Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

413 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      251
    • Nie
      122
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

no ja juz po wigilii Lunatic ...akurat moi rodzice są kochani a w szcsególności mama która bardzo mi pomogła i psychicznie i fiansowo choć sama niema wiele - matka jest matka...

 

Nova w sumie masz rację - może już wpadałem wcześniej w stany takie poddepresyjne jak bylismy jeszcze razem bo sytuacja finansowa nie była różowa , nieco ją ukrywałem n, nie chciałem jej martwić no a wtedy jak juz między nami walnęło to wtedy wszystko ze mnie wylazło i po prostu padłem na kolana i musiałem prosic o pomoc - to chyba nie wstyd...mysłałem że się sam podniosę ale nic z tego...nie dam rady

 

zazdroszczę Ci nova takiego partnera - to skarb - mam nadzieję że kiedyś spotkam jeszcze tą jedyną lecz w tej chili nie jest to już dla mnie takim priorytetowym celem jak kilka miesięcy temu - teraz muszę wyjść z psychicznego bagna i po to mi potrzebne leki bo sam sobie z tym nie poradziłem

 

Co by byc nieco w temacie na wieczór 0,25 Zomirenu i obejrze jakiś film i spróbuję zasnąć - a jak nie to Apo-ZOLPIN - Tak na marginesie powiem Wam , że ja tak naprawde normalnie nie spałem chyba od roku...tak że by położyć sie kołó 23-24 i wstać o 7-8 - insomnia - bo ciągle głowa pełna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nova_2013,

Ale akurat w tym przypadku to była moja wina (tzn nie do końca ale na pewno nie jej). Zachowywałem sie czasem tak ze ona tego juz nie wytrzymala, to byly skutki uboczne lekow + moja nerwicowa osobowość, dopiero po czasie to zauwazylem. Gdyby nie moje zachowanie to ona bylaby ze mna, to nie jest tak ze sobie kogos innego znalazla itp.Nie umiala tego zrobic, porozmawiac o tym szczerze, a ja nie sadzilem ze moje zachowanie doprowadzi ja do odejscia, z drugiej strony jakbym nawet wiedzial nie wiem czy bylbym w stanie to kontrolowac, niektore dzialanie lekow jest tak silne ze nie da sie z tym wygrac, chodzi o leki noradrenalinowe ktore moga wywolywac bardzo silna nerwowosc, rozdraznienie, a nawet wrecz agresje i zlosc, nie tylko ja tak reagowalem na nie, widzialem podobne reakcje na forum

Wtedy nie byłem obeznany z tymi lekami, lekarze tez jak pojawia sie jakis wiekszy problem pojecia o niczym nie maja co zrobic, teraz bym wiedzial ze nalezy albo obnizyc dawke albo zmienic lek albo calkiwm odstawic, a nie tkwic ciagle przy tym samym i liczyc ze samo przejdzie bo nie przechodzi tylko sie nasila, jezeli juz taka reakcja sie pojawi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Sztokholmu - od ponad 15 laty po raz pierwszy nie spadl snieg. Zazwyczaj juz jest bardzo zimno w pazdzierniku i wtedy pojawiajå sie pierwsze platki bialego puchu. Ale nawet dzis w wigilie mamy 7 stopni C. i ani slychu ani widu zimy. A tak poza tym to aura niesprzyjajåca dla wrazliwych, kazdego roku w okresie jesienno-zimowym odnotowuje Szwecja najwyzszy wskaznik samobojstw. Klimat kompletnie nieprzyjazny dla czlowieka. Od czasu do czasu na ulicach Stockholmu mozna spotkac £osia proszåcego turystow o pajde chleba ze smalcem. W Norwegii podobno jeszcze gorzej jesli chodzi o samopoczucie psychiczne. Natomiast ci, ktorym sie udalo i udaje przezwyciezyc te ciemnosci i zimno w swoim zyciu - dozywajå dlugiego wieku. Przecietna wieku umieralnosci w Scandinavi wynosi 92 lata, dlatego tez rzåd szwedzki chce zwiekszyc wiek produkcyjny do 70 roku. Fajna prognoza, nie ?

 

Ale to tylko okres jesienno-zimowy. Wiosna i lato przecudowne !!! I ta natura.... blekit nieba, zielen dookola i jeziora. Tylko sie rozmarzyc.

 

No ale tym razem to nie byl temat zwiåzany z forum. I przez grzecznosc przepraszam tych, ktorzy så obruszeni, ze tak sobie swobodnie rozmawiamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nova_2013,

W Polsce tez cieplo, jeszcze cieplej, dzis chyba 10 stopni było i słońce cały dzień, na północy np. Eskimosi gdzie spożywa się dużo ryb które mają Omega 3 bardzo rzadko choruja na choroby układu krążenia i depresje, u Was tez jest tam takie duze spozycie czy to dopiero bardziej na północy?

 

-- 24 gru 2013, 20:26 --

 

nova_2013,

pogoda i ilosć słońca w roku też ma wpływ na samopoczucie, wiec jest na temat

 

-- 24 gru 2013, 20:27 --

 

co Wy tak z tym ze nie na temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm... no tak, te tabletki. Niestety trudno jest cokolwiek przewidziec, zwlaszcza, ze na kazdå jednostke wplywajå one zupelnie inaczej. I tak jak piszesz, jednych mogå doprowadzac do agresji, innych do tumiwisizmu. To jest utrapienie nas wszystkich leczåcych sie.

 

A ja mam tez utrapienie bo kompletnie nie wiem skåd sie u mnie pojawily ataki paniki. I tak wedrowalam od lekarza do lekarza, podejrzewalam u siebie guza mozgu, potem borelioze, potem wahania hormonow, a to przedwczesne przekwitanie i inne nieuleczalne choroby. Zrobilam wszystkie badania jakie mozliwe i wszystko w porzådku a ja ciågle coraz gorzej i gorzej sie czulam. Nawet 2 miesiåce temu bylam oporna na apele lekarzy abym zaczela brac leki. No troche sobie poprawilam bo zaczelam cwiczyc yoge wiec samopoczucie ogolne wrecz dobre tylko te cholerne ataki dawaly mi wycisk. Piec pierwszych atakow dostalam na przelomie lutego, marca i kwietnia tego roku a potem byl spokoj pewnie dlatego, ze aura pogodowa sprzyjala. I teraz znowu sie odezwaly te ataki, tym razem mocniejsze i czestsze . Zaledwie od listopada mialam ich juz 8. Ostatni atak paniki tak mnie wystraszyl, ze 21 grudnia postanowilam rozpoczåc kuracje.

 

Ale najwiekszå nadzieje pokladam w KBT - kognitiv beteende terapii. Wlasnie jestem w trakcie czytania ludzi na innym forum o psychoterapii ale nie wiem czy to to samo, bo oni tam piszå, ze to cos w rodzaju spowiedzi zyciowej, a terapia behawioralno-poznawcza polega na tym aby przeuczyc swoje nawyki w zachowaniu i schematy, ktorych wyuczylismy sie jako dzieci. Wydaje mi sie, ze w PL psychoterapia polega na czyms innym. KBT rozpoczynam 10 stycznia i pewnie po I czy po II spotkaniu bede mogla powiedziec cos wiecej. W kazdym razie wedlug wszystkich leczåcych sie farmakologicznie i tych z psychoterapiå wynika, ze ta ostatnia ma bardzo dobre dzialanie. Ja musze przestac sie bac nadchodzåcego ataku paniki i nie potrafie jeszcze nad tym zapanowac.

 

Poza tym martwi mnie to czym jest spowodowane. Wiekszosc z Was jest po traumatycznych przezyciach, ktore nie siegajå zbyt odleglego czasu, a ja mam bardzo spokojne zycie, udanå i kochajåcå rodzine, prace i stabilizacje finansowå. Moje dziecinstwo bylo cudowne. Wiec co za "CHOLERA" sie do mnie przypaletala w postaci paniki. Kompletnie niezrozumiale dla mnie. Tabletki pewnie ulatwiå mi zycie przez najblizsze miesiåce ale ja bardzo chcialabym sie wyleczyc na 100% dzieki KBT.

 

Aby byc w pelni zdrowym - wszystkim nam obecnym na forum zycze. To jest nasze najwazniejsze i najgoretsze marzenie i najbardziej aktualne TU i TERAZ.

Dzieki temu forum zdalam sobie sprawe jak wiele ludzi ma problemy. Ale jest to forum, dzieki ktoremu nie trace nadzieji i sily do walki i dlatego uwazam, ze powinnismy sie nawzajem wspierac. Na niektorych forach dochodzi do pyskowek i niemilych scysji - takie rozmowy nie wprawiajå w dobry humor ani nie pomagajå nikomu. Ale na wiekszosci forach znajdujåcych sie na nerwica.com naprawde mozna wielu rzeczy sie dowiedziec i zrozumiec. Bardzo lubie czytac relacje innych osob, ktore wyzdrowialy i podajå pomysly jak sobie pomoc w szerszym zakresie niz tylko poprzez medyczne specyfiki.

 

I Wy chlopaki tez dacie rade !!! Wszyscy pokonamy swoje choroby predzej czy pozniej. Najwazniejsze nie poddawajmy sie !

A teraz uciekam z forum i zycze Wam spokojnych swiåt. Trzymajcie sie :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Ja wczoraj i dzisiaj czuje takie napięcie w mięśniach, może to minie, poza tym przyplątało się do mnie rozdrażnienie, a było już lepiej....zastanawiam się, czy nie dołożyć Trittico na noc...może zniweluje to napięcie i rozdrażnienie, co myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

Zycze wszystkim zdrowych,spokojnych i beztroskich swiat.

 

kloss

Musialo sie cos wydarzyć,moze jakieś nerwyzwiazane ze świętami....jskby nie bylo to trochę stresujacu okres...i tyle wolnego czasu...

 

lunatic

Jeśli nie zamkniesz pewnego"rozdzialu",to moze byc tak,ze zadne leki Ci nie pomoga,bo to jest istne pograzanie sie w tym nerwicowo-depresyjnym stanie.Pomysl o tym..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic

Jeśli nie zamkniesz pewnego"rozdzialu",to moze byc tak,ze zadne leki Ci nie pomoga,bo to jest istne pograzanie sie w tym nerwicowo-depresyjnym stanie.Pomysl o tym..

To sie wszystko łatwo mówi, zamknąć rozdział, niestety nie jest tak że powiem sobie zamykam ten rozdział i już jest zamknięty i czuję się tak jakby tamtego w ogóle nie było

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety, latwo nie jest. Ale z czasem przechodzi i wowczas czlowiek nabiera dystansu do spraw przeszlych. Szkoda, ze to wszystko siedzi w nas tak dlugo i nie potrafi odpuscic na zawolanie. Podobnie jak stwierdzenie "przestan myslec". Mysle, ze najlepszym lekarstwem jest oddanie sie jakies pasji, np. granie na instrumencie, gra w tenisa, jazda na lyzwach albo czytanie fascynujåcej lektury - bo kiedy jestesmy skupieni na czyms co sprawia nam przyjemnosc to mysli o problemach odchodzå. Przynajmniej ja tak mam. Chocby rozmowa z Wami kieruje mojå uwage na inne tory niz zamartwianie sie swoimi atakami i czekaniem na nastepny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no witajcie! jak tam samopoczucie w dzisiejszy wieczór - ja niestety musiałem się wspomóc Zomirenem bo po prostu nie mam już siły na moje czarne myśli - czekam juz z niecierpliwości czy w końcu zacznie działać Esci - bo tak długo nie pociągnę - może jednak dorażnie potrzebuje czegoś mocniejszego - nie wiem - najlepiej jest mi po Apo-Zolpinie bo zasypiam i nie myślę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

U mnie już 27 dzień zażywania esci, czyli efekt powinien być.

I jest. Porównując jak czułam się jeszcze dwa tygodnie temu, to jest duża poprawa, poprawa jest w stosunku do tego co było tydzień temu, poprawa jest w stosunku do tego co było trzy dni temu....nie budzę się zlana wiadrem potu, nie mam rannych ataków paniki, lęku i niepokoju, mam już apetyt, mogę normalnie jeść...mogę w miar e normalnie spać... uboki więc powoli mijają...

 

Jednak pomarudzę, bo do stanu normalności jeszcze sporo mi brakuje... Mam nadzieję, że stan jeszcze się sporo poprawi, bo po efectinie czułam się zdecydowanie lepiej...

Teraz lęki i niepokoje ustąpiły, ale ranki sa jeszcze takie ciężkie, mam często - szczególnie pod wieczór ataki senności i zmęczenia... napęd nieciekawy, dość mocne stłumienie emocjonalne, taki tumiwisizm... po efectinie miałam tyle energii i werwy, że szok, a teraz czuję się gorzej niż przez esci (za wyjątkiem lęków).

Ale mam nadzieje, że efekt terapeutyczny jeszcze się rozwinie... bo o prawie 4 tygodnie zażywania....

 

pozdrawiam wszystkich ciepło i świątecznie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja pokładam duże nadzieje w leczeniu choc mam mega problemy osobiste i finansowy które wpędziły mnie w depresję i nerwicę - wyobrażam sobie najczarniejsze scenariusze - ehhhh...gdyby można cofnąć czas - a powiedzcie czy jakaś terapia w moim przypadku też jest wskazana i jeśłi tak to gdzie można takie wiadomości otrzymać - na śląsku albo w Poznaniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no witajcie! jak tam samopoczucie w dzisiejszy wieczór - ja niestety musiałem się wspomóc Zomirenem bo po prostu nie mam już siły na moje czarne myśli - czekam juz z niecierpliwości czy w końcu zacznie działać Esci - bo tak długo nie pociągnę - może jednak dorażnie potrzebuje czegoś mocniejszego - nie wiem - najlepiej jest mi po Apo-Zolpinie bo zasypiam i nie myślę...

To o tyle dobrze ze w nocy masz spokój, mnie koszmary o tym co się dzieje w rzeczywistości nawet w nocy męczą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

ja już 42 dzień na nexpramie, między 16 a 28 dniem co dzień było lepiej później nastąpiła stagnacja a tak od tygodnia nastąpiło pogorszenie.

Może nie jest tak źle jak na początku ale znowu muszę walczyć z lękiem. Nie wiem co o tym myśleć. Myślałem, że cały czas będzie do przodu a tu krok w tył.Czy to normalne podczas brania esci czy może lek przestał działać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

ja już 42 dzień na nexpramie, między 16 a 28 dniem co dzień było lepiej później nastąpiła stagnacja a tak od tygodnia nastąpiło pogorszenie.

Może nie jest tak źle jak na początku ale znowu muszę walczyć z lękiem. Nie wiem co o tym myśleć. Myślałem, że cały czas będzie do przodu a tu krok w tył.Czy to normalne podczas brania esci czy może lek przestał działać?

Zwiększasz troche dawke i patrzysz czy sie poprawi, jezeli tak tzn ze potrzebna była większa, jezeli nie tzn ze nie w tym problem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwiększasz troche dawke i patrzysz czy sie poprawi, jezeli tak tzn ze potrzebna była większa, jezeli nie tzn ze nie w tym problem

Też się nad tym zastanawiam ale czy to nie jest za wcześnie? Chciałbym zasięgnąć opinii kogoś bardziej doświadczonego. Czy takie zjazdy są normalne podczas brania czy to oznaka za małej dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to inaczej nie sprawdzisz, zalezy jakie zjazdy, jezeli w trakcie brania leku zaczynaja sie pojawiac znow jakies stany lękowe prawdopodobnie moze chodzic o dawke leku

 

-- 25 gru 2013, 20:53 --

 

podam na przykładzie paroksetyny, brałem jakis czas jakas dawke na której było w miare ale po jakims czasie częściowo objawy zaczęły się pojawiać, zwiększyłem niewiele dawke i zniknęły, potem wróciłem do tej którą brałem wcześniej, ale wiedziałem dzięki temu co jest powodem ze nastąpiło to pogorszenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lunatic! - to czemu nie zaaplikujesz czegoś nasennego? nic już nie działa? - chyba niemożliwe - ja mam problem z dziennym egzystencjonowaniem bo problemy w jakich sie znalazłem wywołują u mnie taki lęk przed przyszłością że z moimi wyobrażeniami mógłbym zostać chyba najlepszym scenarzystą od thrillerów bez happy endu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×