Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jola7804

nerwica lękowa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam , mam na imię Jola , cierpie na silną nerwice lękową , nie umiem sobie poradzić z lękami , ciągle bez ustanku się boję wszystkiego , zwłaszcza tego iż się przewróce , zrobi mi się słabo , ogarnie mnie tłum ludzi i nikt nie bedzie wiedział co ma zrobic aby mi pomóc . Mam 8 letnia córeczkę , o Nią boję się najbardziej . Czasem boję się iż nie będe Jej mogła pomóc i co wtedy ???? błagam doradzcie mi jak przestać się tak histerycznie bac .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam , mam na imię Jola , cierpie na silną nerwice lękową , nie umiem sobie poradzić z lękami , ciągle bez ustanku się boję wszystkiego , zwłaszcza tego iż się przewróce , zrobi mi się słabo , ogarnie mnie tłum ludzi i nikt nie bedzie wiedział co ma zrobic aby mi pomóc . Mam 8 letnia córeczkę , o Nią boję się najbardziej . Czasem boję się iż nie będe Jej mogła pomóc i co wtedy ???? błagam doradzcie mi jak przestać się tak histerycznie bac .

U mnie lekarz rodzinny stwierdził że mam nerwice lękową i od razu wysłał do psychologa, na początku brałam tabletki, z czasem byłam coraz spokojniejsza, później terapia u psychologa. Jeśli masz silne ataki sama sobie nie poradzisz, a zwłaszcza, że masz dziecko, pozwól że ktoś sie Tobą zaopiekuje, żebyś mogła opiekować sie swoim dzieckiem, zdrowa!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tak, najlepiej ja zgłosisz się do psychologa, być może on skieruje Cię też do psychiatry który przepisze Ci leki na te lęki. Sama sobie z tym raczej nie poradzisz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak najszybciej idz do lekarza psychiatry to jest wyleczalne tylko trzeba chciec :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawa jest myślą, nie jest realna, bądź świadoma - to jest ta broń przeciwko nim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam , u lekarza psychiatry byłam już 5 lat temu , brałam różne leki , poczynając od citalu , kończąc na anafranilu . Bywało lepiej , oczywiście teraz mój stan jest wiele lepszy niż powiedzmy 5 lat temu , ale teraz mam sprawę rozwodową , może to jest przyczyna moich tak dużych leków . Potrafię wyjśc na spacer , na zakupy , ale nie zawsze . Mój mąż oskarża mnie o zdradę oraz o to iż jestem niepoczytalna aby zając sie moja córką , oczywiście mój lekarz mówi iż moja choroba nie jest podstawą do odebrania mi dziecka , ale mimo to mam ciągłe lęki o wszystko . Proszę pomóżcie mi poradzić sobie z moimi lękami , co mam wtedy myśleć , jak się uspokajać .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jolu, myślę że pastylki to pastylki likwidują objawę a nie przyczyny. Pomyśl o psychoterapii, to jest miejsce gdzie można się przyjrzeć tym lękom, skąd pochodzą, co w twoim życiu jest nie tak. Nie wiem skąd jesteś, ja jestem z Wawy i już mam namiary na kilka miejsc, zamierzam się wkrótce udać. Zwłaszcza że ci się to nasila w trudnej sytuacji życiowej, po prostu nerwy puszczają, nie wiem jak to nazwać ale wtedy wszystkim jest bardzo ciężko, i ja myślę że dobra psychoterapia może pomóc przyjrzeć się temu co się z tobą dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam mam na imie Iwona, mam dla ciebie rade ic do lekarza bo bez niego sobie nie poradzisz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za poradę , ale czy wiesz jak można samemu sobie poprostu coś powiedziec uspokoić się ?? masz może gg ?? chetnie bym z Tobą popisała , gdyż widzę iż jestes bardzo mądrym człowiekiem . Pozdrawiam.

 

[Dodane po edycji:]

 

Tak , Ja wiem iż tabletki tu nic nie pomoga , ale zawsze jest przeciez jest coś takiego jak " MYŚL PRZYJEMNA , SKUTECZNA " niektórzy ludzie cierpiący na lęki myślą o czymś co im pomaga , własnie tez bym chciała znac taką myśl która pomaga :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W chwili napadu lęku przypomnij sobie jak czułaś się w takiej samej chwili ,gdy nie cierpiałaś na napady lekowe. Staraj się poczuć tak jak wtedy.

 

W chwili napadu lęku wyobraź sobie jak wielu ludzi w tej samej chwili zmaga się z dużo trudniejszymi i straszniejszymi lękami fobicznymi, lub skrajnymi psychozami. Gdy uzmysłowisz sobie jak wielu ludzi ma nieporównywalne problemy , dostrzeżesz jak twoje lęki stają się przy tym proste i błahe.

 

Podczas napadu lęku nie próbój na siłę go zwalczać, to tylko pogorszy sprawę

przekonaj siebie, że masz prawo do oczuwania tego lęku.

Bądź wobec niego obojętna - gdy poczujesz że nadszedł lęk - szczerzę obojętnie powiesz "A niech sobie jest!" - zobaczysz jak szybko zniknie:) Ponadto w chwili napadu powtarzaj sobie przekonanie że masz prawo odczuwać lęk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arico bardzo Ci dziękuję za radę , gdy będę miała napad lęku , pomyśle o tym co piszesz , mam nadzieje iż mi to pomoze . Dziękuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ponadto:

 

 

Poniżej przedstawiamy czternaście strategii pomagających opanować

lęk:

1. Postarajmy się pogodzić z tym, że niekiedy mamy wrażenie, iż w

wyniku dręczącego nas niepokoju straciliśmy kontrolę nad swoim

życiem. W momencie, gdy bez oceniania siebie w jakikolwiek

sposób zaakceptujemy fakt, że cierpimy na zaburzenia lękowe,

uczynimy istotny krok na drodze do odzyskania zdrowia.

 

2. Za nasz lęk i panikę w dużej mierze jest odpowiedzialne to, jakiego

typu rozmowy przeprowadzamy sami ze sobą, gdyż mogą one

wywoływać wstyd i stawianie sobie zakazów. Kontynuowanie

niewłaściwych dialogów wewnętrznych może spowodować

prawdziwy problem, ponieważ wzmagają one i przedłużają te

uczucia. Pomóc sobie możemy, ćwicząc przeprowadzanie

właściwych rozmów wewnętrznych. Dobrze jest zacząć od

wykształcenia w sobie przekonania, że mamy prawo do odczuwania

lęku.

 

3. Postarajmy się nie przeciwstawiać atakom lęku czy paniki;

spróbujmy się nimi nie martwić. Postarajmy się nie kojarzyć tych

zaburzeń z poczuciem zagrożenia.

 

4. Gdy stajemy się niespokojni, spróbujmy spowolnić nie tylko nasze

ruchy, lecz również myśli. Gdy czujemy, że mamy ochotę

przyspieszyć, postarajmy się skoncentrować na tym, co się dzieje w

danej chwili.

 

5. W momencie doświadczania napadu paniki, naszą pierwszą reakcją

jest próba jego opanowania. Spróbujmy tego nie robić, ponieważ im

mniej będziemy się starali utrzymać kontrolę nad sobą, tym łatwiej

nam to przyjdzie.

 

6. Postarajmy się zaryzykować i przestać nieustannie unikać miejsc i

sytuacji, które wywołują nasz niepokój. Spróbujmy siebie

przekonać, że nic nam nie grozi i że potrafimy zachowywać się

naturalnie nawet wtedy, gdy nie czujemy się zbyt dobrze.

 

7. Gdy przyjdą nam do głowy katastroficzne myśli wyrażające się w

słowach: „Co będzie, jeśli", starajmy się z nimi nie walczyć. Dobrze

będzie, jeżeli zdamy sobie sprawę, że to tylko przeczucia, które nie

muszą się sprawdzić. Spróbujmy również wykształcić w sobie

przekonanie, że jesteśmy bezpieczni.

 

8. Postarajmy się wypracować bardziej użyteczny stosunek do naszej

choroby poprzez zyskanie wiedzy na jej temat. Dzięki temu

pozbawimy odczuwane dolegliwości otoczki tajemniczości. Przez

rozmowę o zaburzeniach, których doświadczamy, zrzucamy również

przytłaczający ciężar, jakim jest wstydliwy sekret.

 

9. Wiedząc o nieuchronności wystąpienia sytuacji, w której odczuwamy

lęk, starajmy się zbytnio nie oczekiwać, iż będziemy w stanie

opanować niepokój. Wydarzenie tego typu potraktujmy raczej jako

okazję do ćwiczenia umiejętności zwalczania lęku.

 

10. Postarajmy się traktować każdy nawrót choroby jako naturalny i

niezbędny, ale jedynie przejściowy etap na drodze do powrotu do

zdrowia. Pamiętajmy, że pomimo naszego wrażenia, jakbyśmy za

każdym razem zaczynali od początku, tak naprawdę ciągle robimy

krok naprzód.

 

11. Postarajmy się nie zwracać uwagi na to, jak długo trwa rekon-

walescencja. Spróbujmy nie wyznaczać temu procesowi żadnych

ram czasowych. Postarajmy się zaakceptować nasze teraźniejsze

możliwości bez porównywania ich z wcześniejszymi sukcesami.

Spróbujmy również pogodzić się z możliwością przyszłych stanów

lękowych.

 

12. W procesie powrotu do zdrowia możemy dojść do etapu, w którym

nie będziemy przewidywać następnych ataków. Z chwilą, kiedy

przestaniemy o nich myśleć, będą coraz rzadsze.

 

13. Pomimo że czasami czujemy się bezradni, postarajmy się przyjąć

zasadę, iż każdy z nas ma w sobie siłę, którą może wykorzystać,

jeśli zajdzie taka potrzeba.

 

14. Kiedy zyskamy większą wiedzę o dręczącej nas chorobie, a także

gdy będziemy coraz szybciej powracać do zdrowia, możemy sobie

również pomóc dzięki opiece nad tymi, którzy potrzebują naszego

wsparcia i otuchy.

 

z książki: Judith Bemis Amr Barrada - Oswoić Lęk

Pczujesz potrzebe to prrzesle ci calego ebooka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj , jeśli mozesz to prześlij mi całego ebooka , nie radzę sobie z lękami a to co napisałes , zacytowałes jest bardzo ciekawe. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×