Skocz do zawartości
Nerwica.com

Od czego zacząć diagnozowanie


Martolina1982

Rekomendowane odpowiedzi

Na początku chciałabym się przywitać. Wieki nie pisałam na takim klasycznym forum. Miło 🙂 Oby tu nie było takiego hejtu jak teraz wszędzie. 

Chciałabym się tu rozejrzeć, ale nie wiem do jakiej grupy powinnam dołączyć, bo tak naprawdę nie wiem co mi jest. Wiem, że nie mam energii, chęci do niczego, że izoluje się od ludzi i że pięć lat temu mój mąż popełnił samobójstwo. Przyznałam się lekarzowi rodzinnego do gorszego samopoczucia. Wypisał mi Pramolan, ale z tego co czytałam to lek przeciwlękowym i raczej uspokajający pomagający ze snem a ja i tak jestem ciągle bez energii i śpiąca. W środę umówiłam się na rozmowę z terapeuta. Zobaczymy. 

Jak u was się zaczęło. Jakie pierwsze kroki trzeba zrobić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj 🙂

U mnie się zaczęło tak, że poszłam do psychiatry. Dostałam diagnozę, receptę na leki i skierowanie na terapię.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmrozilo mnie po tym zdaniu. Życzę zdrowia i energii, fajnie że dołączyłas do nas. Tutaj nikt Cię nie może i tak zdiagnozować. Ale musisz być cierpliwa bo nawet lekarz może źle rozpoznać, bo problem jest taki że wiele zaburzeń ma wspólną objawy. Nie ma takiego żeby miało objawy niespotykane w żadnym innym. Witam na forumiku 🙂

💕

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Hejtem nie przejmuj się tutaj jest spokojnie. Zaufaj swojemu lekarzowi i przyjmuj leki zgodnie z wskazaniem. Pytasz o pierwsze kroki więc napiszę, że podjęłaś najlepsze z możliwych- podjęłaś leczenie. Zaczęłaś dwutorowo czyli psychiatra i psycholog a jeszcze jesteś tutaj. Bardzo mądrze i odpowiedzialnie :D Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję. Na razie tylko rzuciłam okiem. Poszukam jakiegoś kącika dla siebie. 

 

Przyznam że trochę się boję psychiatrów. Z kilku powodów. Kiedyś po śmierci męża miałam wizytę i pan był mega dziwny, poza tym od razu chciał mi dać benzodiazepiny. Strasznie się wtedy wystraszyłam że się uzależnie. Nie wykupiłam. Jakoś sobie poradziłam. 

2 minuty temu, Melodiaa napisał(a):

Witaj. Hejtem nie przejmuj się tutaj jest spokojnie. Zaufaj swojemu lekarzowi i przyjmuj leki zgodnie z wskazaniem. Pytasz o pierwsze kroki więc napiszę, że podjęłaś najlepsze z możliwych- podjęłaś leczenie. Zaczęłaś dwutorowo czyli psychiatra i psycholog a jeszcze jesteś tutaj. Bardzo mądrze i odpowiedzialnie :D Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. 

Nie psychiatra tylko lekarz rodzinny. W sumie poszłam z ciągłym bólem karku a jak mnie pociągnęła za język rozpłakałam się i wyszło że chyba ból karku to przykrywka dla bólu w środku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Martolina1982 napisał(a):

Przyznam że trochę się boję psychiatrów. Z kilku powodów. Kiedyś po śmierci męża miałam wizytę i pan był mega dziwny, poza tym od razu chciał mi dać benzodiazepiny. Strasznie się wtedy wystraszyłam że się uzależnie. Nie wykupiłam. Jakoś sobie poradziłam. 

Na benzodiazepiny to rzeczywiście trzeba uważać. Być może żle trafiłaś ale sama chodziłam do trzech i każdy kolejny był lepszy.

 

7 minut temu, Martolina1982 napisał(a):

Nie psychiatra tylko lekarz rodzinny. W sumie poszłam z ciągłym bólem karku a jak mnie pociągnęła za język rozpłakałam się i wyszło że chyba ból karku to przykrywka dla bólu w środku

W zasadzie możesz się gdzieś zapisać aby już właściwie kontynuować leczenie bo wskazaniem jest psychiatra. Oczywiście rodzinny w pierwszej fazie może przepisać leki. Jednak kontynuowałabym leczenie u psychiatry. W necie możesz wyszukać coś dla siebie. Odważ się i nie kieruj początkowymi złymi doświadczeniami.

 

 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Martolina1982 napisał(a):

Przyznam że trochę się boję psychiatrów. Z kilku powodów. Kiedyś po śmierci męża miałam wizytę i pan był mega dziwny, poza tym od razu chciał mi dać benzodiazepiny. Strasznie się wtedy wystraszyłam że się uzależnie. Nie wykupiłam. Jakoś sobie poradziłam. 

 Dobrze jest trafić do lekarza któremu sie zaufa, wtedy jest łatwiej.

Też kiedys dostałam receptę na benzo i jej nie wykupiłam, też boje się uzależnienia. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×