Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 4.02.2026 o 00:58, Doktor Indor napisał(a):

Ja mam wrażenie że tu nie chodzi o doświadczenie seksu a o poczucie niższości napędzane tym, że się go nie doświadczyło, a inni tak (choć wcale nie wiadomo, ilu z tych „innych” tak). A prawda jest taka, że nie ma takiej ilości cipek, tudzież innych otworów kloacznych i nie tylko, które wyleczą poczucie niższości. Samoocena nie kryje się na dnie nawet najpiękniejszej farfeluny.

Chciałem sie umówić do psychiatry na NFZ to terminy są dopiero na maj 🫤 kurde masakra 😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Chciałem sie umówić do psychiatry na NFZ to terminy są dopiero na maj 🫤 kurde masakra 😔

Ja mając pakiet w medicover czy tam innym luxmedzie (nigdy nie pamiętam) dostałem termin na za miesiąc (na krótką teleporadę – tylko wypisanie recepty, nie potrzebuję nic więcej). Też słabo biorąc pod uwagę, że to jest płatna usługa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja mając pakiet w medicover czy tam innym luxmedzie (nigdy nie pamiętam) dostałem termin na za miesiąc (na krótką teleporadę – tylko wypisanie recepty, nie potrzebuję nic więcej). Też słabo biorąc pod uwagę, że to jest płatna usługa.

Ja już naprawdę nie daję rady 🫤 jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.02.2026 o 13:40, Doktor Indor napisał(a):

Ja mając pakiet w medicover czy tam innym luxmedzie (nigdy nie pamiętam) dostałem termin na za miesiąc (na krótką teleporadę – tylko wypisanie recepty, nie potrzebuję nic więcej). Też słabo biorąc pod uwagę, że to jest płatna usługa.

Chyba są już usługi tylu recepta przez internet. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.02.2026 o 15:05, Hurricaner27 napisał(a):

jeszcze przez tego penisa też nie chce mi się żyć 

Ale wiesz, że dopóki o nim nie gadasz to nikt nie ma pojęcia?

 

  

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

W sumie niegłupie, ja mam gówno nie historię leczenia

Jeśli bierzesz tabsy to w IKP jest ślad

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

W sumie niegłupie, ja mam gówno nie historię leczenia

No to może pora zacząć mieć 🙂 Choć moja historia leczenia to też gówno, jedynie przepisywanie leków. Ale zawsze coś. Terapia i tak się nie liczy, bo terapeuta to nie lekarz, więc mała strata (pod tym względem), że już jej nie ma.

 

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Ale wiesz, że dopóki o nim nie gadasz to nikt nie ma pojęcia?

Ja w ogóle mam wrażenie, że faceci przywiązują zbyt dużą wagę do rozmiaru penisa. I to do długości, gdzie podobno bardziej liczy się jego grubość, ale moim zdaniem żaden penis nie zrekompensuje chujowego wyglądu i charakteru – i odwrotnie, jak ktoś jest fajny i o siebie dba, to penis nie ma takiego znaczenia. No ale trzeba byłoby zapytać kogoś, kto jest koneserem penisów, bo ja sobie mogę tak gadać, jak mi się wydaje.

 

Ale z cipkami tak jest. Są cipki ładniejsze i mniej ładne, ale to nie gatunek cipki ma znaczenie, a twarz, ogólny wygląd ciała, no i charakter – on bardzo dużo daje, choć chyba mniej u dziewczyny niż u faceta (tzn. uprawiałbym sztukę miłości z panią, która mnie pociąga, ale wkurwia niemiłosiernie, a wygoniłbym z łóżka taką, która jest super osobą, ale ma ciało, nazwijmy to, nie w moim typie).

 

Ale ciało, a nie samą waginę. Tam się przecież nie patrzy i tak, tylko się tego używa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale co tam oglądać? :D

No teoretycznie nic 😛 skóra i mięśnie, ale w sumie to samo można powiedzieć o każdej części ciała 😛 jak pierwszy raz widziałem na żywo waginę, to wydawała mi się ucieleśnieniem piękna. Ale może to się nie liczy. Kolejne razy już nie wzbudzały takich zachwytów, mimo że przedmiot obserwowany nie zmienił żadnych swoich właściwości. 

Tak więc uczucia i emocje nie śledzą prawdy po prostu na temat aktualnego stanu zewnętrznych obiektów. Zawsze było to dla mnie argumentem na rzecz odrzucenia emocji jako takich, jako chaotyczne i bezsensowne. Ale ostatnio wpadłem na to, że emocje i uczucia śledzą całe ciągi właściwości w czasie dla danego obiektu. Albo nawet ciągi wszystkich interakcji z danym obiektem w czasie.  W sumie może oczywiste z punktu widzenia działania mózgu, ale musiałem sobie to sformalizować w głowie. Xd

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

No to może pora zacząć mieć 🙂 Choć moja historia leczenia to też gówno, jedynie przepisywanie leków. Ale zawsze coś. Terapia i tak się nie liczy, bo terapeuta to nie lekarz, więc mała strata (pod tym względem), że już jej nie ma.

 

Ja w ogóle mam wrażenie, że faceci przywiązują zbyt dużą wagę do rozmiaru penisa. I to do długości, gdzie podobno bardziej liczy się jego grubość, ale moim zdaniem żaden penis nie zrekompensuje chujowego wyglądu i charakteru – i odwrotnie, jak ktoś jest fajny i o siebie dba, to penis nie ma takiego znaczenia. No ale trzeba byłoby zapytać kogoś, kto jest koneserem penisów, bo ja sobie mogę tak gadać, jak mi się wydaje.

 

Ale z cipkami tak jest. Są cipki ładniejsze i mniej ładne, ale to nie gatunek cipki ma znaczenie, a twarz, ogólny wygląd ciała, no i charakter – on bardzo dużo daje, choć chyba mniej u dziewczyny niż u faceta (tzn. uprawiałbym sztukę miłości z panią, która mnie pociąga, ale wkurwia niemiłosiernie, a wygoniłbym z łóżka taką, która jest super osobą, ale ma ciało, nazwijmy to, nie w moim typie).

 

Ale ciało, a nie samą waginę. Tam się przecież nie patrzy i tak, tylko się tego używa.

No ja mam grubość penisa 15 cm więc gruby jest ale długość mizerna. Może nie wyglądam jakoś strasznie ale też się kobiety za mną nie oglądają, chociaż usłyszałem parę razy ale to już od mężatek od koleżanek z pracy i od siostry szwagra że dobrze wyglądam. Trochę mam nadwagę ale z twarzy jeszcze nie jest tak źle. Najgorszą wadą jest mój charakter, moja taka niezaradność życiowa i siusiak 🫤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×