Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
betty_boo

nie lubię świąt!

Rekomendowane odpowiedzi

czy ktos jeszcze tak ma ? jesli tak, piszcie dlaczego. nie chce byc sama...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie lubię :P Uważam, że w świętach nie ma nic magicznego ani cudownego, jeśli kiedykolwiek było to ludzie to zniszczyli komercją, pogonią za kasą i stopniowym zatracaniem moralności. Szkoda mi, że święta to nie jest dla mnie czas ciepła i radości, to smutne, ale niestety tak jest. Strasznie mnie drażnią, wkurzają, czekam aż się skończą. Jedyne co w nich dobrego to to że jest trochę wolnego i można sobie odetchnąć od studiowania. O! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

święta?jakoś czarno widze.a to dlatego że niemam pojęcia jak je spędze.mam jeszcze do załatwienia ważną sprawę służbową dotyczącą wodociągów.a nie mam czasu.czasu mam tylko godzine a z tego co wiem to ma być operacja na 2 tygodnie bo urzędasy muszą sie namyślić.miały być wspaniałe święta u przyjaciala miało być dobre jedzenie..a w najgorszym wypadku spędze je za kratami albo w ziemi.bo nie dosyć że urzędnicy niespodziewanie zmienili przepisy to jeszcze w każdej chwili mogą sie pojawić ci którym bardzo zależy na zemście na mnie.co to za święta z koszmarami,wymiotami,bólami głowi i biegunką?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ktos Ci grozi, na policje biegnij.

Co to za sprawa w urzedzie, moze jest z tego jakies normalne wyjscie.

 

Tez nie lubie swiat, wszystko to komercja i przechwalanie sie kto kupil lepszy (drozszy) prezent, nawet zapominamy ze To Boze Narodzenie, a nie mdzien dawania prezentow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sebcio masz w domu wodomierz?jeśli tak to kto go zakładał?i jak to wyglądało?mi urzędnicy kazali założyć wodomierze.i dali nato bardzo mało czasu.psychika mi dawno padła potem zdrowie.grypa sie już utrzymuje od 3 tygodni.jak w takim stanie mam ściągać głupków którzy założą mi ten wodomierz i kolejnych głupków którzy mają oplombować.a ci którzy mi grorzą to tak zwani krewmi w lini prostej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk nie będzie tak źle.. idź na święta do kumpla i się nie przejmuj! aa i nie nazywaj ludzi głupkami bo głupi to napewno nie są.. weź książkę telefoniczną i zadzwoń.. nie musisz wychodzić z domu ;)

 

Ja też nie lubię świąt.. nie wiem czemu ale zawsze mam takiego doła.. już nie wspomnę o tym że trzeba sprzątać, robić zakupy a mi się nic nie chce :(

A jak pomyślę o tych biednych ludziach samotnych, bezdomnych, i tych co resztę kasy wydają na jakieś marne prezenty to masakra.. i jeszcze żal mi tych biednych rybek.. bożeee

sama się nakręcam wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię świąt, zawsze w domu na święta wojny były.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czy ktos jeszcze tak ma ? jesli tak, piszcie dlaczego. nie chce byc sama...:)

 

Też nie lubię. Święta to udawanie, że jest fajnie, choć nie jest. Takie robienie dobrej miny do złej gry. Na plus zaliczam trochę wolnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech sobie nawet będą, coś dla tych standardowych ludzi musi być, ja osobiście nie uczestnicze w wielkich przygotowaniach i staram się za bardzo nie angażować w euforyczne nastawienie rodzinne bo jak Hans napisał wyżej "panują wojny" , tym bardziej nie zbliżam się do choinki heh jedyne co robię to przeszkadzam na złość rzucając co mam pod ręką na choinkę, taki modern :P A już o opłatkowych życzeniach nie wspomnę...blee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja po prostu nienawidzę świąt i tego całego szumu wokół nich. Tak długo jak mogę, to udaję, że się nie zbliżają i nie zaglądam do supermarketów, w których od listopada grają kolendy. To samo się tyczy Sylwestra, który ludzie planują od września i Nowego Roku. Tak jakby było z czego się cieszyć i jakby wraz z 1 stycznia jakaś magiczna linia oddzielała nas od zeszłego roku. Ble...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heh to u mnie jest inaczej.. w święta jest w miarę normalnie i ludzie są dla siebie mili.. a to już moim zdaniem cud.. jeśli chodzi o moją rodzinę!

 

a co do sylwestra to korba masz rację jakby było z czego się cieszyć.. chyba tylko z tego że jeden marny rok za nami i rok bliżej do końca ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
robić dobrą minę do złej gry :-|

heh to nie rób.. choć ty jedna nie udawaj.. ja tam myślę że ludzie w przeciwieństwie do nas po prostu się cieszą.. może to ta atmosfera albo jakieś refleksje.. sprawiają że ludzie zachowują się zupełnie inaczej, nie koniecznie udają.. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boże Narodzenie to chyba jedyne święta, które jako tako lubię.

Co do Sylwestra(nie chodzi mi tu o imię ;) ), to nie lubię imprezować wtedy, gdy cała Polska robi to samo oraz nie lubię szampana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem co Wam święta są winne? Ja poprostu kocham Boże Narodzenie i największą radość czerpię z przygotowań, atmosfery w sklepach, wogóle cały grudzień jest dla mnie magiczny. I moi drodzy pamiętajcie, że Boże Narodzenie to czas cudów i głównie dlatego należy na nie czekać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez nienawidze swiat. sa dla mnie sztuczne. najbardziej to chcialabym albo przespac ten 24 gr albo wyjechac gdzes gdzie bylabym zupelnie sama. a najchetniej wyjechac gdzies w gory do domku z drewna z kominkiem i tak przy rozpalonym napic sie dobrego wina pokolysac sie na bujanym fotelu.... oj to sa marzenia.....

 

 

nie lubie jak w tym dniu wszyscy nagle sa dla wszystkich mili. takie to sztuczne. tak jakby wszystkie krzywdy ktore sie doznalo od pewnej osoby sa wybaczane.

 

ja niepotrafie...

 

chce wyjechac ale niestety rodzina mnie trzyma...

 

---- EDIT ----

 

eligojot, to widze ze masz cudowna rodzine, ciez sie. ja na moja tez nie moge narzekac ale w tych swietach

 

eh..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jako ,że jestem najwstrętniejszym z modów to was wkurzę :mrgreen:

 

[videoyoutube=3354flS1KJs][/videoyoutube]

Mało to jeszcze dobije :mrgreen:

[videoyoutube=8jEnTSQStGE][/videoyoutube]

 

nie lubicie mnie już tak jak świąt :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ridllic, to straszne, okropne, mam dosyc swojej rodziny, a te piosenki to zygac sie chce, reklamy w TV dobijaja (wez 5000 kredytu i spraw sobie wymazone swieta,to nic ze oddasz 9500), ja chyba na choince zawiesze trupie czaszki i trumienki i ozdobie srajtasma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ehh, ja staram się pamiętać o co tak naprawdę chodzi w tych świętach... niestety ich prawdziwe znaczenie dawno zostało zatarte... Porządki, zakupy i ta cała nerwowa atmosfera kufa to strasznie fałszywe mi się wydaje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rid Ty wredna bestio, jak ja Cię nie luuuubieeeee :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aj.. ja myślę że to fajne jest jak ludzie potrafią cieszyć się z drobiazgów.. choćby i dawania prezentów.. zazdroszczę!

Jeżeli kogoś kochamy i nam zależy to nie musimy chyba na chama wymyślać życzeń.. w końcu to rodzina! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ooo!!!

wlasnie!!!rodzina...

z nia to tylko dobrze na zdjeciu wychodze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rodzina...potrzebna człowiekowi jak nowotwór złośliwy na rdzeniu kręgowym.

 

---- EDIT ----

 

choroby też są nikomu nie potrzebne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba juz wiem czemu nie lubie świat

 

1 - dla tego napiecia które zawsze sie z nimi wiazało (czy tata bedzie trzezwy, czy sie nie pokłóci z mama, ze moja siostra nawet mnie nie pocałuje , ze bedziemy skladac sobie sztuczne zyczenia które i tak nic nie zmienią, tylko rozdrapia rany i zbudza nadzieje na cos lepszego i pokażą jak nam jest żle

 

2- z powodu zyczen które mi kazdy sklada, zebym zaszła w ciąze, a ja nie mogę.jest to tak nietaktowne i ...az ciezko mi to nazwac... na sama mysl chce mi sie płakac, w dodatku musze jechac nawigilie do tesciów gdzie bedzie cala sztucznosc i blichtr a ich ukochana córeczka jest w ciazy...po prostu nie chce widziec tych ich szczesliwych min i słyszec tych ich zyczen, mam sie przed nimi rozbeczec i zrobic z siebie przedstawienie?

 

oni i tak nigdy nie zrozumieja ze nie kazdy przezywal takie swieta jak oni, poza tym nie widza nic poza czubkiem własnego nosa swoim własnym idealnym swiatem!

 

co mam zrobic?

 

---- EDIT ----

 

ale o rodzinie nic złego nie powiem, mam wspaniala Mamęktora jest dla mnie najwazniejsza na swiecie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×