Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Koturre

Związek po zdradzie ze strony kobiety - czy to możliwe?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam,

 

z ciekawości chciałbym Was zapytać co sądzicie o związku w którym kobieta zdradziła faceta. Dawno dawno temu spotkała mnie taka sytuacja - ja pracowałem za granicą a dziewczyna z którą byłem chodziła w tym czasie na bok.

W tamtych czasach był to dla Koturre problem nie lada i zanim się z nią rozszedłem minęło pół roku, w trakcie których przeżyłem piekło - bo zdradę można wybaczyć, ale nie zapomnieć. Ja ani wybaczyłem, ani zapomniałem. Osobiście uważam, że powinienem ją (tę dziewczynę) pożegnać od razu, ale wtedy Koturre nie był taki mądry jak dziś. Nasłuchałem się w dzieciństwie bajek o żelaznym wilku i starałem się to mimo wszystko pociągnąć dalej. Nawiasem z perspektywy czasu to jestem jej wdzięczny za to, bo męczył bym się z nią do dziś - a tak ułożyłem sobie fajnie życie (nawet bardzo fajnie) i za to tej ex ex ex z tego miejsca chciałem raz jeszcze podziękować.

 

Pytanie moje skierowane do Was brzmi - "Czy mężczyzna jest w stanie być z kobietą po zdradzie z jej strony i czy taki związek ma szanse na szczęście?" . Może ktoś z Was zna takie pary? Co sądzicie o instytucji wybaczenia u mężczyzny?

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koturre, już gdzieś o tym było chyba ;)

Ja przyznaję ci rację, prawda jest taka, że (będę generalizować bo omawianie poszczególnych przypadków byłaby dłuuga i nuuudna) - faceta często do zdrady może pchnąć impuls, pyk pyk i po sprawie, często za zdradą stoi - bzykanko i nic więcej, to genetycznie uwarunkowane, samiec stara się "rozsiać" swoje DNA wszędzie gdzie tylko się da.

Za zdradą kobiety zwykle stoją jednak uczucia, nawet jeśłi to nie jest stricte miłość, to napewno przyjaźń, zauroczenie itd, kobieta też ma to zakodowane genetycznie, ostrożnie dobiera samca tak aby jej potomstwo mogło dostać jak najlepszego ojca.......

 

Oczywiście, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie, bo bywa i na odwrót ale natury się nie oszuka.

:mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

trudno powiedziec tak czy nie, to wszystko zalezy od czlowieka czu jest w stanie to zaakceptowac. powody do zdrady sa rozne, nie generalizowalabyl tak jak linka, bo kobieta rowniez moze zdradzic pod wplywem impulsu.

 

podobno powinno sie dawac druga szanse czlowiekowi, w koncu jestesmy tylko ludzmi. sa zwiazki kiedy po zdradzie bylo jeszcze lepiej, a sa kiedy kompletnie to nie wyszlo.

 

mysle ze to wszystko zalezy od ciebie czy potrafisz z tym zyc, z tym faktem. wiadomo czlowiek nie zapomni, ale zeby nie wypominac na kazdym kroku, nie wracac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak facetowi mocno mocno zależy to zagryzie zęby i.. wybaczy. czy my aż tak diametralnie się różnimy? wydaje mi się, że czasy nadchodzą takie, że podejście do seksu ze strony kobiet coraz bardziej będzie przypominało to "męskie". niezależność, samodzielność.. kobiety w większym stopniu same zarządzają swoim życiem i także tym z kim idą do łóżka i po co. osobiście - wielkie mi halo -> seks. głowa mnie dziś wyjątkowo boli. mogę pierdz.. głupoty :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, jest taki temat już.

 

Jest możliwy Koturre, mam przykład w domu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrada jest wtedy, gdy czegoś brakuje w związku. Często na terapii związków partnerzy dowiadują się czego nie było u nich w związku dopiero na terapii. DA się wybaczyć zdradę i wcale ona nie oznacza, że ta druga osobą z którą ktoś zdradzał jest lepsza (nikt nie jest uniwersalny), poprostu miała coś czego Nam brakowało . Prawda jest taka, że taki związek buduje się od początku i stawia się nowe mocniejsze fundamenty. Coś jak w terapii nerwic, usuwa się niektóre mechanizmy obronne, uczy nowych poprawnych, tak i tu uczy się nowych postaw, radzenia sobie z kłopotami i otwiera partnerów na siebie, żeby wiedzieli już, czego jedno od drugiego oczekuje i żeby takich sytuacji uniknąć w przyszłości. Bo to nieprawda ze "zdradził raz, to zdradzać będzie zawsze" tak to mogą stare nieświadome babcie doradzać jak wyjdą rano od lekarza. Wszystko ma swoje przyczyny i wiele można rozwiązać, chociaż to ciężkie w tej sytuacji.

Dużo zależy też od tego jaki jest ten związek. Jakie ludzie mają kłopoty i jak długo są zżyci emocjonalnie. Bo przecież jest różnica między 6 miesięcznym związkiem 18-nastolatków a 5 letnim związkiem 27-letnich osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
. Bo przecież jest różnica między 6 miesięcznym związkiem 18-nastolatków a 5 letnim związkiem 27-letnich osób.

 

 

A ja znam wielu 18latków ktorzy są 'doroślejsi' od 27 latkow :smile: Sama młoda jestem. To nie zalezy od tego kto ile ma lat czy ile jest ze sobą. Zależy czy to jest wogóle miłość i jak ludzie są zżyci ze sobą.... Jeśli są zaprzyjażnieni i naprawdę kochają sie, a mimo tego ktoś ma jakąś przygodę to można wybaczyć i to jest możliwe. No chyba że zdrada wiąże sie z uczuciami i zadurzeniem w kimś innym, to już ciężko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo zależy też od tego jaki jest ten związek. Jakie ludzie mają kłopoty i jak długo są zżyci emocjonalnie.

 

W sumie o to bardziej mi chodziło ;) bardziej to byłoby trafne a nie ocenianie wiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście mam takie zdanie: jeśli zdrada ze strony kobiety jest mało poważna, np jakieś pieszczoty pod wpływem impulsu lub alkoholu, to związek może dalej trwać, a nawet się umocnić. Jeżeli jest to romans, trwający miesiącami, lub co gorsza latami, to powinno się rozstać i zacząć wszystko od nowa z kimś innym.

 

Mężczyzna jest już tak skonstruowany, ze nawet jeśli kocha, to będzie gryźć się zdradą i nie potrafi o niej zapomnieć. Prowadzi to do utraty szacunku do kobiety lub postaci maskowanej tegoż uczucia np nienawiści do kochanka. W efekcie dochodzi do konfliktów wewnętrznych i często autodestrukcji.

 

Lepiej odejść i pocierpieć pół roku, niż cierpieć przez cale życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jeśli zdrada ze strony kobiety jest mało poważna, np jakieś pieszczoty pod wpływem impulsu lub alkoholu, to związek może dalej trwać, a nawet się umocnić.
:shock:

Jeszcze w życiu nie słyszałam, żeby jakiś związek się umocnił po zdradzie......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
jeśli zdrada ze strony kobiety jest mało poważna, np jakieś pieszczoty pod wpływem impulsu lub alkoholu, to związek może dalej trwać, a nawet się umocnić.
:shock:

Jeszcze w życiu nie słyszałam, żeby jakiś związek się umocnił po zdradzie......

 

To ja jestem żywym przykładem :smile: Mój sie umocnił. Po moim wyskoku lekkim kocham mojego chłopaka jeszcze mocniej.. Bo zozumiłam comogłam stracic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Związek wybudowany na zdradzie....no nie wiem.....dla mnie nie do przyjęcia, ale jak wiadomo różnie się w życiu układa i często nasze "żelazne zasady" są weryfikowane ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dokładnie Linko, życie potrafi zadziwić. I radykalnie nas zmienić.

Np ja całe życie mówiłam że za nic nie mogłabym być z kimś kto ma już dziecko.. Życie to zweryfikowało i byłam z gościem który miał córkę z inną kobietą. I to diametralnie zmieniło moje poglądy...

 

Ze zdradą też tak jest. Teraz jesteś pewna tego, że po zdradzie nie ma szans odbudować związku a co dopiero go umocnić... jednak kiedyś możesz zmienić zdanie, czego Ci nie zyczę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda, to właśnie miałam na myśli. Jeśli dojdzie do jakiegoś jednorazowego głupiego wyskoku, którego wstydzimy się i z całego serca żałujemy, pojawia się strach przed utratą. Czasami dopiero wtedy kobiety są w stanie docenić partnera i jakość związku. I żeby była jasność w temacie, jestem zdecydowanie przeciwna opowiadaniu o naszym błędzie mężczyźnie, bo nie każdy ma tak wyrozumiałego chłopaka jak Magdalena.

Przegryźć w sobie, wyciągnąć wnioski na przyszłość, zapomnieć i żyć dalej, to najrozsądniejsze, co możemy w takiej sytuacji uczynić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kotture, to jest możliwe.

O wszystkim decyduje powód. Ja osobiście rozgraniczam seks od uczuć w, podkreślam, niektórych sytuacjach. Stosuję przy tym definicję zdrady jako "opowiedzenia się przeciwko komuś". Moja była żona zdradzała mnie też bo szukała nowych przeżyć (hmmm) i będąc znudzoną z lekka siedzeniem w domu i pilnowaniem dzieci szukała ciepłych słów, których trochę brakowało jej ode mnie bo byłem zajęty zarabianiem na tą ferajnę. Jednak kochaliśmy się nadal i nic nie rozdzieliłoby nas gdyby nie...wizja większej kasy u innego. Z tego powodu jesteśmy po rozwodzie ale nie przez zdrady. Po prostu odeszła do innego bo miał więcej. Zostawił ją po dwóch latach i...jest sama.

 

Seks to seks, uczucia to uczucia. Jeżeli uczucia są silne to wybaczyć można wszystko. W łóżku nie zawsze dochodzi do zdrady...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym się dowiedział, ze moja dziewczyna mnie zdradza, to od razu wylecialaby na zbity pysk. Wybaczenie wchodziloby w gre tylko wtedy gdy widzialbym, ze jej starania o odwrocenie sytuacji sa ogromne i wklada w nie glebokie, szczere poswiecenie. Kobieta opisana jw. ktora "wybrala wizje lepszej kasy", to po prostu typowa baba lecaca na kase (sorry, nie mowie tu bezposrednio o twojej bylej zonie, ale ogolem) i od takich nalezy trzymac sie z daleka (pomijajac smutny fakt, ze ok 60 % kobiet, to materialistki).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest możliwy, ale albo zapominasz albo odchodzisz. Nie da się kontynuować związku nie wybaczając i nie zapominając... trzeba wiedzieć czy jest się na tyle silnym żeby to zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez macie sie czym przejmowac tego "kwiatu" to pol swiatu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem!!! Obiecałem przebaczenie ale skruchy nie było. Nie wiem czy już przekroczyłem granicę, po której nie ma powrotu czy po prostu jej sumienie(?) powiedziało jej, że jak on wie to co wie to moja godność, wstyd, ego nie zaakceptują powrotu do tego związku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×