na nic i natychmiast zrobić sobie krzywdę, ciężko mi się wtedy uspokoić. Na szczęście myśli w końcu ustają, ale w kolejnym trudnym momencie sytuacja się powtarza.. Nikt o tym nie wie, nie mam do kogo zwrócić się po pomoc..
×