Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica a wyrostek


xkalax

Rekomendowane odpowiedzi

Widziałam już tu kilka tematów na ten temat, ale żadnych podobnych do mojego problemu. 
 

Otóż od ok. ponad miesiąca zaczęłam odczuwać bóle w prawej stronie brzucha w okolicach pachwiny i pępka. Pierwsze co mi przyszło na myśl to wyrostek albo jajnik. Poszłam do ginekologa, ginekolog po badaniu USG wykluczył problemy z macicą i jajnikami, po uciskaniu brzucha po prawej stronie i brak reakcji z mojej strony wykluczył też wyrostek. Bóle jednak się nasilały i przeniosły się w góre brzucha pod żebrem, więc udałam się do lekarza rodzinnego, który po badaniu moczu i USG jamy brzusznej stwierdził kamice nerkową i dał mi skierowanie do szpitala na urologię. 
Na urologi pobrano mi krew i oddałam ponownie mocz do badania, i ponownie USG jamy brzusznej. Lekarz w szpitalu potwierdził kamień w nerce, ale dla pewności wysłał mnie jeszcze na tomografię komputerową, bo podzieliłam się z nim moimi obawami że może być to wyrostek. 
Na tomografii komputerowej wszystko w normie, okazało się że mam w jelitach kamienie kałowe i to prawdopodobnie one wywołują bóle. Zatrzymano mnie na noc na obserwacji i dano coś do picia na przeczyszczenie i wypuszczono do domu. Bóle brzucha pod żebrem z prawej strony ustąpiły po kilku dniach od wizyty w szpitalu, ale znowu przeniosły się na dolny odcinek brzucha, ból koncentruje się w pachwinie, promieniuje na biodro i udo. Byłam dzisiaj znowu u rodzinnego z wypisem ze szpitala i powiedziałam mu że być może jakoś przeoczyli na tomografii ten wyrostek bo znowu mnie boli na dole brzucha, to powiedział że na tomografii rzadko co da się coś przeoczyć i że promieniowanie bólu leży po stronie jelita i przepisał coś nowego na przeczyszczenie. Sama już nie wiem czy niepotrzebnie sobie wmawiam ten wyrostek czy może faktycznie mam się czego obawiać. Dodam że od razu po wyjściu ze szpitala naczytałam się że kamienie kałowe mogą przyczynić się do zapalenia wyrostka i może na tomografii jeszcze nie było stanu zapalnego a teraz się mógł nasilić? Między pobytem w szpitalu a dniem dzisiejszym mija równy tydzień.

Nie wiem już czy to moja nerwica płata mi figle, czy depresja się znowu nasiliła bo mam ostatnio w życiu gorszy okres czy może nabawiłam się hipochondrii? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, xkalax napisał:

Nie wiem już czy to moja nerwica płata mi figle, czy depresja się znowu nasiliła bo mam ostatnio w życiu gorszy okres czy może nabawiłam się hipochondrii? 

Gdyby to był wyrostek to gwarantuje, że nie chodziłabyś sobie przez miesiąc po lekarzach, bo nawet nie byłabyś w stanie, tylko dawno byś już leżała z zapaleniem otrzewnej po rozlaniu wyrostka. Zresztą teraz już nie operuje się od razu zapalenia wyrostka, odeszło się od natychmiastowego wycinania. Najpierw w miarę możliwości stosuje się antybiotykoterapię, a zabieg robi się po kilku dniach jak zapalenie się wyciszy. Z tym, że z tego co opisujesz to nawet nie wygląda na wyrostek.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.04.2022 o 12:16, acherontia styx napisał:

A na co w takim razie? Myślałam zawsze że wyrostek boli gdzieś w okolicy pachwiny i biodra. Ciągle sie zamartwiam że w każdej chwili może pęknąć i że właśnie wyląduje z zapaleniem otrzewnej w szpitalu

 

21 godzin temu, Dryagan napisał:

@xkalax potwierdzam co napisała @acherontia styx - przy wyrostku jest taki ból, że chodzić za bardzo nie można. Miałem kilka lat temu operację, to wiem. A diagnostyka też jest prosta, nie ma możliwości, żeby w szpitalu nie wykryli, że masz stan zapalny.

No właśnie ciągle mam myśli że może przez te jelita coś przeoczyli, naczytałam się że wyrostek nie jest wcale taki łatwy w diagnostyce, ciągle siedze na necie i czytam od razu każdy objaw który mi się pojawi, mega już to męczy. Ale najwięcej czasu poświęcam właśnie temu wyrostkowi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@xkalax ból jest raczej bliżej pępka niż pachwiny, natomiast prosta próba, jak masz zapalenie wyrostka i się położysz na plecach za nic nie zegniesz prawej nogi - tak boli. Generalnie to nawet schylić się nie można. 

Chyba sobie wmawiasz jakieś rzekome przewlekłe zapalenie wyrostka - takiej choroby jednak po prostu nie ma. Nie dałabyś rady chodzić tyle dni z zapaleniem wyrostka po prostu. A tak serio to wystarczy zrobić morfologię, żeby wiedzieć czy jest stan zapalny, nie trzeba nawet usg. Wmawiasz sobie wyrostek a diagnozę przecież otrzymałaś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, xkalax napisał:

naczytałam się że wyrostek nie jest wcale taki łatwy w diagnostyce,

Nie, standardowe zapalenie wyrostka jest banalne w diagnostyce. Kilka prostych testów i od razu wiadomo czy można podejrzewać wyrostek czy nie. Sama 14 lat temu miałam wycinany wyrostek i lekarz w szpitalu po 5 minutach badania fizykalnego stwierdził, że to wyrostek i konieczna operacja, bez czekania na wyniki badań laboratoryjnych. Zresztą zlecili je dopiero po przyjęciu na oddział, a o USG czy tomografii nikt nawet nie myślał. I tak jak już wspominałam wcześniej, nie ma opcji żeby z wyrostkiem chodzić sobie chociażby kilka dni, a co dopiero miesiąc. Ja po 12h od momentu jak zaczęło mnie boleć już byłam na stole operacyjnym, a w międzyczasie chodziłam jeszcze tylko dzięki lekom podanym domięśniowo, bo to było w szkole i wezwali pogotowie, które stwierdziło na początku, że to albo kolka albo wyrostek i jak lek nie pomoże to mam jechać do szpitala. Lek pomógł, ale na niecałe 2h.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×