Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

Dziękuję Kalebx,

Entuzjazm jednak trochę opadł jest prawie 3h bez papierosa i chetnie bym zapalił, za to byłem na rowerze i kupiłem trochę smakołyków, schodzenie benzo też zaczynam odczuwać. Sęk w tym ze ja od zawsze po dużej dawce benzo na drugi dzień , tak godzinę po przebudzeniu mialem swietny nastrój i motywacje. Zaraz po przebudzeniu jest zamulka tak przez około godzine, dwie ale potem jest bardzo fajnie.

Niech ktoś mnie zmotywuje żebym nie sięgnął dziś po papierosa, w planach mam rzucanie stopniowe ale jest to ryzykowne. Jutro biore 20 mg paroksetyny i zobaczymy jeszcze tydzien jak to się będzie kręcić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx no wiesz wiadomo, że przyda sie odpoczynek od chemii.... ale z drugiej strony przy 3 razie ataki moje były jeszcze wieksze niz za 1 i drugim razem.... po prostu hardcore... myślałem że odlatuje... nie pamiętasz jaki tu spanikowany wróciłem... ;-)

ale co zrobić... może błedem było też to, że za pierwszym razem parogen bralem 6 miesiecy i zaczelem juz schodzic a za drugim 8.... po prostu było tak fajnie ze stwierdziłem, że jestem normalny i piguły nie potrzebne... ale okłamałem się.... na ileś tam zapas w organizmie starczył...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałam takich akcji jak niektórzy piszą... Po prostu lęki, niepokoj i zawroty głowy ale takie które pozwalaly mi zyc - chodziłam na uczelnie, uczyłam się, basen, jakies mecze i imprezy. Tylko ten niepokój i nakgroszy brak poczucia równowagi. :/

Przy wchodzeniu na paro nie miałam żadnych skutków ubocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja przygoda z paro powoli będzie się kończyć. Dziś jest 15 dzień , moje libido jest nie żywe, nie mam w ogóle orgazmu od tygodnia choćbym nie wiem co robił. Niestety ale nie mogę tego zaakceptować, po konsultacji z lekarzem mam zmniejszyć, dawkę z 20 na 10 a jeśli nie bedzie poprawy to brac co drugi dzień , w następnej kolejności odstawić i zmienić na inny lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja przygoda z paro powoli będzie się kończyć. Dziś jest 15 dzień , moje libido jest nie żywe, nie mam w ogóle orgazmu od tygodnia choćbym nie wiem co robił. Niestety ale nie mogę tego zaakceptować, po konsultacji z lekarzem mam zmniejszyć, dawkę z 20 na 10 a jeśli nie bedzie poprawy to brac co drugi dzień , w następnej kolejności odstawić i zmienić na inny lek.

A wystarczy dodać chociaż 10 mg mianseryny na dobę, żeby libido w pewnym stopniu wróciło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Escitalopram najbardziej mi pomógł na nastrój. Bo byłam już w punkcie odstawienia leków i miałam kilka miesięcy nie brania paroxetyny, to był horror i jak dostałam escitalopram to już w drugim miesiącu mi pomógł. Na nastrój ogólnie. Ale miałam skutki uboczne. Ale naprawdę jakoś pomógł wtedy. Miałam obniżony zespół odstawienia a brałam 10 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grabarz666,

Zastanawiam się nad tym cały czas czy dodać coś czy zejść całkiem powoli. Noe wiem co na to lekarz powie, jak obniże dawkę na paro to niewiele mi to da jeśli chodzi o lęki , a czuję że zaczyna być lepiej mam mniejsze lęki, większy luz, ogólnie czuję że to coś działa. Kurdeeeee ale libido nie przeboleje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grabarz666,

Zastanawiam się nad tym cały czas czy dodać coś czy zejść całkiem powoli. Noe wiem co na to lekarz powie, jak obniże dawkę na paro to niewiele mi to da jeśli chodzi o lęki , a czuję że zaczyna być lepiej mam mniejsze lęki, większy luz, ogólnie czuję że to coś działa. Kurdeeeee ale libido nie przeboleje.

30 mg mianseryny i (lub) bupropion 300 mg powinno postawić wacka na nogi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grabarz666,

Zastanawiam się nad tym cały czas czy dodać coś czy zejść całkiem powoli. Noe wiem co na to lekarz powie, jak obniże dawkę na paro to niewiele mi to da jeśli chodzi o lęki , a czuję że zaczyna być lepiej mam mniejsze lęki, większy luz, ogólnie czuję że to coś działa. Kurdeeeee ale libido nie przeboleje.

30 mg mianseryny i (lub) bupropion 300 mg powinno postawić wacka na nogi ;)

Ta, ale za to waga pójdzie w górę po mianserynie i tak zle i tak nie dobrze, bupropion to mu znowu lęki wypierdoli na maxa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie zmniejsze dawkę zobaczę czy w ogóle ożyje, generalnie nie czuje tego blusa co wcześniej , nie chce mi się fantazjować , nie myślę o tym i jestem znieczulony na masturbacje ( mechaniczna zabawa bez tego rosnącego podniecenia w trakcie) orgazm i wytrysk nie do osiągnięcia, sucho bardzo , porannych wywodów brak , pełny wzwòd jest ciężki do osiągnięcia i szybko spada. Musi to się zmienić. Reszta ubokow minęła prawie całkowicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta, ale za to waga pójdzie w górę po mianserynie i tak zle i tak nie dobrze, bupropion to mu znowu lęki wypierdoli na maxa.

To wcale nie jest pewnik.

No to niech spróbuje, ja w każdym razie nie znam nikogo kto by nie przytył po mianserynie, co do buropionu to na początku masakruje lęki i chodzisz rozdygotany na maxa, przy nerwicy ten lek to nie porozumienie i nawet nie ma sensu do niego podchodzić, poza tym cena jest masakryczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę 30mg Mianseryny typowo na sen do Fluoksetyny. Pierwsze dni to wilczy apetyt szczególnie na słodycze. Trzeba się dobrze pilnować aby za dużo nie przytyć, ale to mały szczegół w porównaniu z dobrym snem.

Fluo sporo kastruje, ale mianseryna pewną część tego niweluje. Wzwód jest, libido mniejsze i trudniej osiągnąć orgazm.

Uważam, że mianseryna/mirtazapina powinna być obowiązkowo do większości SSRI.

 

Martwienie się o libido jeśli ktoś regularnie nie współżyje nie powinno przesłaniać zdrowia psychicznego, bo co nam po libido jeśli regularnie wali się tylko konia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie to podpowiedzcie co robić czy całkiem zrezygnować z paroksetyny czy na razie zmniejszyć dawkę jak mówił lekarz , czy zmienić na inne ssri i dorzucić mianseryne. Bo już nie wiem co robić . Szczerze mówiąc to całkowity brak orgazmu przez tyle dni jest dla mnie strasznie depresyjne, jestem w związku wiec to nie jest tak że chce sobie "zwalić".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×