Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


lily was here

Rekomendowane odpowiedzi

17 godzin temu, Infinite Inanity napisał(a):

Teraz nie warto rzucać roboty o ile nie ma się nagranego czegoś nowego

Taaa tak gadają już od 2-3 lat a prawda jest taka że pracuje w takim miejscu pracy że każde inne byłoby o wiele lepsze. Jeden chłopak się zwolnił z dnia na dzień u mnie w firmie i pół roku był bezrobotny ale wolał to niż siedzenie w januszexie.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, z nogą już na szczęście dużo lepiej, bo w zeszły piątek tak bolało, że miałem ochotę sobie odciąć stopę albo zgłosić się na amputację nogi. :D 

 

Nadal mam lekko zaczerwienione i leciutko spuchnięte, ale nie jest, jak było, czyli połowa stopy spuchnięta i gorąca, i potworny ból. 

Maści nie pomagały, nic. Znalazłem w internecie, jak jakaś chirurg komuś radziła sodę oczyszczoną na spuchnięcie, i może to mi pomaga. Wieczorem przed spaniem sobie robię okład z ciepłej wody i sody i rano budzę się z mniejszym bólem i spuchnięciem. Nie jestem sprawny 100% fizycznie, ale chyba jest coraz lepiej. Na szczęście odbyło się bez SOR. :D 

 

Nie nadaję się na spotkanie z koleżanką Dalilą, na razie, a w ogóle dzisiaj super deszczowo jest, więc nawet nie ma pogody na wypad nad jezioro, chociaż kiedyś mi się zdarzyło moczyć za miastem w lesie, gdy była ulewa i burza, i było mega. :D W zeszłym roku latem. 

 

Więc no myślę, że przestanie boleć, pójdę sobie na dłuższy spacerek i jak coś to jestem ready, ale nie wiem, ile to potrwa... Wakacje się kończą powoli.

 

A ja sobie robię wkrótce kolejną sesję muzyczną, ściągam sobie zaraz Led Zeppelin i Genesis i będzie słuchane. :D 

Jak ktoś lubi jakieś albumy muzyczne niezłe, to chętnie sobie ogarnę z neta i przesłucham. Robię sobie kolekcję muzyki. 

Powoli kończę dyskografię Stevena Wilsona, a potem biorę się za Aphex Twin i lata 70 ogarniam potem. Led Zeppelin nie słuchałem chyba od czasów gimnazjum, z 15 lat jak nic. :D  Fajnie sobie będzie obczaić vinyl rip 24-bit na moim odtwarzaczu :D Super się słucha muzyczki. 

 

Pozdro, a w ogóle to czytam teraz książkę o himalaistach polskich. Wspinają się na Broad Peak w Pakistanie, ktoś tam szuka swojego brata, który zamarzł na szczycie. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Cześć, z nogą już na szczęście dużo lepiej, bo w zeszły piątek tak bolało, że miałem ochotę sobie odciąć stopę albo zgłosić się na amputację nogi. :D 

 

Nadal mam lekko zaczerwienione i leciutko spuchnięte, ale nie jest, jak było, czyli połowa stopy spuchnięta i gorąca, i potworny ból. 

Maści nie pomagały, nic. Znalazłem w internecie, jak jakaś chirurg komuś radziła sodę oczyszczoną na spuchnięcie, i może to mi pomaga. Wieczorem przed spaniem sobie robię okład z ciepłej wody i sody i rano budzę się z mniejszym bólem i spuchnięciem. Nie jestem sprawny 100% fizycznie, ale chyba jest coraz lepiej. Na szczęście odbyło się bez SOR. :D 

 

Nie nadaję się na spotkanie z koleżanką Dalilą, na razie, a w ogóle dzisiaj super deszczowo jest, więc nawet nie ma pogody na wypad nad jezioro, chociaż kiedyś mi się zdarzyło moczyć za miastem w lesie, gdy była ulewa i burza, i było mega. :D W zeszłym roku latem. 

 

Więc no myślę, że przestanie boleć, pójdę sobie na dłuższy spacerek i jak coś to jestem ready, ale nie wiem, ile to potrwa... Wakacje się kończą powoli.

 

A ja sobie robię wkrótce kolejną sesję muzyczną, ściągam sobie zaraz Led Zeppelin i Genesis i będzie słuchane. :D 

Jak ktoś lubi jakieś albumy muzyczne niezłe, to chętnie sobie ogarnę z neta i przesłucham. Robię sobie kolekcję muzyki. 

Powoli kończę dyskografię Stevena Wilsona, a potem biorę się za Aphex Twin i lata 70 ogarniam potem. Led Zeppelin nie słuchałem chyba od czasów gimnazjum, z 15 lat jak nic. :D  Fajnie sobie będzie obczaić vinyl rip 24-bit na moim odtwarzaczu :D Super się słucha muzyczki. 

 

Pozdro, a w ogóle to czytam teraz książkę o himalaistach polskich. Wspinają się na Broad Peak w Pakistanie, ktoś tam szuka swojego brata, który zamarzł na szczycie. 

A co Ci sie stalo, skaleczyles sobie stope, tak jak ktos pisal?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

A co Ci sie stalo, skaleczyles sobie stope, tak jak ktos pisal?

Poszedłem sobie popływać w takim quasi jeziorze, zalew, i się nadziałem na jakąś gałąź pod wodą z kolcem. Wyciągam i normalnie wracam, a nad ranem się budzę na następny dzień i o kurde. 

Trochę moja wina, bo przy wejściu do wody normalnie jak coś niebezpiecznego jest, to od razu wyciągam i wyrzucam, a tym razem to olałem, i poszedłem popływać. No i przy wychodzeniu z wody nadepnąłem na to, co powinienem był wyrzucić wcześniej z wody. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, KochamElcie napisał(a):

Poszedłem sobie popływać w jeziorze i się nadziałem na jakąś gałąź pod wodą z kolcem. Wyciągam i normalnie wracam, a nad ranem się budzę na następny dzień i o kurde. 

Trochę moja wina, bo przy wejściu do wody normalnie jak coś niebezpiecznego jest, to od razu wyciągam i wyrzucam, a tym razem to olałem, i poszedłem popływać. No i przy wychodzeniu z wody nadepnąłem na to, co powinienem był wyrzucić wcześniej z wody. 

A masz Europejska Karte Zdrowia na wszelki wypdek?

Jesli nie masz to zaaplikuj, nie musisz miec fizocznie karty, wystarczy, ze bedziesz na systemie i bedzie Cie obejmowalo ubezpieczenie zdropwotne w Unii, w razie takich naglych przypadkow.

https://www.nhs.uk/using-the-nhs/healthcare-abroad/apply-for-a-free-uk-global-health-insurance-card-ghic/

Dobrze, ze zakazenie sie nie rozeszlo, bo mozna wtedy wykitowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No słyszałem kiedyś o tej karcie, chciałem zaaplikować, ale nie mogłem znaleźć insurance number swojego, i potem zapomniałem. 

 

Gdzieś u matki mam ten papierek z Insurance, chyba sobie niedługo zaaplikuję o to. No ja w ogóle jakby zakażenie, to chyba by mnie nie przestało boleć, a jest ból coraz mniejszy i nie jest już tak spuchnięte, a drugą nogę do kolana mam w ogole jakiś inny kolor, więc pewnie by mi na całą nogę siadło i amputacja do kolana, masakra...

 

Tak to jest, jak się ma dłużej przerwę z wodą, to się machnie ręką i tyle. Jak w Anglii do bajorka chodziłem się moczyć, to zawsze wyrzucałem jakieś niebezpieczne rzeczy, jak coś było. A w Polsce głowa w chmurach, to co tam się stanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie mi ta soda oczyszczona pomaga, bo czytałem, że to antybakteryjne i antygrzybiczne... Same maści smarowałem przez 3 dni i dupa, a jak zacząłem okład z sody oczyszczonej i ciepłej wody robić na to wieczorami, to rano się budzę z mniejszym bólem... I mniejsze spuchnięcie. Dobrze, że znalazłem w necie radę jakiejś Pani Chirurg. 

 

Pewnie w tej gałęzi jakiś syf był i mi się dostał przez skórę, a soda może wyniszcza te bakterie. Teraz będę miał uraz do tego zalewu, szkoda trochę, bo tam, mimo że woda może nie jest czysta, to jest fajnie, bo super widok, niebo i zieleń. Jak sobie na plecach leżę, to widzę tylko niebo i zboże, super widok. :P 

 

Dzisiaj wychodzę spod prysznica i o kurde źle stanąłem, zaraz mnie zakuje, a tu nie zakuło, więc już jest lepiej i czuję ulgę, na szczęście. Boję się tylko, że mi coś zostało tam w skórze jakieś ciało obce, ale ja prdl, ale miałem mordęge przez weekend, dramat. xD

 

Już się nie mogę doczekać, jak sobie odpale muzyczke i pójdę na kolejną wycieczkę gdzieś. Trochę przykre, jakbym miał nagle stracić nogę, a nie dawno takie spacery super sobie zorganizowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Pewnie mi ta soda oczyszczona pomaga, bo czytałem, że to antybakteryjne i antygrzybiczne... Same maści smarowałem przez 3 dni i dupa, a jak zacząłem okład z sody oczyszczonej i ciepłej wody robić na to wieczorami, to rano się budzę z mniejszym bólem... I mniejsze spuchnięcie. Dobrze, że znalazłem w necie radę jakiejś Pani Chirurg. 

 

Pewnie w tej gałęzi jakiś syf był i mi się dostał przez skórę, a soda może wyniszcza te bakterie. Teraz będę miał uraz do tego zalewu, szkoda trochę, bo tam, mimo że woda może nie jest czysta, to jest fajnie, bo super widok, niebo i zieleń. Jak sobie na plecach leżę, to widzę tylko niebo i zboże, super widok. :P 

 

Dzisiaj wychodzę spod prysznica i o kurde źle stanąłem, zaraz mnie zakuje, a tu nie zakuło, więc już jest lepiej i czuję ulgę, na szczęście. Boję się tylko, że mi coś zostało tam w skórze jakieś ciało obce, ale ja prdl, ale miałem mordęge przez weekend, dramat. xD

 

Już się nie mogę doczekać, jak sobie odpale muzyczke i pójdę na kolejną wycieczkę gdzieś. Trochę przykre, jakbym miał nagle stracić nogę, a nie dawno takie spacery super sobie zorganizowałem.

Dobrze, ze odkaziles, jesli przechodzi to znaczy, ze bedziesz zyl.

Czasem zakazenie sie rozchodzi i widac to na skorze, wtedy potrzebny jest antybiotyk.

 

NIN mozna chyba znalezc na rzadowej stronie interenetowej gdybys nie mogl znalezc tej kartki. Lepiej byc zabezpieczonym, bo rozne rzeczy sie zdarzaja. Moj manager ostatnio gral w squasha i uszkodzil sobie noge, od tego dostal zakrzepu i musieli go szybko brac do szpitala, bo mu poszlo na pluca czy cos takiego. Niestety czasem od glupiej rzeczy moga sie zrobic powiklania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Dobrze, ze odkaziles, jesli przechodzi to znaczy, ze bedziesz zyl.

Czasem zakazenie sie rozchodzi i widac to na skorze, wtedy potrzebny jest antybiotyk.

 

NIN mozna chyba znalezc na rzadowej stronie interenetowej gdybys nie mogl znalezc tej kartki. Lepiej byc zabezpieczonym, bo rozne rzeczy sie zdarzaja. Moj manager ostatnio gral w squasha i uszkodzil sobie noge, od tego dostal zakrzepu i musieli go szybko brac do szpitala, bo mu poszlo na pluca czy cos takiego. Niestety czasem od glupiej rzeczy moga sie zrobic powiklania.

No, jeszcze nie wypadam z gry. :D

 

Jakby nie internet i że ktoś tam pytał, że spuchnięcie i nie przechodzi, a tam rada od jakiejś chirurg, że okład z ciepłej wody i sody oczyszczonej, to pewnie dalej bym się zwijał z bólu. A soda oczyszczona też kosztuje grosze. Jakieś maści też mam na spuchnięcie i ból, to po nich też czuję ukojenie... 

 

No ale najlepiej jest, jak rano się budzę, to przez noc organizm chyba z tym walczy jakoś i budzę się, a tutaj już coraz mniej spuchnięte i nie boli aż tak, więc na szczęście się udało z tym wygrać. No ale wieczorami przed spaniem sobie ten okład robię z sody i jest OK. 

 

A u mnie dzisiaj od rana ulewa i deszcz, to też super, bo poziom w rzekach i strumykach wzrośnie po upalnym lecie, więc jak wyleczę nogę, to sobie skoczę za miasto do strumyka w lesie tam, gdzie pływają rybki i ważki latają, gdy jest słoneczny dzień. Tam jest piasek wod wodą i widać co jest na dnie, więc bez niespodzianek. 

 

Jak poszedłem parę tygodni temu i ciało zanurzone w zimnej wodzie, a na głowę mi słońce świeci, to było coś. Pragnę znowu tego doświadczyć. 

 

A najgorsze jest to, że w czwartek czuję ból, a w sobotę ślub przecież bierzemy w grze z Zosią, już się bałem, że w szpitalu skończę, a Zosia wbija, a Filipa nie ma i ślubu nie będzie, na szczęście się udało, i się ohajtaliśmy :D Na stronie internetowej gry, to na moim profilu już jest, że ożeniłem się z Zosią i nawet lśniący pierścionek mam i nasze imiona na zawsze razem, pobrali się 11 lipca 2026. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.07.2026 o 18:15, KochamElcie napisał(a):

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

To ty blokujesz forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

To ty blokujesz forum?

Nie, kiedyś blokowałem, ale mi grozili i skasowałem kod do blokowania, ale to w zeszłym roku ostatni raz blokowałem.

 

I jak mi piszą, że to ja blokuję, mimo że od dawna nie blokuję, to mnie denerwuje ostro. 

 

Nie to nie ja blokuję, blokowałem kiedyś przez dwa dni, ale to było jakoś pod koniec zeszłego roku, od dawna nic nie blokuję. 

Pamiętam jak RymCym ze skargą leciał do admina i wysyłał mu info do mojej matki na fejsie, ja prdl. A inni blokują i dobrze jest, tylko na mnie już skargi i groźby. 

 

Nie, to nie ja blokuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Nie no tu pol dnia zablokowane, nie mogę wejść, tylko ja mam ten problem?

Nie tylko, u mnie tez 504 albo 502, dzisiaj nie mogłem edytować postu albo jak napisałem post to 502 gateway.

 

Pewnie znowu ataki DDOS czy coś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, KochamElcie napisał(a):

Mnie się trochę pierwsza połowa nie podobała, bo dużo fauli, a jak Anglicy wlepili gola, to zaczęli za bardzo defensywnie grać jak dla mnie, w ogóle piłki nie gonili tylko obrona i myślę, że to ich zgubiło.

No, Argentyńczycy przejęli piłkę i próbowali do skutku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Dobrze mi się zdaje że Argentyna broni tytułu? Ja pierdole jak ciepło. Chce nad wodę natychmiast ale mam okres jeszcze @KochamElcie. To jest życie chłopcy 1/4 każdego miesiąca jesteście jakby chorzy i tak przez 40 lat XD

Dzisiaj piękna pogoda, idealna żeby popływać, i to po świeżym deszczu. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×