Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Karol91

Jak z tym sobie radzić

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam. Jest to mój pierwszy post na forum.

Mam wrażenie że każdy się ze mnie śmieje. Że każdy mnie obgaduje, każdy się na mnie patrzy. Potęguje się to szczególnie podczas jazdy autobusem. Wtedy nogi zaczynają mi drżeć, uginają się jak z waty. Do tego łzawią mi oczy.

 

Z tym obgadywaniem to jest tak, gdy ktoś rozmawia i się jeszcze w dodatku śmieje a ja ( w wyniku hałasu ) nie wiem o czym rozmawiają i z czego się śmieją.

 

Ostatnio bardzo to się nasila. Gdy siedziałem w pizzeri, rodzice oczywiscie miomo moich próźb wybrali stolik nie w narozniku lokalu tylko na srodku. Wtedy zaczela mi się trzasc lewa reka ( podczas jedzenia ).

 

Mam tez silny lek przed konfrontacją. Gdy widze na ulicy bande wyrostkow, boje się przejsc obok nich. To jest straszne. Strach paralizuje mnie, robie sztywne nienaturalne ruchy.

 

Proszę o poradę, ponieważ za 12 dni mam egzamin na prawo jazdy i boje się ze ujawnia się nowe oblicza mojej psychiki. Nie zapanuje nad strachem czegoś o czym nie wiem. Ze cos zrobie zle. Na sama mysl o egzaminie boli mnie brzuch.

 

Proszę o pomoc.

 

Karol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może wizyta u psychologa pomoże, jakaś przyczyna tych lęków musi być chyba...może też popracuj nad nastawieniem, więcej wiary w siebie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Próbuję ale jest mi ciężko. Każda konfrontacja z ludźmi to dla mnie straszne napięcie. Jestem spięty, mieszają mi się słowa, czuję straszny dyskonfort. A przede wszystkim strach.

 

Przez to zaniechałem kontakty z przyjaciółmi. Wolę siedzieć w domu niż sie "narażać" na wyśmianie i obgadywanie. Próbuję z tym walczyć ale nie mam sił.

 

Z powodu moich lęków mam tez problem z nawiązywaniem znajomości.

Lęki te powodują u mnie spotęgowanie i tak wrodzonej niesmiałości. Jeśli mam do kogoś zagadać boje sie wyśmiania lub odrzucenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi Karolu!

Czasami rowniez miewam takie momenty, ze wydaje mi sie, ze ktos, kto sie na mnie patrzy i rozmawia z inna osoba, smieje sie ze mnie i nie mowi o mnie nic dobrego. Mysle sobie jednak wtedy, ze przeciez nie jestem pepkiem swiata i ze niby dlaczego ci ludzie mieliby mowic wlasnie o mnie? Co ich obchodzi moja osoba? Czy nie maja wystarczajoco swoich spraw do obgadania, tylko smianie sie ze mnie?

Jesli jednak to nie skutkuje zaczynam mowic sobie w myslach: "A niech tam, jak gadaja o mnie, to niech sobie gadaja, jak ma im to w czyms pomoc, to prosze bardzo. Zreszta, co mnie oni obchodza, przeciez sa tylko ludzmi siedzacymi w autobusie, ktorzy w tej chwili sa dla mnie zupelnie nikim, nie znam ich, nic o nich nie wiem i nie zalezy mi na nich, wiec dlaczego mialabym przejmowac sie, co o mnie sadza? Mam za duzo wlasnych problemow, zeby przejmowac sie tym, o czym nieznajomi ludzie miedzy soba gadaja. Pora skupic sie na sobie!"

A co do prawa jazdy, to przede wszystkim zycze powodzenia i trzymam kciuki!

Wydaje mi sie, ze nie powinienes wmawiac sobie, ze stanie sie cos zlego, ze cos palniesz, oblejesz czy cokolwiek, bo jesli zaczniesz sobie wmawiac, mozesz w to uwierzyc i jesli bedziesz przekonany, ze tak sie stanie, to faktycznie sparalizowany strachem mozesz zrobic cos zlego. Musisz uwierzyc we wlasne sily, niech dotrze do Ciebie, ze nie po to tyle walczyles, zeby teraz miec oblac! A jesli nawet to co z tego? Nie ty pierwszy i nie ostatni! ;)

Mam nadzieje, ze choc odrobinke udalo mi sie Tobie pomoc!

Pozdrawiam wszystkich!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziękuję za słowa otuchy :) Postaram się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę warto wziąć sobie do serca słowa przemilczka. :smile: Myślę, że twój lęk przed ludźmi wynika z wielkiej nieśmiałości (spróbuj powalczyć z nią sam). Ewentualnie rozważyć można też agorafobię (lęk przed ludźmi, kontaktami z nimi). Myślę, że mogłaby pomóc rozmowa z psychologiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ewentualnie rozważyć można też agorafobię (lęk przed ludźmi, kontaktami z nimi).

 

Tynka, lęk przed kontaktem z ludźmi to socjofobia. Agorafobia to lęk przed otwartą przestrzenią ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, przepraszam. Pogubić można się w tych wszystkich fobiach :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy znacie może jakieś naturalne środki na stres? Jakieś zioła, coś bez recepty? Byłbym bardzo wdzięczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Próbuję ale jest mi ciężko. Każda konfrontacja z ludźmi to dla mnie straszne napięcie. Jestem spięty, mieszają mi się słowa, czuję straszny dyskonfort. A przede wszystkim strach.

 

Przez to zaniechałem kontakty z przyjaciółmi. Wolę siedzieć w domu niż sie "narażać" na wyśmianie i obgadywanie. Próbuję z tym walczyć ale nie mam sił.

 

Z powodu moich lęków mam tez problem z nawiązywaniem znajomości.

Lęki te powodują u mnie spotęgowanie i tak wrodzonej niesmiałości. Jeśli mam do kogoś zagadać boje sie wyśmiania lub odrzucenia.

 

 

Cześć,

Leczę się z nerwicy. Jednym z objawów, jakie mi towarzyszą jest lęk - paraliżuje, przynosi napięcie, dolegliwości bólowe, a wraz z zaburzoną samooceną, brakiem pewności siebie, powoduje, że odgradzamy się od ludzi i świata.

Rady by myśleć pozytywnie, uwierzyć w siebie, nie myśleć co pomyślą inni, nie bać się, wziąć się w garść - są cenne dla ludności, ale trudne do realizacji dla chorego na nerwicę...

Nie pokonasz lęku od tak, lęk ma swoje źródło, przyczynę. Na pewno skupianie się na nim i na dolegliwościach somatycznych, może jedynie wszystko potęgować.

Czy myślałeś o psychoterapii? Nie o psychologu, tylko o psychoterapii w poradni leczenia nerwic.

Ja leczę się na Dolnej 42 w Wa-wie. Uczestniczyłam w grupie terapeutycznej poznawczo-behawioralnej, dzięki której odkryłam, jakie jest źródło moich lęków, dlaczego się boję, dlaczego mam niską samoocenę - z tym się nie rodzimy, to nie tylko nieśmiałość... Leczę się od listopada 2008 i powoli, bardzo powoli, ale zaczynam funkcjonować inaczej.

Ten rodzaj psychoterapii jest ciężką pracą, ale wartą wykonania, bo pamiętaj że "nic nie dzieje się bez przyczyny" a gdy ją poznasz, zrozumiesz, że lęk nie musi być całe życie Twoim towarzyszem! mam nadzieję, ze moim tez nie.... Zaczynam w to wierzyć.

Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

"zrozumiesz, że lęk nie musi być całe życie Twoim towarzyszem! mam nadzieję, ze moim tez nie...."

 

 

Lęk ZAWSZE ! będzie Ci towarzyszył dopóki bedziesz się leczyć na Dolnej 42 ..... :lol::lol::lol::lol::lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lęk ZAWSZE ! będzie Ci towarzyszył dopóki bedziesz się leczyć na Dolnej 42 ..... :lol::lol::lol::lol::lol::lol:

 

na szczęście mam inne zdanie na ten temat, ...i to z autopsji :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×