Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?


Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, shadow_no napisał(a):

Ale w naszym kraju chyba jest odwrotnie i to kobiet jest więcej. Szczególnie po sytuacji na Ukrainie

W szkole mnie uczyli że jest więcej mężczyzn, krzywa się zmienia na nadwyżkę kobiet od pewnego wieku i przeważa znacznie dopiero wśród osób starszych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie wiem czy wśród młodych roczników Ukrainki spowodowały zmianę tendencji, bo ogólnie około 2 milionów Ukraińców przyjechało. Ale wcześniej przyjechało dużo Ukraińców do pracy znowu mezczyzn

Tak czy siak jest z czego wybierać. A im facet starszy, tym w teorii będzie mu łatwiej o ile będzie żył 😅😅😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Dlaczego?

Nikt mnie nigdzie nie zapraszał - zresztą, nawet gdyby zapraszał, to i tak tłum jest nie dla mnie. Czuję się wtedy przytłoczony. Spotkanie w max cztery osoby jest czymś, co toleruję, a czegoś ponad to już niekoniecznie.

20 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

czy jeśli nie startujesz do kobiety z takich czy innych powodów, to może ona mieć dla ciebie jakąś wartość jako znajoma? Czy albo potencjalna partnerka, albo niech nie zawraca głowy i nie zajmuje czasu?

Może mieć jakąś wartość, jeśli ogólnie "nadajemy na tych samych falach".

20 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie miałbyś takich myśli, że jeśli ktoś z tego forum by na ciebie leciał, że może po prostu chce sobie w ten sposób poprawić pozycję, „przelecieć moda”, albo mieć potencjalnie ulgowe traktowanie?

Nie, zupełnie.

7 godzin temu, Melodiaa napisał(a):

Nie można się zamknąć zupełnie na ludzi bo wbrew pozorom człowiek to istota stadna.

No, ogólnie, jest tak, że chyba prawie każdy człowiek lubi się czuć komuś potrzebny. Ja również, mimo całej mojej mizantropii. Ogólnie to można powiedzieć, że jestem targany sprzecznościami. Choć gardzę ludzkością jako gatunkiem, i moja wymarzona wizja to bardzo radykalna i daleko posunięta depopulacja, redukcja ludzkiej populacji o ponad 90%, m.in. w celu zwalczania przeludnienia, to lubię być doceniany, chciany i czuć się potrzebny - a wiem, że, niestety, nie zmienię przynależności gatunkowej i że nie zwiążę się z jakąś kosmitką ani nie usłyszę od niej komplementów. I potrafię okazywać sympatię tym, którzy moją szczerą sympatię wzbudzili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Może mieć jakąś wartość, jeśli ogólnie "nadajemy na tych samych falach".

A mężczyzna nie?

 

3 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Nie, zupełnie.

A widzisz – a ja się z tym spotkałem i to nie raz a kilka. Ludzie miewają różne ukryte motywy w tym, co robią. Czasem właśnie na tym polega ta gra. Mało jest ludzi, którzy są w stanie dać szczerość, a dzięki temu sami zasługują na szczerość. Dlatego ja już jestem ostrożny, jeśli chodzi o zaufanie. Zbyt wiele razy się zawiodłem.

 

Inna sprawa, że akurat ja niewiele mogę dać (lub nic), jeśli chodzi o moje wpływy gdziekolwiek – i całe szczęście, bo przynajmniej wiem, że jeśli ktoś mnie polubi to za to, jaki jestem a nie za to, co mogę dać.

 

3 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

daleko posunięta depopulacja, redukcja ludzkiej populacji o ponad 90%,

Ja już to gdzieś słyszałem. Dawna znajoma (TERF) chciałaby tak wytłuc facetów, zostawić tylko 10% najbardziej wartościowych genetycznie, żeby ich doić z nasienia. Nie muszę chyba dodawać, dlaczego stała się dawną znajomą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×