Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

jak tylko znajdę pracę w mieście M. to wybywam stąd.. tylko nie wiem czy sobie nie jebnę w łeb do tego czasu

 

Basiu, wierzę, że wytrzymasz, ta perspektywa bycia blisko M. da Ci siłę i cierpliwość, żeby jakoś przetrwać do tego czasu, wiem o tym, bo bardzo go kochasz...

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi terapeutka mówi że jestem dla siebie niesamowicie okrutna.

 

mi moja mówi to samo niestety. ostatnio na koniec mi powiedziała, że nie jestem potworem a traktuję siebie tak jakbym nim była. i że ona widzi we mnie perłę. a ja nie mogłam w to uwierzyć. :oops:

 

Ona się zachowuje jakby Cię poderwać chciała. :P Raz Ci mówi, że nie-tak na nią patrzysz, że powinnaś zerwać kontakty z matką (w mojej opinii - wiem, że to dla Ciebie trudny temat - ona jest zazdrosna o Twoją matkę), a teraz, że perłą jesteś. To znaczy, bardzo fajna z Ciebie dziewczyna, ale ona jakiś zbytni patos uskutecznia na Twoich wizytach. Eeee... ja tam bym nie chciała takiej terapeutki, co ma niezrównoważone podejście do mnie. Bałabym się jej i nie chciałabym wchodzić z nią w relację. I jeszcze ile ona bierze od Ciebie za te flirty! 150 zł?! Ja u swojej psycholożki płacę 80 zł... I nie podrywa mnie. :D Sorry, Asiu, ale ja z Twoich opowieści po prostu nie trawię twj kobiety.

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, i źle robisz. A twoja pani psycholog chyba powinna udać sie do superwizjera skoro twoje opowieści budzą w niej tak duże uczucia.

 

tzn. superwizora. ;) moja też ma czasami łzy w oczach. i mówi, że strasznie ją porusza to, co jej opowiadam. nie sądzę, żeby akurat to był brak profesjonalizmu. terapeuta to też człowiek... i pokazując swoje uczucia może nam wiele przekazać.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja terapeutka jest nieugięta. W ogóle podczas terapi nie mam z nią kontaktu wzrokowego, bo leze na kozetce. Ale nigdy w jej głosie nie wyczułem wzruszenia. Wciąż tylko pytania: Co jeszcze mi o tym opowiesz? To wszystko?

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oż kurwa Ty wiesz wogóle co to empatia

bo Ty krzty zrozumienia nie masz do innych

powiem Ci że jesteś dla mnie cholernie rozpieszczony i wycackany a ja mam za sobą znęcanie się psychicze i molestowanie więc sorry ale mnie wkurwia Twoja postawa

jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu teraz ja się zasłaniam histerią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszko, mnie się czasem wydaje, że ona chce wywołać we mnie uczucia jakie wywoływała we mnie moja mama. właśnie to przyciąganie i odpychanie. brak stabilności. żebyśmy to mogły przepracować.

a tak w ogóle to dzięki dzisiejszej sytuacji tu na forum związanej z milano3, tzn. tego lekkiego spięcia zrozumiałam bardzo wiele rzeczy, które mówiła mi ostatnio terapeutka. i miała rację... tylko ja tego nie widziałam. a teraz normalnie jakby mi klapki opadły z oczu. :shock: także milano3 dziękuję. :D

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, haha bawi mnie twoja postawa. Za to ja miałem zycie uslane różami. A skoro nie znasz podstaw psychoterapii to nie naskakuj na mnie bo sobie tego nie życze.

 

[Dodane po edycji:]

 

_asia_, nie ma za co :)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie kłóćcie się... ostatnio na forum jest okropna atmosfera, pełno pretensji, żali i agresji.. widzę że wszystkim się udziela :-|

a mnie wystarczy że ojciec się na mnie wyżywa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, ona jest zaburzona jak my wszyscy wiec oblatały mnie jej slowa :) Nie ma sie czym przejmowac :)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, a co zrozumiałaś? :>

 

Ale to nie jest profesjonalizm Twojej terapeutki, tylko jej silne uczucia do Ciebie. Toksyczne uczucia. ;/

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze ile ona bierze od Ciebie za te flirty! 150 zł?!

 

ja płacę 60, Agnieszko, bo bierze ode mnie mniej kasy jako studentki i osoby przewlekle chorej.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milano3, no tak, każdy inaczej wyładowuje złość, a na forum bezpieczniej. :D

 

Ale jednak nie róbmy sobie nawzajem tego, czego sami nie chcemy, żeby nam robiono. Wspierajmy się. :)

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, bo na forum nie dostaniesz w ryj :D

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, kiedyś pisałaś, że 150... Przepraszam za agresję w stosunku do osoby, której nie znam, ale coś mi nie pasuje. :)

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A właśnie. Jak jest u was z bójkami ? Czy czesto sie wam zdarzają ?

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, hehe :P Ale to nie to samo.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milano3, ja tam się nie biję. :lol: ale jak ja bym się biła, to byłoby ze mną gorzej niż jest teraz. Studentka, która wpada na wydział i okłada pięściami swoje koleżanki... To chyba prędzej do facetów pytanie skierowane było. :)

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co ? chyba wezwe jutro do siebie pogotowie. Zawiozą mnie do krakowa i na pewno mnie przyjmą. A w poniedziałek ? To ma byc konsultacja i moze bedą mi kazali czekać tydzień, dwa ? Sam ze sobą nie wytrzymuje, rodzina także, chyba tak bedzie lepiej.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobry psycholog jest empatyczny i wczuwa się w to co my czujemy i to wraz z nami przeżywa jak incz. ma nas zrozumieć i nam pomóc

ktoś mnie ocezurowała :mrgreen: aż parsknełam śmiechem

oczywiście histerycznym ;)

milano3 jesteś cięzko chory bo już zatraciłeś ludzkie uczucia

ale dziękuje Ci za to bo jestem wściekła a to mi daje siłę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, eeee baby też czasami sie piorą. Niejednokrotnie gorzej od facetów, bo wszystkie chwyty dozwolone :D

 

[Dodane po edycji:]

 

kasiątko, ohh może postawisz mi diagnoze : socjopatia xD Weź przestań dziewczyno. Nie znasz mnie, nie masz szans poznania mnie wiec sie nie wypowiadaj na mój temat w taki sposób.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszko, zrozumiałam to, że gdy chcę zwrócić na siebię uwagę, gdy pragnę, by ktoś mnie pocieszył, zajął się mną to nie przebieram często w środkach, wyolbrzymiam czasem zdarzenia, stosuję szantaże emocjonalne wykorzystując do tego również swoje zdrowie a raczej jego brak, by dostać to co chcę, a gdy mimo to nie mogę, gdy ktoś nie ulega, czasem odmawia to się wściekam i atakuję robiąc z siebie ofiarę, wywołując poczucie winy w tej osobie tak, że mnie jeszcze potem przeprasza i chce mi to wynagrodzić. :oops::roll:

poza tym wciąż chcę mieć wszystko pod kontrolą i na wszystko wpływ. tak jakbym chciała sterować terapeutką. jak już jest nie tak jak to sobie wymyśliłam, że będzie to robię się wściekła, gotowa do walki i odmawiam współpracy, "tupię nóżkami", chcę jej pokazać, że i tak nie będzie tak jak ona chce.

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, moja tak samo mówi że "tupie nóżkami" i postepuje dokładnie tak samo jak ty :)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_asia_, kiedyś pisałaś, że 150... Przepraszam za agresję w stosunku do osoby, której nie znam, ale coś mi nie pasuje. :)

 

nie no, to na pewno nie ja pisałam! :D mogłam pisać co najwyżej, że w ogóle bieże 100 zł, a przewlekle chore osoby i studenci mają zniżki.

nie musisz przepraszać. być może to wina mojego sposobu przedstawienia jej w okresie dewaluacji, tego nie wiem... w każdym razie piszę to co się dzieje na sesjach.

 

[Dodane po edycji:]

 

_asia_, moja tak samo mówi że "tupie nóżkami" i postepuje dokładnie tak samo jak ty :)

 

to przybij pionę :D

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×